Podpływające Chiny

Od 12 lipca 2017 roku Chińczycy mają możliwość monitorowania ruchu okrętów przepływających przez kanał Sueski, gdyż chińska flota otworzyła bazę dla swoich okrętów w Djibouti we wschodnim rogu Afryki. Baza była budowana od 2015 roku i umożliwia ponadto zaopatrywanie okrętów na wodach okalających Europę. W efekcie tego wydarzenia od początku lipca Chińczycy ćwiczyli już z ostrą amunicją na wschodnim Morzu Śródziemnym, w chwili obecnej trzy okręty wizytują Stambuł, a trzy kolejne płyną do Kaliningradu, na wspólne ćwiczenia morskie o nazwie „Joint Sea”, trwające od 24 lipca, aż do końca miesiąca. Chińczycy mają już doświadczenia w ćwiczeniach z Rosjanami, gdyż w zeszłym roku przeprowadzali wspólne ćwiczenia w zajmowaniu wysp na morzu południowo-chińskim.

W tym samym czasie w Petersburgu odbędzie się parada około dwunastu okrętów floty rosyjskiej (mająca w składzie krążownik z napędem nuklearnym Kirov oraz Dmitry Donskoy, największy zbudowany do tej pory okręt podwodny – klasy Tajfun). W tych dniach odbędą się również pokaźnych rozmiarów manewry rosyjskiej armii lądowej, przeprowadzane na granicy rosyjsko-fińskiej. Takie nagromadzenie okrętów wojennych na Bałtyku nie było notowane od czasów zimnej wojny.

Chińskie okręty płynące na Bałtyk mają w swoim składzie same najnowocześniejsze typy jednostek niszczyciel typu 52D o nazwie Hefei, fregatę Yuncheng 054A oraz okręt zaopatrzeniowy Luoma Lake. Równocześnie trzy okręty kotwiczące w cieśninie Bosfor prawdopodobnie wpłyną (po raz pierwszy w historii Chin) na Morze Czarne.

Chiny zaczynają pokazywać, że mogą podpływać coraz bliżej i wraz z wodowaniem w czerwcu nowego niszczyciela osłonowego dla grupy bojowej typu 055, mogą robić to nie niepokojeni. Typ 55 jest odpowiednikiem amerykańskiego niszczyciela klasy Zumwalt (amerykanie mają na razie tylko jeden taki okręt), posiadając technologię utrudnionej wykrywalności dla radarów – stealth. Mierzący 180 metrów długości, wypierający 13 000 ton okręt, rozmiarami zbliżony jest do krążownika. Ilość rakiet pionowego startu (128 VLS cells) jest bliska liczbie rakiet, jakie posiadają amerykańskie krążowniki Ticonderoga (amerykańskie niszczyciele typu Arleigh Burke mają ich tylko 96).

Przewagą systemową tej jednostki jest obecność elektrowni dużej mocy zasilającej nie tylko śruby, ale przede wszystkim ogromny radar wbudowany w kadłub. Posiadanie dwuzakresowego radaru (typ X do bliskiej i typ S do obserwacji bardzo dalekich), w którego odpowiednik dopiero wyposażany jest najnowocześniejszy lotniskowiec amerykański – Gerald R. Ford (w przyszłości wyposażony w niego będzie również niszczyciel Zumwalt), pozwala okrętowi na obronę grupy bojowej przed większością współczesnych zagrożeń. Chińczycy zwodowali okręt z takim radarem jako pierwsi. Okręt osłonowy tej klasy, będący jednocześnie pływającym systemem dowodzenia, to ostatni brakujący element grupy bojowej, pozwalający wysłać dwa chińskie lotniskowce w dowolne miejsce na świecie (Liaoning CV-16 typu 001 oraz zwodowany 26 kwietnia CV-17 typu 001A, przechodzący dopiero testy).

Chińczycy chcą pokazać, że potrafią prowadzić interesy na wodach okalających Europę. Pytanie brzmi: czy ich militarna obecność powinna kojarzyć się Europie również z Rosjanami? Dlatego w najbliższym czasie, kiedy chińska eskadra odwiedzi Kaliningrad, NATO powinno bardzo uważnie przyglądać się zarówno jej możliwościom działania, jak i poziomowi zażyłości i interakcji z nią floty rosyjskiej.

Zibikendo

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (4)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *