Zwierzę, za które się wstydzę

Zawsze myślałam, że to, jaki będzie świat, zależy wyłącznie od nas samych. Że to my – ludzie – tworzymy okalające rzeczywistość warunki, dbając, by uczyniały świat stale lepszym, by przydawały mu pozytywnego progresu. Stąd napawają mnie trwogą i wstydem coraz częściej spotykane postawy: nie odzywajmy się, czekajmy cicho, bierzmy udział…

czytaj dalej

Na poetów

Dziwiąc się, pytam, dlaczego w licznych współczesnych poezjach rodzimych, ja poety, podmiot liryczny w wierszu, zawsze musi: a to „stać boso nad wschodem słońca”, a to „tańczyć boso w pustyni twoich powiek”, a to mieć „stopy w sandałach”, a to „się prężyć tęskno w godzinie szczytu”, a to z „głową…

czytaj dalej

Czy ludzie czytają jeszcze książki?

Nie poradniki, nie banalne sprawozdania z życia i nie podręczniki czy publikacje naukowe. Pytam, czy ludzie żyjący współcześnie nadal sięgają po powieści, po literaturę piękną? Czy sformułowanie w rodzaju: „mieć kontakt z literaturą” – cokolwiek dzisiaj znaczy? Czy towarzyszy mu sens, znaczenie, przesłanie? Czy książki są ludziom jeszcze potrzebne, czy…

czytaj dalej

Wstydliwy Golgota Picnic

Nie powiem nic na temat walorów artystycznych sztuki Golgota Picnic. Słowem się nie odniosę do nazwiska twórcy, ni do aktorów zaangażowanych w przedstawienie tej sztuki polskim widzom. Odniosę się natomiast do presji polskich katoli, jaką wywierają w sposób miażdżący na wszystkie przejawy życia i sztuki, które nie mieszczą się w…

czytaj dalej

Co autor „Marynarki” miał na myśli, czyli wywiad z Tomaszewskim

Z okazji powieści „Marynarka” Mirosława Tomaszewskiego, mam przyjemność przedstawić Czytelnikom Tostera unikalny wywiad z autorem, który został przeprowadzony specjalnie dla Tostera Pandory.  Chciałabym bowiem, aby dział Literatury zawierał nie tylko oczywiste recenzje, opinie na temat rozmaitych utworów literackich. Sama będąc pisarką, uwielbiam atmosferę wokół spotkań z pisarzami i szalenie intryguje…

czytaj dalej

Wstyd za niezdolnych do wstydu

Czy wiecie kim są tak zwani – nowi ludzie? Nowi ludzie są wyraźnie charakterystyczni i inni. Aż chciałoby się powiedzieć: teraz (dzisiaj), już nie robi się takich ludzi, jak dawniej… Nowy typ człowieka z wierzchu jest przyjemny, ale po zaledwie kilkunastu sekundach przebywania w jego towarzystwie, przestajesz mieć złudzenia i…

czytaj dalej

Hipokryzja na szczęście ma granice

Między hipokryzją a jej starszą, grzeczniejszą i łagodniejszą siostrą, dyplomacją – jest bardzo cienka i krucha granica. Granica ta istnieje w sposób wykreowany. I istnieje wyłącznie po to, aby zupełnie bez wstydu nowoczesny człowiek mógł przeć w kierunku wielu niepasujących do niego masek społecznych, z jakimi w końcu szczęśliwie i…

czytaj dalej

Gdybanie najszczersze z możliwych

Co by było, gdybyśmy byli mniej drobiazgowi? Gdybyśmy dostrzegali szerokie perspektywy, a nie same ograniczenia i za ciasne korytarze? Gdybyśmy czynili dobro, a nie tylko życzyli go sobie? Gdybyśmy nie wszystkiemu, nie w każdym calu i szczególe, przypisywali znaczenie filaru podtrzymującego cały dach świata. Gdybyśmy przyznali, że nie jesteśmy sami…

czytaj dalej

Bunt książki

Papierowa książka umiera, zbliża się do nas rewolucja w dziedzinie literatury – i ta rewolucja ubrana jest w „siedmiomilowe buty”. Papierowa książka umiera, ale nie ma co rozpaczać, wypada natomiast się zastanowić. Śmierć nie musi być końcem ostatecznym, równie dobrze może być drzwiami do nowego, do innej jakości. Śmierć papierowej…

czytaj dalej

„Pochwała głupoty” – czyli co autor Alchemika miał na myśli?

Paulo Coelho krytykujący Joyce’a, to jakby źle ogrzane piekło – powiedziałby mistrz ciętej riposty, Kisiel. To jakby aparat fotograficzny w starego typu komórce ubliżał całej wytwórni filmowej światowej rangi. To jakby analogowy walkman klasy Z ubliżał chórowi operowemu wykonującemu na żywo Carmina Burana. Aż trudno uwierzyć, że rzecz takowa –…

czytaj dalej

Zmarł Tadeusz Różewicz

  W wieku 93 lat – zmarł Tadeusz Różewicz będący nie tylko wybitnym poetą, ale również twórcą wspaniałych sztuk, ze znaną, i uwielbianą osobiście przez nas, Kartoteką na czele… W jego wierszach odzwierciedlenie znajdował temat wojny, lecz wojna ta oddarta została z wcześniejszego „romantycznego patosu”. To Różewicz jako jeden z…

czytaj dalej

O liście pożegnalnym Márqueza

  Śmierć jednego z najważniejszych dla mnie pisarzy, Márqueza, i list pożegnalny, który po sobie pozostawił, skłoniły mnie do refleksji o tym, co nieuchronne, i o drogach, które wcześniej mamy do przejścia. Mam wrażenie, że zbyt mocno boimy się śmierci, a także za dużo rozpaczamy, pochylając zatroskane głowy nad każdorazowym…

czytaj dalej

Ulubiona gra Leonarda Cohena w recenzji Justyny Karolak

Ulubiona gra jest pierwszą powieścią artysty, którego kojarzymy głównie z poezją i śpiewem. Okazuje się, że dzieło prozatorskie w wykonaniu Cohena nie okazało się ani trochę prozaiczne, mimo iż opowiada o rzeczach jakże „typowych” i „powszechnych”, jakimi są niepokoje młodości. Nigdy nie rozumiałam do końca zachwytów nad Buszującym w zbożu,…

czytaj dalej