Fundament państwa – standard płac

Fundament państwa standard płac 1

Za niewypłacenie pensji pracodawca powinien odpowiadać karnie – jak za kradzież. I nieważne przy tym, czy praca była wykonywana „na czarno”, na zlecenie, czy o dzieło. Jeżeli ktoś zabiera bezpowrotnie cudzy wysiłek i czas, to jest złodziejem, bo kradnie.  Jeśli pracownik będzie w stanie udowodnić, np. zdjęciami z telefonu komórkowego, swoją pracę – pracodawca powinien iść do więzienia, jeśli jego firma nie zbankrutowała i dalej istnieje. Przy takich wyrokach sądów od razu oszukiwanie pracowników by się skończyło. Oczywiście niesłuszne oskarżenie pracodawcy oznaczałoby składanie fałszywych zeznań – za co z automatu powinno być 5 lat, bez konieczności formalnego wyroku. Gdyż w cywilizowanym państwie prawa, nie ma okoliczności łagodzących dla kłamstwa przed sądem.

Kary więzienia nie powinno być przy niewywiązywaniu się z umowy pomiędzy firmami – bytami gospodarczymi. Tutaj grozić powinna tylko wynikająca z umowy kara finansowa. Jeśli właścicielowi firmy pieniędzy nie wypłaci kontrahent – sytuacja jest inna. Zachodzi bowiem kwestia relacji pomiędzy różnymi podmiotami gospodarczymi. Byty wirtualne mogą zbankrutować i nic fundamentalnego czy drastycznego z tego tytułu się nie dzieje, bo tak naprawdę – nigdy nie istniały. Więzienie za brak wypłaty powinno być tylko wtedy, gdy pieniędzy nie dostanie pracownik, bo w takim wypadku poszkodowana jest istota ludzka. Organizm żywy, w przeciwieństwie do firmy, rzeczywiście odczuwa ból i cierpienie.

Żeby to zadziałało, działalność gospodarcza, w której za długi firmy osobiście odpowiada człowiek – powinna być zniesiona. Tylko firmy odpowiadające do wysokości własnego majątku, powinny być dozwolone. Dzisiaj sztucznie tworzy się skomplikowane relacje prawne, aby ten efekt osiągnąć, takie jak tandem: „osobowy komandytariusz (właściciel) oraz spółka z ograniczoną odpowiedzialnością będąca komplementariuszem spółki komandytowej”. W przyszłym – lepszym kraju – limit odpowiedzialności finansowej przedsiębiorstwa, do wysokości majątku przedsiębiorstwa, musi mieć każdy rejestrowany podmiot gospodarczy. Inaczej konkurencję z małymi firmami, których zadłużenie wywołuje u właściciela bezdomność, dalej wygrywać będą wielkie koncerny. Korporacje przez swoje skomplikowane związki i relacje prawne mają przewagę konkurencyjną, bo ich właściciele potrafią nawet zarobić na ich bankructwie. Zasady obrotu gospodarczego są jak zasady gry – ma ona sens dopiero wtedy, kiedy są takie same dla wszystkich.

Fundament państwa standard płac

Ile wart jest człowiek?

Człowiek jest wiele wart. Nasze systemy finansowe – nastawione w swojej filozofii na wykorzystywanie aspiracji młodych oraz trwonienie ich potencjału wytwórczego – ciągle starają się nam wmówić coś zupełnie przeciwnego, ale wiemy, jaka jest prawda. Człowiek jest wiele wart.

Nie liczą się zaledwie ludzkie atrybuty, które określają sieć jego zależności społecznych – takie jak płeć, wiek, fakt posiadania dzieci, bycie w związku małżeńskim, ostatnia pensja, historia zatrudnienia… Wszystko, co jest czynnikiem wiarygodności w tabeli zdolności kredytowej.

Nie może bowiem być tak, żeby pobierający odsetki za ryzyko bank – zupełnie nie ponosił odpowiedzialności, przyznając kredyt. Człowieku! Nie może być tak, żeby bank przyznawał Ci pieniądze dopiero wtedy, gdy mu udowodnisz, że ich nie potrzebujesz. To jest system postawiony na głowie.

Jeśli w społeczeństwie istnieją osoby, które nie potrafią wypracować tyle, żeby opłacić czynsz, to wcale nie znaczy, że powinny być bezdomne. Nie zawsze tak jest, że są to osoby dla społeczeństwa szkodliwe, więc nie warto się ich losem przejmować. Czasami są chore, czasami pomimo tego, że się starają – są nieudolne. Niekiedy robią bardzo wiele potrzebnych rzeczy, ale nie mają charakteru, żeby brać za to pieniądze. Czasami opiekują się po prostu innymi, wykonując pracę, której z wierzchu nie widać. Społeczeństwa, które skazują takich ludzi na głód i bezdomność, są pozbawione moralności. Dlatego w cywilizowanych społeczeństwach XXI wieku powinno wypracować się na takie problemy systemowe rozwiązanie. Systemowe, czyli jedno, a przez swoją masowość i standaryzację – będzie ono najtańsze z możliwych.

Jedną z propozycji, jaka może położyć kres biedzie, jest tzw. „dochód gwarantowany”. Minimalna pensja wypłacana każdemu dorosłemu obywatelowi za sam fakt istnienia i bycia częścią społeczeństwa danego kraju. Dochód, który pozwoli na opłacenie czynszu oraz zakup podstawowych produktów żywnościowych. Kiedy dajemy ludziom to, „co innym się wydaje, że potrzebują”, zwykle nie trafiamy w dziesiątkę. Natomiast dając ludziom po prostu pieniądze, pozwalamy na to, żeby to oni sami poradzili sobie z własną, trudną sytuacją życiową. Czego im potrzeba, oni sami wiedzą najlepiej.

Lecz nie może być tak, że nagradzamy pieniędzmi ludzi za niepełnosprawność, czy biedę. Ludziom trzeba dawać zachęty, aby wyrywali się dołka, w jakim się znajdują. Dlatego dochód podstawowy należy przyznawać wszystkim, bez względu na status społeczny, płeć, wiek, czy fakt posiadania rodziny. Oczywiście bogaci ludzie mogliby ten dodatkowy dochód przekazać na cele dobroczynne lub zupełnie się go zrzec. Ale ważne, że będzie to ich wola i decyzja. Ważne, aby każdemu obywatelowi taki dochód przysługiwał. Jeśli chcemy żyć w kraju pozbawionym skrajnej nędzy, komornik nie będzie mógł go tknąć.

Dochód podstawowy sprawi, że ludzie staną się spokojniejsi o swoją przyszłość. Nie będą aż tak bali się tego, co może się zdarzyć, przez co nawet służba zdrowia odczuje mniejsze oblężenie z powodu redukcji chorób psychosomatycznych. Utrata pracy nie będzie stanowiła ryzyka wyrzucenia dorobku całego życia na bruk. Utrata pracy nie będzie wiązała się z głodem. Dzięki temu pracownicy przestaną być tacy ulegli wobec pracodawców i zaczną się w końcu szanować, wymagając poszanowania umów od obu stron. Kiedy ludziom nie będzie na co dzień grozić finansowy miecz Demoklesa – rynek pracy odżyje, bo pracodawca będzie zachęcał, a nie wykorzystywał ludzi jak niewolników i poniżał ich.

Fundament państwa standard płac 2

Oczywiście, że wielu skojarzy ten pomysł z tezami rodem z socjalistycznego średniowiecza, lecz świadczyć to będzie jedynie o niezrozumieniu jego istoty. Nie chodzi tutaj o żałosne w swych skutkach – „dawanie ludziom pieniędzy”, co obecnie ma miejsce. Wręcz przeciwnie, chodzi o zlikwidowanie wszelkiej formy zasiłku. Chodzi o zaprzestanie trwonienia pieniędzy na prywatnych czy publicznych „pomagaczy”, którzy myślą głównie o własnym interesie i tylko udają, że chcą pomóc innym.

Trzeba zagwarantować standard życia ludziom, a nie dawać pieniądze z tytułu jakiejś „przynależności do grupy”, czy statusu „potwierdzonej pieczątką biedy”. Pozwoli to ludziom odzyskać godność, bo teraz muszą za każdym razem żebrać. Jak choćby „zwracać się na piśmie” do szanownego urzędnika o pomoc. Kiedy ludzie nauczą się, że praca popłaca, bo daje dodatkowy dochód, również przestaną trudnić się biurokracją socjalną, czyli udowadnianiem i podtrzymywaniem swojej nędzy.

Gdy nie można sprawiedliwie podzielić pieniędzy, trzeba dzielić je równo – nie preferując nikogo, co zapewnia obiektywizm i brak korupcji. Dlatego trzeba zagwarantować wszystkim pełnoletnim ludziom – minimalny dochód.

Zibikendo

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (3)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (2)
  • średni-przeciętny tost (2)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *