Nowy niewolnik, czyli strzał we własne kolano

Dyskusja – głos drugi. Dyskutujemy o robotach i sztucznej inteligencji – głos pierwszy do przeczytania tutaj: http://tosterpandory.pl/zycie-robotow/

Rozważania nad ideą sztucznej inteligencji od lat towarzyszą ludzkości. Od lat prowadzi się różne silnie zaangażowane badania i prace inżynieryjne nad SI. Marzenie człowieka o powołaniu do życia technologicznego cudu w postaci po ludzku inteligentnego robota jeszcze się nie spełniło, ale wiele wskazuje na to, że może się spełnić. I ważne pytanie nie brzmi wcale: kiedy się spełni? Najważniejsze pytanie brzmi: jak się spełni?…

Dążeniom do SI przypisywane są wzniosłe, najczęściej wręcz romantyczne intencje. Ludzie nauki aktualnie pracujący nad projektami sztucznej inteligencji mówią, że fundamentalną myślą filozoficzną dotyczącą tych projektów jest chęć i potrzeba stworzenia najważniejszego dla Homo sapiens lustra. Czyli SI, a więc robot człekopodobny czy też robot stworzony na ludzki obraz i podobieństwo, ma być przede wszystkim wyjątkową, unikalną dla człowieka szansą przejrzenia się w nim (w robocie; w SI) jak w lustrze. To bardzo interesująca myśl i czysta intencja – trudno zaprzeczyć. Nie da się tej idei specyficznego lustra zupełnie wykluczyć z rozważań nad SI, co więcej: to dobrze, że naukowcy biorą pod uwagę to zagadnienie – spotkania człowieka trochę z samym sobą, a trochę z obcym, bowiem kiedy skonstruujemy prawdziwą SI, właśnie to podwójne (niejednoznaczne) spotkanie na pewno się wydarzy. Dlatego świetnie, że naukowcy mają świadomość – i ciekawości, i ryzyka tego spotkania już na obecnym etapie czynienia szkiców sztucznej inteligencji (bo spektakularnych rezultatów i przełomów na tym polu jeszcze nie osiągnęliśmy).

Mięsisty problem filozoficznych i etycznych rozważań nad SI zdaje się jednak wykraczający daleko poza ramy romantycznego lustra. I o tym – głośno – mówi się niechętnie albo wcale.

Otóż esencjonalna, głęboko w człowieku zakorzeniona tęsknota do skonstruowania SI – jest „stara jak świat”, bynajmniej nie świeża i niezwiązana z nowoczesnymi technologiami oraz nowoczesnymi obszarami wiedzy, nauki. Ta tęsknota, ta potrzeba, ta intencja zasadza się na prastarej relacji pan – niewolnik. I właśnie o tym rozmawia się szeptem albo milczy…

Przed zautomatyzowaniem świata nie ma odwrotu. To nieprawda, że na stanowiskach kasowych w marketach muszą pracować ludzie, którym trzeba płacić. Już dziś ekspansywnie automatyzuje się kasy w sklepach – co wydaje się „naturalne”, praktyczne i sprzyjające wygodzie konsumentów. Do tak rozumianej automatyzacji nie potrzeba rzecz jasna skomplikowanych robotów – tym bardziej nie potrzeba robotów inteligentnych; te technologie są łatwe do zaprojektowania i wdrożenia, a z czasem będą coraz tańsze i powszechne, by nie powiedzieć: oczywiste.

Automatyzacja świata – dzieje się i postępuje. Robotyzacja, i coraz wyraźniej zaawansowana robotyzacja (aż do poziomu stworzenia SI) – jest kolejnym etapem tychże rozległych procesów usprawniania czy upłynniania funkcjonowania świata w imię uczynienia go nader pragmatycznym i wygodnym miejscem. Nie ma sensu tym procesom ani się przeciwstawiać, ani ich hamować, jakkolwiek bojkotować, czy zniesmaczać się ich energicznym postępom. Pozostaje stale rozwijającą się automatyzację życia dostrzegać i korzystać z niej – przyzwyczajać się do niej i wpajać do swojego życia. Nie ma racjonalnych, chłodnych, pragmatycznych przesłanek do tego, aby to człowiek miał w czasie ośmiu godzin przyciskać pojedynczy guzik, pracując na produkcji. Jego pracę z powodzeniem można wyeliminować, czyli zastąpić człowieka – nawet nie maszyną, a po prostu mechanizmem (automatyzmem niewymagającym ścisłego nadzoru ze strony człowieka).

Natomiast to, że w miarę i w wyniku rozrostu na szeroką skalę urządzeń i maszyn, systemów automatycznych i robotowych służących potanieniu oraz ułatwieniu produkcji i konsumpcji dóbr – ludzie sukcesywnie będą tracić pracę i źródła utrzymania siebie i rodzin, zdaje się sprawą osobną i odległą od udokumentowanych linii myślenia naukowców i polityków.

Zanim ten świat przeistoczy się w swój dalszy obraz – w następny kawałek świata i dziejów człowieka – najpierw wystąpi wiele zgrzytów w postaci ludzkiego strachu o przetrwanie, skrajnej biedy i głodu na skalę masową, poczucia beznadziei i bezsensu etc. Mówiąc inaczej: na przykład robotnicy i rolnicy stracą rację bytu, a stanowisk intelektualnych w nowym – zautomatyzowanym i zrobotyzowanym – świecie dla wszystkich nie starczy.

Nie chodzi o to, by siać teorie spiskowe, ale fakt, że powszechnie (w środkach masowego przekazu) dużo mówi się o przeludnieniu globu, niby podprogowo zaszczepia człowiekowi, iż nie jest on napięciu powierzchniowemu planety za bardzo do niczego potrzebny, a na pewno nie jest niezbędny. I na tym polu ludzkiej świadomości powstanie prawdziwa SI: zastanie ona świat niewymagający istnienia człowieka; świat niczego pozytywnego i jednocześnie dosadnego z człowieka nieczerpiący.

I ta pierwsza prawdziwa SI będzie doskonałą odpowiedzią na nasze dzisiejsze pytania i bolączki: pragniemy nie tyle nowego typu robotników, co raczej wyrobników maksymalnie wydajnych, a przy tym niewymagających ani jedzenia, ani wody, ani tlenu – ani snu, ani innych form odpoczynku służących do regeneracji sił witalnych koniecznych do wykonywania pracy. Oto nadciąga w siedmiomilowych butach faktycznie utęskniona przez ludzkość idea: chcemy stworzyć niewolnika idealnego, a więc bezkosztowego, który nie będzie się skarżył na to, że jest dojony i który wykona wszystko, by optymalnie (bezstratnie) wypełnić program zaimplementowany mu przez „cudotwórcę”, czyli przez człowieka…

Chcemy, żeby SI nareszcie stała się SI prawdziwą – tj. żeby wykonywała obliczenia i analizy w sposób maksymalnie podobny, zbliżony do człowieka, a przy tym zdecydowanie szybszy, bieglejszy. Chcemy nie lustra – chcemy „bytu”, jaki będzie wykonywał obliczenia tak prędko, iż ich wynik będziemy mogli uznać za „ludzki”, za „naturalny” i zarazem za wyjątkowo sprawny, tj. ponadprzeciętnie inteligentny. Chcemy, żeby nasza pierwsza prawdziwa SI była tak efektywna w obliczaniu, iż nie odróżnimy rezultatów tych obliczeń od obrazu myślenia, rozumienia i – pojmowania, a więc także odczuwania. Chcemy, by te obliczenia były tak dynamiczne i wybitnie skuteczne, żeby filozofom się nie śniło. I żebyśmy mogli filozofom powiedzieć: zanim my, naukowcy, stworzyliśmy tę oto pierwszą rzeczywistą SI, liczyliśmy na was. Sądziliśmy, że filozofia nareszcie przyda się po 2000 lat waszej inercji. Ale pomyliliśmy się. Spójrzcie, że zrobiliśmy wszystko sami, bez was. Nie jesteście światu od dawien dawna do niczego potrzebni…

Chcemy być jak Bóg, ale nigdy nie będziemy jak Bóg, bo nigdy nie zezwolimy sobie na to, by powiedzieć do aktu naszego stworzenia: Dziej się wola Twoja! A to dlatego, że chcemy i wolimy być panami: chcemy i umiejętnie dążymy do tego, aby cudza wola była naszym własnym, ograniczonym wyobrażeniem. Dla pierwszej SI – nowy Asimov będzie „więcej” niż Bogiem: będzie dyspozytorem oraz „łaskawym ograniczycielem” jej przywilejów i obowiązków.

Czym dokładnie sytuacja pierwszej autentycznej generacji SI będzie różniła się od naszej człowieczej – dzisiejszej, względnie niewolniczej sytuacji? Pokaże przyszłość. Może ta całkiem bliska, a może nieco dalsza… nieistotne, kiedy. Istotne pytanie brzmi: jak pokaże?

Obojętne, jak – jednego jestem pewna: ten wiążący i dosadnie skomplikowany proces nie zaistnieje bez czynnego udziału królowej wszystkich nauk, czyli filozofii. Bo jeśli powołanie do życia SI odbędzie się z wykluczeniem filozofii – z akcentem na jej najsilniej żywotny dział: etykę – wtedy cały ów proces naukowy (inżynieryjny) pozwoli opisać się krótko: jako strzał człowieka, i człowieczeństwa, we własne kolano.

Justyna Karolak

Justyna Karolak – powieściopisarka, publicystka, felietonistka i autorka baśni dla dorosłych i dla dzieci. Najnowszą powieść (2016) Karolak można pobrać bezpłatnie ze strony Tostera Pandory – jest to e-book (Pdf) wydany specjalnie jako prezent dla Czytelników. Więcej informacji o powieści i o autorce przeczytasz, klikając niniejszy link: http://tosterpandory.pl/justyna-karolak-mowa-kruka-2016-powiesc-pdf-do-pobrania-za-darmo/.

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (2)
  • w porządku-niezła grzanka (2)
  • potrzebny-smaczny tost (2)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *