Ide Prosto – Zdelegalizować prawo szariatu w Polsce

 

Zdelegalizować prawo szariatu w Polsce

Najpierw przesłanie prosto z Francji, wygłoszone na Marszu Niepodległości (11.11.2015 – Warszawa) do Polaków:

„Nasza organizacja to Front Obrony Francji, jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy być w Polsce, bo mamy przesłanie dla Polski:

Polska jest w niebezpieczeństwie. Francja już nie żyje, tak jak Niemcy i inne kraje Europy. Jeśli Polska zdecyduje się na emigrantów, to będziecie mieć taką samą sytuację jak u nas. Ale cieszę się, że jesteście świadomi zagrożenia.

Jesteśmy cywilizowanym narodem europejskim, który potrafi myśleć i uczyć się na błędach. Który potrafi uczyć się nie tylko na swojej historii. Błędy innych krajów Europy, są wystarczająco dobitne, bo opłacone krwią wielu niewinnych. Nie powielajmy tego. Niech to nie będą błędy – nasze.

Już zdążyliśmy się przekonać, że islam jest kompleksowym systemem społecznym, opartym o kodeks specyficznych nakazów barbarzyńskiego zachowania, opartych na prawach szariatu – a nie tylko religią. Zakazujemy rozpowszechniania oraz wyznawania poglądów antycywilizacyjnych, antyludzkich – ideologii nazistowskiej, jak i komunistycznej, bo z naszej smutnej historii wiemy, że prowadzą one do ludobójstwa. Dlatego powinno się też zdelegalizować i zakazać propagowania prawa szariatu jako ideologii skrajnie nietolerancyjnej i szkodliwej. Jak najszybciej, jeszcze przed przybyciem imigrantów do Polski, powinniśmy wpisać do kodeksu karnego ten trzeci ryt!

Zdelegalizować prawo szariatu w Polsce 1

Szariat składa się z prawa nakazującego prowadzenie wojny, aż do ostatecznego opanowania świata i pochylenia karku niewiernych przed Allachem. Z prawa nakazującego bicie innych ludzi – „…gdy zobaczysz niewiernego – bij go w gardło.” Z prawa skazującego zgwałcone kobiety na więzienie – za „seks pozamałżeński”; i z prawa puszczającego gwałcicieli wolno. Z prawa grabiącego niewiernych przez zbieranie od nich specjalnego podatku nakładanego tylko na niemuzułmanów – dżizja. Z prawa nieludzkiego, cofającego nas w rozwoju cywilizacyjnym o co najmniej tysiąc lat.

Nie może być miejsca dla tego typu zachowania w wolnej Polsce, zwłaszcza w XXI wieku. Po prostu nie możemy się na to godzić – jako obywatele, jako naród. Tak, jak na każdym kroku bronimy się przed powrotem komunizmu i nazizmu, potępiając w codziennym życiu osobników propagujących te zbrodnicze ideologie. Tak też musimy bronić się przed muzułmanami.

Wszystkich propagujących islam, czyli obcinanie głów i kamienowanie kobiet, trzeba z całą surowością wyrugowywać poza nawias społeczny, usuwać ze środowisk, zwalniać z pracy. Robić to samo, co zrobilibyśmy z nawołującym do gazowania ludzi nazistą, bo jedna i druga ideologia ma na rękach krew. Przecież w Polsce nie ma miejsca na barbarzyństwo w imię Allacha!

Prawa wolności religijnej odnoszą się tylko do wewnętrznych przekonań człowieka oraz naszego poszanowania dla rytuału odprawianego w specjalnych miejscach kultu, a nie do narzucania swojej ideologii innym. Każda religia, która przeradza się w system regulujący każdy aspekt życia człowieka – nie różni się niczym od sekty, a taki właśnie jest islam. Muzułmanin nie może oddzielić wewnętrznego aspektu wiary, od długiej listy praw wymuszających na nim brak poszanowania dla kobiet i nakazujących nienawiść wobec niewiernych.

Jeszcze jesteśmy przed masowym napływem imigrantów do Polski. Jesteśmy jeszcze wolni od strachu, bo po naszych ulicach nie chodzą nagabujący młodzi mężczyźni. Nie boimy się wyjść z domu, bo nie widzimy wokół osób narzucających poglądy proroka Mahometa. Lecz wkrótce i nasz kraj zapełni się hałaśliwymi brodaczami uzbrojonymi w noże.

Zdelegalizować prawo szariatu w Polsce 2

Już dzisiaj jesteśmy świadkami tragedii, która rozgrywa się na naszych oczach nad Sekwaną (przyp. red.: mowa o atakach terrorystycznych we Francji w nocy z 13. na 14. listopada 2015r.). Jeżeli więc wkrótce nie zdelegalizujemy ideologii islamu i nie zaczniemy wsadzać do więzień za propagowanie nieludzkiego prawa szariatu, niedługo będziemy mieli podobną sytuację nad Wisłą…

Uczmy się na błędach cudzych, a nie na własnych. Przy jednoczesnym – szczerym pochyleniu się z żalem nad dramatem Francuzów, co niniejszym chciałbym uczynić, mimo wszystko – mimo żalu – uczmy się na cudzych błędach…

Muleta – Ide Prosto

Zdjęcia pochodzą z akcji, jaka została przeprowadzona w Gdyni w tym roku – jak widać, plakaty już są gotowe.

.

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (36)
  • w porządku-niezła grzanka (7)
  • potrzebny-smaczny tost (5)
  • średni-przeciętny tost (3)
  • nie podoba mi się-spalony tost (6)

13 komentarzy

  1. Po rozwoju następuje regres, technologia i moralność mogą iść koło siebie i mieć zupełnie inny wymiar historyczny, tak się dzieje na przykład w sytuacji wojny kiedy ideologia wykorzystuje technologię dla wprowadzenia swoich zasad w życie. Średniowieczna Europa stojąc w cieniu wielkich świątyń Rzymu nie mogła zrozumieć, technologii która je wytworzyła, podobne uczucia nam towarzyszą kiedy przyglądamy się piramidom. Myśl religijno-etyczna związana z islamem zatrzymała się i nie rozwija się od 200 lat i kiedy w przypadku żydów i chrześcijan następuje transpozycja religii na technologię nie powstrzymując jej rozwoju, o tyle w islamie powstaje poważny problem. Religia pozwala muzułmanom na prowadzenie eksperymentów w dziedzinie klonowania o tyle w dziedzinie kosmicznej jest zupełny regres bo nie pozwala na to religia. Cywilizacja muzułmańska, rozwija się własną drogą i ma własne rozwiązania, cywilizacja chrześcijańska i post katolicka idzie swoją i ma swoje a są także inne koncepcje. Nasz europocentryzm każe nam postrzegać muzułmanów świetle naszych oczekiwań etycznych, natomiast to jest niemożliwe, tak samo jest to niemożliwe w wypadku muzułmanów ponieważ kierują się własną optyką – eksperyment multikulturowy, jest nieporozumieniem.

    • Właśnie mnie również dobitnie zastanawia ten wątek: dlaczego Europejczycy – w tym: niektórzy Polacy – mianujący się ową poprawnością polityczną i umiłowaną przez się tolerancją, przez cały czas uzurpują sobie szlachetne jakże prawo do definiowania i mierzenia wyznawców islamu swoją własną miarą, tzn.: europejskim sposobem myślenia i tłumaczenia wszelkich zjawisk. Jak powiedziałeś – różnice w tych dwu optykach są ekstremalnie odmienne, dokładnie one są ekstremalnie odmienne, i przy wyjściu z tego założenia doprawdy człowiek nie żywi już ochoty poszukiwań wspólnego mianownika, bo doskonale rozumie oczywistą sprzeczność dwojga skrajnie różnych perspektyw. Czy przy owym całym akcencie bycia wszechtolerancyjnym – nie wkradła się tu aby pewna buta, zadufanie w sobie, uznanie siebie za kogoś lepszego, bardziej wartościowego? Skoro ktoś jest tak niesłychanie tolerancyjny, niech przestanie mierzyć muzułmanów miarą swojej europejskiej duchowości – niech nareszcie zacznie dopuszczać do swojej świadomości jasną i klarowną inność tej obcej nam kultury. My (Europejczycy) nie mamy monopolu na jednośladowe i wspólne dla wszystkich pojmowanie świata – zrozummy to nareszcie: świat jest kipielą różnorodności, pogódźmy się z tą informacją i przestańmy na siłę łączyć idee przeciwne względem siebie, tłumacząc ten hojny zabieg własnym miłosierdziem, tolerancyjnością, empatią i wyobraźnią.

    • Pięknie powiedziane, bo uzasadnione dosadnie dlaczego wszelkie pomysły multi kulti mają u zarania swojego problem, który nigdy w realizacji nie może być rozwiązany.
      To nie kwestia tego jak bardzo jesteśmy cywilizowani, jak bardzo się staramy. Musimy w końcu zrozumieć, że nie możemy przewrócić tego muru międzykulturowego, to nie jest kwestia przyłożonej siły. Raczej chodzi o to, że pchamy wzdłuż jego krawędzi, więc musimy przemyśleć punkt nacisku, od nowa go znaleźć.
      Nie da się rozwiązać problemu po prostu umieszczając obok siebie ludzi z tych dwóch kręgów kulturowych – Europy oraz Orientu. Nie przysporzy to nikomu wiedzy, ani zrozumienia, jak każemy im obok siebie żyć i razem pracować, bo to się po prostu samo nie poukłada. Zamiast zakazywać wszelkich przejawów agresji, trzeba usunąć jej przyczynę, czyli bliskie przebywanie ze sobą światopoglądów, które są niekompatybilne. Im dalej od siebie będą te dwie kultury – im dalej fizycznie – tym mniej konfliktów wygenerują. Oni muszą sami znaleźć swoje rozwiązania na XXI – inaczej znowu będą w intelektualnym regresie, i samą miłością, jak i przyciąganiem ich na siłę (poprzez zasiłki) do piersi tylko ich do siebie zrazimy. To są dzicy ludzie, oni potrzebują wolności, która nie jest do zaakceptowania wewnątrz cywilizacji europejskiej.

  2. Drogi Muleto, obawiam się niestety, że problem uchodźców w naszym kraju jest analogiczny (w kontekście napięć i emocji w społeczeństwie) do problemu szczepień i nieszczepień. Kiedy starsze pokolenia na porządku dziennym obserwowały dzieci sąsiadów i znajomych dotknięte polio – nikt wtedy nie zadawał pytań o zasadność szczepień, wszyscy szczepili przeciw polio, ich naturalny, racjonalny strach popychał ich słusznie do samoobrony przed „wrogiem”, a działo się tak dlatego, że wróg ten był bardzo blisko i realnie ścielił przed wzrokiem swoje ofiary – jego widmo nie było urojone, wydumane, odległe i takie, hmmm… nie mające racji bytu. Podobnie problem uchodźców – kiedy wśród nich przybędzie do nas kilku terrorystów, zagrożenie stanie się realne, ale na profilaktykę będzie już niestety za późno… Refleksja moja jest doprawdy ciężka, ponura – ile jeszcze krwi musi popłynąć po ulicach, by ludzie zrozumieli, iż totalna tolerancja – bezrefleksyjna i ślepa – jest równie niebezpieczna i szkodliwa, co totalna agresja na przykład?… Ile?!

  3. Co jeśli islam jest podzielony na przykładowo pięć „odnóg”, pośród których tylko jedna jest ta zła, a pozostałe cztery to faktczynie islamiści, ale nie radykalni? Sytuacja hipotetyczna.

    Kiedyś były wyprawy krzyżowe. Czy to oznacza, że chrześcijanie obcinają głowy w biały dzień? Nie, to był odłam chrześcijan, który tak robił. Nie można wykluczać, że sytuacja wygląda podobnie z islamem.

    • Tak, to prawda – chrześcijanie też mordowali z imieniem boga na ustach. Ale ich duchowość uległa ewolucji, pewnej przemianie, która sprawia, iż chrześcijanie nie zabijają nikogo za wyznawanie innej wiary, i nie nawracają nikogo mieczem, ani nie kamieniują.

      Tak, to prawda – jakże łatwo jest przypisać akty terroru wyłącznie ekstremistom, nieludzkim potworom, bo to przecież takie nieludzkie i niemożliwe podejrzewać kogokolwiek o to, iż byłby zdolny do zadawania przemocy.

      Tak, to prawda – przeciętny muzułmanin różni się od islamskiego, skrajnego terrorysty. Problem polega na tym, że patrząc na dwóch uchodźców – raczej nie doszukasz się szczegółów, które rozróżnią te dwa „obrazki”.

      Życie ludzkie nie jest zresztą fraszką – łamigłówką, kalamburem, rebusem… Trzeba być czujnym i chronić je, dbać o jego bezpieczeństwo – zawsze. Zamachu w Paryżu dokonał „uchodźca” – w ten sposób został legalnie zarejestrowany miesiąc wcześniej, dziś owoce jego zbrodni są nie do zaniechania już i przecenienia, a jego samego już nie ma – spełnił swoją misję, i przestał istnieć…

      Ale na jego miejsce – czekają kolejni. Jeśli się nie zacznie przytomnieć, Europa utonie w swojej własnej krwi – tak brzmi racjonalna obawa.

    • Ach, i to wcale nie jest sytuacja hipotetyczna, o której wspominasz – rzeczywiście islam można podzielić przynajmniej na trzy „odnogi”, trzy różniące się między sobą formy. Pytanie brzmi: jak zweryfikować te ważne różnice w sytuacji napływu do kraju europejskiego mas uchodźczych? Jak dokumentuje bolesne doświadczenie Francji, jak również Szwecji na przykład – nikt jeszcze nie znalazł na to skutecznej metody!

      • Nie ważne są odnogi, odłamy wyznawania islamu – radykalny, mniej radykalny – tylko czyny.

        Jeśli powstanie odłam islamu pokojowego, który nie będzie wprowadzał prawa Szariatu nikt nie będzie ich ścigał.

        To nie za wyznawanie wiary będzie się wsadzać do więzień, tylko z wykrzykiwanie na ulicy do kobiet, że powinny chodzić w burce.
        Takie okrzyki to naruszanie porządku społecznego, a nie wolność słowa. Są bowiem takie ideologię, które jeśli nie ruguje się ich na wstępie i szybko, to przeistaczają się w maszynę zbrodni, która nie jest już do powstrzymania i to dlatego za głoszenie nazizmu i komunizmu można pójść siedzieć. Tak samo powinno być z Islamem, inaczej będą rozsiewali ten rak myślenia bezkarnie i wszędzie.
        To nieprawda że wolność słowa w cywilizacji europejskiej jest absolutna, gdyby tak było, wtedy niektórzy ludzie rozdawaliby „Mein Kampf” na ulicach, a dzisiaj policja ich ściga, więc tego nie robią.

        Muzułmanie najpierw zechcą, żeby nie pić alkoholu, na końcu kogoś ukamienują i będą tłumaczyć się, że nie złamali prawa, bo prawo Szariatu jest ważniejsze od prawa stanowionego przez człowieka – w końcu „Bóg tak chce”. Trzeba być nieustępliwym już przy najmniejszej próbie głoszenia i wymagania od innych przestrzegania tej chorej ideologii…, która chowa się pod płaszczykiem religii.

        • Ależ jasne, że rozróżnienia w obrębie islamu mają znaczenie – zwróć uwagę, na jakie różnice strukturalne i ideowe w tej wierze wskazała Ayaan Hirsi Ali. Czymś innym jest dyskusja o ideologiach, czymś innym o karalności za przestępstwa i zbrodnie. Obie dyskusje są potrzebne 🙂 .

    • jaki odłam, to byli prawdziwi chrześcijanie z przyzwoleniem prawa i kościoła, wyprawy krzyżowe to fajna paranoja ale nie ona jest kluczową informacją – kluczowa jest taka że to islam pierwszy ruszył na Europę – dzień dobry

      • No i słusznie – jaki odłam?! Umknęło mi to zwyczajnie :).

      • Okej i było to ~400 lat temu, ~200 lat po tym jak ludzie się dowiedzieli że ziemia nie jest płaska.

        • poszliśmy zbyt technologicznie do przodu żeby zawracać sobie głowy takimi pierdołami jak wojny na tle religijnym/kulturowym/rasowym ALE zakładając że kraje dalekiego wschodu i ich kultura są „uczonymi” a europa/ameryka/postęp technologi (nazwij to jak chcesz) jest „Kopernikiem” to sam/i wiesz/cie jaki będzie finał tej histori na najbliższe ~10~100 lat?

          War, war never changes…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *