Ide prosto – My i oni w „tym” państwie

Jeszcze wciąż w nas jest wiele oczekiwań, iż zrobi coś za nas nasze państwo, wciąż jeszcze wielu z nas w nadziei oczekuje, iż państwo się tym zajmie. Tymczasem jedyną rzeczą, jaką państwo jest szczerze zainteresowane, to ściąganie podatków oraz szukanie możliwości zarabiania na swoich obywatelach. Zarabiania, czyli szukania możliwości opodatkowania nas, a jeśli się da, to podwójnego lub potrójnego opodatkowania. Jeśli wciąż będziemy czekali, jeśli wciąż nie podejmiemy jakichś działań, jeśli nie będziemy się organizować, państwo wraz z czeredą urzędników zadusi nas i utopi w biedzie. To nie kwestia państwa opiekuńczego, to nie kwestia nadgorliwości urzędniczej, to także nie kwestia przekonań, to przede wszystkim kwestia naszej zdolności organizacyjnej.

W społeczeństwie wiedza na temat potrzeby zmian istnieje od dawna, już od około 5 lat, natomiast nie widzimy dróg ich realizacji. Jak do tej pory mieliśmy tylko doświadczenia związane z manifestacją naszego niezadowolenia, w wyniku, którego następowały zmiany w ekipie rządzącej krajem. Lecz w warunkach demokracji sama manifestacja niezadowolenia nie sprawdza się, a poza tym nie istnieją żadne realne alternatywy dla rządzących w tej chwili naszym krajem. A mówiąc o rządzących, mam na myśli tak opozycję, jak i ekipę rządzącą. Faktycznie sprawuje władzę jedna z partii politycznych, a druga będąca w tym czasie w opozycji, powinna budować program, opierając się na postulatach płynących od społeczeństwa.

Tymczasem partia opozycyjna nie chce z nami współpracować, ona chce nas zbawić, a to zakłada rozwiązania, które nie biorą pod uwagę naszych postulatów. Przedstawiciele tej partii dysponują wiedzą, której jakość jest poza dyskusją i nie przyjmują żadnych informacji, które nie płyną z nich samych.

Natomiast alienacja partii rządzącej jest tak wielka, że podejrzewam, że nie jest ona w stanie nawet zrozumieć naszych postulatów, traktując je jako jeden z warunków sprawowania władzy. Polityka nie żywi się sama sobą, jest wypadkową pomiędzy wieloma czynnikami, ale jej największym katalizatorem jest, a w każdym razie powinno być, społeczeństwo. Tymczasem każda decyzja rządu jest decyzją stricte upolitycznioną, a żadna społeczną. Tusk nie skorzystał z szansy drugiej kadencji, aby stworzyć coś prawdziwie wielkiego, co zostałoby jego śladem w świadomości społecznej. Miotając się pomiędzy frakcjami we własnej partii, zapomniał o zobowiązaniach wobec społeczeństwa. A na największy skandal zakrawa zmielenie zebranych przez PO w swojej kampanii wyborczej podpisów pod postulatem o jednoosobowych okręgach wyborczych. To prawdziwie tragiczna dla społeczeństwa klęska. Kolejne odrzucenie społecznego postulatu o referendum w sprawie szkoły dla  sześciolatków dopełnia tylko obrazu pogardy elit dla społeczeństwa.

Natomiast gdyby nie obłęd głównej partii opozycyjnej i jej brak trzeźwości politycznej, otrzymałaby ona władzę dawno, jednak ludzie po prostu boją się szaleńczych wizji nie tylko wodza czy naczelnego mandaryna, ale także jego namiestników, a ich agresja przeraża społeczeństwo jeszcze bardziej, ci ludzie nie budują życia, trudno zaufać również ich programowi gospodarczemu, ponieważ jest on tylko przydatkiem do radykalnych rozwiązań politycznych i to także w polityce międzynarodowej.

Jak widać obydwie partie są głęboko zanurzone w wirze politycznej rzeczywistości i nie mają żadnego kontaktu z nami, społeczeństwem, które coraz bardziej czuje się dyskomfortowo w rzeczywistości swoich budżetów domowych. A naszą rzeczywistością polityczną są nasze portfele i to z nich wynika sposób oglądania rzeczywistości medialnej opartej na nieustającej imprezie politycznej rządzących, jednych i drugich.

Ide prosto 3

Nie rozumiemy: dlaczego jako społeczeństwo jesteśmy jednym z najuboższych społeczeństw w Europie?

Nie rozumiemy: dlaczego nasze pensje są tak niskie, skoro średnia krajowa jest tak wysoka?

Nie rozumiemy: dlaczego nikt nie szanuje ani nas, ani naszej pracy, chociaż nakład naszej pracy jest tak wysoki?

Nie rozumiemy: dlaczego nasza praca jest tak mało wydajna, skoro wszyscy nasi przełożeni są tak mądrzy, a to przecież od nich zależy jej organizacja?

Nie rozumiemy: dlaczego nikt nie szanuje naszego prawa obywatelskiego i jesteśmy traktowani przez urzędników, posłów, prawo i sądy, jak potencjalni złodzieje i przestępcy?

Nie rozumiemy: dlaczego wciąż pracujemy na umowach śmieciowych, chociaż wszyscy wokół wciąż mówią o tym, iż są to rozwiązania niegodne warunków pracy ludzi we współczesnym świecie?

Nie rozumiemy: dlaczego nikt nie dba o nasze zdrowie?

Nie rozumiemy: dlaczego nikt nie interesuje się rozwojem naszych rodzin, chociaż wszyscy narzekają, że społeczeństwo się starzeje?

Nie rozumiemy: dlaczego zachowujecie się jak arystokracja, a nas traktujecie jak godny pogardy proletariat, chociaż czasy komunizmu podobno dawno przeminęły?

Ja mam was dość.

Matador – Ide prosto

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *