List do Szarego Człowieka

List-do-Szarego-Człowieka

Zastanów się dobrze, Człowieku: czy to właśnie Ty pomagasz światu? Być może jesteś zmanipulowany do poziomu pośrednictwa w procederze, jakiego celem będzie zaspokojenie pragnienia władzy przez sławnych i bogatych?

Nie jesteś sam. Podobnych do Ciebie – zaskoczonych pytaniem i nie zastanawiających się jest bardzo wielu. Jesteś dobrym Człowiekiem, zapewne chcesz pomagać biednym, ale nie posiadasz środków do tego. Chociaż marzysz sobie o wakacjach od czasu do czasu, nie dajesz tego po sobie poznać – ciągniesz ten wózek, myśląc o tym, ile nadgonisz po weekendzie; byle tylko „do pierwszego”. Będąc przepracowanym, nie zastanawiasz się, jak dokładnie ten świat funkcjonuje, a działa on jeszcze tylko dzięki Tobie. Cała reszta ludzkości już sobie odpuściła i odcina tylko kupony od wykonywanej sumiennie pracy – Twojej pracy. A to wszystko przez Ciebie…

Czego ludzkości potrzeba do życia? Wody, jedzenia, miejsca do spania – i leków; cała reszta, to luksus albo szkodliwe fanaberie. A wszystko to zapewniasz właśnie Ty, Szary Człowieku – bo pracujesz. Cała reszta hołoty leni się albo korzysta z Twoich usług. Wszystko zależy od tego, jak dalece jesteś cierpliwy. Może wykonujesz usługi, które uprzyjemniają innym życie, może służysz, bądź sprzątasz, albo szukasz pracy, lecz paradoksalnie – ona nie może znaleźć Ciebie.

Ci, którzy pasą się na Tobie, jej (pracy) nie szukają. Za pośrednictwem znajomości załatwili im ją już inni. Ci, których nie chciałbyś znać, którzy nie wstydzą się, a powinni.

Jesteś zdumiony, że pomimo tak wielkiego pasma upokorzeń, jeszcze nadal jakkolwiek sobie radzisz w życiu? Szary Człowieku, przypomnij sobie, że to wszystko tylko dlatego, że jesteś zdrowy. Inni być może nie mają tyle szczęścia. Potrafisz się przystosować, ale to nie jest powód do dumy. Przyczynkiem ostatecznej klęski zawsze bywa ta szkodliwa sentencja: „że przecież wszystko będzie dobrze”.

Władzę mają nad Wami „Panowie”, bo Wy wszyscy Szarzy Ludzie – jesteście posłuszni. Lubicie być grzeczni i ustępujecie agresywnym nastolatkom miejsca w tramwaju. Nie buntujecie się.

Nie protestujesz, Człowieku, nawet wtedy, kiedy odbiera Ci się człowieczeństwo. Wykonujesz polecenia policji, nawet  gdy są absurdalne, chociaż jedynym celem i sensem tej formacji było przecież chronienie Ciebie przed agresją fizyczną silnych i prymitywnych – czy też prymitywnych i licznych, ale słabych. Jakim haczykiem na Ciebie oni dysponują – czym Cię kontrolują, oprócz Twojego wrodzonego posłuszeństwa?

Kontrolują Cię pieniędzmi. Najpierw od kołyski wmawiają, że są one czymś, czego powinieneś potrzebować. Potem, gdy dorośniesz, okazuje się, że tylko za ich pośrednictwem będziesz opłacać podatki. Kiedy zmądrzejesz, to już wiesz, że za ich pośrednictwem można spłacać długi zaciągnięte w dobrach i usługach. To jeden z gorszych rodzajów zniewolenia stosowanych przez każdą władzę, a zwie się on „prawnym środkiem płatniczym”, czyli prawem do pogwałcania umów prywatnych pomiędzy dwojgiem ludzi. Państwo ma monopol na przemoc, więc bez państwa – nie uda Ci się niczego odzyskać. Lepiej, byś nikomu nie pożyczał nic realnego, bo istnieje ryzyko, że zwróci Ci jedynie papierki (tj. pieniądze), a nie „użyczone” pierwotnie dobro. Im posiądziesz pieniędzy więcej, tym bardziej naciskają one na Ciebie swoją iluzoryczną władzą.

Prawda jest taka, że wszystkich utrzymują tylko ci, którzy pracują i ci, którzy wiedzą, co z tą pracą uczynić – którzy mają wiedzę na ten temat. Cała reszta ekonomii – to nieproduktywna zasłona: wytwarzająca próżne majaki, poltergeisty i złudzenia. Urzędnicy nie wykonują żadnego pożytecznego zajęcia, poza zmuszaniem do pracy Ciebie. Zabierają Ci, co masz, żebyś uznał, że musisz więcej pracować. Mówią Ci, co masz robić i gdzie się stawić, z jakim papierem i w jakieś kolejności. A jak nie, to zabiorą Ci jeszcze więcej i przyjdą po Ciebie o szóstej rano, i pozbawią Cię wszystkiego do końca, aż pozostanie Ci pytanie: a gdzie będę spał w zimie? A ponieważ chcą, abyś błagał o pracę – podnoszą jej koszty. Z nienasyconą satysfakcją patrzą, jak się upadlasz, poniżasz, prosząc o to, co i tak jest ich zyskiem. W imię chorego systemu, ciągłego napędu dla społecznych długów, jesteś ciągle na krótkiej smyczy władzy. Nie masz za bardzo ruchu, skoro możesz przetrwać jedynie do pierwszego.

Tak są ustalane wszystkie rynkowe wysokości pensji. Nie chodzi o to, żebyś miał coś więcej. Twoje udziały zawsze są najniższe, jakie mogą być zapłacone; i ma to coś wspólnego z kłamstwem o optymalizacji kosztów. Nie wiem, czy wiesz, Człowieku, ale jesteś czymś więcej niż bezduszną maszyną, niż procesem produkcji czy algorytmem postępowania. Masz swoją godność, i to ona powinna być celem gospodarki, ale dzisiaj najwyraźniej – nie jest. Jesteśmy skazani na system, w którym specjalnie nie widzi się żadnej różnicy pomiędzy optymalizacją wyciśnięcia wszystkiego, co się da, z człowieka, a poziomem utylizacji maszyny. Jedno i drugie przelicza się bowiem na te same pieniądze, a więc jedno i drugie oceniane jest z tej samej perspektywy.

Jesteś kolumną kosztu zasobów ludzkich, niczym więcej… Dla kadry zarządzającej, służącej na uprzywilejowanej pozycji w tej machinie, niczym się nie różnisz od surowca i półproduktu, który trzeba przetworzyć. Masz więcej do stracenia tylko, jeśli uda Ci się „uciułać coś z tego dla siebie”; wtedy grożą Ci, że to stracisz (ponieważ są wahania na rynku), czyli bez powodu. Nieważne, że ten kredyt w całych 128 procentach – już spłaciłeś. Ten system nie jest ustanowiony na poszanowaniu i zaufaniu do Ciebie. Bank pożyczy Ci pieniądze dopiero wtedy, kiedy udowodnisz, że ich nie potrzebujesz. Nikogo nie obchodzi, jakie masz umiejętności: czy jesteś uczciwy, czy lubisz ludzi z wzajemnością, czy jesteś pracowity i sumienny… Żadna z tych cech nie zaświadczy o Twoim poziomie życia, opisanym sumą końcową na tajemnym raporcie Twojej zdolności kredytowej…

Co to za kraj? Co to za zasady – w których my żyjemy?…

Czy jesteśmy pod okupacją nieznanych obcych mocarstw, czy też naprawdę sami to sobie wyrządziliśmy?…

Zibikendo

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (7)
  • w porządku-niezła grzanka (2)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *