Polska scenka polityczna

 scena polityczna

Polskie elity od początku zachowywały się niejednoznacznie w stosunku do reszty społeczeństwa, klęska Unii Wolności spowodowała jeszcze większą ich izolację, ale to już wtedy nastąpił powolny proces odchodzenia elit od rzeczywistości naszego dnia codziennego. Społeczeństwo przestało być podmiotem działania elit, a stała się nim władza sama w sobie.

Wielkie widowiskowe wyjście Tuska z Unii okazało się li tylko pustym gestem, ponieważ już następny krok, jakiego dokonał, mówiąc o klasie próżniaczej i zbierając podpisy pod poparciem dla okręgów jednomandatowych, okazał się oszustwem. Żadna ze stron współczesnej sceny politycznej nie jest w stanie już tego dialogu nawiązać, żadna nie jest na tyle wiarygodna, aby społeczeństwo zjednoczyć. Proces głębokiego podziału, za jaki odpowiedzialny jest Jarosław Kaczyński ugruntował się, ale nie przyniósł PiS spodziewanych efektów w postaci władzy. Natomiast spowodował kompletną utratę zaufania społecznego nie tylko do władzy i elit, ale także do władzy przedstawicielstw wszelkiego rodzaju.

Tak PiS, jak PO deklarowały głębokie zaangażowanie w sprawy społeczne na początku swej drogi, jednakże zaplątując się w rozgrywki partyjne i manipulując prawdą, obydwie te partie nie były w stanie stworzyć sprawnego systemu politycznego w Polsce. Żałosny przykład traktowania spraw naszego kraju mieliśmy, śledząc rozgrywki pomiędzy prezydentem z PiS-u a premierem z PO w czasie wspólnych wystąpień na arenie międzynarodowej. Było to nie tylko pełne żenady widowisko, był to także pokaz, jak bardzo można być niezainteresowanym tym, co się reprezentuje i kogo się reprezentuje. Nic dziwnego, że traktuje się nas tak, jak się traktuje w Europie, skoro najwyżsi przedstawiciele naszego państwa zachowują się jak dzieci z przedszkola. Ale to zachowanie nie było wyrazem infantylizmu i głupoty, o jaką można by podejrzewać obydwu panów, albowiem to wtedy ujawniła się doktryna, z jaką mamy do czynienia w wykonaniu obydwu partii. Doktryna ta nakazuje, nie licząc się z żadnymi kosztami, nie licząc się z honorem ani z narodem, za wszelką cenę postawić na swoim. Doktrynie tej hołdują obydwie partie, bezlitośnie manipulując faktami, hasłami i ludźmi, nie ma takiej ceny, jakiej Kaczyński i jego partia albo Tusk i jego partia nie zapłacą za utrącenie przeciwnika.

Obydwaj panowie płacą za to galopującą utratą wiarygodności społecznej. Bo nie po to zostali wybrani, żeby prowadzili ze sobą wojnę, nie to jest treścią naszego wyboru, my ich wybraliśmy, żeby zarządzali krajem i stworzyli warunki do rozwoju społecznego, w oparciu o racjonalny system polityczny. Tymczasem odnoszę nieodparte wrażenie, że obydwa te byty już żyją własnym życiem, jeden próbuje zostać Chrystusem narodu (co za durny pomysł), drugi natomiast papugą Europy (też durny pomysł), ale treścią ich polityki są tylko oni sami. W tej szafie już nic więcej nie ma, nawet nie ma się w co przebrać. Ruchy wykonywane na scenie politycznej można uznać za niestety paranormalne, jeden z panów chce jeździć autobusem, drugi świeci tabletem, gdyby to wszystko nie kończyło się tragicznym stanem społeczeństwa, mogłoby być śmieszne nawet, ale śmiech mi zamiera na ustach, kiedy sięgam do kieszeni, kiedy idę do lekarza, kiedy wzywa mnie urzędnik.

Nie ma obecnie partii politycznej w Polsce, która mogłaby wziąć na siebie jakąkolwiek odpowiedzialność, większości nie powierzyłbym nawet opieki nad pilotem do telewizora, nie mówiąc o kraju. Jak przejrzeć tę galerię: sztuka w sztukę, jak nie poumaczane w jakieś afery, to zakłamane, albo już tak zużyte, że własny pies nie chce ich słuchać, a co dopiero ludzie. Ta scena, z ludowcami, byłymi socjalistami, czy resztą przydatków, wyczerpała swoje możliwości i już nic nie osiągnie. Terror w wykonaniu PiS już mieliśmy, bezradność PO właśnie śledzimy – co dalej, Polsko?

Moim osobistym i największym zmartwieniem jest to, że następuje polaryzacja polskiego społeczeństwa, linie podziału rysują się wokoło postaw narodowościowo-religijnych, wywołując niesłychane emocje wśród ludzi. To, co jeszcze niedawno było naszą siłą: wspólnota, jedność i solidarność – wymyka nam się z rąk. Z głupoty lub świadomie przekopuje się rów poprzez nasz kraj, próbując nas podzielić na różne sposoby, różne pseudo święte postacie z twarzą zamazaną kłamstwem i judaszowym uśmiechem  głoszą nam, w imię swoich prywatnych ambicji, wolę zbawienia nas za funt kłaków swojej prywaty. Inni głoszą nam nadzieję, wymachując świetlistymi znakami i tylko czekają, aby sprzedać nawet nasz cień, naszą tradycję i historię. Byliśmy narodem, a stajemy się widownią, przed którą na scenie występują różne atrapy wartości, różni klauni wrzeszczą, żebyśmy nie prześladowali kobiet, gejów, Żydów, zwierzątek, nie jedli roślin, jedli rośliny, żebyśmy wierzyli, żebyśmy nie wierzyli – cały czas na scenie, jak w zaczarowanym kręgu, jeden wariat drugim wariatem pogania, robiąc coraz bardziej komiczne wygibasy. W tym pajacykowie zwolenniczki wolnej macicy biją zwolenniczki zajętej macicy, właściciele jednych szalików biją właścicieli innych szalików, starsza pani zamiast zachowywać się jak dama, klnie jak dorożkarz słowami, które zawstydziłyby marynarza, tuż obok stojącego krzyża, natomiast w mediach – inna, tym razem młoda, dama okazuje się facetem, a gej twierdzi, że było fajnie, bo go tyłek boli.

W tym cyrku chodzi tylko o to, by w szumie bełkotu i bzdur dało się wykroić ze społeczeństwa kawałek, którym będzie można zawiadywać. Im bardziej da się podzielić społeczeństwo, tym bardziej zniewolone będzie, im więcej kawałków powstanie, tym bardziej zbaraniałe i bezwolne zostanie.

Nie dawajmy się oszukiwać elitom, nie wierzmy w ten bełkot, nikt z nich nas nie zbawi, nikt z nich z własnej woli nic dla nas nie zrobi, pamiętajmy – nie ma króla bez wiernych, bez wiernych nawet religie upadają. A każdy nawet mały królik potrzebuje wyznawców, bez nich nikt go nie uzna za królika, tylko za wariata. Przyjrzyjmy się uważnie tym różnym kandydatom do zawiadywania naszymi duszami, popatrzmy im w oczy, ile tam się czai obłędu, i brońcie się.

Antykwariusz

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *