Standard życia w lepszym kraju

Business man surrounded by moving people, cross processed

Chciałbym, żeby niniejszy tekst okazał się wstępem do szerokiej dyskusji na temat oczekiwań społeczeństwa wobec wszelkiego rodzaju instytucji państwowych – poczynając od spraw najważniejszych – zapewnienia przez państwo minimalnego standardu życia ludziom.

Być może w niedalekiej przyszłości uda nam się stworzyć, nam: społeczeństwu – miejsce do bezpośredniego formułowania i opisywania oczekiwań wobec klasy politycznej. Jeżeli nie, to zawsze będziemy zmuszeni wybierać w kategoriach mniejszego zła. Jeżeli tak, to dowolna partia będzie zmuszana, np.: za pomocą ogólnokrajowych protestów, do wypełnienia założeń programu, jaki sformułuje i zatwierdzi samo społeczeństwo.

Zgodnie z artykułem 4. Konstytucji Polski, który mówi: „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.”

…lub bezpośrednio.

Czas więc przyjrzeć się temu, co może nam przekazać państwo w ramach budżetu, jakim dysponuje, a właściwie jego budżetowej nadwyżki. Pomimo tego, a może właśnie dzięki temu, że Polacy są biedni, państwo polskie jest bogate, bo wydaje pieniądze na zupełnie niepotrzebne projekty – i jeszcze się utrzymuje, z wyzysku pracy swoich obywateli, trwając – „na papierze” – dalej…

Pierwszym źródłem oszczędności powinna być likwidacja miejsc pracy dla klasy próżniaczej, kosztującej nas kilkadziesiąt miliardów rocznie, czyli prawie każdego urzędnika. Obecnie w Polsce jest zatrudnionych „na urzędach” około 450 tysięcy ludzi i ta liczba rośnie (ZUS i wojsko, w którym większość budują stanowiska biurowe, dają łącznie około 650 tysięcy). Realnych miejsc pracy przysparzających wartość dodaną ludziom i gospodarce jest około 5 do 10. tysięcy, w administracji, ale bez wojska.

Zatrudnienie w wojsku powinno wynikać ze znajdującego się w naszym posiadaniu sprzętu. Żołnierz w czołgu, albo mechanik F-16, to jest żołnierz. Rekrut biegający po lasach z AK-47, to partyzant i po przeszkoleniu strzeleckim – powinien iść do pracy, a nie nudzić się na poligonie na koszt społeczeństwa, zwykle – pijąc. Są to oczywiście zdroworozsądkowe szacunki, ale pewną wiedzę posiadamy tylko w zakresie tego, jak jest, natomiast – jak być powinno, to temat już pod dyskusję.

Warunkiem koniecznym wprowadzenia standardu życia w lepszym kraju, a nie tylko „w tym kraju”, jest karanie za kradzież i defraudację.

Szybkie, zdecydowane, surowe i nierówne. Po pierwsze, sprawy kradzieży i defraudacji ze strony urzędników państwowych – powinny być zamykane maksymalnie w trzy miesiące albo zakańczane bez wyroku. To, co najbardziej rozzuchwala złodziei, to niepewność kary, stąd myślą, że wszystko im wolno. Tego typu postępowanie karne powinno być rozpatrywane przez sąd w pierwszej kolejności. W przypadku wyroku skazującego, tym większa powinna być kara, im wyższe stanowisko publiczne piastuje osoba zarządzająca funduszami, i im więcej ich posiada w swojej gestii decyzyjnej.

Warunkiem wystarczającym wprowadzenia standardu życia w lepszym kraju jest – sfinansowanie go.

Co można osiągnąć, likwidując deficyt budżetowy. Nie ma bowiem sensu płacić potem odsetek od wydatków, na które nas nie stać, co w dłuższym okresie dużo więcej nas kosztuje. Ustalając podatki na maksimum krzywej Laffera; znosząc obciążenia biurokratyczne dla firm, wzorując się na minimum wymogów w państwach odnoszących sukcesy gospodarcze – np.: na Wielkiej Brytanii; znosząc całe opodatkowanie pracy, co pobudzi zatrudnienie; ustanawiając nowe podatki dla korporacji międzynarodowych i banków, ale tylko proporcjonalnie dla tych, które transferują swoje zyski za granicę…

Także likwidując wszystkie instytucje zajmujące się wspomaganiem potrzebujących, takie jak ZUS, urzędy pracy oraz państwowe instytucje pomocy. Część ludzi tam pracujących powinna być związana z obsługą osiedli socjalnych oraz dostarczaniem informacji o potrzebach dla wszystkich fundacji i stowarzyszeń charytatywnych. Przez co osiedle takie będzie potrzebowało głównie psychologów i ankieterów. To prywatne podmioty charytatywne powinny nieść dodatkową pomoc, i to bez pośrednictwa państwowych urzędów. Jednocześnie zapobieganiem patologii powinna zajmować się policja, co wiązać się powinno z likwidacją całej rzeszy pracowników socjalnych.

OFERTA MINIMUM STANDARDU ŻYCIA

***

Pensja minimalna od rządu, zastępująca rentę, emeryturę oraz wszystkie inne formy dotacji, dodatków i zasiłków.

Plan minimum dla standardu życia w lepszym kraju, to darmowe lokum – kontener morski (30 metrów kwadratowych) z łazienką i ogrzewaniem węglowym – węgiel za darmo (palony od góry – bezsmogowy), media – woda (prysznic), Internet (limitowane WIFI na osiedlu kontenerowym), prąd (do określonej przepustowości – limit przepustowości chwilowej i dzienny, co pozwoli gotować, ale wykluczy używanie go do ogrzewania).

Za darmo leki na receptę, które utraciły ochronę patentową, czyli starsze niż 20 lat (produkcja na zlecenie publiczne – przetarg jakościowy dla standardów wytwarzania, a nie cenowy, czyli wygrywa oferent najtańszy). Za darmo lekarz diagnosta pierwszego kontaktu, ale pod warunkiem przejścia obowiązkowych badań podstawowych, które wraz ze wzrostem budżetu programu będą poszerzane (taniej jest zapobiegać, niż leczyć). Jednocześnie każde osiedle socjalne powinno dysponować odpowiednią liczbą psychologów, którzy opiekować się będą ludźmi, diagnozować problemy rodzinne i zgłaszać policji potencjalne miejsca przestępstw.

Państwo oprócz mieszkania i pensji powinno zbudować instytucje mające ułatwiać aktywności.

Klastry wolontariatu, crowdsourcingu, ułatwiające organizację, kiedy wiele osób zdecyduje się wspólnie stworzyć jedno dzieło. Bazy operacyjne dla informatycznych zadań na licencjach Open Source. Pracownie komputerowe z oprogramowaniem biurowym, developerskim i graficznym – wszystko razem pozwoli skanalizować pracę ludzi. Tego typu projekty powinny być zarządzane komercyjnie przez najlepszych managerów pro bono, kiedy taka działalność stanie się elementem społecznego prestiżu. Wszelkie osiągnięcia, wyniki prac klastrów, informatyczne projekty wynikłe z takiej działalności – będą firmowane państwem polskim jako właścicielem własności intelektualnej – w celu jej ochrony. Będzie to program dla ludzi nie przejawiających chęci do pełnego wymiaru pracy (niechęć, niezdolność, bądź inne obowiązki, takie jak – wychowywanie dzieci).

***

To wszystko razem pozwoli zbudować normalne życie w naszym nienormalnym kraju. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach, i jest to zaledwie zarys propozycji, a nie projekt zamknięty. W tym temacie uwagi i komentarze Czytelników – wartość bezcenna. Może nawet zbudujemy wspólnie coś zupełnie przeciwnego do tego zarysu, coś lepszego?…

Bądźmy aktywni i nie czekajmy na polityków, którzy zrobią coś w naszym, a nie we własnym, interesie, gdyż jest to sprzeczne z naturą ludzką, przez co zdarza się niezwykle rzadko. Altruizm jest cechą jednostek „niepoczytalnych” w pewien sposób, nie powinniśmy więc mieć do niego jako społeczeństwo zaufania, powinniśmy raczej wspólnym wysiłkiem intelektualnym i emocjonalnym „uszyć” swoisty patchwork naszej własnej wizji realnego, praktycznego „standardu życia”.

25 lat minęło – może nastał już odpowiedni czas na przeprowadzenie prawdziwych zmian?

 

Zbigniew Galar

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (1)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *