Dlaczego ludzie wracają w kosmos

Projekt świata jaki znamy stał się realny wraz z rozwojem technologii internetowych, pozwoliły one  zdobyć miliardy kilku wyjątkowym osobom, wyklutym poza kręgiem arystokracji minionych wieków, która nie zaoferowała ludzkości nic poza współczuciem i cierpieniem. W połowie XX wieku planowali oni nawet ograniczyć populację ludzkości do kilkuset milionów. Dokładnie to do 500 milionów, tak jak napisano na kamieniu NWO (New World Order), lecz to na szczęście nie udało się.

Po rewolucji informatycznej, do kręgów splendoru i możliwości, do jakich przynależność jest efektem posiadania ogromnych firm, dołączył Richard Branson, Jeff Bezos oraz Elon Musk. To Richard Branson jako pierwszy rozpoczął XXI-wieczny powrót do gwiazd, roztaczając wizję kosmicznej turystyki. Lotów suborbitalnych (lot w kosmos, a więc powyżej 100 km w górę, ale bez wejścia na orbitę LEO) w czymś co przypomina kosmiczny samolot. Niestety przez katastrofę prototypu, jeszcze nikt z ponad 700 osób, które wykupiły taką wycieczkę, nie wzbił się w powietrze. Lecz wizja została roztoczona i przyjęta, a jego firma rozwija się.

Richard Branson

Jeff Bezos z kolei od dziecka był zafascynowany kosmosem. Miał w życiu wiele szczęścia. Udało mu się wzbogacić na przedsięwzięciu, które nie wymagało ogromnych inwestycji, bo cała infrastruktura została wcześniej stworzona dzięki przemysłowi gier. Firma Amazon była możliwa tylko w warunkach, w których cały świat został już połączony teleinformatycznie dzięki internetowi, a w domach na prawie każdym biurku funkcjonował komputer, za którego pomocą można było kupować, a nie tylko bawić się.

Teraz Bezos tworzy rakiety, które będą w stanie wynieść ładunki większe niż te wynoszone przez rakiety Saturn V, które posłały człowieka na Księżyc. Chce odwdzięczyć się za szczęście jakim obdarzyły go firmy na których osiągnięciach, jak na fundamencie, mógł wznieść swój własny biznes. Budując infrastrukturę dla tańszych (ponad dziesięciokrotnie) lotów w kosmos, tak naprawdę umożliwia wynoszenie tysięcy projektów, które uprzednio były zbyt mało perspektywiczne, aby myśleć o lokowaniu ich w kosmosie.

Jeff Bezos

Również Elon Musk wzbogacił się dzięki przedsięwzięciu, które mogło zaistnieć tylko w Internecie. Po jego spieniężeniu, postanowił na nowo zainspirować ludzkość do kolonizacji innych planet, finansując lot na Marsa dla jednej rośliny. Jego projekt, który zakładał zakup jednej (a potem dwóch na wypadek porażki pierwszego lotu) międzykontynentalnej rakiety balistycznej nie powiódł się. Jednak nie zrażony tym, zaczął się dalej zastanawiać jak trudne musi być zbudowanie własnej rakiety i przy dużym poziomie szczęścia, jego projekt powiódł się. Teraz zarabia na wynoszeniu ładunków na międzynarodową stację kosmiczną, a jego firma SpaceX jest znana z możliwości wystrzelenia ponownie używanej rakiety. Lecz to dopiero początek.

Amazon chce dostarczać przesyłki na Księżyc do roku 2020. Usługa kosmicznej turystyki suborbitalnej w Blue Origin będzie dostępna już w roku 2018. Firma Elona Muska, chce wylądować, by je ponownie wykorzystać, trzema rakietami Falcon równocześnie jeszcze w tym roku, wykorzystywanymi jako pierwsze człony przy projekcie nowej rakiety Falcon Heavy. Jednocześnie w przyszłym roku SpaceX ma wysłać dwóch pierwszych turystów prawdziwie kosmicznych, którzy oblecą Księżyc i powrócą na Ziemię.

Elon Musk

Firma Bigelow stworzyła prototyp elastycznego, nadmuchiwanego modułu kosmicznego, który testowany jest obecnie na międzynarodowej stacji kosmicznej ISS. Jeśli projekt się powiedzie, w jednym pełnowymiarowym module tego typu, będzie więcej miejsca niż w całej dotychczasowej ISS. Oto technologia, która umożliwi kosmiczne hotele.

Nowozelandzka firma Electron stworzyła najtańszą rakietę w historii, wykorzystującą baterie do zasilania pomp paliwowych, która jest w stanie wynieść 225 kg ładunku (na LEO) w cenie poniżej 5 mln dolarów.

W obliczu tak znaczącego postępu w prywatnych technologiach kosmicznych, agencje rządowe zaczęły się wstydzić, więc nie próżnują. Rosja właśnie zbudowała nowy kosmodrom i w 2017 roku planuje wystrzelić 29 rakiet. Prezydent Trump ogłosił, że chce wysłać człowieka na Marsa przed końcem swojej pierwszej kadencji (maksymalnie w drugiej, jako plan B). Popchnięta NASA ogłosiła plan lotu na Marsa, która zakłada zbudowanie nowej stacji kosmicznej Deep Space Gateway, tym razem nie na orbicie Ziemi, lecz Księżyca do roku 2020. W przyszłym roku nastąpi test rakiety SLS, która ma udźwig większy niż księżycowej Saturn V. Europejska agencja kosmiczna ESA chce wraz z Chinami zbudować stale zamieszkiwaną bazę na Księżycu do roku 2020.

Od roku 2022 Elon Musk chce zacząć regularnie, co dwa lata, wykorzystywać okno lotu na Marsa, a więc zbliżenie obu planet, tak aby rozbudowywać infrastrukturę marsjańskiej kolonii, mającej w założeniu osiągnąć populację miliona ludzi w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat.

Jesteśmy u progu nowej ery, która uniemożliwi ludzkości stagnację, dając nową inspirację do rozwoju i rozwiązywania problemów przetrwania, w bardzo wymagającym środowisku kosmosu. Lecz kosmos to nie tylko problemy, lecz również nowe możliwości. Transport ogromnych ładunków, bez oporów ruchu, jest w nim najłatwiejszy z możliwych. Nowe materiały i technologie odlewów w stanie nieważkości, pozbawione grawitacyjnych defektów zmienią inżynieryjne możliwości na Ziemi. Pozyskiwanie energii jest w kosmosie dużo łatwiejsze. Surowce występują w niewyobrażalnych wręcz ilościach, swobodnie unosząc się są gotowe do przyciągnięcia, nie trzeba ich wydobywać, a tylko przetapiać je.

Cały przemysł ludzkości, te wszystkie brudne technologie, które są dla nas takim problemem na Ziemi, w kosmosie znajdą swoje miejsca i wszystkie brudy i śmieci świata, zmieszczą tam się.

Ludzkość może osiągnąć rozmiary wykraczające tysiąckrotnie, poza zdolności podtrzymywania naszej planety, nawet bez osadnictwa kosmicznego. Wykorzystując Ziemię jako przestrzeń mieszkalną, ale wyprowadzając całą produkcję żywności oraz pozyskiwanie surowców i przemysł na orbitę, będzie w stanie podtrzymać tysiąckrotnie większą populację.

Mając tak wielu ludzi podłączonych równocześnie do Internetu, ludzkość i jej kultura będzie przeżywać dynamiczny rozwój – nowy renesans, bo gdy będzie nas o tyle więcej, będziemy mieć uzdolnionych potomków więcej, niż teraz mamy wszystkich dzieci. Czeka nas epoka tysięcy Einsteinów i Paganinich, tysięcy Elonów Musków i Bezosów, którzy zbudują swój biznes w kosmosie tak łatwo, jak dzisiaj buduje się go w Internecie, bo powstanie on na fundamentach wzniesionych wysiłkiem naszego pokolenia.

Właśnie startujemy – trzymajcie się!

Zbigniew Galar

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (3)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *