Trzy czapki

Trzy czapki 1

Dawno, dawno temu, pewien król poszukiwał odpowiedniego doradcy osobistego. Ogłosił nabór na wysokopłatne i prestiżowe stanowisko. Na rozmowę kwalifikacyjną przybyło mnóstwo kandydatów z całego królestwa. Gdy wszyscy rekruci zostali już dokładnie sprawdzeni i zmierzeni za pomocą standardowych metod rekrutacyjnych – na koniec wyłoniło się trzech najlepszych…

Spośród nich należało wybrać kogoś, kto nie tylko sprawnie myśli, ale również potrafi przewidzieć, co pomyślą inni – i ma przy tym rozwagę w działaniu. Dlatego postawiono przed trzema rekrutami ostateczne i arcytrudne zadanie…

W opaskach na oczach, posadzono ich przy okrągłym stole. Wszystkim założono czapki, mówiąc, że „co najmniej jedna z nich jest niebieska”, zaś pozostałe – mogły być białe. Aby konkurs wygrać, zaraz po zdjęciu opasek, wystarczyło wstać i powiedzieć, jakiego koloru czapkę ma się na głowie. Tymczasem, za nieprawidłową odpowiedź – kandydat straci głowę. Jeśli nikt nie udzieli odpowiedzi w ciągu godziny – konkurs pozostanie nierozstrzygnięty i rozpisany na nowo, i każdy otrzyma kolejną szansę.

Po wyjaśnieniu zasad, zanim zdjęto opaski, zgromadzonym trzem mędrcom dano minutę do namysłu, żeby ich działania były w pełni przemyślane.

Zwycięski mędrzec pomyślał tak:

Kiedy zdejmą opaskę i zobaczę naprzeciw siebie dwie białe czapki, to znaczy, że ja mam tę minimum jedną niebieską – tę trzecią. Będę od razu pewien wyniku i na pewno wygram. Gorzej, gdy zobaczę jedną białą i jedną niebieską. Wtedy nie będę pewien, czy niebieskich czapek jest dwie, czy jedna. Jednak jeśli jest jedna, to ktoś z nas znajdzie się w tej komfortowej sytuacji, iż zobaczy dwie białe czapki przed sobą. Dlatego to on szybko wstanie i powie, że niebieski kolor jest jego. A jeśli nikt szybko nie wygra, znaczy, że czapek niebieskich musi być dwie. Dlatego jeżeli zobaczę jedną białą i jedną niebieską i nie od razu wyłoni się zwycięzca, to mogę być przekonany, że inni też mają, opóźniający ich odpowiedź, dylemat, więc czapek niebieskich musi być dokładnie dwie. Czyli druga niebieska czapka musi być na mojej głowie, co rozwiązuje zagadkę, w tej drugiej sytuacji…

Najgorzej będzie, gdy zobaczę dwie czapki niebieskie. Wtedy na mojej głowie może być albo biała, albo trzecia niebieska. Jeżeli będzie biała i z oczywistych względów nie będzie szybkiego zwycięzcy, bo zwycięstwo gwarantują tylko dwie białe czapki, to z perspektywy pozostałych – zajdzie sytuacja, jaką rozpatrywałem uprzednio. Zatem po pewnym czasie ktoś powinien wstać i powiedzieć, że ma właśnie czapkę niebieską na głowie, gdyż dojdzie do wniosku, że białych jest mniej, aniżeli dwie. A jeśli tak się nie stanie, znaczy, że wszyscy widzą dwie czapki niebieskie – więc takiego koloru musi być i moja.

Kiedy zdjęto opaskę, okazało się, że mędrzec zobaczył przed sobą dwie niebieskie czapki…

Postawiono toteż przed nim najtrudniejszą wersję do rozwiązania. W czasie, kiedy czekał, aż wszyscy dojdą do tych samych – nieuchronnych i niepodważalnych – wniosków, uważnie obserwował oczy adwersarzy, aby wyczytać w nich proces myślowy swoich rywali. Zastanawiał się, czy wszyscy są tak samo zaangażowani w znalezienie rozwiązania, jak on. Wiedział wszak, że nie są głupi, skoro przecisnęli się przez dotychczasowy i trudny proces selekcji. Wątpliwości natomiast wzbudzała jedynie ich ukryta motywacja…

Gdyby czapek niebieskich było tylko dwie, wtedy obaj widzieliby jedną białą, i jedną niebieską. Na pewno po braku rozstrzygnięcia w pierwszych sekundach, doszli już do oczywistego dla mnie wniosku, że białych czapek nie może być dwie. Jeżeli rozmyślnie nie wstają z rozwiązaniem, to wyłącznie dlatego, że albo mają wątpliwości co do motywacji kogoś, kto widzi dwie białe czapki i bezpardonowo czyha na życie konkurentów, albo obaj muszą chować osobiście do mnie jakąś urazę – skoro jestem tym mającym białą i widzącym dwie niebieskie czapki. Czekają, aż wstanę i powiem, że mam niebieską – po czym stracę głowę. Lecz jeśli nikt z nich nie wstaje, musieli uprzednio umówić się, że cokolwiek zdarzy się na teście, nie ich własna wygrana będzie dla nich najważniejsza, a moja osobista porażka. Hmm… skąd ja ich znam?…

Kiedy minuty mijały – mędrcy siedzieli w milczeniu, obserwując się wzajemnie. Od powstania z odpowiedzią – nie powstrzymywała ich ani logika, ani inteligencja, a tylko paranoja.

Jednak w ostatniej minucie rozgrywki – jeden mędrzec powstał, oświadczając, iż ma niebieską czapkę na głowie. On właśnie został mędrcem króla, ale nie dlatego, że rozwiązał zagadkę, lecz dlatego, że udzielił odpowiedzi w stosownej, ostatniej chwili. Zawsze trzeba zakładać, że ma się wielu wrogów – i zawsze trzeba być ostrożnym…

Zaś osobisty strach – nie może degradować zdolności rozumowania przywódcy. Strach nigdy nie może wpływać na to, w jaki sposób potoczą się losy jego myśli, i jak wykreślą się dzieje, ufających i polegających na nim, poddanych.

 

Zibikendo

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (9)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *