A teraz będzie inaczej

 A teraz będzie inaczej

A teraz będzie inaczej. Bo na całym świecie jest tyle zła, że nie ma sensu pisać o rzeczach ponurych, drapieżnych, brutalnych czy dramatycznych. Po co dopisywać kolejne tragi-wersy? Dla kogo? Dla tych ludzi zmęczonych życiem w Polsce, których mijam codziennie, idąc przez „moje” miasto? I czy naprawdę uważam, że jest ich tak wiele, czy naprawdę nie zauważam wokół niczego dobrego? Czemu nie potrafię czy nie chcę – opisać w swoich artykułach nadziei, podarować ludziom dobroczynnej porcji lukru?…

więc teraz będzie inaczej. Tym razem będzie o rzeczach dobrych, a nie złych…

Bo na całym świecie jest wiele zła, i wiele dobra. Świat nie jest czarno-biały. Świat jest szary, a szarość, to piękny, obszerny kolor. To nieprawda, że szczepionki są tylko złe albo tylko dobre. To nieprawda, że dobre jest tylko masło, a margaryna tylko zła, bo zawiera właściwości rakotwórcze. Jak człowieka stać wyłącznie na chleb i masło, na podstawowe rzeczy i potrzeby, to w zamian masła zastosuje margarynę, bo tańsza, dzięki czemu będzie mógł zakupić sobie jeszcze herbatę albo proszek do prania. W zależności od środków – i materialnych, i wewnętrznych: duchowych, intelektualnych – którymi dysponujemy, zawsze musimy stosować weryfikację naszych potrzeb i decydować się na praktyczne, realne rozwiązania. Niezdrowa margaryna jest niezdrowa wtedy, gdy człowiek używa jej dla wygody – bo masło jest twarde i trudno się rozsmarowuje,  a margaryna jest miękka i życzliwa w obsłudze. To nie ona (margaryna) jest niezdrowa, to postawa życiowa jest niezdrowa, gdy człowiek potrafi widzieć tylko biel i czerń, gdy nie widzi skali szarości. Dla ludzi, których nie stać na masło, którzy wybierają margarynę na podstawie zimnej, rozsądnej kalkulacji swoich zasobów pieniężnych, margaryna będzie zdrowa, bo pozwala im przetrwać, przeżyć.

Pewna kobieta zapragnęła schudnąć – zadbać o siebie – i zauważyłam, że odżywia się niezdrowo. Jej dieta zaczęła polegać na głodowych porcjach. Zaproponowałam jej, że nie tędy droga. Nie jestem dietetykiem, moje „rady” wynikały tylko z dobrej woli, chęci udzielenia jej wsparcia, pomocy – w takiej postaci, jaką realnie mogłam jej zaproponować. Zasugerowałam więc następujące rozwiązanie: może zamiast białego makaronu, ryżu i chleba, spróbujesz jeść produkty razowe, brązowe? Stwierdziła, że nie stać jej finansowo na takie rozwiązanie: produkty razowe dobrej jakości są droższe, a te z białej niezdrowej mąki – tańsze, więc jest zmuszona spożywać te tańsze, ograniczając jedynie gramaturę posiłków. Skinęłam głową ze zrozumieniem i nie drążyłam tematu. Trzeba tolerować ludzi takimi, jakimi są.

Ta kobieta posiadała na półce w łazience całą „baterię” kremów, odżywek, balsamów, perfum, szeroko pojętych kosmetyków. Zarówno ceny jednostkowe tych produktów, jak i ich ilość, suma – robiły duże wrażenie. Bez wszystkich tych kosmetyków – można szczęśliwie żyć. W ich zamian – kupując zdrowszą, o lepszej jakości żywność. To jest kwestia weryfikacji swoich potrzeb. Ja nie kupuję masy kosmetyków, w zamian stać mnie na razowy makaron i kawę, którą lubię. Ta kobieta w rzeczywistości nie chciała z niczego zrezygnować, chciała zachować wszystko – i kosmetyki, i urodę zewnętrzną, i szczuplejszą figurę, i biały makaron w głodowych ilościach.

A teraz będzie inaczej 1

Ta kobieta była bardzo sympatyczna i urocza, miała dużo zalet. Jej wadą natomiast była naiwna ufność w biel i czerń – nieumiejętność dostrzegania skali szarości i powiązań między realną rzeczywistością, na jaką nie mamy wpływu, a własnymi potrzebami, pragnieniami, dążeniami i oczekiwaniami, na które mamy ogromny wpływ.

Odwołam się teraz do taoistycznej przypowieści:

W pewnej wiosce mieszkał zacny Mistrz. Pewnego dnia do Mistrza przybiegł zdyszany, rozemocjonowany człowiek (mieszkaniec wioski) i powiedział:

-Mistrzu, wyszło na jaw, że ten a ten mieszkaniec naszej wioski jest złodziejem!

-Tak – odparł Mistrz – ale ten sam człowiek wybitnie pięknie gra na flecie.

Człowiek, który przyniósł Mistrzowi złe nowiny, zakłopotał się. Podziękował Mistrzowi za mądre słowo i odszedł z pokorą do swoich zajęć, wyciągnął własne wnioski, pojął swą krótkowzroczność i zrozumiał. Pogodził się z otrzymaną od Mistrza nauką, poczuł się mądrzejszy, poszerzył swoją perspektywę. W domu Mistrza zapanowała cisza.

Po pewnym czasie do Mistrza przybiegł inny zdyszany, rozemocjonowany człowiek (inny mieszkaniec wioski) i powiedział:

-Mistrzu, wyszło na jaw, że ten a ten mieszkaniec naszej wioski wybitnie pięknie gra na flecie!

-Tak – odparł Mistrz – ale on jest także złodziejem.

Koniec przypowieści, przytoczonej z pamięci…

Świat na każdym kroku zadaje psikusy i zagadki logiczne do rozwiązania. I każdy z nas mierzy się z nimi i rozwiązuje tak, jak potrafi. I to jest dobra strona świata. Zła strona świata polega na tym, że ludzie bardzo często chcą rzeczy przeciwnych do tych, które zgłaszają głośno jako swoje pragnienia.

Wszystko jest kwestią woli i umiejętności weryfikowania swoich potrzeb, w zależności od tego, co życie przynosi. Gdy nie przejawiamy woli podjęcia tej weryfikacji, wtedy dzieje się prawdziwe zło: rozgoryczenie, poczucie przegranej, rozczarowanie światem, poczucie, że ma się związane ręce, że nie można mieć tego, czego się pragnie.

Więc jednak optymistyczna i budująca jest ta nowina, że jednak można mieć to, czego się pragnie – wystarczy wziąć wybór we własne ręce, nie bać się spojrzeć na swoje położenie z innej strony. Wystarczy tylko odrobinę wychylić się poza utarty schemat (poza biel i czerń), by zobaczyć więcej (skalę szarości) – i właśnie wtedy odkrywamy wielkie porcje dobroczynnego lukru dokładnie w tych miejscach i aspektach rzeczywistości, których ani trochę nie podejrzewaliśmy o słodką zawartość, które zawsze wcześniej traktowaliśmy jako dramatyczne i niesprzyjające.

Inna kobieta zwierzyła mi się, że jest bardzo smutna i zmęczona życiem, bo nie ma czasu i nie stać jej na wakacje. A nie była na wakacjach już od 10. lat i bardzo ich potrzebuje i pragnie. Zwierzając się, miała łzy w oczach, rzeczywiście cierpiała z racji swojego położenia, los nie chciał jej podarować tego, czego pragnęła. Powiedziałam jej, że mnie okłamała: jej utyskiwania na złą rzeczywistość nie posiadały źródła, poparcia w faktach, były zwyczajnie nieprawdą.

A teraz będzie inaczej 2

Ta kobieta pracuje w korporacji, posiada samochód i działkę w szczerym lesie. Powiedziałam jej, że jest nieprawdą, iż nie ma czasu na wakacje: prawdą jest, że nie chce mieć czasu na wakacje. Przecież pracuje w korporacji, w oparciu o umowę o pracę, już od paru ładnych lat. Co roku korporacja „wysyła” ją na wakacje, bo suche przepisy są takie, że kobieta musi wziąć „ciurkiem” dwa tygodnie urlopu, a ten urlop – ma płatny. Powiedziałam jej, że jest nieprawdą, iż nie stać jej na wakacje: prawdą jest, że starcza jej na proste, normalne, zwykłe życie, a proste, normalne, zwykłe wakacje mieszczą się w realnych kosztach takiego życia.

-Wystarczy, że wsiądziesz w samochód i pojedziesz nim na swoją działkę w szczerym lesie. Rozbijesz namiot. I tak pożyjesz przez dwa tygodnie. Będziesz jadła to samo i za takie same ceny, co w domu. Do tego mniej wydasz na paliwo, bo samochód będzie stał zaparkowany, nie będziesz musiała nim codziennie dojeżdżać do pracy. Będziesz spacerowała po lesie, miała czas na swoje refleksje, na ludzki oddech. I odpoczniesz. Będziesz miała swoje upragnione wakacje – powiedziałam.

W odpowiedzi się rozpłakała, poczuła się jeszcze gorzej. Okazało się, że w rzeczywistości ta kobieta nie chce wakacji i odpoczynku. Ona chciała podróży za granicę, pobytu w hotelu, dostępu do egzotycznego morza. A na te wszystkie rzeczy nie było jej stać. Więc na czas corocznego urlopu – znowu została w domu, w mieszkaniu w bloku, z głową w komputerze, nudząc się i cierpiąc, i narzekając na to, jaka jest zmęczona i jak bardzo na nic jej nie stać.

Najczęściej wystarcza banalna weryfikacja swoich potrzeb, i życie zaczyna nam sprzyjać. I to są dobre, nie złe, nowiny.

Justyna Karolak

Do zilustrowania artykułu wykorzystano kadry ze znanej i pięknej gry komputerowej pt.: „Contrast” (producent gry: Compulsion Games; wydawca gry: Focus Home Interactive; data premiery gry: 15.11.2013.).

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *