Fundament państwa

Fundament państwa

Prawo powinno być proste i klarowne – z czego wynika, że powinno być go mało. Prawna tabula rasa, czyli zlikwidowanie wszystkich aktów prawnych, i budowanie od zera, jest w obecnej sytuacji geo-społecznej najlepszym pomysłem.

Po jej wprowadzeniu traktaty międzynarodowe dalej obowiązują, lecz dla przeciętnego obywatela jest to dalej czysta karta, gdyż traktaty określają jedynie zobowiązania państwa wobec obcokrajowców, i nie dotyczą suwerennych obywateli.

Z punktu widzenia suwerena, czyli społeczeństwa – określającego porządek prawny na danym terenie – przedstawiciele wybieralnej władzy nie mogą nakładać obowiązków na obywateli na rzecz innych państw. Jeżeli więc nawet takie międzynarodowe zobowiązania istnieją, to ich wykonanie jest aktem zdrady ze strony przedstawicieli narodu i jawnym wykroczeniem poza kompetencje. Przykładem na takie działanie jest zobowiązanie się państwa do obrony innego kraju (niby dlaczego nasi obywatele mają umierać za dobre życie i spokój obcokrajowców?), bądź zaciąganie zobowiązań finansowych na poczet przyszłych pokoleń. Przestępstwa takie, bez sytuacji wyjątkowej – np. klęski czy zagrożenia dalszego istnienia państwa, w czasach pokoju „zawsze powinny” być karane widowiskową śmiercią, np. poprzez „rozerwanie przez tłum”.

Po wyczyszczeniu wszystkich praw, pierwszym krokiem na drodze do odbudowy porządku, wcale nie jest konstytucja, lecz kodeks karny.

Podstawą jest określenie, czego nie wolno. Mały – przejrzysty – kodeks karny powinien określać tylko to, co jest zakazane. Powinien mieć czcionkę w różnych kolorach. Czerwony kolor powinien dla przykładu określać czyny, za które policjant może zabić, jeśli można im zapobiec, gdyby np. nakrył złoczyńcę na gorącym uczynku. Pomarańczowa czcionka dotyczyłaby czynów, przy których policja może używać środków nieletalnych – lecz wywołujących obrażenia i ból – czyli metod tzw. przymusu bezpośredniego, takich jak pałki, paralizatory, czy gumowe kule.

Zwykły obywatel powinien mieć takie same uprawnienia – jeśli pomoc policji nie jest w danych okolicznościach osiągalna, bądź gdy policja, np. z powodu dużej liczby bandytów, „sobie nie radzi”. Zwykły obywatel powinien móc powstrzymać mordercę na ulicy, czy bandytę napadającego go w domu, za pomocą wszystkich dostępnych metod. Powinien móc zatrzymać złodzieja z użyciem nieletalnych środków oddziaływania itp.

Podstawą porządku społecznego jest powszechna wiedza o tym, „czego nie wolno” i za co jest groźba utraty zdrowia bądź życia, nie tylko ze strony policji, lecz także ze strony dowolnie uzbrojonej reszty społeczeństwa.

Fundament państwa 1

Gdy już tę wiedzę rozpowszechnimy, gdy kolorowy kodeks karny powstanie, możemy określić listę mniejszych przestępstw pisanych normalną czcionką, za które grozi więzienie bądź ograniczenie wolności (czyli monitoring położenia albo areszt domowy). Lista ta nie powinna być zbyt konkretna, ani zbyt szczegółowa. Konkrety w kodeksach karnych pozwalają uciec kombinatorom i oszustom przed sprawiedliwością. Konkretność w kodeksach karnych pozwala na bezkarność w sytuacji braku paragrafu za dany szkodliwy czyn. Zbytnia szczegółowość z kolei, czyli pouczanie sędziego, że np. za oszustwo grozi od 5 do 10 lat, a za obrót materiałami wybuchowymi od 2 do 8 lat więzienia – prowadzi do bardzo wielu niesprawiedliwości. Czasami np. skala i szkodliwość społeczna oszustwa jest tak wielka, że dany delikwent powinien „siedzieć” 30 lat, a innym razem obrót substancjami niebezpiecznymi jest społecznie zupełnie nieszkodliwy. W obu przypadkach określanie „widełek” wyroku jest budowaniem fundamentu dla niesprawiedliwych wyroków.

Co jest szkodliwe i jaka powinna być za to kara, powinien ustalać wybierany demokratycznie jednoosobowy sąd. Odpowiedzialność zawsze jest indywidualna, odpowiedzialność zbiorowa to oszustwo, więc w praktyce przeistaczająca się w rządy niesprawiedliwości i strachu. Jednoosobowych sędziów powinno się wybierać spośród osób uprawnionych na podstawie szkolenia i egzaminu powszechnego. Każdy powinien móc zostać sędzią – jeśli posiada dostateczne zaufanie społeczne i wiedzę. Sędzia zwalniany z obowiązków przez społeczeństwo po pierwszej kadencji – nie sprawdził się, więc nie powinien mieć prawa do szczególnej emerytury. Społeczeństwo lokalne dało mu bowiem czerwoną kartkę, gdyż jego orzekanie jest zbyt drastyczne albo za bardzo łagodne. Każdy powinien wiedzieć, jak orzeka się w jego regionie – komentować wyroki sądów i wysokość kar – być świadomym źródeł strachu przestępców przed zaburzaniem porządku społecznego.

Każdy powinien mieć prawo odwołać się od wyroku, bo sędzia może być stronniczy – ale tylko raz. Jeśli pojawią się sprzeczne wyroki, ostateczną decyzję powinien podejmować sąd wyższej i jednocześnie najwyższej instancji – zbierający się w większej liczbie spośród najbardziej zasłużonych sędziów (mających największe poparcie w okręgowych wyborach). Natomiast, jeśli pojawią się nowe, mogące mieć wpływ na określenie winy, dowody w sprawie – proces powinien rozpocząć się od początku. Ponieważ nie chodzi tutaj o poszlakowe dowody mające wpływ na okoliczności łagodzące, lecz o kluczowe dowody orzekające o winie, wyznaczające fundamentalną kwestię: „czy słusznie karzemy przestępcę albo niesprawiedliwie więzimy niewinnego człowieka” – system prawny nie powinien oszczędzać i liczyć się z kosztami ponownego procesu. Tego typu postępowanie powinno mieć zastosowanie tylko wobec procesów karnych – decydujących o życiu ludzi, a nie procesów cywilnych określających majątek czy powodzenie podmiotów gospodarczych.

Drugim czynnikiem budującym stabilne społeczeństwo – zaraz po określeniu krótkiej listy czynów zakazanych – jest lista przywilejów wynikających z przynależności do danego narodu. Jej wykreślenie bierze na siebie konstytucja, gdyż wyznacza ona zespół zobowiązań i relacje państwa jako instytucji wobec jego absolutnego dyktatora i władcy, czyli społeczeństwa.

Konstytucja musi zawierać w sobie listę rzeczy, jakich można wymagać, a więc, „co dostajemy w zamian” za płacenie w danym kraju podatków. Płacenie podatków można sprowadzić do funkcji przydatności społecznej, czyli świadczenia lub wykonywania na rzecz współobywateli przydatnej pracy. Równocześnie sama gotowość, czyli sprawność intelektualna czy fizyczna człowieka, mogąca przysłużyć się w obronie narodu w czasie katastrofy lub militarnego zagrożenia – jest równie cenna. Dlatego mądre społeczeństwo poszerza zakres uprawnionych do przywilejów zapisanych w konstytucji także o krąg osób niepracujących, które nie czynią społeczeństwu szkody. To ostatnie zastrzeżenie sprawia, że przywilejami nie powinni być obejmowani przestępcy przez okres zasądzonego wyroku.

Fundament państwa 2

Cywilizowane społeczeństwa mają również dodatkowe zobowiązania moralne – aplikujące prawa wynikające z konstytucji na osoby chore, stare, czy niepełnosprawne – gdyż oprócz gospodarki, dla powodzenia i rozwoju narodu równie ważne jest poczucie wspólnoty i kultura. Silny, pracujący na rzecz danego narodu człowiek, musi mieć świadomość czekającej go opieki po utracie pełni sprawności w przypadku starości, choroby albo wypadku. Musi też wiedzieć, że państwo potrafi zadośćuczynić za swoje błędy. Odszkodowania za niesłuszne więzienie, pobicie przez policję, czy areszt powinny być astronomiczne – tak, żeby każdy obywatel wiedział, iż w tym kraju na dłuższą metę nie ma prawa spotkać go nic złego.

Kiedy wiemy już, czego nam nie wolno i czego możemy od przedstawicieli państwa wymagać (np. emerytury na starość) – musimy wiedzieć, gdzie wspólnie zmierzamy. Bez wyznaczenia wspólnego celu – świadomy, posiadający pełnię możliwości (przebywania w innym kraju) obywatel, nie będzie chciał w takim projekcie uczestniczyć. Do rozwoju narodu potrzeba długoterminowego planu działania oraz niezmienniczości prawa i metod dochodzenia do tego celu; do spokojnego rozwoju osobistego potrzebna jest narodowa stabilność.

Patriotyzm to gotowość do budowy i obrony kraju – państwa wyrażającego się we wspólnocie kultury i wartości, lecz te wartości trzeba wspólnie wyznaczyć, a w ich powolnej i wyważonej zmianie aktywnie uczestniczyć. Bez tego – jesteśmy jedynie zbiorowością ludzi, których łączy wspólna historia i tradycja. Innymi słowy – naszym ojcom i matkom jeszcze o coś razem chodziło. Lecz przeszłość, to trochę za mało, żeby ludzie byli gotowi, teraz, za nią umierać. Budowanie upragnionej przyszłości – to jest idea, na którą wspólnie pracujemy i wokół której się aktywizujemy. Z kolei o jaką przyszłość stara się większość i jakie projekty większość z nas chciałaby widzieć, powinno być tematem nieustających dyskusji i sporów.

Żeby ludzie chcieli o tych wartościach dyskutować – muszą czuć, że mogą wznieść i ustanowić to, co wspólnie postanowią: muszą mieć wolność gospodarowania, zrzeszania i wspólnego działania. Muszą mieć również możliwość zgłaszania i promowania własnych, być może nawet nieco niszowych, idei i treści – muszą mieć zdolność do bycia społecznie obecnym, by innych przekonywać, i posiadać wolność pracy nad swoim życiowym projektem, nad dziełem.

Bez wolności – nikomu niczego się nie chce. Dlatego to, co nie jest zakazane – powinno być z definicji dziedziną aktywności ludzkiej. Inaczej ludzie będą bali się próbować i doświadczać nowych rzeczy.

Cywilizowane państwo powinno otaczać się aurą tolerancji. Nasze najlepsze rozwiązania jaśnieją przy sprawiedliwej konkurencji w środowisku, które cechuje największa różnorodność. Lecz po wypłynięciu na światło tych najlepszych rozwiązań, nie może być już akceptacji dla niszczenia raz wykonanej pracy, czyli całego ewolucyjnego dorobku. Nie powinno pozwalać się na próby narzucania alternatywnych rozwiązań bez udowodnienia ich przydatności i siły.

Fundament państwa 3

Obywatele muszą też mieć swoje pieniądze – tak, żeby mieli wolny czas na organizację i tworzenie struktur do realizacji swoich najważniejszych pomysłów. Dlatego gospodarka musi być silna. Przyciąganie do państwa najbardziej kreatywnych jednostek oznacza, że gospodarka oraz system prawny muszą być tolerancyjne dla alternatywnych form gospodarowania i życia oraz pełne dobrych warunków i przyszłościowej wizji – wtedy staną się konkurencyjne. Państwo powinno prowadzić programy promocji dziedzin aktywności i życia, które z czasem przerodzą się w przemysł napędzający się samodzielnie. Jeśli nie ma na to dużej szansy – tego typu nadmiernie ryzykowne wizje powinny być domeną nudzących się na emeryturze miliarderów. Przydatność danego projektu najpierw powinien sprawdzać sektor prywatny, inaczej zawsze zaistnieje ryzyko defraudacji publicznych pieniędzy.

Jeśli zbudujemy zręby państwa na przywilejach przynależności i surowym prawie, będziemy mogli przejść do drugiego i dużo bardziej ciekawego etapu: do tworzenia konkretnych rozwiązań, w oparciu o najlepsze z możliwych, bo najdłużej testowane podejście… podejście ewolucyjne.

ciąg dalszy nastąpi…

 

Zibikendo

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (3)
  • w porządku-niezła grzanka (2)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *