Hilary Koprowski – niezwykły naukowiec, zwykły muzyk

Będzie to opowieść o szczególnym naukowcu, którego działalność zawodowa, zwłaszcza w dobie kwitnienia New Age i ruchów antyszczepionkowych, zostanie tu przedstawiona jako słuszny kontrapunkt, podkreślona, przypomniana i… zaszczepiona w naszej aktualnej świadomości społecznej. Będzie to zwięzła opowieść o Hilarym Koprowskim, która, mam nadzieję, choć odrobinę naszkicuje Wam portret tego człowieka nauki, i również sztuki.

Hilary Koprowski urodził się 5 grudnia 1916 w Warszawie, zmarł 11 kwietnia 2012 roku w Filadelfii. W roku 2016 obchodzimy więc setną rocznicę narodzin tego wybitnego Polaka i interesującego człowieka…

Kim był Koprowski? Lekarzem i oddanym, niezwykłym naukowcem, który na kartach historii wybitnych osiągnięć naukowych zapisał się wynalezieniem pierwszej szczepionki przeciw wirusowi Polio, wywołującego chorobę Heinego-Medina, która atakuje ośrodkowy układ nerwowy, poraża mięśnie, i może prowadzić do śmierci. Najciekawsze jednak, że prócz ciężkiej, lojalnej pracy w laboratorium, do tego niezwykłego odkrycia doprowadził Koprowskiego także pierwiastek zgoła mistyczny, czy jak kto woli: przypadek.

Koprowski wykształcenie medyczne zdobył w Warszawie. Okres swojego studiowania wspomniał tak: „Jednocześnie egzamin z anatomii i z etiudy Chopina opus 10 nr 1”. Oprócz medycyny Koprowski studiował bowiem i muzykę – był pianistą. Przez pewien czas, już po emigracji z Polski wówczas do Rio de Janeiro, gdzie było trudno o pracę (żona Koprowskiego znalazła wtedy pracę w szpitalu jako patolog), Koprowski żył z muzyki – dawał koncerty, grając muzykę Bacha, Beethovena i Chopina, udzielał też lekcji gry na pianinie – i nie był wcale pewny, czy nie poświęcić swego życia do końca właśnie muzyce. Gdy pewnego dnia spacerował samotnie po plaży, zastanawiając się, co ze sobą począć, spotkał przypadkiem (lub mistycznym zbiegiem okoliczności) znajomego, Polaka, który rozpoznał go i powiedział po polsku: „Ja ciebie znam”. Ten człowiek, będący w istocie kolegą Koprowskiego z gimnazjum Reja, polecił Koprowskiemu udanie się do instytutu badawczego finansowego przez Fundację Rockefellera, gdzie prowadzono badania nad wirusami m.in. żółtej febry. Koprowski mówił potem w wywiadach, iż w tamtej chwili swego życia, wirusy pojmował jako coś nie do końca poważnego, coś, w istnienie czego jakby nie wierzył – „myślałem, że wirusy, to taka zabawa”, w ten mniej więcej sposób wspomniał swoje początki pracy zawodowej, z której w efekcie zasłynął, ale rozpoczynając ją, wkraczał w świat, o którym nie miał głębszego pojęcia.

Hilary Koprowski 1

Z pianinem nigdy się nie rozstał… jednakże uznał, że lepiej być wybitnym naukowcem niż średnim pianistą – żył 96 lat i niemal do końca wciąż bardzo aktywnie pracował jako naukowiec, zajmował się badaniami nad stwardnieniem rozsianym, GMO, rakiem, przyjmował gości w postaci ludzi nauki i młodzieży (ze świata i z Polski) zainteresowanej nauką, a mając ponad 80 lat, zapytany o tajemnicę swej znakomitej formy, polecił pływanie i jedzenie z umiarem, a także… „nie chcę nikogo namawiać do palenia, ale dobre cygaro raz na tydzień albo dwa razy, chyba pomoże” – rzekł.

Od 1939 roku Koprowski przebywał poza Polską, w Ameryce mieszkał od 1944 roku. Jednak gdyby wojna wybuchła dwa, trzy lata później, być może zdecydowałby się na bycie muzykiem, zupełnie zarzucając medycynę i naukę. Trudno też wyobrazić sobie karierę naukową Koprowskiego, gdyby nie owo – przypadkowe czy mistyczne – spotkanie na plaży z dawnym kolegą ze szkoły.

Kariera naukowa Koprowskiego kwitła w Stanach, gdzie przekroczył liczbę 850 publikacji naukowych, kierował również Instytutem Wistara w Filadelfii. Do śmierci pełnił funkcję dyrektora Instytutu Biotechnologii Zaawansowanej Medycyny Molekularnej oraz Centrum Neurowirusologii na Uniwersytecie Thomasa Jeffersona (Filadelfia). Dążył do wspierania rozwoju nauki w Polsce i do współpracy polsko-amerykańskiej na tym polu, dlatego założył Fundację Koprowskich. I – komponował swoją muzykę…

W roku 1992 magazyny Rolling Stone, Science i Nature opublikowały oskarżenia przeciw Koprowskiemu, iż jego szczepionka przeciw Polio była przyczyną do wykwitu AIDS w Afryce, ponieważ w roku 1958 szczepionka ta autorstwa Koprowskiego pojechała do Kongo, gdzie zaszczepiła 250 tysięcy dzieci. Ponoć szczepionki te były zakażone wirusem HIV, co – ponoć – skutecznie obalono naukowo, jednak jeszcze i później we Francji powstał dokument filmowy, odwołujący się do wcześniejszych oskarżeń z ww. magazynów. Podkreślmy, iż sprawę zbadały trzy niezależne zespoły badawcze – francuski, niemiecki i brytyjski – i wszystkie doszły do jednoznacznej konkluzji: szczepionka Koprowskiego nie miała nic wspólnego z wirusem HIV i nie przyczyniła się do rozpowszechnienia się AIDS w Afryce. A przynajmniej tak mówią oficjalne informacje na ten temat, pomimo których kontrowersje wokół Koprowskiego i tej sytuacji z zaszczepieniem dzieci w Afryce, po dziś dzień jeszcze są żywe.

Hilary Koprowski 2

Przypomnijmy, że w latach 50. na chorobę Heinego-Medina (czyli Polio) zapadało w Europie i Ameryce jedno dziecko na pięć tysięcy dzieci. Będąc w Ameryce, Koprowski opracował pierwszą szczepionkę przeciwko Polio, co miało miejsce pod koniec lat 40., a podano ją po raz pierwszy, właśnie kongijskim dzieciom, w roku 1958 (zaszczepiono wówczas 250 tysięcy afrykańskich dzieci i niemowląt). Jednak pierwszą doustną postać tego szczepienia, którą opracował dzięki stopniowemu osłabianiu wirusa Polio poprzez wstrzykiwanie go kolejno do mózgów szczurów bawełnianych, wypił osobiście sam Koprowski – podobno w smaku była podobna do tranu, i była, mówiąc w uproszczeniu, zawiesiną zawierającą osłabiony, ale żywy wirus Polio, pobraną ze szczurzego mózgu.

Niektórzy mówią, że Koprowski jest naszym, polskim, bohaterem narodowym, bo to właśnie jemu zawdzięczamy wyrugowanie Polio w Polsce. Mimo że szczepionka Koprowskiego została później wyparta przez dwa następne odkrycia – Alberta Sabina i Jonasa Salka – to w 1959 roku (odnotowano wówczas 1000 zachorowań na Polio w Polsce), kiedy w Polsce trwała epidemia Polio, z Koprowskim skontaktował się profesor Feliks Przesmycki (dyrektor Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie). Koprowski, posiadający już wówczas wpływy w środowisku naukowym, skontaktował się z firmą farmaceutyczną Wyeth, która wyprodukowała 9 milionów dawek szczepionki Koprowskiego, następnie dawki te podano polskim dzieciom w ciągu ośmiomiesięcznej akcji szczepionkowej – za tę ilość szczepionek nic nie zapłaciliśmy, a akcji sczepienia polskich dzieci szczepionką Koprowskiego dopilnował osobisty asystent Koprowskiego, który wcześniej razem z nim wypił tę szczepionkę.

Rezultat podania szczepień był błyskawiczny: w roku 1963 odnotowano już jedynie 30 nowych zachorowań, a liczba przypadków śmiertelnych wskutek Polio w skali rocznej zmalała z kilkuset do dwóch! Dodajmy w tym miejscu, że w Ameryce jako twórcy szczepienia przeciwko Polio zasłynęli Sabin właśnie i Salk, jednak od początku byli oni dotowani, natomiast to Koprowski, bez żadnych dotacji, opracował pierwszą skuteczną szczepionkę i jako pierwszy opublikował wyniki swojej pracy. Niestety patent uzyskał Sabin – trudno powiedzieć, czemu dokładnie tak się stało (jednym z domniemywań może być owa afera z nieudowodnionym skażeniem szczepionek w Afryce krwią małp szympansów zawierającą wirus HIV). Ponoć komisja decydująca o przyznaniu patentu pokierowała się tym, iż Sabin był dotowany przez Fundację Narodową w Ameryce, a nazwisko „Koprowski” było trudne do wymówienia. Niewątpliwie ten obrót sytuacji był swoistą porażką Koprowskiego w Ameryce – mimo iż zwykł wypowiadać się o pracy Sabina z szacunkiem (Sabin również w udzielanych wywiadach wskazywał na pierwszeństwo szczepionki Koprowskiego), trudno dziwić się pewnej dozie goryczy, którą zapewne musiał odczuwać w tym kontekście. Powiedział bowiem: „Po raz pierwszy w życiu zdałem sobie sprawę, iż w nauce nie wystarczy być po prostu dobrym, to za mało, żeby zyskać uznanie”.

Hilary Koprowski 3

Koprowski pochodził z rodziny żydowskiej. Początkowo z Polski, przed Hitlerem Koprowski wraz z rodziną uciekł do Włoch, ale kiedy Mussolini przystąpił do wojny po stronie Rzeszy, Koprowscy znów zostali zmuszeni spakować walizki. Pewna brazylijska dyplomatka w Rzymie, która znała Koprowskiego jako pianistę, pomogła załatwić wizę do Rio de Janerio, gdzie Koprowski spacerując po plaży, spotkał Polaka, kolegę z polskiego gimnazjum… po kilku latach spędzonych w Brazylii, Koprowski wyjechał do Nowego Jorku, a w rezultacie został profesorem nadzwyczajnym na uniwersytecie Thomas Jefferson University. Był olbrzymim entuzjastą „jadalnych szczepionek”, przygotowanych na bazie roślin z wywołaną odpornością na konkretne wirusy. W Polskim Radiu znajduje się audycja poświęcona Koprowskiemu – z tego archiwalnego nagrania wzbogaconego o oryginalne wypowiedzi Koprowskiego, możecie dowiedzieć się, jakie było jego podejście do m.in. stwardnienia rozsianego czy GMO, o co chodziło mu w, nie tracącej rozpędu mimo nawet mocno dojrzałego wieku, niestrudzonej pracy badawczej.

Koprowski, to zdecydowanie jeden z najwybitniejszych Polaków ostatniego stulecia. Nie ustawał w inwencji twórczej, tak w dziedzinie nauki, jak i muzyki. Przyczynił się między innymi do rozwoju szczepionki przeciw wściekliźnie, własne utwory muzyczne zaczął komponować przed 80. rokiem życia, jednak lubił zatrudniać naukowców, którzy potrafili grać na jakichś instrumentach, bo – jak mawiał – „dobrze otaczać się muzyką”.

Koprowski był zagranicznym członkiem Polskiej Akademii Nauk, otrzymał doktoraty honoris causa (od poznańskiej oraz warszawskiej Akademii Medycznej; Warszawa uznała go także swoim Honorowym Obywatelem w 2007r.), został wyróżniony masą nagród i odznaczeń, spośród których chcielibyśmy podkreślić Order Uśmiechu podarowany mu przez polskie dzieci.

W 1998 roku uhonorowano go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, zaś W 2007 roku, za wybitne zasługi w działalności naukowej i charytatywnej dla dobra społeczeństwa polskiego, Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

W 2010 roku – pierwszą edycję konkursu Wybitny Polak – zwyciężył Koprowski…

W roku 2016 jeszcze mieszkają w Polsce ludzie, którzy pamiętają dzieci chore na Polio. To była przerażająca choroba, która skutecznie zbierała swoje żniwo, nim darmowa szczepionka autorstwa Koprowskiego, i dzięki jego inicjatywie charytatywnej, przebyła podróż do naszego kraju. Młode pokolenia nie pamiętają już widma tej choroby, być może dlatego z rosnącym przekonaniem rezygnują z różnych szczepień swoich dzieci. I chociaż trudno polemizować z tym, że wolność wyboru jest kwestią, którą i moje osobiste oceny, i prawo, powinny uszanować, to niemniej realna rzeczywistość, w której nie widać już wzbudzającego grozę demona czy potwora o imieniu Polio, sprzyja zamknięciu społecznej świadomości na chęć przyjmowania szczepionek w ogóle. Jestem daleka od przekonywania kogokolwiek do tego, by szczepił swoje dzieci, i nie zamykam się na dyskusję o składzie i zasadności rozmaitych szczepionek, jednakże odkrycie Koprowskiego uznaję za bezprecedensowy przełom w polskiej ochronie zdrowia i życia dzieci. Ci, którzy osobiście pamiętają Polio, nie mają wątpliwości, ile dziś zawdzięczamy Koprowskiemu.

Hilary Koprowski 4

Dziękuję Koprowskiemu za piękny wkład w naukę na światowym poziomie, za myślenie wrażliwe i twórcze, i z dumą świętuję stulecie narodzin tego wybitnego naukowca, a przede wszystkim człowieka, kochającego męża i ojca oraz dobrego szefa i współpracownika. Piękno jego wynalazku w postaci pierwszej szczepionki przeciw Polio uwypukla przełom wynalezienia szczepień w ogóle, które skutecznie zwalczywszy epidemie, przyczyniły się do stworzenia bezpieczniejszego świata.

Justyna Karolak

Źródła

Dla artykułu pomocne okazały się: 

poczciwa niezawodna Wikipedia, 

artykuł autorstwa Sławomira Zagórskiego i Anny Bikont, 

a przede wszystkim niezastąpiona książka pt.: „Wygrać każdy dzień” autorstwa Agaty Tuszyńskiej, wydana w roku 1996.

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (4)
  • w porządku-niezła grzanka (3)
  • potrzebny-smaczny tost (2)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

2 komentarze

  1. Artykuł dla mnie ciekawy. Co do szczepień przeciwko chorobie Heine-Medina, nie wątpiąc w ich skuteczność w tłumieniu epidemii Polio, zadał bym jednoczesnie pytanie, czy nie powodowała dodatkowych przypadków stwardnienia rozsianego?

    • Panie Tomaszu,

      związek między szczepieniami przeciw Polio a stwardnieniem rozsianym jest mi kompletnie nieznany – trzeba jednak podkreślić, że nie jestem naukowcem, a pisarzem. Zaakcentuję również, że wokół postaci Koprowskiego do dziś istnieje mnóstwo kontrowersji – ja swój artykuł napisałam intencjonalnie bardziej na plus, aby stworzyć swoisty kontrapunkt wobec współczesnych środowisk i postulatów antyszczepionkowych, natomiast nie mam na tyle dostępu do rzetelnych opracowań i wyników badań naukowych, aby móc podjąć się zdecydowanie jednoznacznych stwierdzeń dotyczących ewentualnych powiązań między daną szczepionką a np. skutkami ubocznymi. Mogę więc jedynie zachęcić Pana do samodzielnego poszukiwania ciekawych źródeł informacji na tego rodzaju tematy, a jeśli dojdzie Pan do wniosków, którymi zechce się Pan podzielić z Czytelnikami Tostera – będzie mi miło, i chętnie będę kontynuowała dialog z Panem 🙂 .

      Pozdrawiam 🙂
      autorka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *