Piotruś Pan kontra Pippi Pończoszanka

pippi kontra piotruś pan

Kim jest Pippi Pończoszanka, a dokładnie Pippi Langstrump /Pippi Długa pończocha/? To dziewczynka, która ma dziewięć lat i jest – najsilniejszą, najsympatyczniejszą i najbogatszą dziewczynką na świecie, która mieszka samotnie w willi Śmiesznotce razem ze swoim koniem i małpką, i ma walizkę pełną złotych monet – jak pisze w reklamówce tej książki wydawnictwo prezentujące dzieło Astrid Lindgren.

Taaak, i ma walizkę pełną złotych monet. Ten element osobowości Pippi podkreślają wszelkie teksty poświęcone Pończoszance.

Czego jeszcze można dowiedzieć się o Pippi – Pippi ma dziewięć lat, marchewkoworude włosy splecione w dwa odstające warkoczyki i mnóstwo piegów. Nosi przykrótką, połataną sukienkę, opadające pończochy i dużo za duże czarne buty. Mieszka całkiem sama, jedynie z małpką Panem Nilssonem i koniem, w Willi Śmiesznotce w małym miasteczku – jej mama nie żyje, a tata, kapitan Pończocha, zaginął na morzu. Jednak Pippi, najsilniejsza dziewczynka na świecie z torbą pełną złotych monet, doskonale sobie radzi bez pomocy, ignorując bądź odrzucając wszelkie próby ingerencji w jej życie: czy to umieszczenia jej w domu dziecka, czy zmuszenia do chodzenia do szkoły. Jej zachowanie i wypowiedzi często obnażają hipokryzję dorosłych, dbających bardziej o zewnętrzne pozory niż wyższe wartości. Sama Pippi, mimo ciągle popełnianych niezręczności i skłonności do opowiadania niestworzonych historii, zawsze kieruje się dobrem innych, spiesząc na ratunek słabszym i poszkodowanym – pisze Wikipedia.

Dzieci uwielbiają się śmiać, bać i obrzydzać sobie i innym. Czasami wychowując, warto być konsekwentnie tradycyjnym, a czasami… właśnie przełamać schematy dobrego wychowania. Dobrym tego przykładem jest, literacka a potem filmowa, Pippi Pończoszanka. Jej niezależna, buntownicza postać brawurowo przełamała stereotyp grzecznej dziewczynki i jest dla wielu europejskich kobiet wczesnym symbolem feministycznego przebudzenia – pisze znana pisarka Gretkowska dla Dziennik.pl w swoim artykule pod tytułem „Pipi Pończoszanka kontra Dodomandaryna”.

Oto mamy obraz Pippi – współczesny, idealny model kobiety niezależnej.

Czy Pippi jest samotna? Ależ oczywiście tęskni za swym ojcem, który gdzieś na morzach południowych wędruje po swojej „Nibylandii”, tęskni do swojej matki, rozmawiając z nią czasem, ale tak naprawdę istotą bycia „Pippi” jest jej kompletna niezależność, to najważniejsze dla jej postępowania – spełnianie swoich zachcianek, realizacja swoich małych szaleństw i opieka nad posiadanymi zwierzętami.

Pończoszanka jest w trakcie ciągłej zabawy w życie bez zobowiązań i bez związków. Potrafi się obronić, ponieważ jest najsilniejszym człowiekiem na ziemi, nie ma kłopotów finansowych, gdyż korzystając z zasobów pozostawionego przez ojca skarbu, realizuje swoje chwilowe kaprysy.

Nie przywiązuje się do żadnej sytuacji, ani też nie bierze na siebie żadnych trudów życia, nie przejmuje się wiedzą, ani też popełnianymi przez siebie gafami, żyjąc w swoim wyalienowanym świecie, nie przyjmuje do wiadomości świata zewnętrznego, karząc tylko tych, którzy próbują w niego ingerować.

Dopuszcza do siebie tylko tych, którzy wzbogacają jej świat o rolę widza lub aktora odgrywającego rolę w wyznaczonym mu przez Pippi scenariuszu.

Pippi jest radosna i szalona, i wolna, jak tylko można być wolnym, czasem się smuci, kiedy koło jej świata pojawia się czyjeś nieszczęście i wtedy stara się reagować na to, aby jej świat nie uległ zakażeniu.

Pończoszanka patrzy na świat okrągłymi oczyma, interpretując go na swój infantylny sposób, nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłaby wejść z nim w interakcję inną, jak tylko na zasadzie interwencji, na końcu uciekając do swojego zamkniętego sterylnego niby świata.

Jako swoich znajomych i przyjaciół wybiera osoby, które są słabsze od niej psychicznie lub też odrzucone przez społeczeństwo, wśród tych ludzi przejawia skłonności do bycia królową oraz samicą alfa.
Pippi nie jest aseksualna, ale korzysta z bycia kobietą w specyficzny sposób, jest rodzajem niezaangażowanej pułapki, która manifestuje swoją niezależność od seksualności, jednocześnie żądając dla siebie przywilejów wynikających z bycia kobietką; przecież jest dzieckiem i nigdy się nie przyzna do uzależnienia od czegokolwiek, również od seksu.

Pippi ma czasem dziewięć lat, ale też potrafi mieć pięćdziesiąt lat, czasem nigdy nie wychodzi z roli, ale czasem w przypływie nagłego impulsu wraca do swojej zapomnianej już pończoszki i histerycznie jej broni.

W przeciwieństwie do Piotrusia Pana Pippi jednak nie idealizuje świata, nie stara się wykreować swojego obrazu, Pończoszanka jest absolutnie wsobna, zainteresowana tylko sobą i swoją zamknięta w izolacji świętą ziemią. Pippi nie chce świata, który ją otacza i nie chce tego świata naprawiać; chce mieć tylko święty spokój, żeby móc żyć w swoim egoistycznym kokonie, tak naprawdę nienawidzi ludzi i wciąż się boi, że zabiorą jej wielki skarb w dosłownym znaczeniu tego słowa, marzy o pięknej wyidealizowanej krainie, traktując to marzenie samo w sobie jako przyjemność. Pończoszanka tak naprawdę nie potrafi się niczym dzielić, ani nie chce nic zrobić dla innych; chce, by ją kochano głównie tylko za to, że istnieje, przecież jest cudowną, śmieszną, radosną dziewczynką, pełną magii, poezji, i niezależności, w imię której poświęci wszystko i wszystkich.

Leonard Jaszczuk

Z tej serii – link do 

Piotruś Pan – naukowiec

Rozważania o lataniu – czyli jak zabić Piotrusia Pana

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

5 komentarzy

  1. Yyy, tośmy różne książki o Pippi czytali. Przepraszam, Pan czytał Wikipedię. Pippi jest wolna, bynajmniej nie boi się o te swoje monety, i właśnie wolność i odwaga sprawiają, że jest szlachetna, i może tę szlachetność realizować (jak w rozdziale, w którym broni Willy’ego). Jeśli już ją schematyzować, to raczej w paradygmacie „szlachetnego dzikusa”. Ale tak naprawdę i tutaj nie pasuje.

    • Jeszcze raz powtórzę – Och zawsze lubiłem Pippi, tu tak naprawdę nie chodziło o nią tylko tak ochoczo i radośnie wykorzystywaną postać Piotrusia Pana, chcialem pokazać z jaka łatwością można wyprodukować równie patologiczny wzorzec odwołując się do literatury.
      Istotą zagadnienia natomiast nie było dla mnie gnębienie biednej Pippi ale raczej wskazanie na łatwość z jaką różne pseudo psychologizmy przypisują nam epitety i oceny paranormalne
      Ale ta Pipi ma obrońców – aż dziw bierze

  2. Szokujący artykuł – i tak oto niewinna, słodka Pippi stanęła ramię w ramię, w jednym szeregu z Tinky Winky posądzonym o skłonności homoseksualne, rozwiązłą Smurfetką (ponieważ starczała jedna na całą wioskę), upośledzonym umysłowo Kubusiem Puchatkiem, chorym na depresję Kłapouchym i Prosiaczkiem cierpiącym na nerwicę natręctw, a także ze schizofreniczną Alicją z Krainy po drugiej stronie lustra oraz z dyktatorskim Królem Maciusiem Pierwszym, niwelującym swe kompleksy poprzez obmyślanie dziwnie brzmiących, podejrzanych i nikomu niepotrzebnych reform… Och, korowodzie kolorowych, słodkich bohaterów baśni, bajek i książeczek – powróciliście niestety na tarczy…

    • Och zawsze lubiłem Pippi, tu tak naprawdę nie chodziło o nią tylko tak ochoczo i radośnie wykorzystywaną postać Piotrusia Pana, chcialem pokazać z jaka łatwością można wyprodukować równie patologiczny wzorzec odwołując się do literatury.
      Istotą zagadnienia natomiast nie było dla mnie gnębienie biednej Pippi ale raczej wskazanie na łatwość z jaką różne pseudo psychologizmy przypisują nam epitety i oceny paranormalne

      • No chyba, że tak :). Rzeczywiście wzrastającą łatwość popełniania pseudo psychologizmów obserwuję i ja – obawiam się, iż niebawem będą nam wciskać psychologa do każdej kostki masła i załączać w małej próbce do proszku do prania w hipermarketowych promocjach… Oby jednak „izmy” te ominęły radośnie, tak bliską mi osobiście, krainę książek dla dzieci, tych wszystkich cudnych wizytówek mego dzieciństwa – życzę sobie :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *