Recenzja gry „Beyond: Two souls”

Recenzja gry Beyond Two souls

Jakże zasmucają opinie głoszące, iż gry komputerowe „odmóżdżają”, „przyczyniają się do upadku kultury” i wkraczają w nasze życie kosztem więzi międzyludzkich. Jestem zdania, że wyłącznie kompletny ignorant w tej materii albo „psycholożka” mogą wyrażać głośno i z pełnym przekonaniem tak nieprawdziwe i krzywdzące postulaty.

Jako pisarka wychowana na prymitywnych planszówkach, dla której urządzenie pod tytułem komórka było swego czasu zdumiewającym cudem interaktywnym, powiem szczerze, że nie mają dziś sobie równych gry komputerowe. Tak pełnym i zachwycającym dziełem sztuki miał być film – miała być i opera – udało się to natomiast w dzisiejszej dobie cywilizacji dopiero grze komputerowej. Ona to łączy w sobie współcześnie wszystkie aspekty, jakie może zawierać pojedyncze dzieło, by w efekcie nazwać je dziełem sztuki. To w grze dostajemy komplet cech targający naszymi emocjami na najwyższym poziomie: aktorstwo, grafikę, obraz, dźwięk, muzykę… Do tego dołóżmy właśnie element interaktywności, dzięki jakiemu każdy z nas może być uczestnikiem oryginalnej historii, dokonywać własnych wyborów, wywierać wpływ na finał zagadkowej fabuły, przez jaką się w pocie czoła i niekłamanych emocjach najpierw przedziera. Gra w nadzwyczajny sposób wsysa w siebie, bo nie oddziela nas od jej świata zimny, szklany ekran – w grę przenosimy się mocno, w głąb, do środka, zmuszeni sterować postaciami, mówić ich ustami i być za ich losy odpowiedzialnymi (co sprawia, że szklany ekran przestaje być zauważalny).

Przykładem takiej gry jest właśnie Beyond: Two souls, której jakości i wyrazu artystycznego postanowiłam bronić, zauważywszy wiele krytycznych opinii graczów, które niebywale mnie zaskoczyły. Jest to kolejna po Heavy Rain produkcja studia Quantic Dream, tym razem z oskarowymi gwiazdami na czele, które wspaniale ożywiły postacie komputerowe, jak Ellen Page i Willem Dafoe.

Zacznijmy od tego, że wymienione studio lubuje się w tworzeniu gier, których główną siłą jest fabuła. Są to właściwie przebogate, zachwycające opowieści fabularne, epickie, z elementem interaktywnym – jak gdyby film z możliwością uczestniczenia w nim. Takie było założenie, taka była realizacja – taki właśnie otrzymaliśmy produkt. Dziwią toteż opinie pełne gorących i zajadłych zarzutów, iż gra posiada konstrukcję beznadziejnego samograja, gracz nie ma w niej nic do roboty, jego ruchy i działania są w całości ograniczone i karkołomne. Tak, w dużej mierze to prawda, że gra poniekąd „przechodzi się sama”, ale ja z tego powodu nie byłam rozczarowana, ni nie zalała mnie żółć. Ta ograniczona interaktywność oddała za to większe pole wszelkim pozostałym elementom, takim jak przepiękna grafika, realizm wszystkiego, co widzimy na ekranie, a także swoista literackość ukazanej historii.

Recenzja gry Beyond Two souls 2

To jest dramatyczna, interaktywna historia o samotności, o bardzo trudnych wyborach, o chwilach wręcz załamania. Główna bohaterka, Jodie Holmes, powołana do życia przez cudowną Ellen Page, bywa bliska poddania się, by po chwili upaść niczym kot na cztery łapy, po drodze zmagając się z niemożliwym i rozwiązując nierozwiązywalne. Historia ta jest również piękną próbą zajrzenia na drugą stronę – uchylenia rąbka tajemnicy zaświatów, odpowiedzenia na pytanie, co dzieje się z nami po śmierci. Jeśli macie alergię na duchy, dziwne istoty i zjawiska paranormalne – jeśli śmieszy Was słowo „dusza” – grę z pewnością uznacie za naiwną. Nie ma wówczas sensu, byście czynili sobie przykrość, grając w nią. Jeśli oczekujesz od przygodówki wyłącznie dedukcyjnych łamigłówek albo mięsistych akcji sensacyjnych, nie uraczysz w tej grze przyjemności. Będziesz się nudził albo pokpiwał, pozostając zupełnie oderwanym od bohaterki, jej przyjaciół i wrogów, nie utożsamisz się z nikim i nic nie przeżyjesz. I nie mają racji ci, którzy zarzucają tej grze infantylność. Oczywiście, ja także zauważyłam kilka uchyłków, szczelin w scenariuszu – parę kwestii należałoby rozwiązać bardziej logicznie – ale spokojnie można te niedociągnięcia, drobne rzeczy, które twórcom umknęły, złożyć na karb baśniowości, jaka mimo brutalnych przeżyć bohaterki, jest wyraźnie odczuwalna.

Dla mnie jako widza, jako odbiorcy każdego dzieła, najważniejsze jest przeżycie, którego dzięki niemu doświadczam. Ten mistrzowski popis grafiki i naprawdę ciekawy scenariusz o puzzlowej budowie, z jakimi zetknęłam się za pośrednictwem Beyond: Two souls, wzruszył mnie, potrząsnął moimi uczuciami, skłonił też do refleksji nad trudnymi tematami, jak np.: eutanazja. Myślę, że tylko ludzie o okrojonym poczuciu estetyki albo ograniczeni duchowo mogą pozostawać zimni na tego typu produkcje. Ja jestem porażona przeogromem pracy sztabu ludzi włożonej w tę produkcję i efektami tej pracy. Życzyłabym sobie, aby takich gier powstawało jak najwięcej. Uważam, że gry tego typu mogą być bardzo rozwijające pod względem emocjonalnym i intelektualnym. Pod warunkiem, że potrafisz zachwycać się światem świeżo, szczerze niczym dziecko – jeśli zaś wstydzisz się swojego wewnętrznego dziecka, jesteś cały bardzo dorosły, poukładany i logiczny, wtedy nic tu po Tobie.

Justyna Karolak.

Zarys fabuły:

Jodie Holmes (Ellen Page) posiada dziwny, zagadkowy dar. Potrafi nawiązywać łączność z niewidzialną istotą, która towarzyszy jej właściwie stale – prawdopodobnie od momentu narodzin. O owej istocie wiemy niewiele: ma na imię Aiden i jest połączona z Jodie bliską więzią, której dokładnego charakteru nie znamy. Nie wiemy, w jaki sposób istota przeniknęła do naszego świata. Kim jest Aiden? Nie wie tego zarówno Jodie, jak i sztab naukowców z instytutu DPA, który prowadzi badania nad darem Jodie; nie wie tego również sam Aiden…

Upłynie sporo wody, zanim Aiden przestanie uprzykrzać codzienne życie Jodie – zanim Jodie nauczy się korzystać z jego pomocy, wsparcia i ochrony; zanim nauczy się kontrolować poniekąd jego działania i wydawać mu polecenia.

Recenzja gry Beyond Two souls 5

Do instytutu DPA, pod opiekę doktora Nathana Dawkinsa (Willem Dafoe) i naukowca Cole’a, Jodie trafia będąc dzieckiem, kiedy rodzice adopcyjni nie potrafią poradzić sobie z jej paranormalnymi zdolnościami. Te zdolności budzą ich przerażenie, zresztą jak samej Jodie i jej rówieśników, z jakimi nie potrafi ona znaleźć żadnego porozumienia. Pozostaje bowiem zawsze, wiecznie inna, odosobniona, podejrzana, niechciana. Dzieci boją się jej zwyczajnie, i ciężko im się dziwić. Nietrudno więc wyobrazić sobie i odczuć osobistą tragedię tego dziecka, które najpierw zostało odrzucone przez biologiczną matkę, następnie zostaje odrzucone przez rodziców adopcyjnych.

Jako młodej, dorosłej już dziewczynie, również jej dom w DPA zostaje odebrany. O Jodie upomina się bowiem CIA, pod które podlega DPA, w związku z czym Jodie musi w pięć minut spakować torbę podróżną, zabierając tylko najpotrzebniejsze rzeczy, i udać się na kilkuletnie szkolenie na agentkę CIA. Doktora Nathana i Cole’a żegna zrozpaczona, ze łzami.

Potem będzie tylko coraz „ciekawiej”, trudniej i mroczniej. Ujrzymy Jodie w wielu różnych rolach, odsłonach. Stanie się ona uciekinierką, kloszardką, która z zimna i wycieńczenia nieomal zamarza na ulicy, a poszukiwanie własnego miejsca i sensu w życiu zaprowadzi ją nawet do przepięknej pustyni Navaho, która również kryje w sobie pewną mroczną, niezwykłą tajemnicę.

Recenzja gry Beyond Two souls 6

Jodie, po wielu bolesnych doświadczeniach, a nawet traumach, nie spocznie jednakże, póki nie pozna natury Aidena oraz póki nie dowie się, kim była jej biologiczna matka i dlaczego ją oddała.

Czy uda jej się rozwikłać te zagadki? I czy będzie w stanie zapobiec nadciągającej z winy naukowców apokalipsie? I czy wreszcie znajdzie gdzieś ukojenie i prawdziwy dom?

Odpowiedzi na ostatnie pytania zależą w sporej mierze od gracza. Od wyborów, jakie podejmiesz w trakcie gry. To Ty ostatecznie zdecydujesz o tym, czy wolisz życie, czy śmierć. I czy potrafisz zaryzykować siebie i swoje marzenia w imię walki ze złem, walki dla dobra nie Twojego, lecz ludzkości.

Recenzja gry Beyond Two souls 7

Twoje wybory obejmą 15 lat życia Jodie, które w naszym fizycznym świecie zajmą kilka, najwyżej kilkanaście godzin (czas przejścia gry). Naprawdę ciężko dyskutować z wielkością ładunku emocjonalnego, który odczuwamy na swojej skórze przy tak wielkiej kompresji czasu!

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (2)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *