O wojnie – głos drugi

Oto drugi głos w naszej świeżej publicystycznej dyskusji na temat wojny – zapraszamy Cię do zapoznania się z głosem pierwszym: http://tosterpandory.pl/o-wojnie-czyli-roznica-pomiedzy-wyborem-jedno-i-obustronnym-glos-pierwszy/

Tytułem wstępu

Wojna nie przychodzi dlatego, że jej chcemy, przychodzi niezależnie od tego, czy jesteśmy pacyfistami, czy wojownikami, czy jesteśmy wolni, czy zniewoleni. Wojna jest światem samym w sobie.

Gdybyś chciał zapytać kogokolwiek na świecie, czy chce wojny, to prócz kilku wariatów, wszyscy odpowiedzieliby – wielkie „nie”. Lecz kiedy do niej dochodzi, stoimy poza wyborem. Możemy powiedzieć „nie, nie wezmę do ręki broni, nie zostanę żołnierzem”, ale i tak poniesiesz konsekwencje. Ukarzą Cię z mocy prawa lub zabije Cię najeźdźca. Tak, czy tak, zabiorą Ci wolność, niezależność i prawo wyboru. Nikt, naprawdę nikt nie będzie się zastanawiał, czy jesteś pacyfistą czy mentorem, czy feministką, czy prawdziwym chrześcijaninem, czy ateistą. W obliczu kataklizmu nisze społeczne znikną, a mniejszości zostaną poddane prawom ogółu na zasadach przetrwania. Kiedy najeźdźca zdobędzie jakiś teren, wprowadza na nim własne prawo i jest ono egzekwowane poprzez terror. To, że jesteś działaczem, politykiem, prawnikiem, naukowcem lub artystą czy dziennikarzem, może okazać się z punktu widzenia najeźdźcy Twoim przekleństwem.

Skąd bierze się wojna?

Z napięcia globalnych interesów, przy czym interesami tymi mogą być rzeczy tak przeróżne i tak czasem błahe, iż wydaje się, że nieistotne. Jednakże są one zazwyczaj zaledwie przyczynkiem do istoty rzeczy, którą jest gra sił globalnych na mapie świata, rozpisana na kilka głosów i ról. Co jakiś czas ustalany jest ogólny porządek świata i świat osiąga „status quo”, lecz nic nie jest wieczne i wszystko podlega ciągłym przemianom, porządek zostaje zachwiany i rozpoczyna się gra o ustalenie nowego porządku.

Gracze konstytuują się w koalicje, mierząc swe siły i swoich sojuszników w kontekście nabrzmiewającego konfliktu. Ustalają strefy wpływów oraz swoje niezbywalne oczekiwania. Cały czas trwają niekończące się negocjacje, w których sprawdza się deklaracje przeciwnika. Sprawdzanie przebiega także w rzeczywistości. Za którymś razem granica sprawdzianu zostaje przekroczona i dochodzi do konfliktu. Jeśli jedna strona nie czuje się pewnie w jego granicach, konflikt pozostaje lokalnym problemem, jeśli jednak obydwie strony są przekonane o swych siłach, konflikt narasta i przeistacza się w wojnę. Jeśli wojna przebiega na terenie gry tylko wpływów drugorzędnych, skonfliktowanych stron, i obie strony nie są zdeterminowane do eskalacji działań, pozostaje lokalną wojną, za to może mieć długotrwały przebieg, ponieważ strony testują na polu bitwy swoje technologie oraz umiejętności i szkolenie armii.

Przez wiele lat dominacja USA była absolutna i nie podlegała dyskusji, rozpad ZSRR i połączenie Niemiec spowodowało rozchwianie układu europejskiego oraz przeblokowanie sił w tym układzie. Nie wpłynęło to na powstanie konfliktu, gdyż Rosja była zbyt słaba, aby bezpośrednio bronić swoich stref wpływów, a Stany Zjednoczone zbyt silne, aby można im było zagrozić, a to one były gwarantem przemian w Europie. Słabość Rosji uśpiła czujność Stanów Zjednoczonych, Amerykanie nie zwrócili więc uwagi na wzrastającą rolę Chin i ich gospodarczy rozwój. Światowy układ się rozchwiał, i już nie ma jednego hegemona. Chiny obecnie produkują 12 razy więcej stali i 20 razy więcej aluminium niż Amerykanie. W międzyczasie Rosja odbudowała swój potencjał militarny i rozszerza zakres swoich wpływów. Niemcy coraz silniej akcentują swoją pozycję w polityce światowej, dominują nawet Francję. Anglicy natomiast zaakcentowali swoje odwieczne przymierze z USA, poprzez wyjście z Unii. Potencjał militarny Unii Europejskiej jest niezwykle niski, co bardzo wyraźnie osłabia jej pozycję w rozgrywkach globalnych. Natomiast natychmiast do rozgrywki włączyła się Turcja, posiadająca czwartą armię świata.

Świat od dawna jest podzielony i rozumiany jako wyraźne strefy strategiczne; wszystko, co się dzieje, odbywa się właśnie w nich – rozkład napięć i przestrzeń konfliktów przebiega zgodnie z globalnym rozkładem tych stref. Ponieważ układ sił został rozchwiany, dotychczasowy porządek świata został zakwestionowany. Właśnie odbywa się globalna rozgrywka o ustalenie zasad nowego porządku.

Świat po globalizacji

Dominacja Stanów Zjednoczonych stworzyła pewien komfort, w ramach którego establishment świata zachodniego próbował zrealizować utopijną wizję globalizacji poprzez połączenie rynków gospodarczych w jeden organizm, co prowadziłoby w prosty sposób do połączenia świata w jeden organizm polityczny. Próbowano nawet przy różnych okazjach przekonywać świat Dalekiego Wschodu do przystąpienia do tej idei. Jednakże ten nieco idylliczny obraz załamał się dość skutecznie pod ciężarem działania gospodarki Chin zasypującej wszystkie rynki swoimi tanimi produkcjami. To, co wydawało się pełną ekstatycznego szczęścia przyszłością, rozpływającą się w „zrównoważonej”, czyli kontrolowanej gospodarce, pękło jak bańka mydlana w obliczu kryzysu, jaki opanował gospodarkę USA. Hippisowska wizja tolerancyjnego i spełniającego się poprzez kontakt z naturą człowieka, wspierana przez kokon medialny poprawności politycznej, sprowadziła tegoż człowieka do roli zasobu ludzkiego, demoralizując społeczeństwo i kreując zamiast niego zbiór osób. To, co nazwano końcem historii, okazało się zupełnie nowym początkiem innej. Społeczeństwa odzyskują powoli podmiotowość, otrzepując się z haszyszu lewicowej wrażliwości. Jednak ten okres stagnacji i intelektualnej dezynwoltury na wiele lat zatrzymał postęp, zastępując go psychologizmem i pseudowiedzą.

Wszyscy uwierzyliśmy, że wojny nigdy nie będzie…

Tymczasem ona trwa, bez przerwy się tli i dzieje. Odbywa się w sposób otwarty i zakamuflowany, blisko i daleko. A tam, gdzie dotyka życia swymi śmiercionośnymi dłońmi, kończy się tolerancja i radosne niezauważanie prawdy.

Leonard Jaszczuk

O wojnie – czyli różnica pomiędzy wyborem jedno i obustronnym. Głos pierwszy

O wojnie – głos trzeci

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (2)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Jeden komentarz

  1. Pingback: O wojnie | Babcia Ezoteryczna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *