Czego może chcieć Polska jako mocarstwo lokalne – międzymorskie?

Czego może chcieć Polska jako mocarstwo lokalne – międzymorskie?

Szanowni okupanci (Niemcy i Rosja) – mamy już XXI wiek: jaja się skończyły. Polacy zaczynają rozważać swoją przyszłość na poważnie.

Na pewno nie chcemy atakować Niemiec. Nikt nam w bogatym zachodnim świecie nie zaufa, jeśli opanowalibyśmy terytorium, od którego zależą losy Europy. Vendetta nigdy nie była cechą narodową Polski. Byłoby to zarzewie przyszłej polityki ekspansji, która wcześniej czy później mogłaby skończyć się rywalizacją z całą Europą Zachodnią wspartą Ameryką, czyli z całym zachodnim światem.

Dobrym pomysłem natomiast byłoby wybudowanie kanału Odra – Dunaj, który połączyłby nas z firmami środkowej Europy (omijając Niemcy i ich drogi wodne) i z prawdziwym sercem technologiczno-industrialnym Europy, dla którego zawsze głównymi arteriami były połączenia rzeczne na bazie dopływów Dunaju. Na pewno musimy powrócić także do budowy kanału Wisła – San – Dniestr przebiegającego przez Horodok na Ukrainie, dzięki któremu Kraków, jako port węzłowy, będzie łączyć Bałtyk, Śląsk (dzięki kanałowi Wisła – Odra), Czechy i Rumunię, przez Prut i Dunaj, a przez Dniestr docelowo Mołdawię i Morze Czarne [1]. Powyższe tworzy sprzyjające warunki do taniego transportu towarów (kilkanaście razy tańszego niż transport drogowy) pomiędzy morzami północy a Morzem Czarnym i ostatecznie Morzem Śródziemnym na południu (a także umożliwia transport wielkogabarytowy), co ustanawia Polskę na pozycji głównego organizatora i pośrednika w handlu w Europie środkowej i wschodniej.

Łączność rzeczna z Morzem Czarnym automatyzuje powrót do dobrych stosunków z Turcją, ponieważ przed rozbiorami przez Niemcy, Rosję i Austrię (w tych właśnie czasach planowano kanał Dniepr – Bug), układy Lechistanu (Turcy tak nazywali Polskę) z Imperium Osmańskim były najlepsze w całej cywilizacji łacińskiej.

Połączenia handlowe umożliwiać będą Polsce bycie pośrednikiem w handlu z Chinami, których możliwości wytwórcze (ilość pracowników poza rolnictwem) w 2020 roku uplasują się na poziomie 530 milionów [2]. Dla porównania 550 milionów ludzi liczy cała ludność Unii Europejskiej. Chiny mają tylu pracujących ludzi, ilu my mamy ludzi (o 100 milionów więcej niż populacja pracowników wszystkich krajów rozwiniętych). Takie mocarstwo potrzebuje rynków zbytu (od roku 2014 Stany Zjednoczone ustępują już Chinom w poziomie mocarstwowości).

Musimy także zastanowić się, czy chcemy rozmawiać z Chinami o przyszłym rozbiorze Rosji. W końcu Chiny, najważniejsze państwo na globie, traktuje Polskę jako mocarstwo, które chwilowo (przez ostatnie 200 lat) jest w odwrocie. Oni mogą nam takie możliwości zaproponować, bo przecież muszą podzielić się z kimś terenami, które obecnie znajdują się poza ich strefą oddziaływania, a więc i zainteresowania. Ktoś musi tymi terenami administrować – czyli terytorium Rosji aż po Ural, które to tereny staną się bezpańskie po zagarnięciu przez Chiny Mongolii i Syberii. Mając do wyboru osłabionego wroga (jakim będzie Rosja po przegranej wojnie), jako państwa buforowego pomiędzy Chinami a Europą (blokada rynków zbytu), a potencjalnym europejskim okupantem tych terenów, mogą zdecydować się na to drugie. W Polsce trzeba mieć tylko wizję – sprawiać wrażenie bycia gotowym, kiedy Chińczycy przyjdą o tym rozmawiać i zgodzić się na swobodny tranzyt chińskich towarów bez cła do Europy Zachodniej.

Jednego tylko musimy pilnować – nie możemy być winni Chińczykom jakichkolwiek pieniędzy – pożyczki psują relacje długoterminowe. Oraz, co ważniejsze, pod żadnym pozorem nie możemy zawierać z Chinami umowy o wolnym handlu, zastępując ją specjalną narodową umową (np. wpisaną w konstytucję tak, aby nie mogły jej zmienić przyszłe antypolskie układy polityczne) o wolnym i niczym nie niepokojonym (nawet mentalnie) tranzycie dóbr pomiędzy Europą Zachodnią a Chinami. Chiny muszą być pewne, że mogą bezpiecznie ustanowić Polaków w roli pośredników w azjatyckim handlu lądowym i że nie będziemy szantażować ich z tej pozycji (co obecnie czyni Rosja). Jesteśmy i będziemy najbardziej wiarygodnym narodem na tle wszystkich byłych republik Związku Radzieckiego.

My Polacy – w przeciwieństwie do narodów o wodzowskiej mentalności wschodniej (i narodów o mentalności kolonialistów, które są przekonane, że mogą okłamywać mniej rozwinięte nacje), gdy składamy narodową przysięgę, nigdy nie zawodzimy zaufania [3].

Zbigniew Galar

Przypisy:

[1] https://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=2703
[2] Jacek Bartosiak – „Pacyfik i Eurazja. O wojnie”
[3] Ostatnie strzały armatnie podczas słynnych ostatnich „100 dni Napoleona” nie zostały oddane w kierunku broniących go Francuzów, lecz w kierunku do końca trwających na posterunku Polaków.

******

What Poland can want as a regional power in intermarium?

Dear occupiers (Germany & Russia) – we have the 21st century now – the jokes are over. Poles are beginning to consider future seriously.

We certainly do not want to attack Germany. Nobody will trust us in the rich Western world if we would control the territory on which Europe’s fate depends. Vendetta has never been a national feature of Poland. It would be the beginning of a future expansion policy, which sooner or later could end in competition with all of Western Europe supported by America, that is, with the entire western world.

A good idea, however, would be the construction of the Odra-Danube channel, which would connect us with the companies of Central Europe (bypassing Germany and their waterways) with a real technological and industrial heart of Europe, for which the main arteries were always river connections on the bases of the Danube tributaries. For sure we must also return to the construction of the Vistula – San – Dniester channel, running through Horodok in Ukraine, thanks to which Krakow – as a hub, will connect the Baltic, Silesia (thanks to the Vistula – Odra channel), Czech Republic and Romania, through Prut and Danube, and through Dniester, eventually Moldova and the Black Sea.[1] The above creates favorable conditions for cheap transport of goods (several times cheaper than road transport) between seas in the north and Black Sea and eventually Mediterranean Sea in the south (and also enables transport of large dimensional cargo), which establishes Poland as the main organizer and intermediary in trade in Central and Eastern Europe.

River connectivity with the Black Sea automates the return to good relations with Turkey, because before the partition of Poland between Germany, Russia and Austria (in those days the Dnieper-Bug channel was planned), the arrangements of Lechistan (former Poland) with the Ottoman Empire were the best in the entire Latin civilization.

Trade connections will enable Poland to be an intermediary in trade with China, whose production capacity (the number of employees outside agriculture) will reach 530 million in 2020. [2] For comparison, 550 million people count the entire population of the European Union. China has as many working people as we have people (about 100 million more than the population of workers in all developed countries). Such a power needs markets (since 2014, the United States has already given way to China 1st position in superpowers).

We must also consider whether we want to talk with China about the future partition of Russia. Finally, China – the most important country on the globe, treats Poland as a regional power, which temporarily (over the last 200 years) is in retreat. They can offer us such opportunities, because they have to share with others the areas that are currently outside their sphere of influence, and thus interest. Someone must administer these areas – that is, the territory of Russia to the Urals, which will become unowned after China seizes Mongolia and Siberia. With the choice of a weakened enemy (which will be Russia after losing the war), as a buffer state between China and Europe (blocking trade), and a potential European occupant of these areas, they can decide on the latter. In Poland we only need to have a vision – to be ready when the Chinese come to talk about it and agree to free transit of Chinese goods without customs to Western Europe.

We only have to be watchful to one thing – we can not owe any money to the Chinese – the loans are ruining long-term relationships. And, more importantly, under no circumstances can we allow to have a free trade agreement with China, we should replace it with a special national agreement (for example, inscribed in the constitution so that it can not be changed by future anti-Polish political coalition) of free and unrestrained (even mentally) transit of goods between Western Europe and China. China must be certain that they can safely establish Poles as intermediaries in Asian land trade and that we will not blackmail them from this position (which Russia is currently doing). We are and will be, the most credible nation against all former republics of the Soviet Union.

We Poles – in contrast to the peoples of the eastern mentality (and to the peoples of the colonial mentality – who think they can lie to lesser nations), when we make a national oath, you can always rely on it. [3]

Zbigniew Galar

[1] https://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=2703
[2] Jacek Bartosiak – “The Pacific and Eurasia. About the war”
[3] The last cannon shots during the famous “100 days of Napoleon” were not turned towards the French troops, but towards the Poles defending his to the last man.

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (3)
  • w porządku-niezła grzanka (4)
  • potrzebny-smaczny tost (4)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (2)

4 komentarze

  1. Rozmarzyłem się przypomniała mi się zwrotka z czasów minionych (niestety, całej nie pamietam).
    My nie damy z Moskwy zrobić pola ryżowego
    A gdy by przyszło co do czego
    Słuchaj Wania my bronimy Kraju Rad

    • Sukcesem byłoby zostać państwem niezależnym – a państwo niezależne musi czegoś chcieć i wtedy wpadamy na pytanie postawione w artykule. To, że opisuje w nim kilka spraw, które możemy realizować już teraz (np. kanał Śląski), a kończę na scenariuszu max (zajęcia terytorium Rosji po Ural), wyznacza tylko horyzont zdarzeń, które mogą nastąpić – skalę rzeczy, które możemy chcieć. Jest to tylko zarys mający otworzyć nas mentalnie nad zastanawianie się nad tym problemem. Ponieważ prawie każdy komentarz na ten artykuł brzmi: “nie da się” – pokazuje to tylko jaki mamy prawdziwy problem, przecież jak nie spróbujemy o tym myśleć nawet – to na pewno się nie da. Trzeba marzeń w naszym narodzie – mocno trzeba.

  2. Dzielenie skóry na tyłku żywego niedźwiedzia, który może wyrwać ci rękę i wsadzić w tyłek. Czy to zarozumiałość czy tylko naiwność – tak się zastanawiam.

    • No właśnie tak myśleliśmy przez ostatnie 200 lat, trudno jest to wykorzenić.

      Proszę zauważyć, że o zajęciu Rosji nie rozmawiamy w kategorii jej obecnej siły, lecz państwa, które będzie po utracie wszystkich terenów aż po Ural – całej Syberii. Takie państwo będzie zapadać się samo i czekać na kogoś kto przywróci porządek i dobrobyt. Ponadto, takie zajęcie przez Polaków tych terenów miałoby być wspieranie aktywnie przez Chiny – które nie będą chciały, aby na pozostałym europejskich terytorium Rosji nadal rządziła Rosja. Wtedy – będziemy wystarczająco silni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *