Symbolicznie o Szymborskiej

Symbolicznie o Szymborskiej

Maria Wisława Anna Szymborska to budząca kontrowersje, urodzona 2 lipca 1923 roku w okolicach Poznania, polska poetka i noblistka. Jako nieliczna opanowała sztukę użycia konceptu poetyckiego oraz ironii w swoich dziełach. Życie Szymborskiej nasycone było konfliktem zbrojnym – poetka żyła w latach okupacji. W momencie wybuchu II Wojny Światowej Szymborska miała zaledwie 17 lat. Pilnie przyswajała wiedzę na tajnych kompletach, czego efektem było zdanie matury w roku 1941. Niedługo później unikając przymusowego wyjazdu do III Rzeszy, zajęła stanowisko urzędniczki na kolei. Po zdaniu matury postanowiła rozpocząć studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, kształcąc się w kierunku filologii polskiej oraz socjologii.

Przez niemalże cały swój żywot – nasiąknięty używkami i miłością do sportu uprawianego przez Andrzeja Gołotę – pisała godne szczególnej uwagi wiersze. Jej praca przynosiła wiele efektów, w roku 1991 otrzymała swoje pierwsze odznaczenie – Nagrodę Goethego; następnie została uhonorowana Nagrodą Herdera.

Bez chwili polemiki możemy uznać, że jej twórczość została słusznie doceniona. Jednakże rok 1996 był przełomowym momentem nie tylko w życiu samej Szymborskiej, ale także w odniesieniu do polskiej kultury. Poetka otrzymała bowiem Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury za „poezję, która z ironiczną precyzją pozwala historycznemu i biologicznemu kontekstowi ukazać się we fragmentach ludzkiej rzeczywistości”, tym samym otwierając swojej literaturze drzwi do większego zainteresowania i docenienia. Szymborska jako noblistka – stała się wizytówką polskiej literatury…

Jednak Szymborska – to osoba, która wyróżniała się czymś więcej, niż jedynie nieprzeciętnym operowaniem językiem. Respektować powinniśmy jej wnętrze przepełnione niesamowitym poczuciem humoru oraz dystansem do siebie. Literatka była skromna; mimo skutecznego zadowalania odbiorców – nigdy nie zaprzestała rozwijać siebie i swojej twórczości. Ceniła sobie prywatność, a sława nie była dla niej ważna. „Bardzo wiele razy podkreślała, jak rozpaczliwe jest dla niej życie publiczne i jak ukochane jest życie prywatne” – powiedział krytyk literacki Tadeusz Nyczek w „Poranku Dwójki”. Zawsze troszczyła się o bliskich, którzy byli dla niej najważniejsi. Nigdy nie zapominała o symbolicznych kartkach okolicznościowych.

Szymborska, choć łamiąc normy zachowania podczas odbierania Nagrody Nobla (jej przemówienie trwało za krótko, zaś odbierając medal i dyplom od szwedzkiego monarchy, nie ukłoniła się trzykrotnie, lecz wykonała pojedynczy gest, kierując go do wszystkich jednocześnie – przyp. K.O.), przeszła do historii polskiej kultury i sztuki. Uważam, że „nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy”: Wisława Szymborska była poetką jedyną w swoim rodzaju, okazała się uniwersalna i nietradycyjna, nawet w okresie późnej dorosłości, i nikt nie jest w stanie dorównać jej perfekcji w tworzeniu poezji. Nigdy nie spotkałam się z twórcą o porównywalnej wyrazistości i sugestywności w wyrażaniu opinii oraz uczuć. Jej utwory to zbiór zilustrowanej rzeczywistości przelanej na papier. Autorka ukazuje często brutalne uwarunkowania, akcentując je humorem i dowcipem. „Życie pisze najbardziej oryginalne, najbardziej komiczne, a jednocześnie najbardziej dramatyczne scenariusze” – ten cytat Szymborskiej idealnie oddaje nastrojowość jej słowa drukowanego, była bowiem osobą, która celnie i umiejętnie komponowała ze sobą radość i melancholię.

Kamila Opala

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (15)
  • w porządku-niezła grzanka (3)
  • potrzebny-smaczny tost (2)
  • średni-przeciętny tost (1)
  • nie podoba mi się-spalony tost (2)

6 komentarzy

  1. Co Ty napisałaś, gdyby Wisława żyła to mogła by Cię zgłosić do prokuratury za takie obelgi na jej temat

    • justynakarolak

      Szanowny Panie.

      Obelgi? A któreż to obelgi tak wielce uderzyły Pańskie poczucie estetyki: że pani Wisława Szymborska w sposób nieprzeciętny, znakomity operowała językiem? Że była wyjątkową poetką, jedyną w swoim rodzaju? Że nikt nie jest w stanie – zdaniem autorki – dorównać jej perfekcji w tworzeniu poezji? Że Szymborska była – mimo ogromnych sukcesów w dziedzinie literatury – kobietą niezwykle, imponująco skromną; że życie publiczne było dla niej trudne, natomiast życie rodzinne pozostawało dla niej ukochanym priorytetem?…

    • Zbigniew Galar

      Ten ciekawy tekst jest bardzo gładko napisany i świetnie się czyta, to uwaga odnośnie do formy.
      Co do treści, to zupełnie nie rozumiem o co Panu Kowalskiemu chodzi, bo przecież w tym tekście nie ma pod adresem noblistki ani jednego zarzutu.
      Co do formy reakcji czytelnika, to wygląda na to, że wielu jest przedszkolaków w kolorowych skarpetkach, chowających się za sukienką mamy, którzy po zdziadzieniu zamienili instytucję „mamy” na instytucję państwowego aparatu represji.

      To dziecinne grozić komuś tym, co może zrobić inny człowiek.
      A co Ty możesz Panie Kowalski?

      To co może zrobić Pani Szymborska, to wie tylko ona sama, a samo zgłoszenie wcale nie oznacza, że zarzuty się potwierdzą, bo właśnie to sprawdza w trakcie śledztwa prokuratura.

      Idealny publicysta jest sto razy dziennie zgłaszany do prokuratury i sto razy oczyszczany z zarzutów, bo to znaczy, że chce coś zrobić na świecie i ma wrogów, których zgłaszają roszczenia, które są bezpodstawne.

      Powodzenia i gratuluję tekstu.

  2. Janusz Gąbka

    Gówniana praca brak poszanowania Wisławy.

    • Drogi przedmówco, śmiesz oceniać czyjeś – swoją drogą – świetne prace mimo, że nie nawet nie stosujesz się do zasad interpunkcji! Pozdrawiam.

      • justynakarolak

        Panie Mateuszu, dziękuję za Pana komentarz 🙂 .

        Artykuł autorki na pewno jest skromny, oszczędny, ale jednak przede wszystkim pełen szacunku i zachwytu do poezji pani Wisławy Szymborskiej. Myślę, że byłoby dla wszystkich lepiej, gdyby pan Janusz Gąbka łaskawie zechciał „zezwolić” młodym ludziom piszącym, do jakich zalicza się piętnastoletnia Kamila, na płynny rozwój ich możliwości publicystycznych. Ten artykuł niewątpliwie nie musi się podobać – jak powiedziałam: jest skromny, oszczędny, zwięzły, czy wręcz „szczupły” – ale według mnie: cechuje się swoistą kulturą wypowiedzi i wrażliwością. Gdyby wszystkie piętnastolatki pisały równie ładnie o osobistościach tak zacnych i pięknych, jak Szymborska – byłoby cudnie :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *