JEFFREY SACHS (ŁÓDŹ 2014): wykład, część druga

Jeffrey-Sachs-Łódź-2014-wykładczęść-druga

Jeffrey Sachs – Łódź 2014

Transkrypcja i tłumaczenie – Zbigniew Galar

Część druga:

„Co powinniśmy zrobić Panie Sachs?”

„Co powinniśmy zrobić Panie Sachs?”. A ja na to: „Cóż, jeśli chcecie być normalnym krajem musicie mieć normalną walutę. Musicie mieć możliwość handlu. Musicie mieć popyt i podaż, żeby nie było „braków” wszędzie. Musicie mieć możliwość zakładania przedsiębiorstw i tak dalej…” “A ile to zajmie?” Wtedy powiedziałem: „Te podstawy mogą być wykonane prawie natychmiast.” To była ta radykalna idea, że można uruchomić ekonomię rynkową bardzo szybko. To była jedna z idei technicznych, które posiadałem które były bardzo różne od doświadczeń historycznych, mianowicie, że waluta może być wymienialna od razu. To wydawało się szalone ludziom. Ponieważ po II Wojnie Światowej, zajęło dwanaście lat walutom zachodniej Europy osiągnięcie pełnej wymienialności. To była główna idea. „Cóż, możemy Złoty stanie się wymienialny w dziesięć lat.” Ja na to, że: „Nie, nie możecie tego zrobić, bo jak Polska będzie handlować bez wymienialnej waluty – a musi.” „Cóż, ale może stać się wymienialna?”. Wtedy zawsze odpowiadałem: „Ona już jest wymienialna. Właśnie wymieniłem ją w taksówce.” Oczywiście po stawkach czarnorynkowych, ale jest w pełni wymienialna. Jedyną sytuacją kiedy nie jest wymienialna, to kiedy jest oferowana po oficjalnej stawce wymiany. Oficjalna stawka wymiany wynosiła 1500 złoty za dolara, a czarny rynek ustalał kurs 7500. I powiedziałem: „Jest wymienialna po kursie 7500 – w czym leży problem?” To jest dobra ekonomia, przy okazji. Jest prawdziwa. Jest prawdziwa. A więc to była moja główna idea, że można mieć rynkowy popyt i podaż, prywatne przedsiębiorstwa, podstawowe prawo, od razu na początku.

Moją ideą nie było nigdy, tak przy okazji, nigdy nie był „wolny rynek”, „leseferyzm”, „neoliberalizm”. Miało być jak w Niemczech, Szwecji, Niderlandach, czy w Zjednoczonym Królestwie, nie obchodziło mnie co wybierzecie – to wasza sprawa. Po prostu chciałem żebyście nie wyglądali dalej jak Związek Radziecki. To była podstawowa idea. Więc zawsze miałem powiedzenie, o które opisałem i które wykładałem dotyczące tych lat: „Czy Polska zechce być krainą wolnego rynku jak w USA, czy demokracją socjalną jak w Szwecji, powinna na początku zrobić te same rzeczy.” To była moja podstawowa idea, bo Szwecja także ma wymienialną walutę, Szwecja także ma podaż i popyt, Szwecja także handluje, ale ma także inne rzeczy. To socjalna demokracja. Więc nie chciałem wybierać jedną czy drugą opcję, chciałem pomóc Polsce zacząć od podstaw. I czułem, że to Polacy powinni zdecydować, nie ja, w każdym razie. Wszystko co mogłem zrobić to pomóc przy podstawach, w szczególności przy walucie, długu, finansach i tak dalej… Przy okazji, nie mieliśmy pojęcia co zrobić z prywatyzacją. To była najbardziej omawiana kwestia i najtrudniejsza część reformy. Gdybyście spróbowali spojrzeć na sytuację z naszego punktu widzenia, w każdym razie jest to jedna z najbardziej niedorozumianych kwestii. Więc Kuroń mówił: „Tak – rozumiem!” – przez trzy godziny. I w końcu powiedział: „W porządku Panie Sachs – napisz Pan plan.” A ja na to: „Dobrze.” Byłem wtedy z Colinem. “Pojedziemy do domu i wyślemy Panu plan w ciągu dwóch tygodni. Obiecuję.” A on na to: „Nie! Jutro rano! Potrzebuję planu!” Bez żartów. A ja mówię: “Że co proszę?” A on na to: „Potrzebuję to na jutro rano.” Była północ. I mówi: “Naprawdę potrzebuję to na jutro rano.”

Byliśmy wtedy z Grzegorzem Lindenbergiem, świetnym przyjacielem – on był pierwszym wydawcą Gazety Wyborczej. On przybył, żeby mnie przedstawić Panu Kuroniowi, więc udaliśmy się z nim – o północy, była 12:30, kiedy dotarliśmy, żeby otworzyć biuro Gazety Wyborczej, które mieściło się w dawnym przedszkolu w Warszawie. I był tam IBM, komputer IBM pierwszej generacji na drewnianej desce położonej na kuchennym zlewie w Gazecie Wyborczej. Więc usiadłem na sześć godzin i wpisywałem – pierwszy plan. Głównie o tych ideach. Jeśli jesteście zainteresowani, to mam stronę internetową, możecie ściągnąć ten plan w oryginalnej wersji wydrukowanej z tego komputera IBM. Trochę ciężko się go czyta, ale można go przeczytać. Właściwie jest to bardzo interesująca lektura, ponieważ napisano go pomiędzy 12:30 w nocy i 7:00 rano. Potem wróciliśmy do mieszkania Pana Kuronia – tego ranka. Tak właśnie napisałem pierwszy program. I właściwie, właściwie – był on poprawny, tak bym to ujął. Idea, że można przejść do ekonomii rynkowej bardzo szybko oraz idea, że odbędzie się to z korzyścią dla podstaw gospodarki – była poprawna. Oczywiście była to rewolucja, to był chaos, instytucje waliły się, była hiperinflacja, to nie była precyzyjna operacja. To było naprawdę historyczne, mieliście oczywiście rewolucję, wiecie o tym. Jedną z najbardziej dramatycznych i korzystnych i bezkrwawych, we współczesnej historii. To zadziałało. W rezultacie tej historii, tak jak ja na nią patrzyłem, ten plan stał się podstawą do dyskusji w grupie parlamentarnej Solidarności w lipcu 1989 roku w OKP. I było to jeden z bardziej przyjemnych i ekscytujących dni mojego życia, kiedy premier Mazowiecki objął swój urząd.

 

Część trzecia:

Anulowanie długu – reforma

 

Second Part:

“What should we do Mr. Sachs?.”

“What should we do Mr. Sachs?.” And I said: “Well, if you want to be normal country you need a normal currency. You need to be able to trade. You need to be able to have supply and demand so there it’s not shortages everywhere. You need to be able to start business and so on…” “Well, how long will that take?” That’s where I said: “Those basics can be done almost immediately.” That was the radical idea, that you could start a market economy very quickly. The was one of the technical ideas that I had that was very different from historical experience was that the currency can be convertible instantly. This seemed kind of crazy, to people. Because after World War II it took twelve years for western European currencies to become convertible. And that was the main idea. “Well, maybe Złoty will become convertible in ten years.” I said: “No, you can’t do that because how’s Poland gone trade without a convertible currency – it needs to.” “Well, how can it be convertible?” I always said: “It is convertible. I’ve just converted in a taxi cab.” Of course, at the black market rates so it’s fully convertible. The only thing that is not convertible is the official exchange rate. The official exchange rate was 1500 zlotys for the dollar and the black market was 7500. And I’ve said: “It’s convertible at 7500 – what is your problem?” That is good economics by the way. It’s true. It’s true. And so that was my main idea, that you can have market supply and demand, private business, basic law, right at the beginning.

My idea was never, by the way, it was never “free market”, “lessefaire”, “neoliberalism”. It was to be like Germany, or Sweden, or Nederlands or UK I didn’t care which you choose – that’s your business. I just didn’t want you to look like Soviet Union anymore. That was the basic idea. So I always had an expression that I wrote about and I lectured about those years that said: “Whether Poland wants to be like a free market US or a social democratic Sweden it should do the same thing at the beginning.” That was my basic idea because Sweden also has a convertible currency, Sweden also has a supply and demand, Sweden also has trade but it has other things too. It’s a social democracy. So I wasn’t wanting to choose one way or another I was wanting to help Poland to get the basic start. And then I felt that’s for polish people to decide – not for me, in any event. All I could do was help on the basics especially around the currency, debt, finance and so forth… By the way, we had no idea what to do with privatization. That was the most debated and hard part of the reform. Almost if you looked in our context for one moment, this is one of the very much misunderstood if in any event, so Kuroń went: “Tak – rozumiem!” – for three hours. And finally he said: “Ok, Mr. Sachs – write a plan.” And I said: “OK” I was with a Colin. “We are gone go home and we are gone send you plan within two weeks. I promise.” And he said: “No! Tomorrow morning! I need a plan!” No kidding. And I said: “Excuse me?” And he said: “I needed it tomorrow morning.” It was midnight. And he said: “I really need it tomorrow morning.”

And we were with Gregory Lindenberg[1] who was a wonderful friend – he was the first business manager of Gazeta Wyborcza. And he had come to introduce me to Mr. Kuroń and so we went with him – at midnight, it was 12:30 when we arrived, to open the office of Gazeta Wyborcza – it was in a kindergarten in Warsaw. And there was an IBM first generation IBM computer on the wooden plank across the kitchen sink of the Gazeta Wyborcza. So I sat for six hours and typed up the first plan. Of the basically these ideas. And if you are interested in it – I have a website, you can go download this plan in the original typed version of that IBM computer. It’s a little hard to read but you can actually read it. It’s quite interesting actually to read because it was written between 12:30 at night and 7:00 in the morning. Then we took it back over to Mr. Kurońs apartment – that morning. That is how I came to write this first program. And basically, basically it was right. This is what I would say. The idea that you could go to a market economy very quickly and the idea that this would be beneficial to create a basis for a new economy – was correct. Of course this was a revolution, this was chaos, this was falling institutions, this was hyperinflation taking off, this was not a precision surgery. This was really a historic, this was a revolution you had of course, you know it. One of the most dramatic and beneficial,  and bloodless, in modern history. And it worked. The end of the story from, well not the end, but the way that I watched it evolved was that, this plan became the basis for discussions in the Solidarity group in parliament in July 1989 in the OKP. And I was one of the most pleasant and excitement moments in my life was the first day that prime minister Mazowiecki was in office.

Third part:

Debt cancellation – the reform

 

 

 

[1] Pierwszy wydawca Gazety Wyborczej – budżet miesięczny wydawcy –  około 420 000 $ – zamykający się deficytem, gazeta prowadzona przez Helenę Łuczywo z budynku dawnego przedszkola – źródło artykuł New York Times (16.04.1990).

 

JEFFREY SACHS (ŁÓDŹ 2014): WYKŁAD, CZĘŚĆ PIERWSZA

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *