Utopijny romantyzm popkultury

Gwiazdy Marvela recytują Nietzschego

Gwiazdy Marvela recytują Nietzschego

Popkultura dynamicznie wnosząca w życie artystyczne świata nowe wartości, dążąc do uproszczenia i zdynamizowania przekazu, jednocześnie pełnymi garściami korzystała z kultury wysokiej. Mieszanka ta spowodowała żywiołowy rozwój kultury w ogóle oraz upowszechnienie osiągnięć cywilizacyjnych. Popkultura stała się prawdziwą treścią cywilizacji w drugiej połowie XX wieku, wypychając powoli kulturę wysoką z jej dotychczasowych ram, nadających ton rozwojowi w poprzednich wiekach.

Umasowienie kultury oraz powolne nasiąkanie kultury wysokiej przejawami popowymi doprowadziło do przewartościowania wielu dotychczasowych postulatów kultury w ogóle.

Priorytetem popkultury zawsze było umasowienie przekazu, a dopiero w następnej kolejności treść i dynamika. Masowość skutkowała oczywiście koniecznością uproszczeń i wytworzenia schematów mogących dotrzeć do jak najszerszej publiczności. W miejsce utraconej treści wchodziła dynamika, wypełniając przekaz emocjonalnością. Ten prosty, acz niezwykle skuteczny, mechanizm pozwalał na zbudowanie wielu imperiów informacyjno-rozrywkowych, walczących o coraz większą uwagę odbiorcy skutkującą zwiększonymi dochodami.

Gwiazdy Marvela recytują Nietzschego

Czarno-biały schemat charakterów, treść sprowadzona do akcji, a dialogi do wypowiadania aforyzmów, oto krótka recenzja dzieł tego gatunku. Od lat 60. ubiegłego wieku, aż do końca roku 2000. – widać stały wzrost tego produktu, aż do apogeum, w którym masowo zaczęto przenosić na ekrany kin twórczość firmy Marvel. Dzieje się to wraz z coraz większym udziałem technik popkulturowych w kulturze wysokiej, co prowadzi do powolnej jej pauperyzacji.

Muzyka filmowa i rockowa w filharmoniach, artyści operowi na stadionach, literatura tworzona pod potrzeby kina, sztuka ulicy itd…

Aby jakoś skonkludować ten tryumfalny marsz kultury masowej na salony mówi się o kontrkulturze, nadając marketingowy szlif tym zjawiskom, które wykazują nieco większe ambicje, ale z gruntu są popkulturowe.

Wraz z namnażaniem się tych produkcji – stają się one coraz bardziej nasączone schematami charakterystycznymi dla kultury plebejskiej. Pokutuje w niej wizja sielskiej, rajskiej natury pełnej równowagi, gdzie żyją miłe, piękne, nieagresywne zwierzątka. W tej naturze bez żadnego wysiłku żyją sobie w zgodzie z nią „dobrzy”, szlachetni dzicy. W kategorii „dobrzy” występują także wszyscy kolorowi. Czarni są sprawiedliwi, czerwoni dumni, żółci inteligentni. Są jeszcze mniejszości, żydzi są genialni, muzułmanie religijni, a wszyscy inni uprzejmi. Jest też dyżurny „zły”. To zawsze biały, dodajmy – mężczyzna, ponieważ kobieta już nie; ona jest mądra, współczująca i rozsądna – zawsze.

Sielski obraz natury może zakłócić „zły” biały mężczyzna, który właśnie wywołał kataklizm ekologiczny, może go wywołać albo właśnie obserwujemy skutki jego działania. Ostateczną odmianą czarnego charakteru jest heteroseksualny, biały mężczyzna katolik; to naturalny materiał na seryjnego mordercę.

Jedynym usprawiedliwieniem dla białego mężczyzny, aby mógł być „dobry”, jest jego śmiertelna choroba, przynależność do mniejszości seksualnej lub niepełnosprawność.

Gwiazdy Marvela recytują Nietzschego

Tania intelektualnie i duchowo papka popkulturowa stała się polem indoktrynacji ideologicznej, przepływającej z uniwersytetów na bezideowe tło kulturowe. Dziś już nieco wytarte idee post-hippisowskie przyświecające kontrkulturowym postulatom – nie do końca pokrywają się z rzeczywistością, a protesty mają raczej charakter rozróby niż rzeczowego projektu. W imię myślenia magicznego i pseudonaukowych spekulacji postuluje się zanegowanie dotychczasowego dorobku cywilizacyjnego. Powstałe w oparciu o te postulaty społeczności, pozostawione same sobie, popadają w patologię lub po prostu giną. Popkultura sama w sobie jest za słaba, aby dać fundament pod powstanie jakiejś konkretnej wartości. Nie da się żyć samą magią, kiedy rzeczywistość okazuje się nie taka sielska, natura nie taka łagodna, a zwierzątka nie takie przyjazne.

Kontrkultura z jej romantyczną wizją świata może żyć tylko w opozycji do prawdziwej kultury, nienawidząc jej, ale żywiąc się nią. W przeciwnym wypadku umiera, szybko się wypalając. Kontestacja i nierealne postulaty nie tworzą podstaw pod fundament cywilizacji.

Leonard Jaszczuk

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (2)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (2)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *