Boże Narodzenie – radość z tradycji i oryginalności

Boże Narodzenie 5

Święta Bożego Narodzenia są magiczne. Jeżeli ktokolwiek nie dostrzega tej magii, to niech śmiało odwróci głowę od konsumpcjonizmu i wejrzy w siebie, niech do środka skieruje swój wzrok. Być może wtedy doświadczy cudu – prawdziwych czarów…

Ludzie uważający się za racjonalistów i realistów, na wiadomość, iż święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami – krzywią usta w wyrazie politowania czy udręczenia. Zapytani o przyczynę tej reakcji, odpowiadają: – Ledwie minie pierwszy listopada, i już sklepikarze zmieniają wystrój ze zniczy na bombki, choinki, stroiki i Mikołaje. Aż wymiotować się chce. Bo wszędzie bombki, bombki i bombki, gigantyczny zalew bożonarodzeniowego kiczu.

Oto przemówił malkontent, nie realista.

Kogo boli wszechobecny bożonarodzeniowy kicz – w postaci licznych choinkowych ozdób, brokatu, pozłoceń, czekoladowych Mikołajów etc.? Nie, wcale nie racjonalistów, wcale nie  wolnomyślicieli. Raczej tych, którzy praktycznie i duchowo rezygnują z katolicyzmu, sądząc, że jest wyłącznie płytki i współcześnie nikomu niepotrzebny. Tych, którzy rezygnują z katolicyzmu, a którzy zaczytują się w „mądrościach” Osho bądź innego mistrza nurtu New Age. Oni to głównie marudzą na, wciąż intensywnie celebrowane w naszym kraju, Boże Narodzenie, łudząc się, iż pustkę duchową po porzuceniu praktykowania religii katolickiej udało im się skutecznie zapełnić „niuejdżowskimi jedynymi prawdami o prawdziwej duchowości i niesfałszowanym obrazie świata”.

Boże Narodzenie 1

Każdy wolnomyśliciel, czy każdy człowiek prawdziwie niełaknący przynależenia do żadnej religii – na przykład szczery ateista – zawsze podchodził z szacunkiem do nikomu nie czyniącej krzywdy tradycji. Nieznani są mi wolnomyśliciele, realiści i ateiści – których postawa poparta jest rzeczywistym fundamentem wystudiowanego poglądu – żywiący wobec Bożego Narodzenia pogardę. Ludzie ci zwykli ignorować dookolny potok bożonarodzeniowych gadżetów, zgodnie z właściwą sobie refleksją, iż jest on jedynie rodzajem hipotezy, która pozostaje im zbyteczna. Bombki lśniące od kiczowatego brokatu nie napastują nikogo i nie nawołują do wyznawania określonej wiary – nie rzucają się na nikogo agresywnie, nie atakują ani dziarskim słowem, ani skrzywionym grymasem, ani nożem. Kto nie chce ich oglądać, a jego umysł jest zdrowy, nie skażony duchową pustką – zwyczajnie odwraca od nich głowę, podąża w swoją stronę, z nikogo nie kpi i nie szydzi, nikim nie gardzi.

Boże Narodzenie w Polsce nie jest jednakowe z tym, jakie znają ludzie urodzeni w latach 40., 50., 60., 70. i 80. Tradycja tylko z wierzchu sprawia wrażenie niezmiennej, nieruchomej i twardej jak kamień, ale jej treść ewoluuje, bo ewoluuje ludzka obyczajność. Kiedy kobiety nie pracowały zawodowo, a zajmowały się domem, pastowanie podłóg na święta – miało jakikolwiek sens. Dziś, kto może, na święta zamawia katering, coraz więcej polskich rodzin wyjeżdża na święta. Nic w tym dziwnego, bo w czasach, w których kobiety pracują na etatach tak samo, jak na etatach pracują mężczyźni – nie ma kto zaopiekować się domowym azylem na święta z tą piękną, zapalczywą miłością, którą pamiętają z własnego doświadczenia dzisiejsze starsze panie.

Boże Narodzenie 2

Świat się zmienia, i świetnie, że się zmienia. Jednym z najwspanialszych odkryć na temat życia jest ten prosty fakt, iż życie jest płynne, w ciągłym ruchu.

Ale tradycja polskich świąt Bożego Narodzenia leży, mam nadzieję, zupełnie gdzie indziej i na czym innym zasadza się jej sens, nie na pastowaniu podłóg i własnoręcznym pieczeniu ciast.

Sens tej tradycji leży w poczuciu wspólnoty. I jeśli jedni wolą doznawać tego poczucia, razem z przyjaciółmi rozpalając w czasie wigilijnego wieczoru ognisko w zimowym lesie, a drudzy wolą spożyć dobrą kolację w rodzinnym gronie, słuchając kolęd w wykonaniu Mazowsza, odtworzonych z pendrive’a – świąteczna tradycja w jednym i drugim wypadku zostaje pięknie podtrzymana.

Jedyny problem z rozumieniem tej tradycji mają tylko ci, którzy brzydzą się cudzą duchowością, którzy nie dopuszczają do świadomości, że duchowość a religijność mogą stanowić zupełnie odrębne cechy, i że święta Bożego Narodzenia mogą dla wielu mieć wymiar duchowy, a przy tym – niekoniecznie religijny.

Jedyny problem z lubieniem świąt Bożego Narodzenia mają tylko ci, którzy ich sens wiążą ściśle z kupowaniem. Ci, którzy nie potrafią oddać swoich myśli głębszej refleksji, ci, którzy są smutni w środku, bo nie radzą sobie z wyrażaniem uczuć za pośrednictwem innym, niż portfel.

Boże Narodzenie 3

Świąteczny, bożonarodzeniowy kicz – choinka, złote bombki, anielskie włosie, kolorowe lampki – może być bardzo piękny i wzruszający, gdy człowiek zwolni siebie samego z odśrodkowego przymusu bycia człowiekiem zawsze eleganckim, wykształconym, mianującym się wyrafinowanym gustem, lubującym się w szlachetnej estetyce… gdy człowiek nauczy się uwalniać od codziennej wytworności i od egzystowania w świecie etykiet, okładek i świadectw – wtedy zaczyna doceniać ów kicz, bo już wolno mu się z owego kiczu zwyczajnie, po ludzku ucieszyć. Tą samą radością, którą na widok ubranej choinki – uroczo cieszą się dzieci.

Dlaczego dzieci potrafią cieszyć się na nadchodzące święta Bożego Narodzenia? Bo ich myślenie wolne jest od religii, ich radość jest więc poza ciągnącymi w dół korzeniami, spoglądaniem wstecz, wolna od rzekomej konieczności bycia poważnym, wyprasowanym i nienagannym. Dlatego w percepcji dzieci Boże Narodzenie może być magiczne, poza tym dzieci nie troszczą się o byt – dzieci po prostu istnieją, bezpieczne dzięki swoim rodzicom.

Jeśli jesteś rodzicem i przykładasz wszelkich starań, by Twoje dziecko mogło traktować Boże Narodzenie jako czystą magię, pamiętaj, że najlepszym prezentem, jaki możesz swojemu dziecku sprawić – jest Twoje spojrzenie… właśnie to, które rzucisz w stronę wystrojonej – kiczowato – choinki… to, w którym, prócz kolorowych lampek, odbije się Twoja wiara w magię.

„Szczęśliwym człowiekiem jest ten, kto nie zatracił serca dziecka”. Magia się dzieje i czary są realne, bo prawdziwy cud objawia się wtedy, kiedy ludzie umieją radować się ze spraw i rzeczy małych, kiedy dawno temu ustaloną tradycję potrafią ubrać w autorskie odcienie oryginalności, i kiedy zdają sobie sprawę, że czas uroczysty, świąteczny, ma prawo być bardzo wesoły i pogodny.

Justyna Karolak

 

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (6)
  • w porządku-niezła grzanka (3)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *