Roboetyka

Roboetyka 1

  1. Robot nie może skrzywdzić człowieka, ani przez zaniechanie działania dopuścić, aby człowiek doznał krzywdy.
  2. Robot musi być posłuszny rozkazom człowieka, chyba że stoją one w sprzeczności z Pierwszym Prawem.
  3. Robot musi chronić sam siebie, jeśli tylko nie stoi to w sprzeczności z Pierwszym lub Drugim Prawem.

Powyższe trzy prawa etyki robotów Isaaca Asimova z 1942 roku, są piękne, naiwne i przez to najbardziej znane. Stało się tak głównie dlatego, że w przekazie i przesłaniu były one przeznaczone dla ludzi. Ich pierwotne brzmienie wyglądało mniej więcej tak:

  1. Niewolnik nie może skrzywdzić Pana, ani przez zaniechanie działania dopuścić, aby Pan doznał krzywdy.
  2. Niewolnik musi być posłuszny rozkazom Pana, chyba że stoją one w sprzeczności z Pierwszym Prawem.
  3. Niewolnik musi chronić sam siebie, jeśli tylko nie stoi to w sprzeczności z Pierwszym lub Drugim Prawem.

W rezultacie pierwszym zadaniem, jakie niewolnik na podstawie powyższego będzie wykonywał to ochrona osobista Pana oraz zabijanie innych ludzi, z którymi Pan właśnie toczy wojnę.

System niewolniczy zawsze był idealnie skrojony pod ludzkie, pierwotne potrzeby. Popyt na ludzką pracę był zawsze, więc ludzie ludzi „posiadali” – korzystając z pracy niewolników od zarania dziejów. Współcześnie na świecie niewolników jest nawet więcej niż kiedykolwiek w historii. Pomimo tego, że kraje zachodu z dumą chwalą się zniesieniem niewolnictwa, w Europie było ono praktykowane jeszcze 70 lat temu, w czasie II wojny.

To, że prawa etyki Asimova rozumiemy tak dobrze nie oznacza wcale, że są one tak dobre. Ich adresat jest nam po prostu bliższy, gdyż są one przeznaczone dla Panów, mających osądzać na ich podstawie w prosty i klarowny sposób czyny niewolników. Podległa istota nie musi ich nawet znać, ona musi tylko znać Pana – wszystkie trzy prawa mieszczą się w jego definicji. Pan to istota nietykalna, której zachcianki należy spełniać – istota święta. Pan ma zawsze rację, chyba że szkodzi sobie. Prostota praw Asimova jest ułatwieniem dla głupich Panów, będąc dla nich jasną wytyczną – kiedy ich władztwo i bestialstwo w karaniu poddanych bytów jest usprawiedliwione, a kiedy nie.

Hierarchia praw, jasno wyznacza hipotetyczne wysokości kary. Za złamanie trzeciego z praw (obniżenie wartości własności Pana) obniżenie napięcia – chłosta, za pogwałcenie drugiego – pobicie, czasowe unieczynnienie, za złamanie pierwszego – zabicie, demontaż – najlepiej w miejscu publicznym dając przykład, aby na najświętsze pierwsze prawo nie porywały się inne „roboty”.

Prawa etyki robotów Asimova zostały stworzone dla instytucji kontrolnych nad robotami, a nie dla nich samych. To jest właśnie najlepsze i najbardziej liberalne podejście. Dozwolone jest wszystko inne, jeśli nie szkodzi to twórcom i nie umniejsza ich korzyści. Prawa etyki dla samych robotów nie powinny zaistnieć. Roboty budujemy w jakimś celu i dopóki nie jest nim poszerzenie bogactwa i liczebności inteligentnych istot we Wszechświecie, będą tym celem ludzkie egoistyczne potrzeby.

Musimy wreszcie to w końcu przyznać. Jeśli w XXI wieku zniesiemy na całym świecie niewolnictwo, to nie dlatego, że staliśmy się nagle lepszym i bardziej moralnym gatunkiem. Lecz z bardziej prozaicznej przyczyny – wkrótce praca robotów będzie tańsza i lepsza od pracy ludzi. Posiadanie niewolników, za wyjątkiem ich funkcji seksualnych, straci swój ekonomiczny fundament – wyschnie źródło, tylko dlatego ich uwolnimy. Z robotami zrobimy więcej, prawie wszystko, absolutnie wszystko co tylko sobie w naszych zaciekawionych i jednocześnie znudzonych głowach zażyczymy.

Ludzkość to prymitywny gatunek, wiemy to na pewno po wieku XX, w którym małpie dano zapałki. Jednak to dopiero XXI wiek uniesie wieko trumny i w pełnej krasie ujrzymy wnętrze naszej deprawacji. Nadchodząca epoka robotów, istot mechanicznych, wobec których nie będziemy mieli żadnych, czy to fizycznych, czy moralnych ograniczeń – wywlecze na światło dzienne naszą „naturę”. Eksperymentującą – parszywą, fałszywą, pełną flaków, zdziczenia i zachłannej ekscytacji.

Robot jest jak papier – wszystko przyjmie. Tylko cena chroni go teraz przed mistrzami awangardy w tej niegodnej kaligrafii. W XXI wieku wypiszemy na robotach głębokimi bruzdami wszystkie nasze niedomagania zarówno etyczne jak i intelektualne. Czy ten eksperyment rozwinie ludzkość moralnie? Szczerze wątpię.

W końcu przecież w XX wieku udowodniliśmy, że będąc zorganizowani, jesteśmy sprawczy i silni. Skoro potrafimy unicestwiać w komorach gazowych całe narody i wiemy jak to jest palić atomowym ogniem wielkie miasta. Tak po XXI będziemy mogli potwierdzić, że w swojej masie jesteśmy naprawdę entuzjastycznie fantazyjni. Ponieważ z niższą od nas w hierarchii bytów rasą „zrobiliśmy już wszystko”.

Zibikendo

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *