Pojęcie szczęścia w kontekście fatalizmu Diderota

Pojęcie szczęścia w kontekście fatalizmu Diderota 3

Jako ludzkość idziemy przez życie ślepo, niepewnie, nie wiedząc, co czeka nas w dalekiej, ani nawet bliskiej przyszłości. Niemniej los każdego z nas jest zapisany w gwiazdach; jak mówi się potocznie – przeznaczenie góruje nad nami, np.: ustalone przez Boga, o którym nie wiemy nic…

Denis Diderot w książce pt.: „Kubuś Fatalista i jego pan” mówi: „Każda kula, która wylatuje na świat z rusznicy, posiada swój adres”. Każdy człowiek ma swoje zadanie i cel do osiągnięcia, chociaż często się zdarza, iż nie jest on świadom ich sensu; iż jeszcze ich nie odkrył, nie zdefiniował. Dlatego właśnie „kroczymy w ciemnościach pod tym, co jest zapisane w górze” (słowa Kubusia Fatalisty – przyp.: J.K.). Dlatego błądzimy w ciemności, w potoku szarej codzienności i zmartwień.

Kubuś Fatalista mówi jeszcze o roli tak zwanego przypadku w życiu człowieka: nigdy nie wiemy, co nas spotka; złe sprowadza dobre, dobre sprowadza złe. Lecz w kontekście tej książki, nic na świecie nie jest dziełem czystego przypadku – wszak nawet najdrobniejsza roślina, żaba, mucha czy chmura, ma swój sens i miejsce na Ziemi.

Wszystkie elementy i zdarzenia we Wszechświecie są ze sobą ściśle powiązane, jedne wynikają z drugich, tworzą silny łańcuch czasu, w którym każde ogniwo pozostaje ważne. Gdyby Kubuś nie złamał nogi, nie poznałby swej prawdziwej, wielkiej miłości – zła przygoda, pozornie przypadkowa, sprowadziła… przygodę nade pozytywną!

Przychodzi mi do głowy myśl, że ktoś zaplanował wypadek Fatalisty – jak samo nazwisko mówi: postaci skłonnej do pechowych historii… Po co? Aby Fatalista mógł odnaleźć własne, osobiste szczęście.

Automatycznie rodzą się we mnie dwa pytania:

Kto?

I drugie – dlaczego?

Niektórzy powiedzą, że sprawcą tak sprytnego planu może być tylko Bóg – jedynie On góruje nad Kosmosem i losem wszystkich istot. Bóg powołał ludzi do istnienia, dał im możliwość snucia słodkich marzeń, ale nie dał im zgody na całkowite decydowanie o własnym losie…

Jeśli Bóg istnieje, w chwili naszych narodzin przypisał każdemu z nas bardzo konkretną drogę do szczęścia. Najwidoczniej drogą do szczęścia Kubusia był przykry fakt złamania kości dolnej kończyny. Byłoby to dalece prawdopodobne, gdyby Bóg stworzył przeznaczenie wszystkich ludzi.

Tymczasem życie jednych jest optymistyczne już od wczesnych lat dzieciństwa, życie drugich bywa wyboiste… ale chyba żadne życie nie jest od początku do końca proste, „usłane różami”. Nasze losy są tak różne, bo „wiele jest dróg, którymi rozum ludzki w wykładaniu swoich myśli postępuje”. Zatem każdy musi zasmakować bólu i goryczy – wcześniej albo później – aby wzmocnić swój charakter, nabrać energii do pokonywania wyzwań. Nie wiemy, jakie to będą wyzwania, toteż „kroczymy w ciemnościach pod tym, co jest zapisane w górze”.

Pojęcie szczęścia w kontekście fatalizmu Diderota 1

Osobiście trudno mi wierzyć w przypadki… pojęcie poniekąd – bardzo? – abstrakcyjne…

Niektórzy ludzie nie zdają sobie sprawy z krzywd im wyrządzonych, ponieważ nigdy nie zaznali szczęścia – oto morał z bajki pt.: „Ptaszki w klatce” Krasickiego. Nie należy być w życiu zupełnie głuchym i niemym na wszystko, co dzieje się dookoła. Bo nawet jeśli czuwa nad nami „ustalający reguły gry”, to jeszcze nie oznacza – pozbawienia siebie zdolności racjonalnego myślenia.

Ojciec racjonalizmu (z języka łacińskiego: racjo – rozum), Kartezjusz, rzekł:Cogito ergo sum (Myślę więc jestem – przyp.: J.K.), zatem kardynalnymi cechami charakteryzującymi człowieczą egzystencję winny być krytycyzm i sceptycyzm. Człowiek urodzony w niewoli, powinien choćby tęsknić do wolności; urodzony ślepiec powinien marzyć o kolorach.

Może nadejdzie dzień, w którym wszyscy ludzie staną się niezależni, a niewidomi zrozumieją, pojmą, czym są barwy i kłębiaste obłoki, ale o tym zadecyduje… przypadek… albo ów „doskonały architekt”…

przeznaczenie jest rzutnikiem naszego funkcjonowania, ale podważanie i negowanie cudzych hipotez pobudza indywidualną wiarę we własne siły, pozwala na tworzenie własnych zasad „gry”.

Tak czy inaczej: może spotka nas szczęście, które nie jest darmowym kąskiem? Pomocne będzie wykorzystywanie szarych komórek pod kopułą czaszki, słowem: per aspera ad astra (przez trudy do gwiazd – przyp.: J.K.), gdzie na niebiańskich kartach widnieją nasze losy, spisane…

Justyna Karolak

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (1)
  • w porządku-niezła grzanka (2)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *