Część pierwsza – Dziecięca choroba lewicowości w humanizmie

Dziecięca choroba lewicowości w humaniźmie

Cztery zagrożenia dla humanizmu

Część pierwsza – Dziecięca choroba lewicowości w humanizmie

Po pierwsze, lewicowe środowiska intelektualne dążą do przejęcia postulatów humanistycznych i wykorzystania ich do osiągania bieżących celów politycznych. Lewicowcy nie traktują humanizmu jako wroga, są mu raczej przychylni, jednakże nie działają na rzecz humanizmu, traktując jego postulaty „przyrządowo”. Pobierając dowolny element z idei humanizmu, wstawiają go tak wypreparowany do swojej doktryny, manifestując w ten sposób szczególną sympatię do postulatów humanizmu w ogóle. Ale prawdą jest to, iż istotną intencją środowisk lewicowych nie jest rozprzestrzenianie idei humanistycznych, lecz dążenie do przejęcia władzy i wprowadzenie rozwiązań ekonomicznych z zakresu doktryny lewicowej, natomiast jeśli idea humanistyczna w jakikolwiek sposób koliduje z tymi rozwiązaniami, z całą premedytacją odrzucają ją, jako bezużyteczną.

W rozumieniu doktryny lewicowej humanizm sprawdza się tylko w zakresie okrągłych sformułowań dotyczących ogólnych pojęć związanych z posłannictwem człowieka, odartego z metafizyki. Prawo człowieka do religii i jego potrzeba w tym zakresie jest przez środowiska lewicowe zręcznie przemilczana. Co więcej, środowiska te, aby uzyskać pełne prawo do korzystania z postulatów humanistycznych, manipulują pojęciami tak, aby zaprezentować humanizm jako alternatywę dla religii. Sprowadzając humanizm do poziomu doktryny religijnej, nakazują mu utrzymywanie dystansu od spraw będących człowieka życiowymi potrzebami koniecznymi, a które bardzo często wszelkie ideologie ograniczają, starając się zmusić istotę ludzką do poddania się swojej doktrynie.

Podstawowa potrzeba konieczna, jaką jest prawo człowieka do wolności, nigdy nie będzie w środowiskach lewicowych akceptowana, ponieważ ogranicza ją doktryna ekonomiczna, w ramach której przewidywana jest dystrybucja dóbr i praw.

Humanizm nie jest i nigdy nie będzie doktryną polityczną ani religijną, gdyż jest postawą filozoficzną, której katalog opiera się na pełnej szacunku wizji człowieka we współczesnym świecie. Dynamiczne przemiany zachodzące w prawie wszystkich sferach życia współczesnego świata, spychają wizję człowieka do roli petenta negocjującego swe podstawowe prawa wobec najprzeróżniejszych ośrodków decydenckich. W swoim własnym świecie człowiek staje się marionetką realizującą różne scenariusze, aby otrzymać dostęp do praw, które są jego fizjologiczną koniecznością, np.: pożywienie, woda, wolność, sprawiedliwość, rodzina zaczynają być dobrami, które podlegają dystrybucji dla przeważającej części globalnego społeczeństwa. Tu nie chodzi o rozszerzającą się epidemię biedy na świecie, chociaż jej skutki są tak samo niebezpieczne jak choroby endemiczne wydostające się nagle poza obszar swego występowania. Tu chodzi o upodmiotowienie jednostki ludzkiej, nieustannie uprzedmiatawianej przez mechanizmy ekonomiczne i strategiczne wizje rozwoju mechanizmów gospodarczych.

Świat nie może się zamienić w maszynę do życia, bezmyślnie żującą ludzką papkę tylko po to, aby otrzymany produkt był coraz bardziej wydajny i kaloryczny. Realizując taką strategię, sukcesywnie zamieniamy naszą rzeczywistość w niezrozumiały i trudny do zaakceptowania system, którego nieuchronny koniec będzie katastrofą: społeczną, osobową i ogólnoludzką. To, co może pojawić się po nim, przeraża mnie swoim okrucieństwem i dehumanizacją, w porównaniu z czym: stalinowski komunizm był przyjemnym, przyjaznym człowiekowi systemem społecznym.

Leonard Jaszczuk

CZĘŚĆ DRUGA – EKONOMIA BARBARZYŃCY

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (5)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *