Temple Grandin – życie i film

Temple Grandin

Wśród gigantów tego świata – wielkich umysłów naukowców – wyróżnić trzeba kobietę nazwiskiem Temple Grandin. Kto spragniony ujrzeć człowieka obdarzonego wybitną inteligencją i naturalną mądrością, ten koniecznie powinien zainteresować się filmem pt.: „Temple Grandin” z 2010 bodaj roku. Tytułową rolę gra nagrodzona Złotym Globem Claire Danes. Jest to wyjątkowy, niezapomniany, głęboko wzruszający film opowiadający bardzo szczególną historię życia Grandin, z mistrzowską grą aktorską Danes. Co ciekawe, film został wyprodukowany dla telewizji, nie miał premiery kinowej, a wielka szkoda. Zrealizowany bardzo interesująco i ładnie, spokojnie mógłby otrzymać dużo więcej filmowych, prestiżowych nagród, gdyby wyemitowano go na dużym ekranie…

Temple Grandin 1

Podziwiając owych „gigantów”, czyli naukowców wybitnych, nie zawsze zdajemy sobie sprawę, jak bardzo pozostają oni zwyczajni w życiu codziennym. Jak powiedziała o sobie sama Grandin, jej odkrycia naukowe odbyły się kosztem relacji społecznych. U Grandin w wieku 4. lat zdiagnozowano bowiem autyzm. Należy dodać, iż w czasach jej dzieciństwa (urodziła się w 1947 roku) o autyzmie medycyna nie wiedziała zbyt wiele, a to, co wie dzisiaj, zawdzięczamy w niemałym stopniu właśnie Grandin. W latach 50. autyzm rozumiano jako upośledzenie umysłowe, więc kiedy matka małej Temple zabrała ją do lekarza – ponieważ córeczka nie mówiła – a on zdiagnozował autyzm, polecił matce oddać Temple do specjalnego ośrodka, stwierdzając, że najprawdopodobniej nigdy nie zacznie ona mówić i nie będzie z nią żadnego racjonalnego kontaktu. Samotna matka nie zdecydowała się na ten drastyczny krok. Powiedziała, że jej córka jest inna, ale to nie znaczy, że gorsza. Nie tylko sprawowała nad nią normalną, rodzicielską opiekę – samodzielnie pracowała ciężko nad komunikacją z nią, pokazując np.: uproszczony obrazek psa i artykułując słowo „pies”, wymuszając na dziewczynce patrzenie na ilustrację i na ruch warg wypowiadających słowa. Była to więcej niż żmudna praca Syzyfa, ponieważ autystyczna dziewczynka początkowo nie wykazywała żadnego zainteresowania tymi ćwiczeniami, zaś wpatrywała się np.: w lampę czy wzorki na tapecie. Ponieważ żyła w wyjątkowo hermetycznym świecie, nikt z otoczenia – z matką na czele – nie mógł wtedy zdawać sobie sprawy, że Temple nie wpatruje się w przedmioty w sposób bezmyślny i inercyjny, lecz ponad przeciętnie przenikliwy, analizując każdy najdrobniejszy szczegół niczym nowoczesny procesor komputerowy na najwyższych obrotach.

 Temple Grandin 2

Temple nie tylko nauczyła się mówić. Jej inteligencja prześcignęła najśmielsze wyobrażenia wszystkich matek o wyjątkowo uzdolnionym dziecku. Temple, młoda dziewczynka, ukończyła szkołę, gdzie poznała swojego najważniejszego, bo pierwszego, nauczyciela, który zobaczył w niej szczególny talent do nauki i inżynierii i stał się prawdziwym, a do tego ciepłym i przyjacielskim mentorem. Temple ukończyła również college. Studiowała z ogromnym entuzjazmem, choć jako młoda kobieta wciąż miała liczne problemy w środowiskach, w jakich się poruszała. Inni studenci wyśmiewali się z niej, również ciało pedagogiczne uczelni próbowało wyperswadować matce dziewczyny, że nie jest to odpowiednie miejsce dla niej. Temple przez cały czas, niewyobrażalnym dla zwykłych i zdrowych ludzi nakładem sił witalnych, intelektualnych, wszelakich, musiała walczyć o swoje prawo do kreowania świata, do prowadzenia badań, do wymyślania wynalazków. Miała jakże wiele do zaproponowania, lecz otaczający ludzie usilnie bronili jej tego, nie wierząc w jej możliwości, poczytując jako wariatkę etc.

W rezultacie wszędzie, gdzie się uczyła, osiągnęła wyniki prymuski. Nie ugięła się pod niczyją presją, czyniła swoje, niesiona pasją i wiarą w słuszność odkrytych przez siebie samą idei. Ostatecznie osiągnęła tytuł nie tylko magisterski i doktorski, dziś fruwa po świecie jako profesor, „paplając” jak najęta, prowadząc niezwykłe i zachwycające wykłady na temat autyzmu oraz potencjalnych zdolności i możliwości dzieci dotkniętych autyzmem, jak i na temat umysłu ludzkiego – w ogóle.

Jeśli podejrzewacie, że droga zawodowa Grandin dotyczy dziedziny medycyny na przykład albo psychiatrii, jesteście w dużym błędzie. Owszem, Grandin ma pewne doświadczenie z psychologią, ale fascynował ją świat zwierząt, a zwłaszcza krów. Pracę magisterską napisała na temat… muczenia. Tak – magister z muczenia krów! Brzmi to oczywiście zabawnie i na pewno zagadkowo, ale pod tym skrótosłowiem kryje się w rzeczywistości kawał wspaniałej roboty merytorycznej na temat zachowania krów jako zwierząt hodowlanych przeznaczonych na ubój. Kariera Grandin dotyczy właśnie tej dziedziny – to Grandin zawdzięczamy kompleksową i niewiarygodną jak na tamte czasy moderację budynków ubojni krów, bo dzięki jej genialnie zrealizowanemu projektowi, krowy mogły być spokojne (nie wpadały w panikę) i ich śmierć odbywała się w bardziej humanitarnej, przystosowanej do ich naturalnych, biologicznych potrzeb, przestrzeni i w bardziej humanitarnych, bezstresowych warunkach.

Grandin zrobiła więc doktorat z zootechniki. Świat zwierząt pociągał ją dlatego, ponieważ wskutek swego autyzmu reagowała ona w analogiczny do np.: krów sensoryczny sposób na bodźce zewnętrzne. Ta niezwykła zdolność będąca po prawdzie pokłosiem schorzenia autyzmu – w połączeniu z olbrzymimi możliwościami intelektualnymi Grandin – pozwoliła jej dokonać najwznioślejszych odkryć dla dziedziny nauki.

 Dlaczego krowy?

Ponieważ są nieskomplikowane, są przewidywalne. Ponieważ należy im się szacunek za to, że stają się dla nas pokarmem. Hodujemy je po to, aby zabić i zjeść, dlatego winny być hodowane i ubijane w sposób nie raniący ich warstwy emocjonalnej, w sposób, który ich nie płoszy i nie popycha w panikę. W sposób, dzięki któremu ubicie krowy przebiega jakoby poza jej percepcją, by mogła „zniknąć” w spokoju i bez stresu, nim pozostawi po sobie mięso – uznała Grandin.

Jej myślenie na temat np.: krów było niezwykle pragmatyczne i uczciwe, a poprzez to – czyste. Nie była ona bezmyślnym ekologicznym obrońcą zwierząt – była praktycznym zwolennikiem czystych, sensownych praw i zależności regulujących korelację ludzi i zwierząt. Jednocześnie, z uwagi na to, iż jej umysł odbierał świat w sposób sensoryczny i bliski zwierzętom, potrafiła docenić wrażliwość krów. To, że uznała krowy za nieskomplikowane i przewidywalne, nie było deprecjonujące, tylko opisywało rzetelnie naturę tych stworzeń. Grandin zauważyła na przykład, że krowy boją się bezwiednie porozwieszanych kurtek pracowników ubojni. Usunęła z ubojni i ze specjalnego basenu, w jakim kąpie się krowy, wszelkie tego typu szczegóły, kompletnie niezauważalne dla innych, po czym przebudowała cały system, wykorzystując swój niezwykle błyskotliwy, pomysłowy i rzetelny zmysł techniczny i inżynieryjny.

Umysł Grandin działa niczym skaner – myśli ona bardzo specyficznymi, dokładnymi, konkretnymi obrazami (nie zdaniami, nie językiem), dzięki czemu potrafi wychwycić z otaczającego świata całą przeogromną paletę szczegółów, jakich nie są w stanie dostrzec umysły przeciętne. Dla przykładu, kiedy opowiem Ci coś o butach, wyobrazisz sobie niejasny, niespecyficzny, mglisty obraz jakichś butów. Grandin wyobrazi sobie np.: 60 konkretnych par butów, czyli mniej więcej wszystkie, jakie kiedykolwiek widziała, ze wszystkimi szczegółami i informacjami, jakie poznała na ich temat.

Temple Grandin 6

Wszyscy zafascynowani osobowościami wybitnych naukowców takich jak Nicola Tesla, powinni koniecznie zainteresować się Temple Grandin. Obdarzona nadzwyczajną wyobraźnią i pędem do nauki niczym Tesla, podobnie do niego – o ile nie dotkliwiej – obarczona ogromnymi deficytami w warstwie emocjonalnej i relacjach społecznych, dokonała i wciąż dokonuje rzeczy wspaniałych. Nie są nimi wprawdzie niesamowite błyskawice, lecz przede wszystkim niebywale imponujące pokonywanie najpierw własnych barier, blokad i przekraczanie osobistych granic, a dopiero potem – zmienianie świata na mniej brutalny czy po prostu lepszy.

Grandin zainspiruje każdego do tego, by gorąco zapragnął opuścić ten świat piękniejszym, aniżeli go zastał. Każdy, komu zdaje się, że cierpi, nie widząc przed sobą jasnego celu, może zaczerpnąć siłę i ogrom pozytywnej energii od Grandin. Piękno i niezwykła inteligencja tej kobiety bierze się bowiem przede wszystkim z jej uczciwości, z prostolinijnej wręcz umiejętności nazywania rzeczy takimi, jakimi są w istocie, oraz z woli działania na rzecz innych, poprzez minimalizowanie własnych niedostatków, poprzez nieskończoną pracę nad samym sobą.

Justyna Karolak

Do opracowania artykułu przysłużyły się informacje zawarte w Wikipedii; pierwsze dwie ilustracje pochodzą z filmu, o jakim w artykule wspomniano.

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (1)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *