Werner Herzog – artysta niezwykły

 

Werner Herzog – artysta niezwykły

Przekroczyć samego siebie – moje refleksje zainspirowane twórczością Wernera Herzoga…

Bez wątpienia za wielką indywidualność można uznać niemieckiego reżysera, scenarzystę i producenta – Wernera Herzoga. Podczas kręcenia filmu Fitzcarraldo w 1982 roku, powiedział o sobie: „Nie powinienem robić więcej filmów. Moje miejsce jest w domu wariatów” (Ludzie kina – Werner Herzog, źródło: www.e-zone.pl).

Herzog zawsze pracował w specyficzny dla siebie sposób. Swoje filmy kręcił w miejscach odosobnienia, na przykład takich jak: dżungla, pustynia. Te symboliczne miejsca umożliwiają skupienie duchowe, medytację, wejście w siebie i zdobywanie wiedzy. Święty Bernard z Clairvaux w liście Do Henryego Murdocha napisał: „Znajdziesz coś więcej w lesie niż w książkach. Drzewa i kamienie nauczą cię tego, czego nie dowiesz się od profesorów” (Kopaliński Władysław, Słownik symboli, Państwowe Wydawnictwo „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1990).

Pustynia, puszcza, góry, obszary dziewicze są w swej istocie nieludzkie. Znajdują się poza władaniem człowieka, są niebezpieczne, stanowią miejsca epifaniczne. „Obszar poza granicą oswojonego świata śmiertelników jest doświadczany jako domena obcości, która jednocześnie oznacza sakralność” (Kowalski Piotr, Leksykon znaki świata: omen, przesąd, znaczenie, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, Wrocław 1998).

Werner Herzog realizuje swoje filmy na obrzeżach cywilizacji, ponieważ tam człowiek może sprawdzić kim naprawdę jest i przekroczyć samego siebie. Natura wpływając na ludzką psychikę ułatwia przemyślenia, bywa traktowana jako coś pośredniego między Bogiem a człowiekiem. W literaturze jest często przeciwstawiana destrukcyjnej cywilizacji. Przyroda może okazać się siłą przyjazną lub wrogą człowiekowi, jest piękna, potężna i groźna jednocześnie. Najczęściej jednak, człowiek musi walczyć z jej żywiołami, by osiągnąć swoje cele.

Werner Herzog – artysta niezwykły 1

Herzog porusza w swojej twórczości wielki temat – przekraczanie granic człowieczeństwa. W jego filmach występują ludzie niezwykli, nadwrażliwi, znajdujący się w sytuacji ekstremalnej, chcący przekroczyć granice człowieczeństwa, spełnić własne marzenia. Wernera Herzoga fascynują więc osoby w stanach krańcowych, porywający się na wielkie czyny.

W swoim filmie Biały diament ukazuje zmagania dr Grahama Dorringtona – wykładowcy inżynierii lotniczej i konstruktora, którego pragnieniem jest okiełzanie jednego z pierwotnych żywiołów – powietrza. Dorrington chciał bezszelestnie przelecieć zaprojektowanym przez siebie sterowcem ponad drzewami, w miejscu nietkniętym przez cywilizację. „Odwiecznym marzeniem ludzkości było latanie, unoszenie się w powietrzu, co stało się synonimem pełnej swobody i nieograniczonych możliwości, o czym świadczą mit grecki o locie Dedala i Ikara, a także latające dywany i drewniane konie z Baśni z 1001 nocy” (Kopaliński Władysław, Słownik symboli, Państwowe Wydawnictwo „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1990). Urzeczywistnienie tego odwiecznego pragnienia człowieka dokonało się w XVIII wieku, gdy skonstruowano pierwszy balon. Dorrington marzył o przeleceniu swoim sterowcem, który przypominał biały diament, nad dżunglą Gujany w okolicach ogromnego wodospadu, przeżyć chwilę wolności, której nie da się z niczym porównać. Za pomocą żywiołu jakim jest powietrze pragnął dokonać czegoś niezwykłego w swoim życiu. Chciał spełnić swoje marzenie, oderwać się choćby na chwilę od przyziemnego świata. Oderwanie się od podłoża w stronę nieba oznacza próbę dotarcia do tej nieosiągalnej i nieznanej sfery – sfery boskiej. Niebo symbolizuje między innymi: harmonię, prawdę, prawo moralne, świętość, najwyższą radość. Jest uważane za miejsce bezpośredniego objawienia transcendencji, potęgi wieczności i nieskończoności. Powietrze zaś symbolizuje dążenie do wolności, siłę oczyszczającą, element łączący niebo z ziemią. W wierzeniach wielu kultur prawo do latania miały istoty niezwykłe, takie jak czarownice czy smoki. Nawet wiatr, który jest niezbędny dla powodzenia przedsięwzięcia doktora Dorringtona ma znaczenie symboliczne. Jak trafnie stwierdził Jean Chevalier: „Żyjemy w świecie symboli, a świat symboli żyje w nas” (Kopaliński Władysław, Słownik symboli, Państwowe Wydawnictwo „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1990). Wiatr to symbol przestrzeni, ruchu, aktywności, duszy, natchnienia, swobody i wolności, także wolności ducha. Wiatr w ludzkich wierzeniach wywołuje ekstazy prorocze i wróżbiarskie (Kopaliński Władysław, Słownik symboli, Państwowe Wydawnictwo „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1990). Nic więc dziwnego, że człowiek chciałby choćby w minimalny sposób wznieść się w stronę nieba. Pragnienie wzbicia się w powietrze i metaforyczne oderwanie od rzeczywistości widoczne jest chociażby w balecie. Ten rodzaj tańca można uznać za rewitalizację mitu o Ikarze. Przekraczanie granic jest niezwykle widoczne w kulturze, a motyw Ikara z greckiego mitu stale powraca między innymi w literaturze i sztukach plastycznych różnych epok. Graham Dorrington by osiągnąć swój cel musiał wykazać się niezwykłą cierpliwością i determinacją. Pragnął zrealizować swe marzenie o lataniu za wszelką cenę, pomimo że 11 lat wcześniej w prototypie jego sterowca zginął jego przyjaciel Dieter, filmowiec. Jednak pomimo przeciwności losu i poczucia winy, nie stracił wiary w siebie. Wiary w to, że człowiek może zrobić cokolwiek zechce. Próba przekroczenia swoich ludzkich granic stała się jego celem i sposobem na życie, które cechuje wolność wyboru oraz spełnianie własnych marzeń. Uważam, że wiara w siebie, w drugiego człowieka i jego możliwości jest elementem niezbędnym dla rozwoju duchowego i rozwoju techniki. Jednak należy pamiętać o konsekwencjach ważnych wyborów. Każdy jest odpowiedzialny za własne decyzje i czyny, bo jak napisała Wisława Szymborska w wierszu Życie na poczekaniu – „cokolwiek uczynię zamieni się na zawsze w to, co uczyniłam” (Szymborska Wisława, Widok z ziarnkiem piasku, Wyd. „a 5”, Poznań 1996). Dorrington doskonale zdawał sobie sprawę, że gdyby nie jego pomysł na realizację tego marzenia, jego przyjaciel nadal by żył i zdawał sobie sprawę, że również on może zginąć w razie niepowodzenia. Jednakże dzięki swojej odwadze i wewnętrznej sile, udało mu się spełnić marzenie o wzbiciu się swoim sterowcem w powietrze, co ukazał w Białym diamencie Werner Herzog.

Werner Herzog – artysta niezwykły 2

Filmy tego reżysera są niestandardowe, gdyż nie uznaje on ułatwień i filmowych tricków. Wystarczy przyjrzeć się długim, często zaskakującym ujęciom, specyficznej muzyce i co najważniejsze – poruszanej tematyce. Herzog potrafi słuchać ludzi i sprawiać, by mówili o swoich pragnieniach. Jego filmy można analizować na wiele sposobów, z różnych perspektyw. Ukazują piękno i tajemnicę pierwotnej przyrody dzięki niezwykłym ujęciom, na przykład piękno wodospadu Kaieteur widzimy poprzez kroplę wody i mgły rozpościerające się nad tym wodospadem. Werner Herzog jest nazywany szaleńcem i filmowym szamanem, ponieważ wprowadzał swoich aktorów w stan hipnozy. Ten nietuzinkowy reżyser groził bronią Klausowi Kinsky′emu, gdy ten chciał zrezygnować z dalszej gry w jego filmie Aguirre – Gniew Boży.

Kinsky był aktorem należącym do rzadko spotykanych indywidualności. Jednak w jego przypadku przekraczanie ludzkich granic wyglądało zupełnie inaczej. Klaus Kinsky budził często lęk i gniew swoim zachowaniem. Był aktorem niezwykle porywczym, a nawet niebezpiecznym dla otoczenia. Jego napady agresji spowodowały, że w oczach innych stał się niebezpiecznym szaleńcem. Swoją impulsywnością, manią wyższości zyskał wielu wrogów. Podczas kręcenia filmu przez Herzoga z Klausem Kinskym, często dochodziło do kłótni. Indianie zaproponowali nawet Herzogowi, że mogą dla niego zabić Kinsy′ego. W przypadku Klausa wydaje się, że jego wolność przejawia się w wolności jego ducha, w jego szaleńczej indywidualności. Uważam, że poprzez przekraczanie granic Kinsky czuł, że naprawdę żyje i nie jest uwikłany w powszechnie przyjęte społeczne zasady zachowania. Przekraczanie konwencji i granic było jego sposobem na życie w nieograniczonej wolności.

Herzog i Kinsky mimo wzajemnej nienawiści byli w pewien sposób od siebie zależni  i doskonale się uzupełniali. Łączyła ich wzajemna fascynacja i nienawiść. Klaus Kinsky tak skomentował tę dziwną sytuację: „Nienawidzę Wernera Herzoga… im bardziej traktuję go jak śmiecia, tym bardziej trudno mi się od niego odpędzić.” Być może łączyła ich wspólna chęć ukazywania i przekraczania granic. Werner Herzog pomimo tej dziwnej nienawiści do Kinskyego nakręcił o nim film Mój ukochany wróg Klaus Kinsky i odczuł pewną stratę, gdy Kinsky zmarł.

Herzog ma opinię szalonego człowieka o żelaznej woli i okropnym charakterze, lecz nie ulega wątpliwości, że jest on jednym z największych żyjących filmowców.

Werner Herzog – artysta niezwykły 3

Poznawanie i przekraczanie granic oznacza zdobywanie wiedzy. Granica w sensie kulturowym, a nie geometrycznym, jest miejscem oznaczającym jednocześnie początek i szansę na „centralne otwarcie”, a więc na styczność z sacrum (Kowalski Piotr, Leksykon znaki świata: omen, przesąd, znaczenie, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, Wrocław 1998).

Herzog ma zwyczaj stawiania siebie i swoich współpracowników w sytuacjach co najmniej tak skrajnych, jak te które są udziałem bohaterów jego filmów. Można uznać ten zwyczaj za ekstremalną filozofię ich kręcenia (Ludzie kina – Werner Herzog, źródło: www.e-zone.pl). Jestem przekonana, że Herzog szuka w swoich filmach prawdy o człowieku. Obawiam się jednak, że ostateczne jej ujęcie jest niemożliwe. Herzogowi udało się ukazać choć odrobinę tej prawdy w każdym zrealizowanym przez niego filmie i to jest już jego wielkim sukcesem. Każdy człowiek stanowi zagadkę nawet dla samego siebie, a przekraczanie granic pomaga nam zrozumieć jacy naprawdę jesteśmy.

Joanna Bończyk

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (7)
  • w porządku-niezła grzanka (2)
  • potrzebny-smaczny tost (2)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Jeden komentarz

  1. Po lekturze Twojego artykułu – prócz mitu o Ikarze, do którego się odwołujesz – przywędrowało mi do głowy i inne skojarzenie o magii latania i pokonywania przez człowieka granic, przekraczaniu naturalnych barier i blokad obudowujących samego człowieka… „Arizona Dream” Kustoricy – to także film, który porusza poniekąd te przytoczone wartości i poszukiwania ludzkie. Pozdrawiam serdecznie, i gratuluję pięknego tekstu, przybliżającego nam troszkę mistrza Herzoga 🙂 .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *