Bunt androidów

Właśnie miała miejsce premiera produkcji studia Quantic Dream, które zaprezentowało grę pod intrygującą nazwą ,,Detroit: Become Human”. Sama produkcja jest bardziej niż przeciętna, o płaskiej i nieco mdławej treści, za to przepojona ckliwą i nachalną pretensjonalnością. Tym niemniej z fascynującą oprawą graficzną i medialną. Jest to rodzaj interaktywnego filmu z rozległą siatką powiązań pozwalającą graczowi podejmować decyzje wpływające na dalszy los bohaterów oraz ich środowiska. Abstrahując od poziomu intelektualnego scenariusza, gra opowiada o walce androidów o wyzwolenie spod tyranii ludzi. Tyrania ta jest reprezentowana przez grupę otyłych białych mężczyzn folgujących swoim różnym patologiom na tle przemocy domowej, alter ego Hillary Clinton jako prezydenta USA, oraz bezosobowym osobnikom zabudowanym w wojskowe kombinezony pancerne. Interesy korporacji reprezentuje tajemnicza wirtualna osobowość, która chce uchronić ludzkość przed wojną z buntującą się społecznością androidów. Czyli chce dobrze. Tak przynajmniej jej się wydaje. Scenariusz przewiduje dobre i złe rozwiązania, także te z wojną w tle.

Tylko po co?

Nic takiego się nie stanie. Nie będzie żadnej krwawej rewolucji. Gdyż tak jak poprzednio korporacje uzyskały osobowość prawną, więc w świetle prawa są osobą, tak pierwszy robot, nieco przypominający człowieka, wyposażony w dość jeszcze skromną sztuczną inteligencję, uzyskał status osoby i nadano mu obywatelstwo – żeby było ciekawiej: w Arabii Saudyjskiej. Nie mogę się opanować przed komentarzem – w kraju, gdzie od niedawna kobietom zezwolono na samodzielne prowadzenie samochodu, oczywiście pod opieką mężczyzny, nadano obywatelstwo homoidalnemu robotowi przypominającemu kobietę o wdzięcznym imieniu Sophia. Czy tylko ja słyszę chichot historii? W każdym razie właśnie w tym miesiącu, czerwcu 2018 roku, możecie Państwo również doznać zaszczytu spotkania z Sophią, gdyż będzie wizytować Polskę na konferencji „Impact” w Krakowie. Na spotkanie zapraszają wielkie całostronicowe reklamy w prasie, a sama Sophia ma już status celebrytki. Maszynę tę zbudowano i wyposażono w sztuczną inteligencję w 2015 roku w Hongkongu, w firmie Hanson Robotics, natomiast obywatelstwo otrzymała na szczycie Future Investment Summit w Rijadzie.

Tak jak poprzednio – automaty, roboty, a następnie androidy wypełnią naszą rzeczywistość. Staną się tak oczywistym elementem krajobrazu, że przestaniemy dostrzegać ich obecność, uznając ja za oczywistą i niezbędną.

Żeby jakoś zacząć, zalecam Państwu zakup absolutnie niezbędnego asystenta o miłej nazwie SpotMini. Będzie go można nabyć już w przyszłym roku w firmie Boston Dynamics. SpotMini przypomina skrzyżowanie psa z patyczakiem i będzie towarzyszyć swojemu właścicielowi, wyręczając go w wielu czynnościach. Robot będzie wchodzić, schodzić, nosić, otwierać, zanosić i przynosić, a w ostateczności będziesz mógł na nim przysiąść, bo przy całej dobrej woli najbardziej podobny jest do dreptającej ławeczki.

Czekają nas więc roboty tłumacze, kucharze, przewodnicy, kurierzy, pielęgniarki, policjanci – i to nieprzekupni. A to dopiero początek. Moi drodzy, to nie jest tak, że „czeka” nas rewolucja, ona się już odbywa, tu i teraz.

Jako prototypy zrobotyzowanych miast na świecie wskazuje się Tokio i Singapur jako miasta, gdzie proces robotyzacji przebiega najbardziej dynamicznie. Robotyzacja mocno tam wkracza w usługi informacyjne, obsługę hoteli, a nawet edukację przedszkolną. Szczególnie moją uwagę zwróciła edukacja przedszkolna, gdyż ciekaw jestem, jakie to będzie miało skutki dla kształtowania się wyobrażeń o świecie dla młodych Japończyków. Ale pewnie leży to w kompetencjach instytucji doradczej premiera Japonii, powołanej w 2015 roku pod jakże wiele mówiącą nazwą – Robot Revolution Council (BRRC), której celem jest budowa społeczności przyjaznej robotom za pomocą programu Robot Barrier Free Society.

A więc jaka rewolucja, kochani? To raczej ewolucja.

Pozdrawia Was robot drugiej klasy ze statusem tymczasowym – żywy człowiek; przepraszam –osoba!

Leonard Jaszczuk

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (2)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *