Świat moralnego rozgrzeszenia – eksperci

Świat moralnego rozgrzeszenia - eksperci

„Przez cały świat idziemy dwaj

Czy deszcz, czy pogoda, czy słota

Bo dobry Bóg

Już zrobił, co mógł

Teraz trzeba zawołać fachowca”.

Tę piosenkę śpiewali dwaj „fachowcy” przed laty w kabarecie radiowym „60 minut na godzinę”; jeden był małym, po trosze głupawym, ale za to sprytniutkim szefunciem, a drugi magistrem, wykształconym, lecz tchórzliwym. Działo się to w czasach, kiedy rozsądek mieszał się z paranoją w naszym życiu codziennym, i nie wiedzieliśmy, czy kiedykolwiek uda się nam oddychać świeżym powietrzem. Czas się obrócił, życie zmieniło swój wymiar, przywędrowały do naszej przestrzeni nowe zwyczaje, nowe poglądy i pojawili się zupełnie „nowi ludzie”.

Nowi ludzie – pojęcie zapewne nieco pejoratywne, ale adekwatne do zjawiska. Nowi ludzie potrzebują specjalistów, potrzebują certyfikatów, potrzebują analiz oraz statystyk. Do czego potrzebują tego nowi ludzie? Do posiadania opinii.

Wszyscy nowi ludzie są kreatywni – cóż to oznacza? Oznacza to, iż na podstawie szeregu danych i analiz przedstawiają swoją opinię w sposób, który zaskoczy słuchacza. Nie ma to żadnego przełożenia na rzeczywistą wartość danej tezy i jest zaledwie jej marketingowym wyobrażeniem.

Nowy człowiek jest dobrze wykształcony, czasem nawet posiada dwa fakultety, zna języki oraz jest cały czas na czasie, czyli „trendy”. Je „trendy”, ubiera się „trendy” i mówi rzeczy, które są „trendy”, ponieważ jego myśli są kreowane przez media, które są oczywiście „trendy”. Powoduje to specyficzne umundurowanie wyróżniające „nowego człowieka”, umundurowanie to dotyczy nie tylko wyglądu, dotyczy również systemu myślenia oraz magazynu poglądów. Operacje intelektualne nowego człowieka przebiegają zgodnie ze schematem: poprawny politycznie, atrakcyjny, lecz nie kontrowersyjny, zawsze aktualny, interesuje się swoją pracą i tylko tym, nie ma hobby. Poza pracą jest absolutnie niezależny i z niechęcią reaguje na wszelkie zależności emocjonalne, ma wąską grupę znajomych i obraca się w jej kręgu, ponieważ są oni tacy sami jak nowy człowiek i gwarantują mu niezaangażowanie emocjonalne. Odrzuca z niesmakiem każdego, kto nie należy do kręgu nowych. Nowy człowiek boi się miłości, litości, dramatu, dumy, honoru – zamiast tego uprawia sport. Biega, wspina się, pływa, celebruje samotność.

Właśnie z kręgu tych ludzi pochodzą wszelkiego rodzaju fachowcy, specjaliści oraz doradcy współczesności.

Do żartów już obiegowych należy opinia o psychologach – których niedługo będziemy dostawali jako dodatek do każdej zakupionej kostki masła. W każdym razie, jeśli jesteś niepełnosprawnym obywatelem naszego kraju i chcesz otrzymać uprawnienia do parkowania w miejscu do tego przeznaczonym, czeka cię, prócz wizyty u lekarza, również wizyta u psychologa.

Psycholog wprawdzie nie wypisze ci żadnych środków ani lekarstw, bo nie ma do tego uprawnień, ale za to może cię zakwalifikować jako pełnoprawnego wariata i zadzwonić po pogotowie psychiatryczne, które zapakuje cię elegancko w kaftan i zawiezie na obserwację – zdziwisz się, jak troskliwą.

Coaching (definicja ta, jak i poniższe, powtórzona za Wikipedią) – z ang. coaching, tzn.: korepetycjetrenowanie, to interaktywny proces szkolenia poprzez metody związane z psychologią, realizowaniem procesu decyzyjnego do zaspokajania potrzeb, który pomaga pojedynczym osobom lub organizacjom w przyspieszeniu tempa rozwoju i polepszeniu efektów działania, osiągnięcia celu. Coachowie pracują z klientami w zakresach związanych z biznesem, rozwojem kariery, finansami, zdrowiem i relacjami interpersonalnymi. Dzięki coachingowi klienci ustalają konkretniejsze cele, optymalizują swoje działania, podejmują trafniejsze decyzje i pełniej korzystają ze swoich naturalnych umiejętności. Coaching jest procesem, którego głównym celem jest wzmocnienie klienta oraz wspieranie go w samodzielnym dokonywaniu zamierzonej zmiany w oparciu o własne odkrycia, wnioski i zasoby – szczerze mówiąc, nie wiem, jak to skomentować, czasem mi po prostu skrzydła i ręce opadają.

Spin doctorspin doktor – określenie specjalisty zazwyczaj pracującego przy prominentym polityku w roli rzecznika prasowego, którego zadaniem jest ochrona reputacji lub popularności pracodawcy przed czynnikami mogącymi im zaszkodzić, poprzez odpowiednie interpretowanie faktów i zjawisk (tzw.: spin).W jego zakresie działania jest również przekuwanie wad i niedociągnięć pracodawcy w sukces – najczęściej wyborczy – oraz dyskredytowanie przeciwników politycznych.

Określenie to powstało w latach 80. XX wieku w związku z wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych, najprawdopodobniej w trakcie kampanii Reagan-Mondale w 1984 roku. To tylko kwestia czasu, kiedy każdy szef średniej wielkości firmy o zasięgu podwórkowym będzie się legitymował własnym spin doktorem.

Marketing – handel aktywny, wychodzący naprzeciw potrzebom klienta, próbujący odgadnąć skryte potrzeby klienta, usiłujący te potrzeby uświadamiać oraz pobudzać, a nawet kreować i zaspokajać je. Pojęcie marketingu zdefiniowano po raz pierwszy w 1941 roku i opisano je jako „prowadzenie działalności gospodarczej, odnoszącej się do przepływu towarów i usług od producenta do konsumenta lub użytkownika”.

Posiadamy marketingi :

  • ambient marketing
  • marketing afiliacyjny
  • marketing cyfrowy
  • marketing internetowy
  • marketing mobilny
  • marketing narracyjny
  • marketing partyzancki
  • marketing podstępny
  • marketing polityczny
  • marketing sensoryczny
  • marketing sportowy
  • marketing szeptany
  • marketing wielopoziomowy
  • marketing wirusowy
  • marketing zapachowy
  • marketing zwrotny
  • shopper marketing
  • social media marketing
  • marketing w wyszukiwarkach internetowych

Czy czujecie płynącą z tych objawów kreatywności, dumę z tego, iż jesteśmy ludźmi?

Mógłbym jeszcze wymieniać przez ileś stron nazwy specjalistów i wszelkiego rodzaju ekspertów od wszystkiego, bez których nie możesz samodzielnie istnieć, mówić, ani myśleć. Nie możesz nawet wykopać sobie ziemianki, żeby tam uciec od świata, ponieważ znajdzie się fachowiec, który przyjdzie i zabroni ci tego, a potem wyciągnie łapę po twoje pieniądze. Nie pozwolą ci wychowywać dzieci, bo jesteś za biedny, i jakiś wysoko kwalifikowany fachowiec, wprawdzie bez własnych dzieci, ale za to z papierami na ich właściwe chowanie, zabierze ci je i wyśle do domu dziecka, gdzie inny, równie wysoko kwalifikowany fachowiec, je zdemoralizuje i unieszczęśliwi. Inny fachowiec od moralności i specjalista od duszy będzie się dobierał do twoich dzieci, a jego kolega wytłumaczy, że to przecież wina dzieci – bo przecież są. Nie możesz mieć własnych poglądów, bo tabun specjalistów i ekspertów powie ci, że jesteś głupi, niepoprawny politycznie i że twoje poglądy są niewspółczesne, bo nie rozumiesz ducha czasów, w związku z powyższym zostaniesz zesłany na intelektualną i społeczną banicję. Nie umrzesz nawet jak człowiek, bez asysty sznureczka tych, którzy ci powiedzą, jak, dlaczego i za ile, i nie ma znaczenia, kto wyciągnie łapę po twoje pieniądze, czy ksiądz, dyrektor, czy tanatoterapeuta. Tłumek entuzjastycznych fachowców zastąpi ci rodzinę, przyjaciół i znajomych, byleś tylko miał na to pieniądze; kiedy przestajesz płacić, stajesz się nikim, w świecie fachowców nie jesteś człowiekiem, jesteś konsumentem.

Jako człowiek jesteś doskonały, gdyż właśnie to, iż popełniasz błędy, iż możesz się mylić, w pełni tworzy cię człowiekiem, dlatego też posiadasz sumienie, ponieważ do niego właśnie odwołujesz się, kiedy błądzisz. Maszyna jest doskonała, kiedy wykonuje precyzyjnie i nieomylnie swoje funkcje, jej funkcjonalność jest jej wymiarem istnienia, człowiek nie jest jednak przedmiotem, jest podmiotem, to jego istnienie wyznacza sens działania maszyny. Próba uczynienia człowieka nieomylnym skazana jest na niepowodzenie w samym założeniu, ponieważ odbiera mu część człowieczeństwa, które przypisane jest do jego istoty jako jednostki i do popełniania błędów jako procesu rozwoju, tworzącego doświadczenie. Bez tego procesu, człowiek, mimo iż podejmuje decyzje bardziej świadomie, to jednak pozostaje infantylny jak dziecko, które nie może odróżnić dobra od zła. Taki człowiek odhumanizowany, zimny i samotny umiera na żywo, nie mogąc odnaleźć własnej osobowości. Jego zagubienie potęgowane jest świadomością, iż na każdych piętnastu ekspertów, można znaleźć piętnastu innych ekspertów, którzy twierdzą coś wręcz przeciwnego. Obydwie grupy eksperckie nie będą się różniły tytułami, ani pretensjami do nieomylności, natomiast poszczególni fachowcy różnią się od siebie ceną, ponieważ są towarem, tak o sobie myślą i tak siebie traktują.

Jednak nie to jest naprawdę problemem w świecie fachowców. Prawdziwym problemem jest świat moralnego rozgrzeszenia proponowany w ramach oferty eksperckiej.

Każdy ekspert posiada zestaw dokumentów, bardziej lub mniej uzasadniających jego eksperckość. Na tych dokumentach podpisani są inni eksperci, gwarantujący eksperckość eksperta. Za odpowiednią kwotę ekspert przedstawi ci ekspertyzę, która zwolni cię od odpowiedzialności moralnej za zwolnienie wieloletnich, doświadczonych pracowników, za podniesienie pensji zarządowi, gdyż wykazał wydajność. Ekspertyza da ci dyspensę od sumienia za ekonomicznie uzasadnione działanie przeciw humanizmowi i systemowi ekologicznemu. Fachowcy wyliczą ci, jak bardzo odczłowieczyć pracę twoich pracowników i uzasadnią twoje decyzje, gdyż albowiem stoisz w obliczu ekspertyzy – przecież. Ekspert nie jest zatrudniany, aby rozpatrywać, co jest dobre, a co złe, jest zatrudniany po to, by poprawić statystykę, a ona nie jest moralnie oznaczona, tą przypadłością nacechowany jest tylko człowiek.

Coraz większy rozziew pomiędzy pragmatyką działania a odpowiedzialnością moralną powoduje spłaszczenie podstaw działania człowieka jako takiego, ale również gospodarki. Człowiek, działając poza moralną odpowiedzialnością za swe czyny, dekonstruuje również wytwory swojego pragmatyzmu, narzucając im skrócony okres używalności, co w pełni deprecjonuje jego działania, jako wytwórcy i jako kreatora. Działając w ten sposób, narzuca sobie, ale też swojemu partnerowi – klientowi, demoralizację zasad współpracy, w której za niepełnowartościowy wyrób, co więcej, celowo uszkodzony, żąda zapłaty będącej ekwiwalentem pełnowartościowego wysiłku. Powoduje to dewaluację pracy i pogardliwy stosunek wytwórcy do klienta, pracodawcy do pracownika, przykryty zaledwie barwnym kobiercem bełkotu reklamowo-marketingowego.

Pustka moralna pozostaje niewypełniona, mimo wysiłków tradycyjnie osadzonych w kulturze instytucji, będących za nią odpowiedzialnymi, jak i nowych idei para-religijnych. Materialne wytwory działania ludzkiego nienacechowane jego wewnętrznym przekonaniem i brakiem moralnego wsparcia nie są wstanie pokryć zapotrzebowania człowieka na bycie osobą, a więc pełnowartościowym osobnikiem o wykształconym zmyśle pragmatycznym oraz pogłębionych potrzebach duchowych. Zajęcia rehabilitacyjne oraz medialna lewatywa nie zastąpią w tym wypadku ukształtowanej osobowości, redukując człowieka do statystycznej obecności i pogłębiając jego samotność. Tak postrzegany człowiek staje się zaledwie materiałem ludzkim, eufeministycznie nazywany „kapitałem ludzkim”, i wtłoczony zostaje w matematyczne wzory ekonomii i statystyki, bez twarzy, bez rodziny, bez historii i bez przyszłości.

Leonard Jaszczuk

Jako ilustrację do artykułu umieszczono kadr zdjęciowy z gry komputerowej pt. „Hitman”.

Ilustracja filmowa do tematu – eksperci:

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

2 komentarze

  1. Świetny tekst – odniosę się własnym 🙂

    • Ja też uważam, że świetny :). Może też się odniosę? Hmm, bitwa na artykuły? Zibikendo, dasz radę nie zgubić przecinków? Hi hi hi :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *