Kapitalna posada na stołku Biedermeiera

bidermaier

Po co rząd podnosi granicę wieku emerytalnego? Dlaczego ludzie jeżą się na to postanowienie? Czyżby jeszcze w społeczeństwie polskim byli naiwni? To znaczy ufający, że naprawdę na kogoś głosowali w wyborach, myślący, że rzeczywiście mieli jakikolwiek wybór? Serio? W odpowiedzi na to pytanie poleca się zastanowienie nad faktycznymi „przywilejami” posiadanymi przez polskie społeczeństwo.

A poświęcając choćby chwilę na takie zastanowienie, na refleksję nad tym, co się dookoła przeciętnych ludzi dzieje i toczy, można niechcący dojść do w miarę prostych wniosków. Niestety mimo niezaprzeczalnej prostoty i czytelności, będą to wnioski porażające, bolesne i niezwykle trudne do zaakceptowania.

Pierwszy, elementarny wniosek wynika bezpośrednio z owego podnoszenia granicy wieku emerytalnego. Dlaczego rząd postanawia coś tak absurdalnego? Ponieważ rząd(zący) Polską są chodzącymi absurdami. Stąd nie działają na korzyść społeczeństwa, ani z myślą o społeczeństwie i o jego dobru w przyszłości. Myślą o swojej władzy, o własnej wygodzie dzisiaj, jutro i w  kolejnych latach.

Rano, w południe i wieczorem, równo dwadzieścia cztery ha na de, osobnicy u tak zwanej władzy myślą wyłącznie o sobie. O swoich korzyściach w pracy i o swoich weekendowych wypadach na narty ze szczęśliwymi żonami u boku i rozradowanymi dziećmi. Ich dzieci są wszak ważniejsze od zwykłych, to jest od dzieci nie-polityków.

Takim weekendowym wypadem na narty pochwalił się swego czasu były minister sprawiedliwości, Krzysztof Kwiatkowski w programie Dzień dobry TVN. Na banerze z danymi personalnymi szacownego gościa telewizji śniadaniowej widniał napis informujący telewidza, że były minister jest aktualnie najbardziej obiecującym prawnikiem w Polsce. Najpierw w pogodnej rozmowie z prowadzącymi uroczą telewizję śniadaniową najbardziej obiecujący prawnik w Polsce wyjaśnił, że tajemnicą jego zawodowego sukcesu są wartości, jakie wyznaje, to znaczy pracowitość, konsekwencja w działaniu i wiara w swoje możliwości i umiejętności. Ta, jakże głęboka, rozmowa zwieńczyła się zapytaniem byłego ministra o jego plany na najbliższy weekend. Wtedy opowiedział on pokrótce o wyżej wspomnianym wypadzie na narty, na myśl o którym bardzo się cieszył, jak wyznał z błogim uśmiechem. Był to niesamowicie ważny wątek porannych dyskursów o problematyce społecznej.

Tymczasem dlaczego niemożność doczekania się w tym kraju emerytury miałaby nas zdumiewać, czy tym bardziej niepokoić? Przecież motywy ludzi u władzy są tu nadzwyczaj wyeksponowane. Zrozummy to nareszcie:

jeżeli rząd musi już zapewnić ludziom otrzymanie jakichkolwiek świadczeń ze strony państwa, to przecież oczywiste, że opóźni wszystko i ukarkołomni całą procedurę najlepiej, jak będzie umiał. A w dziedzinie mataczenia, siania chaosu i bałaganu, potencjał ma bardzo duży.

Po co „dać” ludziom emerytury o sensownym czasie? Tym ludziom, których – choć są już w nader stosownym wieku – można zaprząc na następne, dodatkowe, nadprogramowe roboty tak, jak robiono to niegdyś z końmi pociągowymi i galernikami. Bo właśnie to obecnie się z nami dzieje. Państwo nie będzie tworzyło dla nas warunków – trzymało nierobów, kalek i starców, którym pracy i tak nikt nie da, żeby nie wiem, jak bardzo starcy i kalecy czuli się na siłach. Tymczasem młodzi będą ochoczo tyrać na diety poselskie, bo z czego taki poseł (osioł) pojedzie sobie na narty, kontemplować na stoku o własnej konsekwencji i wytrwałości w sukcesywnym dążeniu do celu? Przecież to oczywiste, że jego inteligencja oznacza tyle, co sprawne zorganizowanie dla swoich czterech liter ciepłej, kapitalnej posady, wokół jakiej rój niewolniczych mrówek, czyli nas, społeczeństwa, będzie uwijał się i ręce urabiał do krwi i po łokcie w tym samym czasie, gdy ów cwany idiokrata popierdzi sobie w stołek stylizowany na Biedermaiera.

Rebeca Serri.

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

4 komentarze

  1. Creme de la creme

  2. dzielny, celny artykuł na tematy społeczne – gratuluję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *