Etyka pragmatyczna

etyka pragmatyczna 6Bardzo ciekawym przejawem aktywności ludzkiej jest budowanie wokół siebie różnych form organizacji społecznych. Człowiek, szukając możliwości realizacji swoich celów, kreuje dynamiczną strukturę społeczną, której celem jest zorganizowanie ludzi o podobnych poglądach i celach. Pomimo iż założenia często te działania są idealistyczne, to jednak życie swoimi mechanizmami wprowadza do nich drobne korekty, które w realizacji przyjmują rozwiązania o kierunku przeciwnym do woli założyciela.

I tak jak organizacje zajmujące się produkcją, pieniądzem lub organizacją miały pierwotnie za cel przynoszenie zysków, postępu lub nawet szczytne cele humanitarne, w końcowej fazie stają się bezwzględnym organizmem dążącym do realizacji swoich celów za wszelką celę, kosztem również ludzi, a nawet własnych członków. Stąd powstało pojęcie kapitału ludzkiego jako aktywów, które podlegają działaniom takim samym, jak każdy inny materiał.

W takim świecie człowiek postrzegany jest mechanistycznie i traktowany jako element gry rynkowej, a naturalnie przysługujące mu prawa są odrzucane i rozumiane jako potencjalne źródło zysku.

Wielkie światowe korporacje próbują coraz intensywniej przejąć władzę nad powszechnym prawem do życia, wchodząc coraz głębiej w struktury i właściwości, którym podlega nasza rzeczywistość. Ponieważ korporacje jak każda organizacja zachowują się w sposób zgodny z naturą, a więc jak żywe stworzenie, myślą jak jeden organizm, który za wszelką cenę chce przetrwać i nie rozpoznają innych zachowań, niż tylko własny interes. W ten sposób korporacje zmieniają status społeczny swojej działalności, przesuwając ją w kierunku własnych rozwiązań moralnych. Moralność korporacji nie jest standardową wartością mieszczącą się w kategoriach humanistycznych, objętych tradycyjnym rozumieniem w społeczeństwie ludzkim.

Partie polityczne, urzędy oraz korporacje, mimo że są w swoim ciele wyposażone w jednostki ludzkie, są organizmami, które działają jak jednolity żywy twór, który reaguje, działa i myśli w kategoriach interesu „całego swego organizmu”, z tego punktu widzenia jednostka ludzka będąca elementem jego budowy, ma znaczenie podrzędne, niezależnie od funkcji spełnianej w ramach tego organizmu. A każda istota żywa dąży do zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb w sposób bezwzględny, jeśli potrzeby te wynikają z konieczności przetrwania. Moralność nie ma tu nic dogadania. Humanistyczne idee nie są kategorią w żaden sposób oczywistą w rozumieniu takich organizacji.

Etymologicznie wyraz korporacja pochodzi od łacińskiego „corporatio”oznaczającego związek, połączenie części. W znaczeniu związek (przymiotnik „związany”).

Zdanie to zostało przytoczone w oczywisty sposób tendencyjnie, nie jest niezgodne natomiast z prawdą i daje wiele do myślenia, w specyficzny sposób komentuje je następne zdanie.

Prawo mające chronić niewolników w USA, 14. poprawka do konstytucji, została wykorzystana przez korporacje do obrony przed pozbawianiem ich własności bez wyroku sądu, sąd najwyższy USA zatwierdził więc, iż korporacja to legalna osoba, traktowana jest przez prawo jako osoba, i co ważne, ma wszelkie prawne systemy ochrony, jakie przysługują osobom.

Należy sobie zdawać sprawę, iż tego rodzaju myślenie upowszechnia się i jest już tak głęboko wpojone w naszą świadomość, że nie budzi w nas sprzeciwu. Pracownicy korporacji w instynktowny sposób starają się ich bronić, ponieważ posługują się moralnością w kategoriach czysto ludzkich, która odpowiednio modulowana przez firmę nakazuje im lojalność wobec firmy, chociaż zdają sobie sprawę z tego, że nie jest to relacja obowiązująca zwrotnie również ich pracodawcę.

Ponieważ korporacja nie rozpoznaje zasad etyki ludzkiej posługuje się etyką własną, charakterystycznie ukształtowaną na główna jej potrzebę – to znaczy zysk i co się z tym wiąże na dominację w danym obszarze pozyskiwania go. W tym rozumieniu korporacja prowadzi stałą bezkompromisową wojnę a każdego „związanego” ze sobą człowieka jako materiał ludzki na froncie, natomiast każdego niezwiązanego jako potencjalnego wroga.

Zabawnym, ale w dziwny sposób jednokładnym z wyżej zaprezentowanymi poglądami jest przetłumaczenie „Sztuki wojny” Sun Tzu na język korporacyjnych potrzeb, w przedmowie książki radosny wydawca podał jako zachęcającą informację, że książka ta jest wykorzystywana w budowaniu współczesnych strategii korporacyjnych, myślę, że na wyższych piętrach zarządzania posługują się Clausewitzem.

Jako przykładami nieporozumienia dotyczącego klasycznego rozumienia etyki w stosunku do „pragmaetyki korporalnej” są podane niżej przykłady działań korporacyjnych.

Korporacja Bechtel, która przejęła zasoby wody w Boliwii, kazała ludności płacić za wodę, która spadała do beczek podczas deszczu.

System IBM’a, kart programistycznych, był wykorzystywany do oznaczania więźniów w systemie zagłady obozów koncentracyjnych, umowę o lizingu maszyn podpisano z amerykańskim oddziałem IBM w Nowym Yorku, taka maszyna musiała być na każdym węźle kolejowym i w każdym obozie, na podstawie numeru wytatuowanego na ręce więźnia ustalano jego przeznaczenie, numery „przetłumaczały” na zrozumiałe terminy, maszyny IBM, musiały być one serwisowane przez IBM, co miesiąc przez pracownika, który na miejsce przyjeżdżał z Nowego Yorku. Sprzęt dostarczany był nazistom przez niemiecką filię firmy IBM, znaną jako Dehomag. Wśród towarów dostarczanych przez niemiecki oddział IBM, znajdowały się maszyny liczące i karty perforowane, które były wykorzystane przez Niemców podczas przygotowań do ataku na Polskę.

Ponieważ w Niemczech faszystowskich nie można było z oczywistych względów sprzedawać „Coca – Coli”, gdyż brakowało oryginalnego syropu, niemieccy producenci Coca Coli wymyślili „Fantę”, którą można było zalać tamtejszy rynek, bez poczucia winy z współpracy z wrogiem.

W czasie II wojny światowej BMW zajmowało się produkcją silników dla Luftwaffe, a także wyposażonych w doczepiany kosz motocykli. Do 1940 r. BMW zajmowało się także produkcją wojskowych samochodów. 

Bayer, producent leków, był jednym z podmiotów wchodzących w skład IG Farben. 
W czasie II wojny światowej firma zajmowała się produkcją Cyklonu B – substancji, która w obozach zagłady stosowana była do uśmiercania więźniów.

Po zakończeniu II wojny światowej firma General Elektric została oskarżona o współpracę z firmą Krupp. Oba te koncerny, w czasie, kiedy trwały działania zbrojne, sztucznie zawyżały koszty węgliku wolframu wykorzystywanego do obróbki metali. Praktyka ta znacznie zawyżyła koszty produkcji zbrojeń przez aliantów, co przełożyło się na wzrost środków niezbędnych do pokonania nazistów.

Jednym ze zleceń wykonywanych przez firmę Siemens była budowa pocisków V1 oraz V2. Aby osiągnąć wytyczone przez nazistów cele, koncern na wielką skalę angażował w proces produkcyjny pracowników przymusowych. To właśnie Siemens pracował nad projektami krematoriów, m.in. w obozie Auschwitz Birkenau, i zajmował się montażem urządzeń gazowych.

Hugo Boss w czasie II wojny światowej wykorzystywała pracowników przymusowych do szycia mundurów dla nazistów. Dużą część wykorzystywanej przez koncern siły roboczej, stanowili Polacy i Francuzi. Sam Hugo był zaangażowanym faszystą oddanym idei, był także głównym projektantem mundurów dla SS.

To zaledwie cząstka różnych działań, jakie były, a co ważniejsze, są podejmowane przez korporacyjne organizmy, podałem te ze względu na szczególną malowniczość, natomiast jest ich tysiące, jeśli chodzi również o współczesność, podam tylko jeden – a więc „czarni”, jak nazywa się popularnie w języku korporacyjnym pracownika bezpośrednio zatrudnionego na linii produkcyjnej, zarabiają trzy promile ceny produktu końcowego, jeśli są pełnoletni oczywiście, jeśli nie, jeszcze mniej.

Zadaniem tego artykułu nie jest natomiast badanie relacji pomiędzy etyką tradycyjną a „pragmaetyką korporalną”, tylko poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, jak zahamować proces przejmowania dóbr społecznych i cywilizacyjnych przez organizmy korporacyjne?

Postulat, jaki wydaje się słuszny i który chciałem zgłosić, to wprowadzenie międzynarodowego prawa o ochronie DOBRA SPOŁECZNEGO.

Rozumiem przez to ochronę podstawowych, wydaje się, aksjomatycznych praw ludzkich, jak prawo do wody na przykład lub prawo do używania wyników nauk społecznych czy nauk ścisłych, takich jak matematyka i fizyka, a także astronomia. I chociaż wydaje się to w tej chwili absurdalne, to jednak korporacje dążą do coraz szerszego opatentowania coraz większych połaci życia społecznego, widząc w tym, w naturalny dla siebie sposób, dostęp do zysków.

Ponieważ pomimo „pragmaetyki”, korporacje nie kierują się w swoich działaniach logiką właściwą ludzkiej, spróbują więc, prędzej czy później, reglamentować różne elementy naszego naturalnego prawa do życia.

Antykwariusz

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (1)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

3 komentarze

  1. Niestety mam wrażenie że następny ustrój polityczny to będzie korpokracja (lub już jest). Dla mnie korporacja jest obrzydliwa choć zdaję sobie sprawę że wielu ludzi nie ma wyboru…

  2. Zbigniew Galar

    Genialny artykuł, jestem pod wrażeniem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *