Religia, kultura i sztuka Dogonów

Dogoni to jeden z rolniczych ludów Afryki Zachodniej, zamieszkujący okolice tzw. łuku Nigru w Mali i Burkina Faso. Świat usłyszał o nich m. in. za sprawą francuskiego etnologa Marcela Griaule’a, który jako jeden z pierwszych  szczegółowo opisał ich obyczaje i wierzenia w serii artykułów i książek opartych na jego doświadczeniach z badań terenowych w Mali. Ich kultura, pomimo iż w pewnych aspektach jest podobna do kultury ludów sąsiednich, to wykazuje mnóstwo cech odrębnych i specyficznych. Przede wszystkim rozbudowany mit kosmologiczny, kształt organizacji społecznej, forma architektury i przedmiotów kultury materialnej, a zwłaszcza bogata w treści symboliczne sztuka dogońska, uważana za jedną z najciekawszych przykładów sztuki afrykańskiej – to wszystko składa się na obraz jakże interesującej i bogatej kultury tego ludu.

Religia, kultura i sztuka Dogonów

Marcel Griaule po raz pierwszy zetknął się z Dogonami podczas jednego z postojów na terenie obecnego Mali w trakcie ekspedycji Dakar-Dżibuti, której celem było zdobycie informacji o ludach Afryki i pozyskanie eksponatów do paryskiego Muzeum Etnograficznego Trocadéro. Od tamtej pory wracał tam kilkakrotnie przed i po II Wojnie Światowej, a Dogoni stali się głównym przedmiotem jego badań. Studia Griaule’a nad ich kulturą zaowocowały szeregiem publikacji, m.in. wydanymi w 1938 r. „Maskami Dogonów”.

Dogonowie posiadają bardzo mocno rozbudowaną mitologię i system wierzeń. Do najważniejszych mitów należy ten o stworzeniu świata. Na początku istniał bóg najwyższy, Amma, a świat powstał z olbrzymiego błota. Człowieka stworzył Amma, uformował on z gliny łono kobiety, które umieścił na ziemi, przykrył rzuconą z nieba inną grudką. Tak samo sporządził organ męski i ulokowawszy go na ziemi, wbił nań drugą rzuconą z nieba grudkę. Obie te kulki gliny zaczęły przyjmować kształt ludzki, aż z czasem przekształciły się w kobietę i w mężczyznę. 

Bóg Amma sporządził dwa kuliste garnki, z których jeden ozdobił spiralami z czerwonej miedzi, a drugi spirali z białego metalu. Tak powstało słońce i księżyc. Po tym wziął Amma grudkę gliny i rzucił ją w kosmos, w jednej chwili sklepienie niebieskie upstrzyło się gwiazdami. Część gliny spadła na północy, a stamtąd rozsypała się na południe. Tak powstała Ziemia – małżonka Ammy. Dzieci z tego związku – bliźnięta obu płci Nommo spłodziły ośmiu protoplastów ludzi – czterech chłopców i cztery dziewczynki. Oni to, łącząc się ze sobą, dali początek Dogonom. 

Z kultem masek związany jest skomplikowany cykl ceremonii. Najistotniejszą rolę odgrywał rytuał pogrzebowy „dama” oraz święta „sigi” odprawiane raz na 60 lat i związane z krążeniem Syriusza.

I co z tym Syriuszem, który wywołał tyle sensacji? Okazuje się, że Griaule był pasjonatem astronomii, której uczył się w Paryżu jeszcze przed swoimi wyjazdami do Afryki. Zabierał ze sobą mapy nieba, aby pomagać respondentom w przekazywaniu swojej wiedzy na temat gwiazd. Z pewnością zdawał sobie sprawę z istnienia Syriusza B, ponieważ został on odkryty już wiele lat wcześniej, w 1862 r., przez Amerykanina Alvana Grahama Clarka. Dogoni widzieli o samym Syriuszu przed pojawieniem się badacza, jest to w końcu najjaśniejsza gwiazda, dobrze widoczna niemal z każdego miejsca na Ziemi, Griaule natomiast odpowiednio interpretując ich odpowiedzi i sugerując niektóre wnioski, przypisał im dużo większą wiedzę niż posiadali w rzeczywistości. Za tą teorią przemawiają również doświadczenia van Beeka, według którego Ambara – informator, z którym współpracowała grupaym  Griaule’a przy zbieraniu materiałów, na podstawie których powstał „Le renard pâle” – nigdy nie mówił o „podwójnej gwieździe”, a jedynie o różnych „pokoleniach gwiazd”. Ponadto, van Beek zauważył, że znajomość położenia gwiazd nie jest wcale wymagana w codziennym życiu ani podczas rytuałów, jak to sugerowały prace Griaule’a. Dogoni znali Syriusza, jednak nazywali go dana tolo, nie znając określeń sigu tolo, po tolo ani eme ya tolo, które według Griaule’a były odpowiednio nazwami Syriusza A, B i C. Nazwy te znali jedynie jego informatorzy, którzy jednak nie potwierdzali, że Syriusz jest tak naprawdę podwójnym systemem gwiezdnym, w dodatku ich definicje sigu tolo były zupełnie różne.

Natomiast nas interesuje sama kultura tego niezwykłego narodu…

Wracając zaś do meritum:

kulminacyjnym momentem tego święta było odświeżenie wielkiej maski. 
Kult dusz polega na tym, iż poszczególne grupy wywodzące swój rodowód od wspólnego przodka „binu”, przestrzegają zakazów i nakazów tabu. Każdy z członków danej grupy jest uważany za nosiciela siły swojego przodka. 

Mit kosmologiczny Dogonów wyjaśnia istotę mikro- i makrokosmosu. Tradycyjna wiedza przekazywana jest w żmudnym i rozłożonym procesie wtajemniczenia, głównie drogą ustną. Przekaz ustny wspiera jednakże nadzwyczaj rozbudowany system protopisma (12 612 znaków ideograficznych). Istnieją cztery poziomy wtajemniczenia oraz piąty – najwyższy, dostępny tylko nielicznym, którzy opanowali wszystkie znaki ideograficzne Dogonów.

Poglądy Dogonów na powstanie oraz organizację wszechświata, a także na miejsce człowieka w kosmosie, przejawiają się w postaci „znaków” czy symboli. W tym systemie znaków czy symboli starają się oni wyrazić zależność pomiędzy ich organizacją plemienną i społeczną a porządkiem wszechświata. Uważają, że cały porządek społeczny odzwierciedla się w jednostce, która jest częścią makrokosmosu, a jednocześnie pełni ściśle określoną i ważną funkcję. W jednostce nie ma jakiejś specjalnej siły, ale ponieważ reprezentuje ona całość, wpływa tym samym na porządek społeczny. 

Dogonowie są ludem, w którym duże znaczenie ma numerologia i astrologia, różne liczby oznaczają różne rzeczy, do liczb szczególnych należą np. 4, 7, 8. W ich życiu i mitologii znajduje się bardzo wiele wątków kosmogonicznych. Ważną rolę pełni również słowo, które jest odwzorowaniem zasady życia. Słowo istnieje i jest uformowane na kształt istoty żywej, ma nawet krew, słowo otoczone jest licznymi tabu i nie można słów nadużywać. Należy posługiwać się nimi z szacunkiem i tylko w określonych sytuacjach. 

Dogonowie są jak dotąd jedynym znanym, prócz Buszmenów, plemieniem, które uprawia malarstwo na skale lub na kamiennych sprzętach rytualnych. Malują maski zwane „satimbe”, symbolizujące duchy opiekuńcze obrzezanych w czasie inicjacji chłopców, graficzne sylwetki ludzkie, symbole tarczy słonecznej i różne formy geometryczne. Tradycje te są spadkiem po epoce kamiennej.

Figurki antropomorficzne Dogonów wiążą się z kultem przodków. Są to siedzące bądź stojące postacie męskie, kobiece lub obojniakie, o bardzo wydłużonych i smukłych kształtach. Głowa jest kanciasta i bocznie spłaszczona. Rysy twarzy są różne – od starannie opracowanych, horyzontalnych, do ledwo zaznaczonych oczu i ust.

Szeroka publikacja Jana Buchalika poświęcona Dogonom pt. Dawny świat Dogonów – Dogon ya gali – wydana przez Muzeum Miejskie w Żorach – plik do pobrania w formacie pdf – 15Mb

Pismo Przegląd Afrykanistyczny nr4 z artykułem poświęconym przekłamaniom w pracy  M. GRIAULE’A  w artykule „Fałszywy obraz religii czyli Dogoni i przybysze z Syriusza – plik do pobrania w formacie pdf – 5 Mb

Artykuł – SUDAŃSKI SYSTEM SYRIUSZA M. GRIAULE’A I G. DIETERLEN .pdf – plik do pobrania w formacie pdf – 133 Kb

Materiały zebrał Leonard Jaszczuk

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *