Szerszy dualny świat – Polska

Tak, jesteśmy podzieleni. Oraz jasne, że tak musiało być, bo to nie jest kwestia wyboru, lecz znacznie szerszych konsekwencji. Linia podziału przebiega zawsze w odniesieniu do realiów historycznych.

Polska

Polska jest łatwa, banalna i prosta. Podzielona na dwa zabory, na mentalność wschodnią i zachodnią, stempla i pieczątki, pomiędzy nowoczesnością a tradycją, pomiędzy zachodnią obyczajowością a staropolskim światem; jesteśmy stworzeni do dualnego systemu dwu partii, ale z silną kontrolą przywódcy narodu. Ich program nie powinien przebiegać wedle poglądów ekonomicznych, w tradycji lewicy i prawicy, bo to zbyt płytki podział; płytki społecznie, bo nie stwarzający szans na realny program. Także płytki pod względem intelektualnym, bo to wcale nie ekonomia sprawia, że w XXI wieku opłaca się żyć. Pomimo że wtłacza nam się znaczenie ekonomii razem z owsianką, nie jest to podział pełen perspektywy.

A jaka jest nasza perspektywa? Naszym celem jako narodu jest przywrócić godność Polaka. Żeby człowiek urodzony na tych terenach przestał patrzeć z nadzieją na Zachód i ze strachem na Wschód. Żeby zaczął czuć się naprawdę u siebie – uspokojony i wolny.

W tym celu musimy wykorzystać naszą możliwą i historyczną szansę, tworząc imperium między morzem czarnym i bałtyckim, ponieważ nasze położenie geograficzne nam to po prostu umożliwia. Jeśli stworzymy monopol, że wszystko co przebiega między Wschodem a Zachodem będzie musiało prosić o pozwolenie na przejazd właśnie nas – wygramy.

Żeby to osiągnąć, wystarczy przestać polegać na lokalnych kacykach i wreszcie zacząć od nich wymagać, tak jak powoli zaczynamy robić to, tworząc świeże ruchy społeczne.

Najważniejsze rzeczy są dwie…

Pierwszą jest zmuszenie polityków, żeby stworzyli odpowiednie warunki do powrotu trzymilionowej emigracji do kraju, rodzenia i wychowywania tutaj dzieci. Drugą jest wzmocnienie państwa, zarówno intelektualne, jak i organizacyjne. Stworzenie sprawiedliwego systemu wyboru elit, bez oglądania się na tradycję wschodnią szukania dróg kariery przez znajomości i krewnych królika. Tak, musimy to sobie wreszcie powiedzieć. Nie jesteśmy równi, nie powinniśmy równi być i nie każdemu należy się ciepła posadka w rządzie. Dlatego nie ma sensu promować karierowiczów i kolejnego Dyzmę, lecz skupić się na rozliczaniu polityków z tego pierwszego i najważniejszego postulatu. Karać ich ostracyzmem i potępieniem, kiedy przywoływać będą kolejne tematy zastępcze. A wtedy trud tego pierwszego zadania – z gracją i konsekwencją oddzieli polityczne ziarna od plew.

Jesteśmy dopiero na początku drogi, ale może nam się udać, bo sytuacja geopolityczna nam sprzyja.

Dualny świat

Napoleon powiedział kiedyś, że świat zadrży, kiedy przebudzą się Chiny. Właśnie takiego przebudzenia jesteśmy teraz świadkami. Chiny zdążają prostą, wytyczoną przez siebie ścieżką, do dominacji w regionie i stworzenia równowagi wobec imperium USA. Wzrost potęgi Chin osłabił Stany Zjednoczone, które teraz muszą przerzucać siły w rejon pierwszego łańcucha wysp oddzielających wstające z kolan imperium do dawnej potęgi. Chiny miały największe na świecie PKB w całej historii świata, aż do wojen opiumowych i rozwoju industrialnego Zachodu. Teraz przywracana jest dopiero równowaga, lecz i świat jest już inny, dlatego Chiny nie mogą sobie pozwolić, tak jak kiedyś, na politykę izolacjonizmu. Muszą one teraz handlować, bo nie mają surowców, żeby utrzymać swój przyspieszający wzrost. W tym celu budują flotę wojenną, mającą przełamać ewentualną blokadę morską, w cieśninach oddzielających ich kraj od otwartego oceanu. W tym celu budują tunel kolejowy pod najwyższą górą świata, aby móc handlować z Indiami, i w tym celu budują ponownie, tym razem z własnej inicjatywy, nowy jedwabny szlak. Celem Chin jest dotarcie do Europy, tak samo jak kiedyś celem Marco Polo było dotarcie do Chin. Jeśli im się to uda i zdołają drogą lądową połączyć zarówno europejską, jak i dalekowschodnie gospodarki, wtedy wygrają. Przyszły panazjatycki organizm zdetronizuje Amerykanów i na nowo wyznaczy hegemona świata, a o przywództwo w tym organizmie powalczą dwie potęgi – Indie oraz Chiny.

Nie jesteśmy zaledwie pionkiem w tej wojnie największych gospodarek świata, bo zarówno Polska, jak i Turcja, czy Iran, będą bogaciły się na trasie przepływu największych korytarzy transportowych. Rosja już to wie, dlatego stara się na swój sposób zdominować strefę własnego korytarza. Żeby połączyć Wschód z Europą, paradoksalnie nie potrzeba do tego Rosji, dlatego ten kraj zachowuje się teraz tak agresywnie, broniąc się przed upadkiem i ostatecznym rozpadem.

Pierwszy szlak lądowy przebiegać będzie przez Turcję, drugi przez morze Kaspijskie i Czarne, aż do Polski, gdzie będzie kończył się w portach zatoki gdańskiej. Przy czym ten drugi szlak będzie krótszy, a przez te dwa morza – po drodze także tańszy, i to właśnie o niego toczy się gra. To dlatego tak ważny i kluczowy był dla upadającej Rosji Krym. Rosjanie chcą mieć bowiem coś do powiedzenia w przyszłym rozdaniu przydziału roli i znaczenia na świecie. Te państwa, które będą kontrolowały najważniejszy i najbardziej dochodowy szlak jedwabny, staną się ważne.

Obecnie naszym gwarantem bezpieczeństwa pozostają Stany Zjednoczone, bo w ich interesie nie jest i nigdy nie było (dlatego angażowali się w obie wojny) połączenie potencjałów Niemiec i Rosji. A tylko Polska w tym połączeniu przeszkadza. Przyszły wzrost znaczenia Polski przy dominacji nad strefą gospodarczą Ukrainy i Białorusi będzie to dalej uniemożliwiać.

W przyszłości, gdy znaczenie Ameryki w Europie przez coraz większe zaangażowanie na Pacyfiku będzie słabnąć, naszym gwarantem bezpieczeństwa musi stać się jedwabny szlak, który będzie kończyć się właśnie u nas. Oczywiście Chińczycy mogą również przekopać się przez Karpaty, ale to będzie dużo droższe i dlatego w interesie giganta na chwiejnych nogach nie jest dodatkowe ryzyko inwestycyjne: jeśli będzie to możliwe, dogadają się z Polską.

Naszym wielkim zadaniem i wyzwaniem dziejowym jest zapewnić stabilność i powagę władzy, wymieść wszystkie śmieszne i egzotyczne indywidua tak, żeby gdy przyjedzie chińska delegacja (rok temu była już na Białorusi), miała ona z kim rozmawiać. Jeśli to się uda, wówczas zapewnimy sobie spokój i dobrobyt na następne kilkaset lat.

Zibikendo

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (4)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (1)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *