Lista największych wulgaryzmów XXI wieku

Lista największych wulgaryzmów XXI wieku 1

Zasób i kapitał ludzki oraz poprawność polityczna. Oto pojęcia, którymi warto się brzydzić.  Jeśli nie odczytujesz zniewagi zawartej w tych pojęciach, ten artykuł został napisany specjalnie dla Ciebie.

Human resources (HR) to miano definiujące siłę roboczą czy też środek produkcji. Tym „środkiem produkcji” są właśnie ludzkie zasoby, czyli de facto ludzie. Zarządzanie zaś nimi polega na ich pozyskiwaniu i kontrolowaniu.

Teoria ekonomiczna posługująca się mianem „kapitału ludzkiego” powstała w latach 60. XX wieku, ale jej wulgarnie manifestująca się obecność przybiera kształt funkcji rosnącej w wieku XXI. Teoria tłumaczy, że ludzie są jednym z elementów składających się na zasoby przedsiębiorstwa.

Natomiast poprawność polityczna uczy nas znieczulenia na obrazę zawartą w dwóch pierwszych pojęciach. Uczy nas, byśmy nie czuli się dotknięci tymi, powszechnymi już, sformułowaniami opisującymi człowieka niczym przedmiot, czyli rekwizyt, eksponat, rzecz czy obiekt.

Zasób i kapitał ludzki są sformułowaniami ukutymi przez naukę – ekonomię. Rozumiem, że dziedzina ta zajmuje się problemami produkcji, dystrybucji i konsumpcji dóbr, więc z tego tytułu będzie to dziedzina „zimna”, posługująca się suchym, pozbawionym emocji językiem. Ale nie rozumiem, dlaczego dziedzina zaliczająca się do nauk społecznych, a do takowych zalicza się ekonomia, w sposób obraźliwy wypacza czy deprecjonuje priorytetowy udział człowieka w tworzeniu i zarządzaniu ową produkcją i dystrybucją. Jak i również kategoria ludzka o nazwie „konsumenci” nie powinna być w świetle żadnej nauki społecznej klasyfikowana jako ewidentne uprzedmiotowienie. Cóż to za język? Jacy ludzie śpią spokojnie po nocach, za dnia mówiąc: jestem specjalistą do spraw HR; zajmuję się zarządzaniem zasobami ludzkimi? To znaczy – zarządzaniem, czym? Moją wiedzą i umiejętnościami? A czymże są moja wiedza i moje umiejętności po oderwaniu ich od mojej osobowości, tożsamości i inteligencji emocjonalnej?

Jeśli korporacja jako tzw.: siły roboczej potrzebuje jedynie sprawności wykonywania poleceń, to znaczy, że potrzebuje maszyny, nie człowieka. Tu zapotrzebowaniom korporacji, jak i każdej firmy zajmującej się produkcją czy dystrybucją dóbr, wychodzi naprzeciw technologia, komputeryzacja i robotyka. Maszyny. I tymi maszynami człowiek może, a wręcz musi, zarządzać. Ciekawe jednak, że nawet w XXI wieku nie udało się zupełnie wykluczyć ludzkich rąk ze zbieractwa kawy – że żaden robot nie jest w stanie skutecznie i w całości zastąpić obecności człowieka na plantacji kawy. Mniemam, że dopóki robotyka nie osiągnie poziomu na tyle wysokiego i efektywnego, by faktycznie – nie tylko odciążyć człowieka, ale być w mocy zupełnie go zastąpić, przynajmniej do tego momentu nie życzę sobie, by opisywać mnie, jak opisuje się przedmiot, rzecz, maszynę.

Umiejętności są cechą maszyny. Baza danych (wiedza) jest zbiorem informacji zawartym w pamięci maszyny. Produkcja, to przetworzenie surowca w krańcowe dobro, i przemiany tej jest w stanie dokonać maszyna. Oraz Chrystus, który zmienił wodę w wino.

Nie jestem maszyną, rzeczą, robotem – nie jestem i „Boskim tworem”. Nie wykonuję niczego w sposób absolutnie ślepy, bezbronny i odruchowy, jak i nie dokonuję cudów. Moją istotą – jako zwykłego człowieka – jest nieodłączność mojej osobniczości (osobowości, intelektu i emocjonalności) od każdego uczynku, czyli zdolność do popełniania błędów i bycia dziwnym atraktorem. Moją istotą nie jest zdolność do popełniania cudów, czyli do czynienia perfekcji, natomiast moją istotą jest zdolność do popełniania błędów. W świecie maszyn, błąd to usterka, w świecie człowieka – błąd jest pozytywnym znacznikiem, ponieważ udowadnia, że człowiek żyje, że jest niepowtarzalny, wyjątkowy… Dlatego nie jestem zasobem ludzkim ani kapitałem, ani nadczłowiekiem. Jestem człowiekiem. Ni mniej, ni więcej, po prostu: człowiekiem. Bo popełniam moje błędy, a sposób, za pomocą którego staram się je naprawiać – sprawia, że nikim, ani niczym nie można mnie zastąpić.

 

Justyna Karolak

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (11)
  • w porządku-niezła grzanka (5)
  • potrzebny-smaczny tost (4)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

2 komentarze

  1. Brawo – piękny tekst warty wytapetowania w każdym z działów HR.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *