Dlaczego ludzie nie reagują na przemoc w swoim otoczeniu

 Dlaczego ludzie nie reagują na przemoc w swoim otoczeniu 2
Bardzo często pojawiają się komentarze w naszych mediach dotyczące społeczeństwa, które nie reaguje na przemoc w swoim otoczeniu. Następnie, jeśli wypadek jest wystarczająco dramatyczny, rozpoczyna się specyficzny kadryl medialny.
 
 Ogólny trend wypowiedzi pięknych pań i panów z telewizji jest najczęściej we wczesno-gierkowskim tonie z czasów akcji „znieczulica – społeczna”. Nie pomagają tym wypowiedziom zaproszone do dyskusji teksty psycho- i socjo-specjalistów, poddających zjawisko głębokiej analizie. Eksperci przedstawiają swoje wizje naszego społeczeństwa upadku, dziennikarze kiwają głowami ze zrozumieniem, i w końcu przyznają jedynie słuszną prawdę: społeczeństwo głupie jest i nieczułe, a do tego nie rozumie, co się do niego mówi.
 
 Więc postanowiłem stanąć w obronie społeczeństwa.
 
 Dlaczego nikt nie zareagował ?
 
 Po pierwsze, ponieważ od wielu, wielu, lat tłumaczy się naszemu społeczeństwu, że jest nieodpowiedzialne i nie powinno się samo bronić, a jeśli podejmuje takie próby, zasługuje na ukaranie. I wtedy z całą powagą i swoją siłą za biednym, uciskanym, skrzywdzonym bandytą obstaje wymiar sprawiedliwości, który w swoim całym majestacie karze obywatela za podjętą próbę samoobrony. Nasze prawo, biorąc przykład z dobrze znanego mu systemu komunistycznego, uważa każdego obywatela za przedmiot swoich poczynań, a nie podmiot. W świetle tak postawionego problemu wszelkie próby obywatela, nawet te, które podejmuje w samoobronie i w obronie swojego domu, rodziny czy dobra, są godne ukarania. Prawo bowiem służy do trzymania obywatela w ryzach, a nie wyraża jego wolę. Ponieważ obywatel nie może być samodzielny i nie powinien w żaden sposób bronić się przed jakąkolwiek formą nacisku, nie może także bronić się przed bandytą, gdyż w tym dziele wyręcza go prawo. Zastępując prawo, obywatel wyraża swoją samodzielność, a to jest groźne i może spowodować, iż obywatel będzie posiadał własne zdanie, co jest niedopuszczalne.
 
 Po drugie, jeśli obywatel podejmuje działanie w obronie drugiego obywatela albo swojej rodziny czy siebie samego, jest w rozumieniu prawa człowiekiem godnym napiętnowania, a jego działanie uważa się za samowolę i samosąd, co godne jest ukarania.
 
 Po trzecie, społeczeństwo jako takie od wielu lat nakłaniane jest do, jedynej znanej każdemu totalitarnemu systemowi, aktywności, to znaczy do donosicielstwa, donosicielstwo daje władzę poszczególnym kastom urzędniczo-prawniczo-politycznym i pozwala na czerpanie im z tego konkretnych korzyści materialnych tak w stosunku do społeczeństwa, jak i w rozgrywkach wewnętrznych.
 
 Po czwarte, czasem władza popełnia błąd i w nieuzasadniony sposób, niejako po drodze, zabija przedstawiciela społeczeństwa. Jeśli przypadkowo zabitym jest bandyta, to wszystko jest w porządku, jeśli jednak zabitym jest niebandyta, to władza, i to na każdym szczeblu, uznaje, iż jest to tylko godny pożałowania przypadek, który nie podlega karze, a jeśli obywatel dochodzi do swoich praw i oznajmia władzy, iż oto zabiła niewinnego człowieka, władza dąży do ukarania obywatela lub do zatajenia zbrodni.
 
 Po piąte i ostatnie, labirynt prawa pozwala na interpretowanie prawa na niekorzyść obywatela i mimo intencji wielu środowisk, „jakoś” tak się składa, że zawsze jest tak interpretowane. Żaden przeciętny obywatel nie czuje się przez prawo chroniony, nie czuje się chroniony przez konstytucję, nie czuje się chroniony również przez przedstawicieli prawa. Poczucie zagrożenia, jakie wynika z tej sytuacji, potwierdzone szeregiem doświadczeń życiowych, uczy każdego obywatela ostrożności i ogromnego dystansu do wszelkich inicjatyw skierowanych do uaktywnienia postaw obywatelskich.
  Destrukcyjne oddziaływanie systemu komunistycznego jest w dalszym ciągu odczuwalne w naszym społeczeństwie, i to na każdym poziomie społecznej aktywności. Postępujące zmiany, jakie pojawiły się w naszym społeczeństwie, doprowadziły do struktury kastowej, w ramach której poszczególne szczeble drabinki społecznej starają się zhermetyzować dostęp do swojego środowiska przed ludźmi z zewnątrz. Każdy człowiek, który dostaje się w obręb danej kasty, jest badany na lojalność wobec tej kasty, a osoby, które tej lojalności nie rozumieją, są z kasty usuwane. Nasze nowe społeczeństwo jest zawieszone pomiędzy wschodnią uniżonością i poddańczością a zachodnimi wzorcami obywatelskiego uczestnictwa w życiu społecznym. W większości wypadków, nie znajdując możliwie kompromisowego rozwiązania, dąży w kierunku pozyskiwania pieniędzy, wymierzając nimi relacje społeczne pomiędzy poszczególnymi warstwami społecznymi, ale także pomiędzy członkami tej samej kasty. Pieniądze, stając się jedynym wymiernikiem sprawiedliwości społecznej, nie tylko demoralizują społeczeństwo, ale przede wszystkim radykalizują postawy w jego pozyskiwaniu, tworząc coraz bardziej bezwzględne postawy wobec innych członków społeczeństwa. Bezwzględność w pozyskiwaniu pieniędzy tworzy specyficzne relacje społeczne, atomizując coraz bardziej społeczeństwo, a do tej pory negatywne cechy, jakimi była zachłanność, pazerność, chciwość, tłumaczy się jako zaradność, obrotność, oszczędność. W tej sytuacji możesz liczyć na sprawiedliwość i uczciwość tylko wtedy, jeśli cię na nią stać. Jeśli cię stać na sprawiedliwość, wówczas możesz na nią liczyć. A jeśli nie, to „spieprzaj dziadu”.
 
 Wiem, że nie istnieje kategoria przeciętnego obywatela i że nie można jej precyzyjnie wyznaczyć, ale tak się składa, że przeciętny obywatel nie ma żadnych wątpliwości co do przynależności do tej szerokiej kasty, i jako taki nie ma wątpliwości co do tego, że działanie w ramach postaw obywatelskich po prostu się nie opłaca, bo w ostatecznym rachunku: to właśnie on zostanie za swoją aktywność ukarany.
 
 
 Antykwariusz
B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *