Polski chłopiec do bicia

Początek był piękny i pełen zachwytów, a nasze nadzieje daleko idące. Łączyliśmy się z Europą – ziemią obiecaną, uciekając przed koszmarem wschodniej satrapii. Wspólna Europa Schumana była dobrym miejscem na naszą niezależność i rozwój. Ale nagle coś się zmieniło, z Europy Schumana przeszliśmy do Europy Spinellego i Manifestu z Ventotene, a to już zupełnie inna Europa. I zobaczyliśmy stare duchy w nowych przebraniach, ideologizację życia, cenzurę w mediach oraz politycznych kacyków w starym dobrym komunistycznym stylu.

Wydobywając się spod ponurej radziecko-rosyjskiej dominacji, nie sądziliśmy, że ponownie znajdziemy się w objęciach paranoi socjalistycznej. Tym razem jest to paranoja europejska. Radosny taniec lewicowych aktywistów w samym gnieździe Unii Europejskiej, Europarlamencie, szokuje nas i niepokoi. Znów mamy do czynienia z komisarzami, sekretarzami i ich wystąpieniami, pełnymi jedynie słusznych poglądów. I tak jak wcześniej każdy pierwszy sekretarz nauczał nas za pomocą tzw. nowomowy o naszych obowiązkach i socjalistycznej moralności, tak dziś nie z Moskwy, a z Brukseli płyną słowa pouczeń. I tak jak poprzednio – znów jedne rzeczy są „cacy”, a inne „be”. Więc trzydniowa wojna na ulicach Hamburga na szczycie G-20 wywołana przez lewicowych oszołomów – jest „cacy”, 700 ofiar pobić przez brutalną policję w Katalonii – jest „cacy”, dwa lata stanu wojennego we Francji – „cacy”, płonące obozy uchodźców w Niemczech – „cacy” oraz „csiiiii”, chaos w szwedzkim Malmö  – „cacy” i „cacy, cacy, cacy”, natomiast marsz w Święto Niepodległości w Polsce – „beeeeeeeeeee”.

W nowomowie polskich komunistów istniało pojęcie „przejściowych kłopotów” oraz „okresu błędów i wypaczeń z gruntu słusznych idei” – polecam je lewicowym aktywistom z Brukseli, ponieważ jestem przekonany, że kłopoty dopiero się zaczęły.

Dlaczego tak atrakcyjny jest negatywny obraz tego marszu ujęty w mediach Zachodu? To bardzo proste. Bo ten negatywny obraz jest zgodny z propagowaną na Zachodzie tezą głoszącą, iż za prawdziwą przyczyną drugiej wojny światowej stoi sytuacja w ówczesnej Polsce, a prawdziwymi gospodarzami OBOZÓW ŚMIERCI w Polsce są… Polacy. Takie tezy od wielu lat są wpajane społeczeństwom na Zachodzie.

Pokazywanie Polaków jako faszystów albo nawet nazistów – pięknie tłumaczy kolaborację lewicy zachodniej z prawdziwym faszyzmem. Pamiętajmy, że partie faszystowskie w Europie zawsze miały korzenie lewicowe, łącznie z ich ukoronowaniem, którym jest Narodowo-Socjalistyczna Niemiecka Partia Robotników, czyli NSDAP. To dynamicznie rozwijającej się lewicy zawdzięczamy dwa największe koszmary XX wieku: komunizm i faszyzm. Polacy uwalniając się spod sowiecko-komunistycznej utopii, wpadli wprost pod prysznic poprawności politycznej marksizmu kulturowego. Jeden bełkot zastąpiono drugim – równie absurdalnym.

Tragikomiczne jest natomiast zachowanie naszych polskojęzycznych pseudoelit, które najpierw dawały ciała „związkowi”, by potem natychmiast przestawić się na „federację”; nieważne – komu, byle za pieniądze. Nauczyły się one utrzymywać przy życiu z ochłapów spadających z pańskiego stołu, kosztem własnego narodu.

Namnożyło się więc nam w miejsce prawdziwych komunistów – ekomesjaszy i ekomisjonariuszek, ekodziwaków, feministyczek i feministyków, genderowców, kołczów i psychonautów, antyfistów oraz różnej maści działaczy ruchów społecznych na rzecz czegokolwiek, byle nie pracy. Stanowią oni tak zwany prekariat, czyli dzisiejszą alternatywę wobec proletariatu. Żyją cały czas pod presją braku stabilizacji i konieczności zabiegania o społeczne środki, których sami nie wypracowują, stąd ich determinacja. Są oni forpocztą lewicy europejskiej skażonej marksizmem kulturowym. To właśnie oni stoją na czele wszelkich prowokacji, blokad i protestów pseudospołecznych będących w sumie niczym innym, jak formą walki o dotacje, niezależnie od źródeł ich pochodzenia, czy źródłem tym będzie Soros, czy rozdzielnik państwowy, czy Unia Europejska. Prawdziwa praca dla aktywisty jest poniżająca i niegodna jego statusu, a żyć trzeba i jeść się chce.

Dla przykładu: taka organizacja od mowy nienawiści będzie zawsze udowadniać, że mowa nienawiści istnieje, bo w przeciwnym razie, na co komu taka organizacja, a przecież jest zarząd, jest prezes i członkowie rady są, i sekretariat, to i muszą być efekty, bo jak nie, to dotacji nie będzie i co oni wszyscy biedni zrobią. Lub inna równie fantastyczna organizacja: Fundacja Otwarty Dialog oraz kolportowany przez nią instruktaż – jak zatopić organizację zwaną państwem, dla niepoznaki zwanej systemem; metoda ta zwana jest astroturfingiem. Pozostawię ten instruktaż bez komentarza, jako ostatni element mojego tekstu z takim oto memento – są wśród nas ludzie gotowi sprzedać naszą, krwawo zdobytą, niezależność w imię swoich i obcych celów, bez zmrużenia powiek.

Leonard Jaszczuk

A oto rzeczona instrukcja:

  1. Mimo wszelkich różnic – konieczna jest ścisła współpraca i koordynacja szeroko rozumianych środowisk opozycyjnych i obywatelskich, którzy stworzą wspólną strukturę służącą podejmowaniu kluczowych decyzji i wyłonią spośród siebie oficjalną reprezentację.Na Majdanie taką platformą była po części Rada Majdanu i Sztab Sprzeciwu Narodowego. U nas może to być Front Demokratyczny, w ramach którego zostaną powołane odpowiednie, tematyczne zespoły zadaniowe odpowiedzialne za realizację działań w poniższych sferach.
  2. Skuteczność wymaga zmobilizowania szerokich mas społecznych, a – zanim to nastąpi – wielu środowisk, których opór może sparaliżować funkcjonowanie państwa; wymaga to rozmów prowadzonych przez opozycję i czołowych działaczy społecznych z centralami związków zawodowych (w szczególności ZNP) i przedstawicielami biznesu (Polska Rada Biznesu, Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan).
  3. Strajk generalny nauczycieli, czy też – w przypadku formalnie nie mogących strajkować sędziów sądów powszechnych i administracyjnych – szeroko zakrojony protest w formie przerw w pracy i powstrzymania się od wykonywania czynności służbowych. Powinno to wywołać poważne i szerokie zaniepokojenie społeczne, którego władze nie będą mogły ignorować; to już nie będzie walka o sądy, to będzie walka o Polskę.
  4. Warto rozważyć otwartą i zakrojoną szeroko akcję czasowego powstrzymania się od płacenia podatków i innych należności na rzecz skarbu państwa pod hasłem np. „Nie płacę na PiS”.
  5. W żadnym wypadku Sąd Najwyższy nie może skapitulować przed przemocą prawną.Nawet w wypadku pozornego wejścia w życie niekonstytucyjnych ustaw powinny one zostać przezeń oficjalnie uznane – z uwagi na rażącą sprzeczność z Konstytucją i paraliż Trybunału Konstytucyjnego – jako pozbawione mocy prawnej i tym samym nieobowiązujące; spodziewane orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie Mariusza Kamińskiego i Julii Przyłębskiej muszą zapaść.Sędziowie nie mogą dobrowolnie oddać gmachu sądu partyjnym nominatom. Przed przemocą fizyczną może chronić sędziów Straż Miejska i sznur obywateli. Sądy powszechne muszą stosować konstytucję bezpośrednio. Sądy muszą być otoczone szczególną obywatelską opieką, wsparciem symbolicznym i – w razie potrzeby – materialnym, jak i nieustannie dyżurującymi manifestantami.
  6. Presja społeczna w postaci protestów i manifestacji musi być ciągła i wysoka. Miasteczka namiotowe, czy też głośne i częste protesty mogą powstać i być prowadzone nie tylko pod Sejmem i Pałacem Namiestnikowskim, ale również Kancelarią Premiera i siedzibą PiS-u na Nowogrodzkiej oraz domem Jarosława Kaczyńskiego. Być może te obiekty i instytucje uda się z czasem całkowicie zablokować paraliżując ich pracę?
  7. Troska o dobrą organizację, wizerunek i atrakcyjność miejsc protestu.Same protesty muszą zostać uatrakcyjnione i ożywione szerokim wsparciem artystów, jak i swoistą ofertą kulturalną (koncerty) i edukacyjną (wykłady i spotkania poświęcone historii parlamentaryzmu, konstytucji, rządom prawa etc.). (…) Dla zwiększenia poziomu bezpieczeństwa istotna jest obecność (chronionych immunitetem) opozycyjnych parlamentarzystów,czy też ich dostępność w wypadku zaistnienia konieczności interwencji.
  8. Konieczne są konsekwencje personalne dla czołowych polityków i funkcjonariuszy PiS: ich celem jest społeczny ostracyzm. Metodami takimi jak protesty pod domami (nie pozwólmy spać Kaczyńskiemu kiedy niszczy Polskę!), czy wszechobecne ulotki, postery i billboardy obnażające ich hipokryzję i kompleksy; w tym z wykorzystaniem kompromitujących cytatów własnych (w tym Kaczyńskiego o zdradzieckich mordach i kanaliach) docierające codziennie do ich rodzin i sąsiadów. Być może przed domem Kaczyńskiego na Żoliborzu powinny zawisnąć wielkie plakaty ze słowami Lecha Kaczyńskiego o konieczności respektowania konstytucji i wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Większość PiS-u jest nieznaczna, a silna presja i dyskomfort w życiu codziennym odczuwany przez jego parlamentarzystów może spowodować ich pęknięcie przejście na stronę obywateli.
  9. Należy bezwzględnie dbać o dobre relacje z policją i innymi siłami porządkowymi. Policjantom należy dziękować za ciężką pracę i ochronę, przypominać i akcentować pokojowy charakter protestów, oferować im wodę i ciepłe napoje, zwracając jednocześnie uwagę na nakaz lojalności wobec konstytucji i prawa oraz konieczności odmowy wykonywania poleceń służbowych sprzecznych z nimi. Nie mamy i nie chcemy konfliktu z policją.
  10. Konieczna jest szeroka akcja edukacyjna.Przeszkoleni wolontariusze -aktywiści powinni znaleźć się na stacjach metra i na rogu każdej większej ulicy z zestawem odpowiednich petycji, informacji o nadchodzących protestach, ulotek i informatorów tłumaczących zachodzące zmiany, rozwiewających mity o rzekomej dekomunizacji sądownictwa; być może również z gadżetami ośmieszającymi sułtana Kaczoglu i Liliputina, jak i jego akolitów (w śmiechu i dowcipie jest siła!). Rozprowadzane muszą być egzemplarze konstytucji; organizowane powinny być spotkania informacyjne również w małych miejscowościach. Wykorzystane mogą i powinny być środki z budżetów partii politycznych. Bardzo ważne: media (w tym social media) muszą w sposób przystępny tłumaczyć obywatelom przyczyny protestów i spowodowanych nimi niedogodności.
  11. Nie można zaniechać prób prowadzenia rozmów i pertraktacji z potencjalnie konstruktywną częścią obecnej elity rządzącej; w szczególności mogłaby się nią stać (choć nadzieje maleją) frakcja Gowina, ale mogą też wyłonić się pojedynczy posłowie i grupy przestraszone rozwojem sytuacji. Raz jeszcze: większość PiSu jest krucha, a Kukiz tak łatwo i tanio skóry Kaczyńskiemu nie sprzeda. A ich targi mogą kupić nam czas.
  12. Siłą Polski są samorządy. Szczególna rola przypaść powinna samorządowi m. st. Warszawy. Rada Miasta winna przyjąć uchwałę o niekonstytucyjności działań PiS-u i zapewnieniu szerokiego wsparcia manifestującym.Służby miejskie powinny zabezpieczać miejsca protestów, wspierać nocujących w okolicy Sejmu (i ew. innych gmachów państwowych) w zapewnieniu odpowiedniego zaplecza higienicznego, wody i żywności itp. Miasta i gminy wspierające protest powinny rozważyć przyłączenie się do i charakter ewentualnych akcji strajkowych agend samorządowych. Jeśli szeroki protest społeczny może wyłączyć państwo, to czy miasto nie może wyłączyć Sejmu i Senatu, Ministerstwa Sprawiedliwości, Kancelarii Premiera i Prezydenta? Czy pod pretekstem remontu w siedzibie PiS-u nie może zgasnąć światło?Młodzież nazywa to dziś trollingiem, ale czy nie mamy do niego prawa w świetle ewidentnego bezprawia rządzących?
  13. Samorządy prawnicze mogą i powinny powołać specjalne zespoły zadaniowe wykorzystujące wszelkie możliwe instrumenty prawa cywilnego, karnego i administracyjnego w celu sabotowania bezprawnych poczynań rządu i wyciągania konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych (w tym urzędników realizujących bezprawne, niekonstytucyjne polecenia swoich zwierzchników). Należy wesprzeć próbujących stosować obstrukcję parlamentarną posłów i senatorów chociażby w produkcji nieskończonej liczy poprawek. Wykorzystane muszą zostać również wszelkie instrumenty nacisku, które daje nam prawo międzynarodowe. Jeśli możemy pozywać polskie władze przed trybunały międzynarodowe – róbmy to na potęgę. Ewentualni szykanowani przez PiS powinni mieć zagwarantowaną bezpłatną pomoc prawną.
  14. Europa i świat. Konieczna jest ścisła współpraca z zagranicą(w tym organizacja misji obserwacyjnych do Polski, jak i wysłuchań nt. sytuacji w Polsce na forum Parlamentu Europejskiego, Rady Europy, ale również – parlamentów narodowych najistotniejszych oraz zainteresowanych nami państw). Polskę muszą odwiedzać (i być do tego zachęcani i wspierani organizacyjnie) parlamentarzyści krajów UE, amerykańscy kongresmeni, dziennikarze z całego świata.Prezes Kaczyński, premier Szydło, prezydent Duda, marszałkowie Sejmu i Senatu powinni zostać zasypani nie tylko stanowczymi pismami, ale i prośbami o pilne spotkania ze strony kluczowych polityków UE i ambasadorów najważniejszych państw. Podobnie na dywanik powinni być wzywani do lokalnych MSZ-ów i szefów rządów ambasadorowie Polski za granicą. (…) Sankcje międzynarodowe powinny być opcją w grze; być może udałoby się wykorzystać bądź stworzyć mechanizm sankcji personalnych wobec decydentów politycznych i urzędników łamiących prawo.
  15. Internet i media społecznościowe:należy w pełni wykorzystać ich potencjał. To narzędzia, których znaczenie trudno dziś przecenić, ale zasadniczo chodzi o to samo: widoczność, także w językach obcych; docieranie do nieprzekonanych i pasywnych; zwalczanie szkodliwych mitów, fejków i propagandy mediów na usługach PiS; pozyskiwanie wsparcia, w tym finansowego w formie zbiórek, dyskredytowanie – kulturalne – funkcjonariuszy PiS-u.Musimy monitorować media społecznościowe i wykorzystywać narzędzia analityczne – tak skuteczne w ostatniej kampanii prezydenckiej w USA i brexitowej w Zjednoczonym Królestwie. Obecnie pozwalają one na inteligentne dotarcie z naszym przekazem do grup i jednostek szczególnie na niego wrażliwych oraz poszczególnych dyskusji toczących się w sieci.
  16. Środowiska zaangażowane, w szczególności biznes, samorządy, ale też ogół protestujących powinny składać się na specjalny fundusz obywatelski służący finansowaniu ww. działań. To kluczowe! Mając odpowiednie zasoby, możemy nieomal wszystko. Konieczne jest przy tym bezwzględne zapewnienie transparentności i uniknięcie nieprawidłowości, które podminowały reputację KOD-u.
B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (8)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (2)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *