Duchowość – materia

Duchowość – materia

Czyli tajemnica spoiwa dualizmu…

Materia – to piękne słowo; skupiamy się na nim często. Jest jakże czyste i klarowne – aż namacalne, konkretne, i poprzez to, prawdziwe.

Duch – to piękne słowo; skupiamy się na nim często. Jest jakże czyste i klarowne – aż efemeryczne, ulotne i niefizyczne.

Świat jawi się konglomeratem pierwszego i drugiego słowa. Jedno wydaje się być zaprzeczeniem drugiego. Dlatego tak łatwo przychodzi nam dzielenie tych pojęć i swobodne dysponowanie nimi. Służą one głównie do dualnego podziału rzeczy – wszystkiego, co jest. Lecz szastanie magią przeciwieństw – jest jak apodyktyczne pokrycie czarnobiałymi kolorami głębi tajemnej wszechrzeczy; pozbawia ją mądrości i piękna, jakie skrywa nieśmiała skala szarości.

Uproszczone postrzeganie rzeczywistości prowadzi jednak labiryntem złudzeń, wiedzie krajobrazem pełnym ułomnych dążeń, w otoczeniu ruin. Rozbudowa ludzkiego aparatu pojęciowego staje się więc coraz bardziej kluczowa, zwłaszcza teraz, kiedy człowiek wreszcie zaczyna dążyć do czegoś odmiennego.

Duchowość – materia 1

Prosty dualny podział jest zbyt zgrubny, a więc nieprzystający. Tworzono go dawno, ponad dwa tysiące lat temu (arystotelesowski dualizm ciała i ducha), w czasach, w których nieobecne były algorytmy, złożoność i efekty synergii. Teraz, zjawiska te są częścią naszej bardzo dotykalnej rzeczywistości. Coraz silniej od nich zależymy: od filamentowych, nieco bardziej podstawowych, więc nieco mniej postrzegalnych, elementów. Lecz intuicyjnie czuliśmy już wcześniej te prehistoryczne składowe; alegorycznie: one zawsze z nami były.

System, algorytm rozwinięcia, kultura reakcji – to zjawiska pełne tajemnic, pierwiastki trzeciego rodzaju. Nie przynależą one ani do świata ducha, ani materii. Zobaczyć je można dopiero w, różniącym się skalą ich obecności, XXI wieku – tak niesłychanie pełnym złożoności.

To, jak ułożymy czysto materialne elementy ma znaczenie kardynalne, nie tylko dla funkcjonalności (prawidłowo i niekompletnie złożone części silnika), lecz przede wszystkim dla skalowalności funkcji i roli, jaką mają te części spełniać (silnik bezproduktywnie stojący na palecie i silnik podtrzymujący prędkość samolotu, którym podróżuje nasza rodzina).

Znaczenie struktury i własności materii staje się wtórne, wobec kontekstu, w jakim się materia znajduje. To kontekst decyduje o znaczeniu, a nie własności fizyczne, ani nawet forma, w jakiej dane ogniwo występuje.

Znaczenie kontekstu rośnie także i w sztuce, w kulturze, gdzie treść jest reprezentantem tworzywa (materii), a forma pretenduje zawsze do reprezentacji ducha.

Duchowość – materia 2

W XX wieku znaczenie tego „co” (treść) ktoś powiedział, ustąpiło miejsca wobec ważności tego „jak” (forma) ktoś powiedział, i to już w pierwszej erze rozwoju mediów. W epoce XXI-wiecznego Internetu, nawet forma przekazu ugiąć się musiała pod naporem wagi kontekstu (czyli umiejscowienia w systemie): najważniejsze stało się miejsce (otoczenie) i czas (moment przekazu) wygłoszenia przekazu.

Świat rozwija się tylko w środowisku sprzyjającego „systemu”, będącego reprezentantem kontekstu, w którym zarówno materia, jak i duch, a więc idee ludzkie, aspiracje i myśli, doznają pozytywnego sprzężenia zwrotnego, napędzając same siebie. Złożoność tych powiązań jest spoiną materii i ducha – pierwotną własnością Wszechświata, krystaliczną wiedzą na temat śmierci i życia, przedwiecznym fenomenem samym w sobie, całkowicie oddzielnym…

W XXI wieku programiści badają jak oddziałują na siebie algorytmy – skrypty komputerowych zachowań – nieustannie poszukując ich umiejscowienia w systemie (wpływu na siebie i ważności). Kontekst – jest obecnie najintensywniej badanym przez człowieka zjawiskiem, chociaż nawet zajmujący się nim syntetycy i analitycy nie zdają sobie z tego do końca sprawy. To, jak silnie sprawność procesu zależy od kultury organizacji, czy efektów skali – to problem, nad którym łamią sobie głowę najbogatsze oraz największe narody i korporacje świata. Jest to sfera zainteresowania wszystkich nauk humanistycznych, które starają się odkryć i wytłumaczyć tajemnicę kierowanego i niepowstrzymanego wzrostu.

Tam, gdzie stykają się efekty ludzkich obaw i pragnień, możliwości kształtowania materii i wizje ducha, gdzie nielaminarnie zlewają się one we wzajemnej interakcji, tam leży moc siły sprawczej arystotelesowskiego dualizmu. Bez tego trzeciego, „systemowego”, łącznika materii i ducha – jeszcze w pełni nienazwanego krytycznego elementu – nie mają one jak oddziaływać ze sobą, przez swą oddzielność i osamotnienie.

Duchowość – materia 3

Nieprzypadkowo – to na spoiwie dualizmu skupiają się nasza uwaga i prawie wszystkie ludzkie wysiłki. Na razie budujemy systemy bez udziału „spoidła”. Każdy konstrukt organizacji pozbawiony jest więc składnika odpornego na rozrywanie. Mur bez zaprawy (pochylony, utraciłby stabilność), musi być hierarchiczny i ciężki. Dopiero opracowanie warstwy wiążącej, pozwoliło ludzkości budować lekko i szybko, bez nadmiernego ucisku i z optymalnym rozkładem naprężeń.

Kiedy zrozumiemy naturę systemów, poznamy drogę pośrednictwa przeciwieństw – materii i ducha. Będziemy mogli wtedy szybko awansować na drabinie bytów świadomych. Nasza moralność jak i możliwości kreowania wielokrotnie wzrosną, bo fundamentalnie zależą one od sekretu samoorganizacji i zdolności do budowania systemów pozbawionych skupień wyzysku. Zaprzestaniemy budować maszyny mielące ludzką materię, które projektowane są obecnie na dynamikę utraty jednostek, w młynie – nie będącej do wytrzymania – presji.

To na styku przeciwieństw, w całunie niebytu, relaksuje się, niepoznana jeszcze osobiście – tajemnica. Skrywająca sekrety rozwoju oraz integracji, i dzierżąca trzeci, najważniejszy element rzeczywistości. Pozostaje ona (tajemnica) nienazwaną „metodą”, pełną systemowych treści, z jakiej wypływa harmonia, świadomość, wiedza i siła.

Duchowość – materia 4

Wskutek świadomości jej (tajemnicy) obecności przeszywa nas dreszcz, zaś zew genetycznej wiedzy prowadzi nas ku niej – intuicja wyczuwa ją wyraźnie, jeszcze nieuchwytną, nieobecną, niezaznaną. Przeciąga się ona, jeszcze beztrosko, nieprzydatnie – lecz odnajdziemy ją o świcie, przebłysk czeka, obecny, już blisko.

Zbigniew Galar

PS

Materialne wytwory działania ludzkiego, nienacechowane jego wewnętrznym przekonaniem oraz moralnym wsparciem, nie są w stanie pokryć zapotrzebowania człowieka na bycie istotą ludzką, a więc pełnowartościowym osobnikiem, o wykształconym zmyśle pragmatycznym oraz pogłębionych potrzebach duchowych – Leonard Jaszczuk.

Artykuł został zilustrowany reprodukcjami wybitnego malarza o światowej renomie uznawanego za prekursora abstrakcji w sztuce współczesnej.
Wassily Kandinsky – Wasilij Wasiljewicz Kandinski ur.4 grudnia/16 grudnia 1866 w Moskwie, zm. 13 grudnia 1944 w Neuilly-sur-Seine – rosyjski malarz, grafik i cudowny teoretyk sztuki. Współtwórca i jeden z przedstawicieli abstrakcjonizmu; jak mówi Wikipedia.
 
 
 
B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *