Zapętlona demokracja

Zapętlona demokracja

Wyobraźcie sobie, że w zupełnej ciemności słuchacie zespołu Queen. Freddy Rtęć, ten masowy morderca, odpowiedzialny za zarażenie wirusem HIV – 257. osób, wyje w słuchawkach na cały regulator, budując poczucie cudzej wartości – „weeeee are the champions – my friend, and we’ll keep on fighting, till the end”

Potem wyobraź sobie, że ręce masz skute łańcuchem, pomiędzy nogami.

Nie, to nie jest wstęp do jakiegoś filmu porno, bo ciuchy masz pomarańczowe, siedzisz na twardej posadzce, masz czarną opaskę na oczach i wiesz, że wokół siebie masz tylko beton i szkło. Przez szkło obserwuje cię strażnik. Jesteś więźniem Guantanamo Bay.

Słuchasz tej samej piosenki już 30. godzinę, nie możesz myśleć, nie możesz pić. W tym miesiącu miałeś już trzy takie sesje i dobrze wiesz, że nie wytrzymasz czwartej. A jeśli cię stąd kiedykolwiek wypuszczą – spalisz do gołej ziemi wszystko. Każdy przejaw „cywilizacji” i „kultury”, która nie zabija swoich wrogów – tylko niszczy ich wewnętrznie, aż do stanu, w którym proszą o śmierć.

Dobrze wiesz, że demokracja jest nieludzka. Nie tylko pozbawiona skrupułów, wygodna, gnuśna i zdemoralizowana, ale przede wszystkim niezainteresowana. Absolutnie niehonorowa, niebezpośrednia, zdradziecka, dwulicowa. Uderzająca z daleka, pozbawiona czci i wiary, pusta – kłamliwa. Nie licząca się z konsekwencjami własnych wojen i nie pamiętająca strat.

Drony są wszędzie i nigdzie.

Uderzają z pełną mocą tam, gdzie nikt przy zdrowych zmysłach by się ich nie spodziewał. A kiedy chcesz odpowiedzieć, kiedy chcesz poczuć wartość człowieczej egzystencji, składając najwyższą ofiarę z odwagi i krwi – demokracja znika. Po roku dowiadujesz się, że w tym momencie puszczano jakiś ciekawy program.

Twoją wartość określono i sprowadzono. Walka z tobą była mniej istotna niż jakiś głupi film.

Teraz jesteś numerem. Częścią „programu uatrakcyjnionych przesłuchań”. Od puszczania głośno zapętlonej muzyki powyżej 24. godzin „twój mózg i funkcje ciała rozjeżdżają się, twoja kontrola myśli spowalnia i ginie twoja wola. Wtedy właśnie przychodzimy…”. Tak opisują to funkcyjni. Tak właśnie wydobywa się z każdego nie jego myśli, mamroczący kociokwik chwil.

Program zapętlonej demokracji został „zaprojektowany” jako „proces mający wywoływać strach, dezorientację – mający przedłużać szok związany z inkarceracją u więźniów”. Prowadzą go psychologowie amerykańscy, w ramach działań U.S. Psychological Operations Team.

Winisz za tę torturę wszystkich – strażników, władze, zdeprawowanych naukowców, tych sadystów od umysłu – lecz najbardziej winni są Oni – nasyceni demokracją – masz ochotę zanurzyć nóż w gardle każdego z nich. To Oni zdecydowali w anonimowej ankiecie, że będziesz chciał drapać ściany i wykręcać sobie stawy – rozgniatając i rozrywając sobie mózg. Odebrali ci osobowość, odmówili człowieczeństwa walki. Jesteś w tym koszmarze tylko dla spokoju ich sumień, dla pustoty ich myśli, dla higieny życia pozbawionego widoku krwi.

Odpowiedzialni bezpośrednio są ci wszyscy, którzy wskazali, że muzyczna tortura spotka się z lepszym przyjęciem opinii publicznej niż kary cielesne. Teraz nie możesz być dzielny, nie możesz nawet próbować przetrwać, mieć gorsze chwile załamań i silniejsze dni, bo nikt nawet nie chce cię bić.

To jest miejsce, w którym bijesz się sam, waląc skrwawioną głową o betonowy mur, by zachować siebie. Nie stracić tej nadziei zachowania siebie, bo wraz z upadkiem umysłu zostanie tylko wór mięśni, ścięgien, kości i krwi. Niedługo przestaniesz marzyć i śnić.

Jedenaście piosenek, którymi torturowano więźniów:

„The Real Slim Shady” by Eminem

“Take Your Best Shot” by Dope

„Dirrty” by Christina Aguilera

„Zikrayati (My Memories)” by Mohamed el-Qasabgi

 „Babylon” by David Grey

„I Love You” by The Barney Theme

„Saturday Night Fever” by the Bee Gees

The Meow Mix theme

“The Beautiful People” by Marilyn Manson

„Fuck Your God” by Deicide

“We Are the Champions” by Queen

 

Oto jest obraz świata, który zignorowaliśmy:

http://www.policymic.com/articles/87851/11-popular-songs-the-cia-used-to-torture-prisoners-in-the-war-on-terror

Zibikendo

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (1)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

7 komentarzy

  1. Starców, kaleki, dzieci i zwierzęta – czyli po tym jak traktuje się słabszych poznaje się poziom solidarności społeczeństwa. Solidaryzując się z tymi członkami stada które z różnych względów nie mogą przydać się grupie informujemy się wzajemnie, że łączy nas miłość i wspólnota, a nie pragmatyzm.
    Oczywiście o pragmatyzmie przypominamy sobie w dokładnie w tej samej chwili w której nie dla wszystkich starcza zasobów.

    Z więźniami sytuacja jest zgoła inna. Oni szkodzą, nie są tylko neutralni, oni niszczą, zabijają i terroryzują.
    Dlatego sposób postępowania z nimi wyznaczany jest przez rozwój cywilizacyjny i mentalny społeczeństwa, a nie przez poziom dobrobytu i dostępność nadmiarowych zasobów.

    • Och, za dużo publicystyki jak na dyskusję w komentarzach jak dla mnie, ale widziałam, że trafiłeś już na Wykop, to może więcej dyskutantów dobierze Ci się do materiału :).

      • A na przyszłość bądź tak dobry odpowiadać na mój komentarz pod moim komentarzem, a nie pod tekstem, bo wskakujesz w takim przypadku jako pierwszy przed całą dyskusję, która tu się uplotła – no ale może takie prawo autora? :).

  2. Rozumiem tragedię tego człowieka osaczonego i zaszczutego za pomocą współcześnie rozumianych środków przymusu, podziwiam dramatyzm opowieści opisującej jego sytuację, nie mogę jednak zapomnieć co jest właściwą treścią tego zjawiska, a jest nią prawda iż to jest terrorysta. Czym jest terroryzm, jest oddziaływaniem poprzez strach na społeczeństwo za pomocą brutalnych ataków na nie, bez rozróżnienia, bez wyboru. To nie jest żołnierz walczący na froncie, to nie jest akt heroizmu, to akt bestialstwa i perwersji ludzkiego umysłu. To człowiek który zżarł serce padłego w walce żołnierza, to człowiek który w pełni świadomie z premedytacją poszedł zamordować niewinnych ludzi po to by zabić ich jak najwięcej, to człowiek który w imię swojego przekonania dokonuje bezpardonowego gwałtu na całej ludzkości, od niego musimy się dowiedzieć gdzie jest jego matecznik i ile jeszcze bestii w nim leży. dokonując na nim aktu deprywacji nie zabijamy piękna humanizmu destabilizujemy zagrożenie w czystej postaci, zagrożenie dla nas dla naszych rodzin dla naszych domów, pamiętajmy o tym patrząc na umęczone człowieczeństwo bestii

    • Wszystko „prawda”, co mówisz, ale nie jestem przekonana ani trochę do idei, iż cel uświęca środki. Ten więzień jest terrorystą, ale wydobywanie z niego jego „prawdy” analogicznymi metodami terroru, nie czyni według mnie wznioślejszym czy słuszniejszym samego aktu zastosowanej tortury. Tak wyrafinowana a usankcjonowana, ograniczonym z natury rzeczy, prawem ludzkim tortura polegająca na leczeniu organizmu społeczeństwa poprzez powolne, chropowate wyrzynanie chorych tkanek i tłumaczenie tego bestialstwa wyższością czarno-białego obrazu świata nad skalą szarości – w moim umyśle powoduje dystans, niesmak i obawę o humanizm właśnie, o człowieczeństwo. W takiej sytuacji – w sytuacji przesłuchań więźniów, tortur, o czym pisze autor artykułu – większość, albo każdy, podpisałby ochoczo wszelki cyrograf na byczej skórze krwią własną, byle tylko dano mu spokój.

  3. Poziom cywilizacyjny kraju poznaje się po tym jak traktuje ono swoich więźniów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *