O lustrze, potworze i stanowisku trzecim

 O lustrze potworze i stanowisku trzecim

Nieświadomość nie jest błogosławieństwem. Zamykam oczy, zatykam uszy, dłonie trzymam w szczelnych kieszeniach – więc jestem bezpieczny? Nie. Przybieram tylko postawę asekurancką, ukrywam się w ciemności – na własne życzenie. A w ciemności kryją się potwory – każda szafa zwykła zawierać na dnie kościotrupy, które dematerializują się wyłącznie wtedy, kiedy włączasz światło i zanurzasz w szafie obie łapy. Dopiero wtedy możesz zyskać pewność, że to nie kościotrupy – to ubrania na wieszakach.

Nieświadomość jest błogosławieństwem. Aby to twierdzenie było prawdziwe, trzeba by dokładnie poznać – zrozumieć stan nieświadomości. Kto jest nieświadomy? Co jest nieświadome? Jakie warunki trzeba by spełnić, aby osiągnąć ten stan? Kim, czym – trzeba by się stać, być? Zwierzęciem? Jakim? Psem, gorylem, myszą? Niesporczakiem?… A może – rośliną? Nie wiesz, co czuje – co „myśli” roślina. Ja też nie wiem.

Miałam sąsiada, którego mieszkanie wyglądało jak dżungla: było przepełnione roślinami doniczkowymi. Posiadał ich zatrzęsienie, zielone łodygi pięły się gęsto po każdej ścianie domostwa, soczyście zielone liście bawiły się w kilimy, gobeliny i ażurowe altany. Pytany o sekret tak imponująco wybujałych, zdrowych kwiatów, roślin, odpowiadał:

-Trzeba z nimi rozmawiać. Trzeba je kochać. Trzeba wiedzieć, co lubią, czego potrzebują. Na przykład moje paprocie uwielbiają muzykę klasyczną, zwłaszcza Mozarta. Fikusy sympatyzują z rockiem, palma z jazzem. Jedne chcą być głaskane, inne wolą tylko słowa.

Kiedy nagle umarł, w ciągu kilku dni – wszystkie jego rośliny zwiędły, uschły, żadnej nie udało się uratować. Jaki morał płynie z tej historii?

Żaden! Nikt z nas nie wie, co czuje, co „myśli” roślina. Mój sąsiad głęboko wierzył, że rośliny mają duszę, wręcz rozum. Dlatego codziennie poświęcał im wiele godzin uwagi. Być może umarły dlatego, że przyzwyczajone za jego życia do tak intensywnej opieki, pielęgnacji ze strony człowieka, nie były potem w stanie zadowolić się banalnym podlewaniem. A być może rodzina pochłonięta rozpaczą po nagłej stracie, zapomniała podlewać rośliny, więc zwyczajnie uschły. Powodów może być co najmniej kilka – część z nich będzie prozaiczna, typowo pragmatyczna i racjonalna, część będzie mistyczna – romantyczna i tajemnicza. Wszystkie powody będą niejednoznaczne, żadnego nie da się wykluczyć.

Nie wiemy, czym jest, a czym nie jest – nieświadomość. Nie znamy tego stanu, nie potrafimy go uchwycić i dogłębnie zbadać. Czyż zatem nie wydaje się głupim asekuranckie ukrywanie się w stanie, o jakim niczego dosadnego nie da się powiedzieć?…

Mówiąc, że nieświadomość jest błogosławieństwem, często mamy na myśli, że to niewiedza jest owym bezpiecznym stanem, w którym bojaźliwy nasz umysł i duch może na chwilę spokojnie się skryć. Jednak niewiedza, to nie to samo, co nieświadomość.

Niewiedza to nieznajomość informacji, danych, faktów. Czasem lepiej znać mniej informacji, bo im ta znajomość bardziej się poszerza, tym efektywniej poznajemy oblicze wroga. Z czasem zaczynamy dokładnie znać wszystkie jego rysy, cechy charakteru, rozumiemy, do czego jest zdolny i jak bardzo potrafi być nieprzewidywalny albo groźny. W ten sposób dobrze poznane rysy wroga zaczynają nas prześladować – stają się ostatnim, co widzimy tuż przed zaśnięciem oraz pierwszym, co witamy zaraz po obudzeniu. Dlatego czasem lepiej jest nie wiedzieć, by poziom zdobytej wiedzy nie dokarmiał naszych lęków, by nasze lęki z niewinnych osesków nie urosły do rozmiarów przerażających, krwiożerczych potworów, czyhających na nas na każdym kroku.

Inni powiedzą, że właśnie odwrotnie oznacza lepiej: wiedza jest błogosławieństwem. Dzięki wiedzy zyskujemy pełniejszy, bardziej precyzyjny obraz wroga. Przecież poczucie bezpieczeństwa zapewnia człowiekowi umiejętność bronienia się, a ta wzrasta wprost proporcjonalnie do zdobytych informacji, danych o naturze zagrożenia czy wroga. I dużo lepiej rokuje, kiedy ów wróg stoi naprzeciw nas – kiedy możemy spojrzeć mu w twarz, niż kiedy skrada się cicho za naszymi plecami, a my nie zdajemy sobie sprawy z jego obecności, doświadczamy tylko irracjonalnego strachu na karku i sami pozbawiamy się możliwości bycia przygotowanymi na odparcie ataku.

Ci, którzy mawiają: niewiedza jest błogosławieństwem – w rzeczywistości mówią: nie mam zamiaru zamiatać ostrych okruchów szkła przed tym, zanim lustro się rozbije. Ci którzy mawiają: wiedza jest błogosławieństwem – w rzeczywistości mówią: nie mam zamiaru wieszać lustra byle gdzie, bo mógłbym zostać poważnie zraniony, jeśli się rozbije.

To w końcu która postawa jest mądrzejsza? Jaka metoda dbania o swoje bezpieczeństwo będzie bardziej efektywna? Kto szczęśliwszy: ten, kto prze w kierunku wiedzy, by jak najrzetelniej przygotować się na wszelkie zmiany mogące zaistnieć w jego otoczeniu, czy ten, kto unika wiedzy, kto przyczaja się cicho w krainie spowitych ciemnością demonów, usiłując miękko je oswoić? No – kto w końcu ma rację?…

A istnieje i trzecia grupa – jej członkowie zawsze lubowali się w stanowiskach trzecich, jak Kisiel.

Istnieją tacy, którzy powiedzą, że potwór widziany w pełnej krasie a potwór czający się za plecami – wciąż pozostaje tym samym potworem. Tacy, którzy w rzeczywistości mówią: lustro zawieszone tu czy tam, zawsze może się rozbić i zranić mnie poważnie swoimi ostrymi okruchami. Zawieszę lustro tam, gdzie mi wygodnie, a potem i tak umrę nagle – bo na ostateczność nigdy nie jest się przygotowanym i prawie niczego nie da się przewidzieć.

A o tym, jak jest naprawdę – nie wie nikt. Może wiedzą tylko te rośliny, co bawiły się w kilimy i gobeliny. A może Twoje lustro, czy świat zastygły pod powiekami, ten widziany tuż przed zaśnięciem. A może dno mojej szafy, kościotrupy, wieszaki albo niesporczaki.

Justyna Karolak

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (4)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *