Wolność ma granice

Wolność ma granice

Granice wolności są dość łatwe do wyznaczenia.

Są to granice wynikające z naszej moralności. Są rzeczy, których nie zrobimy, nawet gdy będzie się nam chciało. Są rzeczy, których nie chcemy zrobić, bo naprawdę nie mamy na nie ochoty. Jeśli ktoś będzie nas na siłę do nich nakłaniał – stawimy opór, skuteczny, gdy nie jesteśmy słabi. To są granice wynikające z nas samych, z naszego człowieczeństwa.

Są jeszcze granice wynikające z norm społecznych, potrzeby przynależności do grupy; to granice wyznaczane przez nasze społeczeństwa. Często zmieniamy je – emigrując. Odkładamy na półkę (chwilowo) te pokłady naszej wolności, aż znajdziemy się (choćby na wakacjach) w kraju, w którym wolno. Wtedy czujemy się spełnieni – nareszcie.

Wreszcie są granice wynikające z dobrostanu naszego i naszych społeczeństw. Są to ograniczenia czysto fizyczne. Nie robimy pewnych rzeczy, bo nam szkodzą. Wymiar szkodliwości może wynikać z praw fizyki, bądź być siłą narzucany – literą prawa.

Jest jeszcze jedna miara wolności: szara strefa związana ze stresem aktywności w warunkach zagrożenia.

Możemy przejść się do sklepu w realiach wojny, ale wtedy schylamy głowę i przemykamy ukradkiem, stresując się ryzykiem stania się kolejną ofiarą snajpera. Możemy jeździć samochodem bez uprawnień. Poruszając się po ulicach bez prawa jazdy – narażamy się na przykre spotkanie z policją, które grozi znacznie większym ograniczeniem naszych wolności.

Wolność człowieka wyznacza wszystko wokół i wszystko wewnątrz. Status materialny, status społeczny, obowiązujące w państwie prawa obywatela, kultura i historia relacji oraz konfliktów z prawem – nawet szczęście. Wszystko dąży do równowagi pomiędzy naszymi aspiracjami a gęstą siecią naszych ograniczeń i powiązań.

Wolność ma granice 1

Nie ma wolności absolutnej – nigdy nie było.

Ograniczenia życia codziennego dotykają wszystkiego – nawet naszych wyobrażeń. Nie możemy pozwolić sobie na wyobrażanie czegoś, co nas zniszczy; innych rzeczy, np. czterech wymiarów przestrzennych jednocześnie, nie wyobrazimy sobie nigdy, żebyśmy nie wiem jak bardzo tego chcieli.

Człowiek jest istotą ułomną. Niektórych projektów – wymagających zbyt wiele wysiłku lub zbyt wiele czasu na realizację – nawet się nie podejmuje. Czasami brakuje mu wizji, czasami samodyscypliny. Niekiedy nie ma po prostu widzów – czyli nie ma potrzeby dla budowy monumentalnego dzieła.

Wielkość człowieka bazuje na przekraczaniu własnych ograniczeń. Podziwiamy ją – i słusznie, bo wszelkie pokonywanie granic ma swoją cenę, a to wzbudza w nas głęboko zaszyte poczucie sprawiedliwości. Gardzimy równością, a wielbimy sprawiedliwość – nawet jeśli w XX wieku nie chcieliśmy się do tego przyznać. Lubimy, kiedy nie ma nic darmo – wtedy buduje się prawdziwa wielkość z fundamentu proporcji, wynikająca z różnicy.

Człowiek zawsze dążył do nieosiągalnego – a poszerzając granice własnej wolności, nie jest się moralnym, jest się po prostu żywym.

Człowiek zawsze sam tworzył bariery – wewnątrz których żyje…

…i na tym polega jego żałość i piękno.

Zbigniew Galar

 

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (4)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *