Długowieczni

Klon z greckiego znaczy – pęd, odrost. To wcale nie jest tak, żeby umiejętność klonowania nie była znana ludzkości od dawna. Stosowano ją szeroko w ogrodnictwie i sadownictwie, chroniąc cenne szczepy winorośli czy np. orchidei. Jednak działanie na materiale ludzkim jest znacznie bardziej skomplikowane. Tworzy także cały szereg wątpliwości natury moralnej i etycznej.

Technicznie już w latach 40. ubiegłego wieku znano mechanizmy pozwalające na podjęcie eksperymentów w tym kierunku. Jednakże i ówcześni, i współcześni naukowcy zachowują się niejednoznacznie, jakby unikając odpowiedzi na pytanie, w jakim momencie eksperymentów w tej dziedzinie się znajdujemy. Ponieważ na badania tego typu nałożono skrajne ograniczenia, od czasu do czasu wybuchają tylko lokalnie uśmierzane skandale.

Opiszmy w przybliżeniu, z czym mamy do czynienia. Opis ten ma charakter raczej publicystyczny i nie ma ambicji naukowych.

Większość organizmów – prócz bakterii, wirusów i pierwotniaków – składa się z ogromnej ilości komórek. Wszystkie poza nerwowymi mają zdolność samoodtwarzania. Pełna regeneracja organizmu następuje mniej więcej co siedem lat. Istnieją jednak pewne ograniczenia. Rana się zabliźni, ale obcięta kończyna nie odrośnie – przynajmniej u naczelnych. Replikacja jest możliwa dzięki informacji genetycznej ujętej w chromosomach będących elementami jądra komórkowego, zawartymi w kwasach nukleinowych RNA i DNA. Białko natomiast w regeneracji pełni rolę budulca. Każdy gatunek posiada swoją liczbę chromosomów. Mucha owocówka ma jedynie osiem, a człowiek aż czterdzieści sześć. Chromosomy są nosicielami genów, które z kolei stanowią swoisty opis organizmu odpowiadający za jego poszczególne cechy. Wszystkie komórki ciała mają pełny zestaw chromosomów – za wyjątkiem rozrodczych, posiadających zapis połowiczny, aby zapłodnione jajo-zygota w swym procesie tworzenia życia mogło zawierać cechy genetyczne obojga rodziców.

Zaś klonowanie to powstawanie życia oparte o tylko jeden format zapisu, możliwy jednak do modyfikacji. Przebiega on w zasadzie w trzech kolejnych fazach. To pobranie jądra komórki somatycznej i zastąpienie nim jądra jaja – w przypadku człowieka jest to hodowanie go przez siedem dni: do stadium, w którym może zostać umieszczony macicy (chodzi o wrośnięcie tego jaja w ścianę macicy i utrzymanie ciąży). Powoduje to, iż organizm potomny nie różni się niczym od dawcy komórki macierzystej.

O ile w krajach odwołujących się do kultury europejskiej – ze względów etycznych i religijnych – podchodzi się do tematu z wielką ostrożnością, o tyle cały Wschód oporów takich nie ma. Oporów takich nie mają również muzułmanie. Badania i eksperymenty kwitną więc w wielu wyspecjalizowanych i bogato dotowanych laboratoriach. Garnitur miejscowych naukowców zasilają najtęższe głowy importowane z całego świata. Wyhodowanie własnego klona daje spore możliwości. Można go hodować na części zamienne, które będą w pełni przyswajalne przez nasz organizm. A kiedy technologia przeszczepów osiągnie wystarczający poziom, będzie można przeszczepić własny mózg – do zupełnie świeżego, niezużytego ciała, natomiast tak zmodyfikowanego, by było ono doskonalsze od dotychczasowego.

Adresatem tej technologii – od Moskwy przez Teheran, aż do Pakistanu – będą przede wszystkim wszelkiej maści światowe elity: od finansowych po polityczne. Z wielkim entuzjazmem skorzystają z niej dla swoich elit wszelkie satrapie i systemy totalitarne, których jedyną religią jest trwanie. Będzie ona również atrakcyjna dla wszystkich elit finansowych na całym świecie – dla których moralność ma wymiar bardziej ekonomiczny niż duchowy. W dość oczywisty sposób nastąpi zawłaszczenie tej technologii przez te elity, a w konsekwencji jej używania – przewartościowanie długości życia. Aby różnica pomiędzy aktualną długością życia a tą sztucznie wydłużoną była już znacząca – wystarczy 20 lat. Przełamanie dotychczasowej bariery życia oraz elitarna technologia, a nawet jej reglamentacja, poskutkują specyfiką środowiska z niej korzystającego.

Długowieczność elit sprzyja kumulacji władzy oraz finansów. Otaczają się one swoistym nimbem samouwielbienia, którego neurastenia koi się tylko w towarzystwie adoracji. Szerokie masy postrzegane są jako zagrożenie, więc logiczną strategią elit jest permanentne ograniczanie przyrostu naturalnego. Aby móc kontrolować całą populację, nakłada się na nią ograniczenia kryjące się pod niewinnie brzmiącą nazwą „zrównoważonego rozwoju”. Elity, by za wszelką cenę bronić swojego status quo Boskiego komfortu, czyli swojej przestrzeni, biorą na siebie obowiązek dostarczania populacji substytutów pracy, pożywienia oraz środków do przeżycia. Ideologia – i nie ma znaczenia, czy jest nią marksizm kulturowy, konsumpcjonizm, libertarianizm czy ekologizm – służy jedynie przeniesieniu jako pas transmisyjny kontroli elit nad populacją.

Długowieczni to rodzaj nowego gatunku, którego strategia i cele są skrajnie odmienne od dotychczasowych – charakterystycznych dla całej populacji i rozumianych przez nią jako: wartości.

Leonard Jaszczuk

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (3)
  • w porządku-niezła grzanka (2)
  • potrzebny-smaczny tost (2)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *