Zaczyna się wyborcza karuzela

wybory1

Z wielu powodów, wydaje się, jesteśmy już państwem w pełni europejskim i przyłączyliśmy się do tradycyjnie usankcjonowanych demokracją narodów Europy. Wciąż jednak jest w nas „homo sovieticus”, wciąż uśmiechając się wyrozumiale, nagle wychodzi zza drzwi i przygląda się tym ciężkim oskarżającym spojrzeniem. On wie, że nie ma niewinnych, on wie, że nie ma normalnych, on wie, jak jesteśmy zepsuci i źli. To duch wschodu nam tłumaczył, że jesteśmy wiecznie pijanymi, leniwymi moczymordami. On ze zrozumieniem tulił nas do piersi, kiwając głową nad nami, warchołami, wykształciuchami, którzy nie marzą o niczym innym, jak tylko ucieczce do krajów zachodu. To on twierdził, że nie damy sobie rady, że wszyscy uciekniemy, a ostatni będzie gasił światło. To duch wschodu szeptał nam, że jesteśmy gorszymi dziećmi Europy, to on twierdził, że Europa nas pożre, bo jesteśmy brudni, źli i głupi. To carski urzędnik stoi nad nami i gardzi w dalszym ciągu petentem na tyle bezczelnym, że śmiał przyjść ze swoją sprawą i bez łapówki.

To nasz wielki, mądry, starszy brat groził nam palcem dobrotliwie – oj, bo będę musiał was ukarać, wy śmieszne Polaczki.

Kiedy rozglądam się wokoło, widzę, jak wielu ludziom tego brakuje, jak biegają w kółko, machając ogonem i intensywnie poszukują pana. A kiedy już znajdą kogoś, trochę tylko większego od pieńka, przypadają mu do nóg i całując po stopach, biją się w piersi, zarzekając się – jam niegodzien panie.

A kiedy już mogą się schować w tym cieniu, choćby i skromnym, ale zawszeć to jakimś, nareszcie mogą zatrzeć ręce i oddawać się swojemu ulubionemu sportowi. A ulubionym ich sportem jest bycie podłym. Ze złożonymi dłońmi modliszki poszukują blasku złota, aby napełnić swoje wiecznie głodne wargi, wciąż rozglądają się, szukając jakiegoś wroga, który usprawiedliwiłby ich zachłanność.

Minęło wiele lat i coraz mniej ludzi pamięta pokolenia, które uważały za żart, że „jak kobiety się nie bije, to jej wątroba gnije”, gdzie w każdym domu była schowana tzw. dyscyplina, czyli specjalne narzędzie kaźni z drewnianym trzonkiem i grubym kawałkiem skóry lub gumy do bicia dzieci, gdzie nauczyciele tłukli dzieci po łapach linijką, piórnikiem, a w razie konieczności, kantem tego piórnika. W kącie klasy wysypany był mak lub groch do klęczenia, dziecko klęczało w tym kącie z podniesionymi do góry rękoma, aby groch mógł się lepiej wgniatać w rzepkę kolan.

To było dwa pokolenia temu, wasi dziadkowie to pamiętają – oni właśnie tacy byli. Często zastanawiamy się, jak był możliwy faszyzm, jak był możliwy świat wojny i obozów koncentracyjnych, przestańcie się dziwić, ci ludzie po prostu tak rozumieli świat, gdyż żyli otoczeni gwałtem i brutalnością na co dzień. Nie dziwcie się, że tak gorliwie się modlą, mają wiele na sumieniu. Dwie wojny światowe, sto dwadzieścia dwie wojny między różnymi narodami, obozy śmierci, komunizm, faszyzm i bombę atomową. Mordowano się dużo i z dużym entuzjazmem, natomiast miłość była dla nich wstydem, pozwalali swoim dzieciom oglądać morderstwa i brutalność, a kiedy dwoje ludzi się całowało – wyrzucali je z pokoju.

Patrząc na różnego rodzaju manifestacje, programy i deklaracje wyborcze, marsze i demonstracje, pamiętajcie o dwudziestym wieku, który był najciemniejszym wiekiem w historii ludzkości, nigdy wcześniej nie mordowano na taką skalę i z takim skutkiem, oby się nie powtórzył. Nie wierzcie, patrząc na ich pomarszczone starcze twarze, że już mają dość –  na dnie ich oczu zawsze czai się nienawiść.

Antykwiariusz

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *