Pytanie jest ważniejsze od odpowiedzi – Piknik pod Wiszącą Skałą

piknik

To filozofia określana jest nieustająco królową i matką wszystkich nauk, ponieważ pytania, które zadaje, od chwili, gdy postawiła je po raz pierwszy, nigdy nie doczekały się jednoznacznych odpowiedzi. Mimo że dobrze wiemy, iż pytania stanowią nieskończony ciąg inspiracji do suwerennych refleksji i domysłów, współczesny świat zdążył otumanić ludzkie umysły, skutecznie wyrugowując z nich naturalne skłonności do „filozofowania”.

Tak, dobrze wiemy, że pytania są najważniejsze. Chociażby dlatego, że od nich wiele się zaczyna, że w pytaniach kuli się geneza licznych aspektów wartych dalszego rozwinięcia. Dobrze wiemy, że filozofia jest królową wszystkich nauk. A jednak era komputeryzacji, a co za nią idzie, rozpasanych efektów specjalnych w dziedzinie filmu, skutecznie spłaszczyła człowieczą wrażliwość. I tę estetyczną, i tę intelektualną.

piknikpodwiszacaskala14

Szczególnie przesycenie wszechobecną amerykańską pop-kulturą, popcornem i Colą nauczyło nas, niestety, domagać się odpowiedzi za wszelką cenę, a najchętniej za darmo. Nauczyło nas cieszyć się wyłącznie z odkrywania, tudzież formułowania wymiernych rozwiązań.

Sens pierwotnych, archetypowych, koronnych pytań odchodzi w zapomnienie. A i sens pytań – jakichkolwiek, dowolnych, lekkich, także niedopowiedzeń, czy skromnych niewiadomych.

Gdzie się podziało ludzkie uwielbienie dla aury tajemnicy? Gdzie pokora, skłaniająca do pochylenia czoła przed zagadką? Obie odpowiedzi odnaleźć można w filmowym arcydziele Petera Weira z 1975 roku pod tytułem Piknik pod Wiszącą Skałą.

Film ten składa się z niezwykłej zagadki. Więcej nawet, jest esencją zagadki ogromnej, a więc rasowej, potężnej tajemnicy. Stawia szereg pytań, wzmaga głód dociekliwości i pragnienie wiedzy, natomiast w najmniejszym stopniu ich nie karmi, nie gasi. Nie daje widzowi nic gotowego do konsumpcji. Wręcz przeciwnie, opiera się dzisiejszej sztuce, kreowanej z myślą o publiczności konsumpcyjnej, liczącej na dostarczenie im odpowiedzi zawsze na tacy. Opiera się temu aktualnemu popcornowemu środowisku, bo ma już swoje lata. I mało, że się opiera, to wciąż  zachwyca. Dlatego, że nie starzeje się ani odrobinę, jawi się malunkiem ponadczasowym.

piknik1

Piknik pod Wiszącą Skałą to obraz i dźwięk, które delikatnie plotą się wokół mistycznej zagadki. Zdjęcia, kadry, ilustracje przyrody przywodzą na myśl Śniadanie na trawie Maneta. W tych zdjęciach zawiera się dużo ciepłego, dziennego światła i rozwibrowanego, impresjonistycznego czaru chwili. Zdjęcia te owiane zostały baśniową nutą płynącą z Fletni Pana. W rezultacie powstał estetyczny konglomerat na miarę „skrótosłowia poezji” – poezji w krainie filmu.

Ten film tylko pozornie, początkowo wydaje się atmosferą sielską, którą równoważy wprawdzie mroczny, dziwny, tytułowy monument skalny.

W okolice tytułowej skały, na piknik przybywają uczennice. Młode dziewczyny w białych sukienkach i kapelusikach (wiek XIX) wylegują beztrosko w ciepłym słońcu, na zielonej trawie, na kocykach. Odpoczywają, a stanu ich relaksu dopełnia melodia grana na Fletni Pana. Kilka z nich wybiera się bliżej frapującej, magicznej z wyglądu, kuszącej skały, na spacer – wraca tylko jedna… Gubi się również – nauczycielka…

Co się z nimi stało? Jak je odnaleźć? Spadły ze skały? Lub może odeszły bez pożegnania? Żyją, czy przytrafił im się śmiertelny wypadek?

A jeśli żyją, dlaczego nie ma ciał, śladów, jakichkolwiek tropów? Czyżby zniknęły? Rozpuściły się – jak cukier w herbacie?

Dlaczego nie możemy ustalić nawet, czy dziewczyny wraz z nauczycielką żyją, czy nie? Dlaczego nie możemy się dowiedzieć, co im się przytrafiło? I jak powinniśmy pogodzić się z tym, że niczego o niczym nie wiemy?

Z każdą, powoli się sączącą, minutą filmu wypatrujemy dozy racjonalnego wytłumaczenia, która zamajaczyłaby na horyzoncie. Ale owo wytłumaczenie… zwyczajnie nie istnieje. A w każdym razie nie zostało w filmie zawarte.

piknikpodwiszacaskala4

Brak wyjaśnienia. Nie ma miejsca na racjonalne, logiczne ustalenie przyczyny zniknięcia dziewczyn i nauczycielki. Choć zdaje się, że skała – „wie”. Jej milcząca bierność sprawia wrażenie metodycznej. Jak gdyby skała mogła mieć świadomość. Jak gdyby milczała – intencjonalnie.

Kiedy chłonie się Piknik pod Wiszącą Skałą, odbiera się nieomal podprogową sugestię, że martwa skała, w pewnym sensie pozostaje żywa. Oczywiście głowa rozumie, że to niemożliwe, a jednak emocje ulegają tej poetyckiej pokusie. I poprzez narastającą atmosferę niewyczerpanej, nierozwiązywalnej tajemnicy, udziela się widzowi czysta kwintesencja misterium, którym napawa się w każdej sekundzie, którym napawa się wbrew samemu sobie.

Ten film z pewnością jest wybitny. Choćby dlatego, że „nic” się w nim nie dzieje, a jednocześnie dzieje się „wszystko”. Magnetyzm tajemnicy, która wisi tuż nad głową w czapce-niewidce, wsysa w siebie zachłannie, ale zarazem w sposób opakowany cudnie.

Kto w sztuce, w kulturze, w filmie poszukuje treści ujętych w prędkości, w „dzianiu się”, ten powinien Pilniku pod Wiszącą Skałą unikać jak ognia. Bo nie dla głów i serc niecierpliwych, nie dla łaknących naukowej diagnozy zostało to dzieło stworzone.

Nota uzupełniająca

Film jest adaptacją książki autorstwa Joan Lindsay, pod tym samym tytułem. Zarówno książkę, jak i film cechuje niezwykła, wsysająca atmosfera tajemnicy, która osiada na zdumiewającej osi konstrukcyjnej, gdzie obrazki, sceny idylliczne, przeciwstawione zostały gwałtownym, niczym niezapowiedzianym ładunkom niepokoju, lęku, obawy – nie wiadomo, przed czym; nie wiadomo, dlaczego; nie wiadomo, po co, skąd, jakim prawem… Bo – nic nie wiadomo. Bo tajemnica musi pozostać tajemnicą – królową i matką wszelkiego poznania…

Ponoć autorka książki… napisała finał, w którym tajemnica została zdemaskowana, wyjaśniona, lecz wydawca dokonał redakcyjnego cięcia, pozostawiając do naszego wglądu wyłącznie wybitną, nieprzeniknioną tajemnicę. Jeśli prawdą jest owa anegdota o usunięciu z powieści finalnej odpowiedzi na pytania, mówimy tu o wydawcy wybitnym, na miarę artysty.

Rebeca Serri.

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (2)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *