Abrakadabra

Abrakadabra

Żyjemy w czasach cudów, pełnych niesamowitych zjawisk i magii – czasach, które najkrócej można by streścić i spisać jednym słowem – abrakadabra.

Jesteśmy światkami niespotykanego rozrostu ludzkich możliwości. Dziewięćdziesiąt procent ze wszystkich naukowców ludzkości, którzy kiedykolwiek żyli, z powodu zwiększenia liczebności naszej populacji, żyje jeszcze obecnie. Jest to fakt niezwykły, mityczny – i właśnie zbieramy jego skutki.

Rozrost naukowych możliwości jest tak dynamiczny, że przemysł, czyli inaczej „technologia stosowana”, nie jest w stanie za nim zdążyć i go skonsumować. Zdążyć wytworzyć „produkt” przed kolejnym przełomem, który czyni poświęcone wydatki zmarnotrawionymi.
Po co budować elektrownię fuzyjną ITER we Francji, kosztem dziesięciu miliardów euro, opartą o technologię tokamak, która będzie przestarzała w momencie ukończenia w 2019 roku – kiedy w trakcie jej tworzenia, w Skunk Works, opracowano technologię CFR, która pozwala uzyskać dziesięciokrotnie większe możliwości (moc wytwarzana do pobieranej przy fuzji).

Pierwsze opracowanie sekwencji genów człowieka, HGP – projekt genomu ludzkiego – zajęło ponad dziesięć lat i kosztowało trzy miliardy dolarów. Podczas gdy współcześnie, koszt sekwencjonowania jest ponad tysiąckrotnie mniejszy. Żeby oszczędzić te wydatki, wystarczyło poczekać zaledwie kilka lat na lepsze i szybsze, sekwencjonujące genom, maszyny.

Przemysł samochodowy zastanawia się nad produkcją samochodów elektrycznych, podczas gdy od wielu dziesięcioleci istnieje dużo lepszy patent – ogniwa paliwowe. Pomimo tego, coraz częściej słychać o samochodach na baterie, bo ciągle, w przypadku ogniw paliwowych, mieliśmy przeszkodę pozornie nie do pokonania: konieczność użycia jako katalizatora – platyny. Przełom toruńskiego profesora Jerzego Łukasiewicza sprawił, że wystarczą chitynowe pancerze krabów. No i gdzie teraz podzieją się te wszystkie zaprojektowane, ale niewybudowane – elektryczne maszyny?

Abrakadabra 1
Podobnych przykładów jest bardzo wiele. Nie nadążamy za zbyt szybko zmieniającą się rzeczywistością…

W najbliższych latach powstaną setki tysięcy nowych firm, których biznesplan sprowadzać się będzie do zasady: „weź X i dodaj do niego sztuczną inteligencję”.

Sztuczna inteligencja wkrótce zacznie rozumieć potoczną ludzką mowę. Przyda się wszędzie, będzie osobistym asystentem ratującym zdrowie i ułatwiającym życie – odpowiadającym na codzienne pytania. Nawet zrobotyzowane maszyny do oczyszczania pól uprawnych (aby nie stosować pestycydów), będą stosowały sztuczną inteligencję do rozpoznawania liści chwastów, na tle liści produktywnej rośliny.

Przyszłość już tu jest – pozostaje tylko nierównomiernie rozłożona. Właśnie dlatego, gdy wyglądamy poza okno, nadal jej w pełni nie widzimy.

W genetyce, pochodząca z 2012. roku technologia CRISPRs (clustered regularly interspaced short palindromic repeats) w ciągu ostatniego roku dokonała więcej, niż osiągnięcia całej historii genetyki do tej pory. Dzięki niej mamy obecnie możliwość rozkładania sekwencji nukleotydów na czynniki pierwsze i składania ich w dowolnej konfiguracji, jak domek z klocków – i to bardzo, bardzo tanio. W rezultacie w krajach nie mających obaw czy barier moralnych – krajach takich jak Chiny – powstało już wiele firm specjalizujących się w edycji genomów.

Abrakadabra 2
Powoli zaczyna się już genetycznie „projektować” dzieci. Czy będą to dzieci „lepsze”, czas pokaże, lecz ludzkie „przerasowienie”, to nie jedyne i nie największe współczesne zadziwienie…

Abrakadabra naszych czasów, to szereg projektów z zakresu science-fiction, jak zakreślony na trzydzieści lat projekt firmy HUMAI – przeniesienia do komputera obrazu ludzkiego umysłu. Jak filozofia odniesie się do takiego – „elektronicznego człowieka”, który będzie prawie prawdziwy?… Konwersacja z którym, będzie nieodróżnialna od tej – z jego biologicznym odpowiednikiem (test Turinga), bo będzie on posiadał „całą jego unikalną i charakterystyczną wiedzę”. Rozmowa zostanie odpowiednio „wygładzona” dzięki postępowi w interfejsach człowiek – maszyna… Czy taki „obiekt” będzie już nową formą bytu, swego rodzaju interaktywnym, „aktywnym wspomnieniem”, czy może będzie on już po prostu żywy?…

Abrakadabra ma również dużo bliższe konotacje.

Jest nią fakt, że dzień, w którym ludzie z przerwanym rdzeniem kręgowym – zaczną wstawać z wózków inwalidzkich, będzie dniem pierwszego przeszczepu ludzkiej głowy. Przeszczep głowy jest bardzo prosty – dokonano go między małpami jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku. Dla porównania, z powodu mniejszej wielkości naczyń, przeszczep ręki jest znacznie trudniejszy od przeszczepu głowy, a od dawna przeprowadza się tego typu operacje – nawet w Polsce. Do tej pory jedynym ograniczeniem dla takiej transplantacji była, i jest nadal, możliwość połączenia głównego kanału sygnałów nerwowych, tzw. rdzenia. Lecz już niedługo, być może za dwa lata, dojdzie do przełomu, bo pierwsze – ograniczone funkcjonalnie złączenia rdzeni, przeprowadzono ostatnio przy współpracy polskich i angielskich naukowców. Darek Fidyka mający prawie całkowicie przerwany rdzeń, i pozbawiony władzy w nogach, jeszcze nie chodzi, ale może już jeździć samochodem. Opracowany przez doktora Pawła Tabakowa proces integracji połączeń przeprowadza się z wykorzystaniem, ostatnio bardzo użytecznych, komórek macierzystych. Ich zastosowania stają się masowe, bo od niedawna nie trzeba do ich produkcji ludzkich płodów – wystarczy przetwarzać dorosłe komórki ludzkiej skóry.

Pewnie już za kilka lat czekają nas czasy transplantacyjnych zombie. Gdyż na salonach świata będą panoszyć się „głowy” starych miliarderów, przyszyte do ciał np. młodego, zdekapitowanego motocyklisty (albo motocyklistki). Wkrótce może dojść do przeszczepu międzypłciowego, np. przeniesienia międzycielesnego męskiej głowy, która chciała „poczuć” wrażenie posiadania młodego, kobiecego ciała…

Abrakadabra 3
Dr Karine Chung, zawodowo zajmująca się przeszczepianiem macic pomiędzy kobietami, twierdzi, że jesteśmy już bardzo blisko wszczepienia macicy mężczyźnie. Może za pięć lat, w pełni biologiczne i „naturalne” urodzenie dziecka przez mężczyznę – stanie się możliwe. Do zrealizowania takiej „ciąży”, trzeba tylko wprowadzić dodatkową (sprawdzoną w operacjach zmiany płci) terapię hormonalną i wszczepić do ciała, na czas podtrzymywania życia płodu, odpowiednie naczynie.

Co wtedy stanie się z naszą moralnością, kiedy kwestią wyboru pozostanie, które z dwojga ludzi – kobieta czy mężczyzna – mają donosić swoje dzieci?

Jak ułożą się na nowo stosunki społeczne? Czy będziemy świadkami rewolucji etyczno-światopoglądowej?

Oczywiście można podobnych przełomów zakazać i powstrzymywać wszelkie zmiany, ale we współczesnych czasach – zakaz takowy dotyczyłby tylko i wyłącznie krajów cywilizacji karlejącego i starzejącego się Zachodu. Przyszłość więc nadejdzie – to nie kwestia „czy?”, tylko: „kiedy?”.

Trzeba by więc zadać sobie pytanie: czy możemy pozwolić sobie na to, aby nie uczestniczyć w awangardzie zmian i poszerzaniu granicy postępu technologicznego?

Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii. Wkrótce może nadejść „ta” technologia, wielkiego i niewyobrażonego przełomu. Technologia, która zmieni wszystko. Od której na nowo datować będziemy historię, która zresetuje datę i zapoczątkuje powstanie nowej ery.

Zamiast ciągle się bać i bronić przed „efektem abrakadabry”, paląc czarownice na stosach, może już czas najwyższy, by dostrajać człowieka cywilizacji łacińskiej do ery nowej cywilizacji… jakiej? Zmniejszać szok poznawczy wobec zbliżającego się, z subtelnością rozpędzonego pociągu, efektu „wow”.

Abrakadabra 4
Na nadchodzące przemiany nic i nikt nie może nas przygotować, ale to, co zrobimy dzisiaj, może nas odpowiednio uwarunkować. Może już czas, aby człowiek zaczął zastanawiać się nad tym, co chce zrobić z nadchodzącą władzą i możliwościami. Technologia jest posłuszna i zawsze doprowadzi nas do punktu, który przyciąga nas najsilniej – a więc do pozycji „świadomości sytuacyjnej i potęgi”. Zaowocuje to wypracowaniem nowego paradygmatu człowieka – jednostki w równowadze zakresu jej wolności oraz sprawowanej nad nią społecznej kontroli.

Czy dzisiejsza etyka okaże się adekwatna wobec dylematów rzeczywistości nowych czasów?

Czy technologia jak zwykle nas zaskoczy, czy po raz pierwszy sprostamy wizjom?

Abrakadabra…

… czy wystarczy nam magii i siły?

Zbigniew Galar

Post Scriptum

Abrakadabra, to nie tylko często używane w tekstach łacińskich zaklęcie – to słowo pochodzi z jeszcze wcześniejszych czasów: z aramejskiego „avra ke-davra”, co oznacza: albo „co zostało powiedziane – wykonało się”, albo (gdy czytane od prawej do lewej) „niech odejdzie to w przeszłość, jako że – już wypowiedziałem się” – i ta druga etymologia – jest pełniejsza, jak na mój gust.

Źródła:
http://nextbigfuture.com/2015/11/startup-humai-targets-uploading-human.html
http://www.bbc.com/news/health-29645760
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3616875,sukces-wroclawskich-lekarzy-sparalizowany-pacjent-po-operacji-zaczyna-chodzic,id,t.html
https://www.yahoo.com/health/surgery-could-give-men-wombs-1302360099545142.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/ITER
http://aviationweek.com/technology/skunk-works-reveals-compact-fusion-reactor-details
http://www.bbc.com/news/science-environment-29710811

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (5)
  • w porządku-niezła grzanka (2)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *