Wybory prezydenckie – część druga

670030f94109fc97b7e1ef996bf3accf

Wybory w swej pierwszej odsłonie stały się probierzem napięć społecznych Polaków. Pierwszy raz od długiego czasu Polacy wyrazili swój głęboki niepokój o stan państwa. Stagnacja i nijakość w polityce prowadzona kosztem swoich obywateli została skomentowana wynikiem wyborczym. Zachwycone swoją urodą środowiska Platformy i Unii Demokratycznej, w sennym kontredansie zatańczyły się do kąta, teraz zdumione brakiem poparcia społecznego, gwałtownie przebierają się w stroje robocze, jednakże wydaje się, iż są to złudzenia klasy politycznej, która wyczerpała możliwości zakłamywania świata. Euforia w obozie PiS-owskim nie zmienia postaci rzeczy, iż ich kandydat nie będzie nigdy prezydentem Polski, tylko prezydentem PiS-u, z przywiązanym do ucha telefonem Kaczyńskiego. A zamiana jednego garnituru politycznych aparatczyków na drugi, nie przyniesie żadnych dla obywateli skutków. Przezabawne debaty telewizyjne w wykonaniu obydwu panów nie wnoszą nic do życia społecznego obywateli, są raczej potwierdzeniem kompletnego zagubienia w formacie demokracji i wizji, jaką społeczeństwo wyraźnie wykrzyczało im do ucha. Ani pan Duda, ani tym bardziej pan Komorowski, nie zrozumieli nic z tej lekcji. Natomiast obydwaj wykonali coś w rodzaju spirali śmierci, gwałtownie rezygnując z dotychczasowych poglądów na rzecz przekonania społeczeństwa, iż to właśnie każdy z nich jest tym, który zapewni obywatelom właściwe zrozumienie ich postulatów o większą kontrolę społeczeństwa nad radosnymi poczynaniami polityków. Nie łudźmy się jednak, iż którykolwiek z nich jest gwarancją na autentyczne zmiany tak w obrębie życia społecznego, jak i konstytucyjnej zmiany naszego państwa. Zmiany będą musiały być poczynione wprawdzie na drodze demokratycznych działań, ale siłą, nie ma innej drogi. Partyjne struktury tak zakorzeniły się w swych wyobrażeniach o racjach, jakie posiadają, iż nie podejmą negocjacji ze społeczeństwem. Społeczeństwo służy im tylko jako wypełniacz woli partii oraz dostarczyciel środków finansowych. W tym rozumieniu nie stanie się absolutnie nic, jeśli chodzi o powstanie zdrowych relacji pomiędzy obywatelem a politycznym establishmentem, a także nie nastąpią zmiany w strefie uzdrowienia naszych domowych finansów. Wtykanie nam do głów frazesów o religii, honorze oraz odwadze, nie powstrzyma emigracji, a tylko ją przyspieszy; nic nie da upieranie się przy zeszłowiecznych poglądach na rozmnażanie, płciowość i inne bzdury spod znaku krzyża, kiedy budżety domowe nie pozwalają na to, aby utrzymywać rodzinę, dzieci się nie rodzą, i tyle. Nic nie da machanie nam przed twarzą unijną flagą w rytmie haseł o ekologii, genderyzmie i europejskich wartościach – kiedy nie stać cię na opłaty miesięczne, twoja tolerancja dla wszelkich pokrzywdzonych przez los, życie, pochodzenie i kolor skóry, gwałtownie spada.

Nie pozwólmy politykom zapomnieć, o co naprawdę chodzi. Ponieważ będą chcieli to rozwodnić, rozmydlić i zakłamać.

Po pierwsze chcemy mieć kontrolę nad tymi, którzy nas reprezentują i walczą o nasze głosy, nie jakąś umowną, pozorną, teoretyczną, ale prawdziwą i bezpośrednią.

Chcemy, aby władza w naszym kraju była jasna i oczywista, przypisana naszemu wyborowi i przed nami się rozliczająca; nie ma ona wynikać z partyjnego nadania, lecz z wyboru obywateli. Ma być realna i silna tak, by odpowiadała za swe błędy, ale i nadawała swe imię sukcesom.

Chcemy jako obywatele mieć możliwość zgłaszania swoich projektów – tak, aby nie lądowały w koszu, tylko obligatoryjnie były realizowane; i nie: być może, i nie: kiedyś, ale realnie i w określonym trybie.

Chcemy, aby nasze państwo stało się państwem obywatelskim i zaczęło odchodzić od państwa restrykcyjno-urzędniczego.

To podstawowe kierunki dążeń, które powinny przyświecać przemianom w naszym kraju. Żadna z dotychczasowych partii nie gwarantuje takiej przemiany, żadna nie jest nawet partnerem przy tworzeniu takiej wizji naszej ojczyzny. Wszystkie ugrupowania zawiodły, przechodząc do klasy próżniaczej. Każda z powstających partii deklarowała na swoim początku dążenie do takich przemian, tak Prawo i Sprawiedliwość, jak i Platforma – nomen omen – Obywatelska. Nie gwarantują takich zmian również ani egzotyczne partyjki wodzowskie, ani zmęczone, zdemoralizowane do głębi partie postsowieckie, jak PSL czy SLD.

Paranoja polega na tym, iż wszyscy dobrze wiedzą, czego oczekuje społeczeństwo, ale sztuka grania przygłupa osiągnęła takie mistrzostwo w obrębie życia partyjno-sejmowego, że stwierdzenie nawet, czy ktoś istnieje, czy nie, jest sztuką.

Więc drodzy moi rodacy, nie ma znaczenia absolutnie żadnego, kto z panów pretendentów zostanie panem prezydentem, gdyż ktokolwiek z nich nim zostanie, będzie tworem partyjniackiej polityki i służyć będzie nie społeczeństwu, ale interesom ludzi, których nawet nie znacie, i nie będzie to miało nic wspólnego z interesem społecznym. Wizja tych ludzi jest absolutnie skoncentrowana na własnym interesie, wynikającym z zasady: co dobre dla mnie, to dobre dla społeczeństwa, ponieważ ja jestem jego reprezentantem.

Leonard Jaszczuk

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (5)
  • w porządku-niezła grzanka (2)
  • potrzebny-smaczny tost (2)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

2 komentarze

  1. justynakarolak

    Doskonały artykuł, prostolinijny wręcz w swej konstrukcji, ale jakże ważny i wart naszej – społeczeństwa – uwagi; sądzę.

    Boję się, że ludziom dość mocno już zaczyna się odechciewać – że wobec tej polskiej politycznej, mętnej i obrzydliwej w smaku zupy, czują się bezbronni i bezwiednie zwieszają im ręce. Ale im bardziej się tego boję, tym bardziej jestem przekonana do sensu powstawania artykułów takich jak ten – bo dają siłę i nawołują do tego, byśmy się poddawali obmierzłej presji „rasy panów”. Pozdrawiam Autora!

    • justynakarolak

      … byśmy się NIE poddawali – oczywiście miałam na myśli, przepraszam za ten okropny błąd w pierwszym komentarzu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *