Uprzedzenia a konsekwencje

Ludzkich uprzedzeń nie można kategoryzować moralnie, chociaż wielu piewców rozprawiania się z prymitywizmem chciałoby móc piętnować płytszych intelektualnie za np. bycie rasistami. Uprzedzenia są częścią, większego i dużo starszego, procesu przystosowywania, który przebiega ewolucyjnie od milionów lat…

Nasze mózgi zużywają ogromne ilości energii, ponieważ ludzie, by przetrwać, muszą myśleć. Jednak myślenie nie zawsze prowadzi do sukcesu w postaci przetrwania, jeśli efekty myślenia nie uzasadniają poniesionego wydatku energetycznego. Myślimy głównie o rzeczach nowych i nieznanych, lecz trudno zdobywać dość pokarmu w takim środowisku. To dlatego ciągnie nas do ostoi sawanny, której wymiar fraktalny, czyli poziom stopnia skomplikowania otoczenia, przypomina nam schronienie, archetypiczny dom.

Potrzebujemy rzeczy powtarzalnych, aby nie musieć o nich ciągle myśleć, aby nie analizować tego, co znane i dać naszym mózgom odpocząć. Nasze mózgi nie są przyzwyczajone do myślenia non stop, bo nasi przodkowie przeżywali tylko wtedy, gdy mogli ograniczyć ilość przyjmowanych kalorii, przebywając w znanym, błogim, a więc i „odmóżdżającym” środowisku. Ci którzy próbowali więcej myśleć, nie zdobyli dość pokarmu, by przetrwać.

Człowiek potrzebuje schematów, aby żyć i funkcjonować, by nie musieć od nowa analizować i rozpatrywać każdego napotkanego przypadku, bo wtedy przeładowałby się informacyjnie, a z przyczyn biologicznych nie potrafi ciągle myśleć.

To dlatego mamy uprzedzenia. To są tylko i wyłącznie skróty automatyzujące nasze reakcje, tak aby nie musieć podobnych sytuacji rozpatrywać za każdym razem. Nasze mózgi są zaprogramowane, abyśmy mogli wcześniej dostrzegać często spotykane niebezpieczeństwa i być podejrzliwymi wobec ludzi i sytuacji, z którymi kontakt często kończy się źle.

Część z tych bezwiednych uwarunkowań ma swoje głębokie, wielopokoleniowe – sięgające stuleci – korzenie. Gdy na przykład patrzymy na zdjęcia zakamuflowanych zwierząt, znacznie szybciej rozpoznamy na nich węża, bo nasz mózg jest wyczulony na taki wizualny schemat. Wedle badań opublikowanych 26 października 2016 na łamach PLOS ONE, badani rozpoznawali zdjęcia węża po 6-8 próbkach fragmentów zdjęć, podczas gdy potrzeba było 9-10 fragmentów obrazków, żeby rozpoznać schemat ukrytych w trawie niegroźnych zwierząt.

Drugą przyczyną uprzedzeń jest niedoszacowanie informacyjne. Kiedy spotykają nas przykre sytuacje, szukamy, niekiedy na siłę, związku pomiędzy nimi, bo nagrodą jest uniknięcie kolejnej takiej sytuacji, jeśli dany związek znajdziemy. Łączymy więc przykrości na pozór niepowiązanymi, powierzchownymi cechami, takimi jak np. kolor skóry. Nigdy nie zgłębimy indywidualnych powodów, dla których ludzie robią to, co robią. Ale jesteśmy w stanie zapamiętać statystycznie częściej sprawdzającą się regułę. Przy czym znacznie łatwiej przychodzi nam zapamiętywanie źródeł niebezpieczeństwa. Osoby nieuczciwe szczególnie zapadają nam w pamięć.

Kiedy badano obce sobie osoby, dopiero co sformowane w grupy, po czasie, gdy każdy uczestnik poszedł w swoją stronę, ludzie pamiętali swoich byłych towarzyszy bardzo słabo i pobieżnie, za wyjątkiem tych osobników, którzy zrobili im coś złego albo zachowali się nie w porządku wobec dobra grupy. Rezultaty eksperymentu opublikowano w grudniowym wydaniu Cognition.

Jesteśmy w naszych zachowaniach konsekwencją formułowania naszych własnych związków pomiędzy zagrażającymi nam zdarzeniami oraz procesu uczenia się od innych, przyswajania przestróg formułowanych przez autorytety, głównie pochodzące ze starszych, bardziej doświadczonych pokoleń.

Kolejnym powodem, dla którego formułujemy uprzedzenia, jest próba zapobiegnięcia zagrożeniu poprzez tworzenie kary zbiorowej, mającej wywołać efekt odstraszania. Jeżeli przedstawiciele pewnej grupy np. etnicznej są przyczyną większości rabunków i kradzieży, to społeczeństwo będzie publicznie piętnować wszystkich ich przedstawicieli, próbując tym samym wymusić odpowiedzialność zbiorową za złe czyny, licząc na to, że sami przedstawiciele tej grupy etnicznej załatwią problemy ze sobą we własnym gronie. Ci dobrzy zrobią porządek ze złymi, nie chcąc być szykanowani – za czyny tych złych. Jednocześnie publiczne potępienie na forum społeczności – daje jasny sygnał świadomości zagrożenia: „już o was wiemy”, co przestrzega jednostki niezorientowane przed zagrożeniem: „z nim nie utrzymuj kontaktów, należy do tamtej grupy, więc jest niebezpieczny”, oraz co umacnia więzi społeczne w obliczu zagrożenia: „musimy trzymać się razem, bo wszędzie grasują oni”.

Oczywiście nie należy pochwalać tego typu zachowań, ponieważ wiele uprzedzeń jest całkowicie chybionych. Powstałe przed dziesiątkami lat, w innych warunkach, niesprawdzone, ślepo przyjmowane jako tradycja. Do tego część z nich jest zupełnie wyssana z palca, bo związek pomiędzy przestępstwami a czynnikiem x nie wykazuje przyczynowości. Współwystępowanie, czyli korelacja, nie zawsze wyznacza przyczynowość. Nie należy pochwalać uprzedzeń, lecz równie ważne jest, aby ich nie potępiać.

Powstawanie w społeczeństwie uprzedzeń jest zjawiskiem całkowicie normalnym, typowo ludzkim, wynikającym z naszej ułomności biologicznej oraz ograniczonej zdolności do chłonięcia informacji środowiskowej. Jest próbą poradzenia sobie w obliczu nie do końca zbadanych zagrożeń i ten naturalny proces nigdy nie powinien podlegać potępieniom ze strony bogatszej, bardziej wysublimowanej elity.

Jeśli w społeczeństwie kiełkuje szereg nieuzasadnionych uprzedzeń, to znaczy, że społeczeństwo jest poddawane atakom i co więcej, jednocześnie szerzona jest dezinformacja na temat ich natury. Jeśli dezinformacja nie występuje, wtedy uprzedzenia w większości przypadków będą uzasadnione i dopóki nie zostaną gruntownie zbadane, co pozwoli usunąć przyczyny zła – społeczeństwo ma pełne prawo potępiać w czambuł czeluść, z jakiej wyłaniają się drapieżniki. I tego uzasadnienia dla posiadania uprzedzeń nie można żadnemu społeczeństwu odmówić, i żadnemu z jego przedstawicieli, nawet jednemu z najprymitywniejszych osobników, nie należy prawa do złorzeczenia na w jego mniemaniu źródło zła – odbierać.

Uprzedzenia nie są złem; to po prostu i zaledwie konsekwencje…

Zbigniew Galar

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (4)
  • w porządku-niezła grzanka (2)
  • potrzebny-smaczny tost (1)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *