Wzorce postępowania

Szacunek dla kultury postępowania człowieka się należy. Każdy człowiek ma jakąś – wyuczoną głównie w dzieciństwie. Człowieka należy szanować…

Jednak szacunek nie implikuje automatyzmu akceptacji. To dlatego wymyślono słowo „tolerancja”. Słowo to opisuje sytuację, w której się z czymś nie zgadzamy, ale jesteśmy gotowi to znosić do pewnej granicy. Paradoksalnie odległość do tej granicy, czyli indywidualna tolerancja i jej poziom, jest cechą wynikającą z kultury.

Kultura postępowania jest głupia – każda. Jest głupotą, czyli wyciąganiem wniosków przez osoby o niższej niż przeciętna inteligencji – tak samo, jak mądrość jest wyciąganiem wniosków przez osoby o ponadprzeciętnej inteligencji.

Kultura postępowania musi być głupia, bo jej tworzenie zaczyna się od średniej.

Kultura jest zbiorem metod postępowania zbiorowości, które sprawdzają się na przestrzeni lat, w danym społeczeństwie. Są to tak zwane prawdy ludowe…

Zachowania zbiorowości z definicji odpowiadają pożądanemu sposobowi postępowania, który przejawia większość populacji. Ta większość ma IQ równe 100 – na pewno, bo taka jest definicja poziomu 100. Punktem startu jest więc średnio rozgarnięty wzorzec. Potem jest już tylko gorzej, czytaj: głupiej, bo kultura podlega wypaczeniu, w wyniku zmiany warunków, w jakich społeczeństwo bytuje.

To, co było dobre w pewnych warunkach sto lat temu, raczej nie sprawdza się w nowych warunkach dzisiaj. Oczywiście większość rzeczy nie aż tak dynamicznie się zmienia. To dlatego kultura nie jest zbiorem samych absurdów. Jednak w wyniku przemian technologicznych i światopoglądowych, nawet najlepsza – ma tu i ówdzie nawarstwiające się błędy: anachroniczności.

Wzorce postępowania 1

Najgorzej jest z tymi elementami kultury, które wynikają ze spisanych religii. Wynalazek pisma przyniósł ludzkości prawie same profity, ale nie wszędzie. Tradycje religijne przekazywane ustnie z ojca na syna poddawane były większej presji ewolucyjnej, bo każde kolejne pokolenie musiało je wypowiedzieć i zrozumieć. Tradycje religijne, które są spisane, nie podlegają tak intensywnym zmianom, przekazują więc zwyczaje, które bardzo rzadko sprawdzają się w nowych czasach.

Tradycja religijna jest więc nieadekwatna do sytuacji, w której się znajduje. Staje się głupsza, z każdym kolejnym mijającym stuleciem. Co więcej, z racji faktu, że pisma religijne są zwykle „boskim”, a więc nie podlegającym ludzkiej ocenie „objawieniem”, nawet oczywiste absurdy poostają ślepo wykonywane. Przez co, nawet najbardziej światła, tradycja religijna z czasem przeradza się w schematycznie odtwarzane błędy – w formie obrzędu.

Kultura jest wyrazicielem oszczędności energii w codziennym rozpatrywaniu tych samych faktów i formułowaniu opinii, negocjowaniem sposobu postępowania. Kultura jest więc niezbędna w każdej zbiorowości. Jednak nigdy nie może być ona bezwiednie i beznamiętnie kopiowana do prawodawstwa. Prawodawstwo jest w założeniu przemyślanym zbiorem wytycznych, co należy robić. Dlatego prawodawstwo z definicji musi być mądrzejsze od kultury. Jeśli nie jest, to znaczy, że władza ustawodawcza jest głupsza niż średnia społeczeństwa, które ją na te stanowiska rekomenduje. Wtedy musi dojść do wymiany władzy, bo znajdywanie kalki kulturowej w kodeksach – jest miarą upadku cywilizacji i jej schyłkowości.

Kultura jest wartością, ale leży ona niżej w hierarchii od prawa. Kultura, to zbiór dobrych zwyczajów, które sprawdzały się wystarczająco długo i dawno. Zwyczaje te były oceniane jako dobre – przez średnio inteligentną większość. Prawo musi być mądrzejsze, inaczej nie ma ono sensu, bo wystarczyłaby tylko kultura…

Wzorce postępowania 2

Dlatego kultura nie może być usprawiedliwieniem postępowania, które jest wbrew prawu. Kultura nie może być źródłem prawodawstwa dla współczesnych cywilizowanych społeczeństw. Z kolei kultura metod postępowania pochodząca ze spisanych religii, powinna być skrajnie odseparowana od prawa, bo jest ona źródłem skrajnie anachronicznych zaleceń. Jest ona praktycznie stałym zbiorem wytycznych „objawionych”, a więc niepodlegających ewolucji oraz merytorycznej ocenie.

Kultura nigdy nie jest wartością bezwzględną, czy uniwersalną. Jest ona zbiorem zaleceń, który ostał się jako spuścizna poprzednich pokoleń. Stare teorie naukowe ciągle staramy się podważyć i zastąpić ogólniejszym i pełniejszym wyobrażeniem. Tak samo należy kontestować utarte i sprawdzone wzorce postępowania. Promować i nagradzać tych, którzy przejawiają lepsze praktyki w tym względzie.

Tradycja w kulturze postępowania jest powszechnie odbierana jako coś pożądanego, gdyż panuje przekonanie, że „lepiej już było”. To prawda, że o wielu dobrych rzeczach zapomnieliśmy. Jednak ślepe przekładanie tradycyjnych wzorców na współczesne czasy, zawsze musi być poddane krytycznej ocenie.

Czy adekwatne są to wzorce, i pasują one do współczesnych czasów?…

Czy powinniśmy je powielać?…

Postulując tym samym, że od czasów zamierzchłych – niczego lepszego nie wymyśliliśmy.

Zbigniew Galar

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (1)
  • w porządku-niezła grzanka (1)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (2)
  • nie podoba mi się-spalony tost (1)

2 komentarze

  1. Zbigniew Galar

    Prawo jest zjawiskiem wtórnym wobec kultury. Jest odsianiem tego co gęste i mądre.

    Jeśli nasze sito intelektualne jest wadliwe i podlega różnym ideologiom, to może jak najbardziej się okazać, że w esencji mamy roztwór gorszy niż w kulturowym źródle.

    Jednak idea prawa jako zjawiska wtórnego wobec kultury jest z gruntu słuszna, jeśli uznawać, że uda nam się zachować z kultury w prawie to, co najlepsze. Jeśli nasze elity szwankują, efekt jest zwykle przeciwny od zamierzonego.

    Więc trzeba myśleć o prawie jako o zjawisku nadrzędnym jeśli tworzy się je z głową i o zjawisku wtórnym jeśli śledzić proces tworzenia prawa – nie istnieje źródło prawa bez kultury.

    Religia jest częścią kultury, lecz jest to część szczególnie podatna na intelektualne problemy. Dlatego trzeba być przy kopiowaniu tej części kultury do prawa – bardzo ostrożnym.

  2. mogę się mylić, ale wydaje mi się iż wszelkie takie zjawiska jak, religia, prawo czy nawet ekonomia należą do zjawisk związanych z ogólnie pojętą kulturą ludzką i o ile wiem prawo jest pochodną kultury, podobnie jak religia, a nie na odwrót, nasz kraj nie grzeszy zbytnim rozwojem kultury bycia i obycia u tak zwanych elit również tych związanych z prawem, dlatego też prawo jest tak nisko zwartościowane w naszym kraju, można z tym dyskutować, ale prawda jest taka jaką ją widać i jeśli ktoś próbuje nadrobić braki kulturowe, elokwencją lub nawet ilością wbitych do głowy przepisów prawnych to zawsze zabraknie mu kawałka sukna na okrycie nagości braków kulturowych, a jak wiadomo cham to cham i cóż z tego że w todze i z tytułem, i cóż z tego że ma władzę, jego własne dzieci w następnym pokoleniu już zaczną się go wstydzić, przecież nie ze względu na brak wiedzy, tylko ze względu na brak kultury. Czy można jednak zbudować bez kultury działający system społeczny? Otóż nie, bez kultury można napisać program komputerowy, na przykład taki który wyświetli jakże znany napis „Hello World”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *