Zbrodnia i kara

Zbrodnia i kara 1

Kiedy zaczynasz z kimś walczyć, zaczynasz się do niego upodabniać. Dlatego bardzo ostrożnie dobieraj sobie wrogów.

Być może właśnie dlatego tak bardzo agresywni są ludzie tępi i prymitywni, bo instynktownie szukają drogi awansu społecznego. Czują, że w walce z lepszym od siebie mogą się czegoś nauczyć. Doświadczyć świata pełniej i jaśniej, niż gdyby dalej wiedli żywot potulnego idioty społecznego. Ponadto mają zwykle większe powody do wzburzenia, bo życie najbardziej daje w kość właśnie im – tym prymitywnym, głupim i niedostosowanym.

Cywilizacja nieustannie się rozwija. Zagospodarowuje coraz to nowe nisze egzystencji. Przez to SYSTEM coraz bardziej wpływa na życie jednostek i z każdym rokiem, kiedy jego władza rośnie – jego restrykcje mogą być bardziej wybiórcze, a przez to i znacznie łaskawsze dla ogółu.

Prymitywna cywilizacja rolnicza dzieliła świat na dwie kategorie ludzi – swoich i obcych. Był to prosty podział i wynikał z adaptacji do nowego osiadłego stylu życia. Jedni się do rolnictwa dostosowywali, żyjąc nieustannie na jednym terenie, inni pozostawali Nomadami, dalej hodując owce i kozy.

Potem przyszła epoka polis – państw miast, która ciągnęła się w Europie jeszcze w czasach wczesnego średniowiecza. Rozwój organizacji społecznej pozwolił podzielić mieszkańców, czyli „swoich”, na określone kategorie. Akceptowanych – obywateli, tolerowanych – głównie niewolników, z którymi nikt nie chciał się zadawać, ale których nadal uznawano za potrzebnych, bo obywatelom potrzebna była ich praca, oraz nietolerowanych – przestępców, banitów. Przestępców było niezwykle mało, bo większość zabijano. Nikomu nie opłacało się ich karmić, a budowanie miejsc odosobnienia było w tych czasach bardzo kosztowne. Banitom mówiono, by nie pokazywali się więcej w okolicy – pod groźbą śmierci – traktowano ich już jak „obcych”.

Dlatego w lochach, więźniów trzymano głównie dla potrzeb propagandowych.

Lokalny satrapa trzymał w nich przeciwnika politycznego, aby pokazać innym potencjalnym konkurentom, jak kończą się spory o władzę. To cementowało SYSTEM, bo było przez to dużo mniej sporów o władzę. Ewentualnie ktoś, kto bardzo wiele narozrabiał, był trzymany w niewoli jako postrach dla obcych i banitów. Taki więzień z okazji świąt był wystawiany na widok publiczny w ramach propagandy sukcesu. Wyciągnięty z nory miał odstraszać, będąc zarośniętym, brudnym, wychudzonym i często okaleczonym, np.: oślepionym. W ten sposób SYSTEM chwalił się przewagą, że zlokalizował i pochwycił swojego wroga żywego, a potem zrobił z nim, co chciał.

Tutaj po raz pierwszy pojawia się pojęcie kary. SYSTEM posługuje się nim, aby zwiększać swoje możliwości działań w sferach, których jeszcze nie kontroluje. Kara ma odstraszać. Zbrodnia przeciw SYSTEMOWI, a więc szkodzenie SYSTEMOWI, musi spotkać się z karą.

Stosowanie kar pokazuje słabość SYSTEMU. Tylko w sytuacji braku możliwości zapobiegnięcia szkodzie, SYSTEM musi poświęcać swoją energię na odstraszanie. Tylko małe psy zajadle szczekają. Duże i silne zwierzę nie musi straszyć, więc nie straszy – wystarczy, że jest odporne i gotowe.

Każdy wystarczająco silny SYSTEM może okazywać wspaniałomyślność, bo w ostatecznym rozrachunku jest to dla niego tańsze i prostsze. Pierwsi policjanci pojawili się wraz z rozwojem industrializmu. Stało się to dopiero wtedy, gdyż to właśnie stworzenie pierwszych maszyn zwiększyło możliwości cywilizacyjne – naddatek pracy na tyle, aby móc zadawać sobie trud zapobiegania przemocy.

Przemoc rodzi przemoc, dlatego dla cywilizacji jest lepiej, kiedy utrzymuje ona na ulicach spokój. Można to robić za pomocą zabijania, bądź banicji, ale taniej jest dla SYSTEMU „dawać obywatelom kolejną szansę”. Stąd też pierwszym, i z początku jedynym, celem policji była czysto fizyczna ochrona obywateli.

Ochrona jest jednak kosztowna. Po pewnym czasie zauważono, że większość problemów powodują ci sami ludzie. Tak narodziła się nowa kategoria – przestępcy. Aby z nimi walczyć, powstały oddziały śledcze – mające takie jednostki odnajdywać i poprzez powieszenie eliminować. Dzięki temu było mniej pracy dla policji.

Oczywiście bardzo szybko spostrzeżono, że niektórzy ludzie popełniają przestępstwa sporadycznie i ich wartość dodana do SYSTEMU mocno przeważa nad szkodami, które czynią. Dlatego zbudowano więzienia. Różniły się one tym od lochów, że w swoim założeniu miały jedynie izolować, a nie niszczyć jednostkę, tak, aby mogła ona powrócić do SYSTEMU po odbyciu kary i dalej wypracowywać PKB.

Tak oto dotarliśmy do momentu: dzisiaj.

Dzisiaj najbardziej oburzamy się, że SYSTEM nie realizuje swoich podstawowych funkcji, które jeszcze w czasach polis potrafił spełniać. Że np.: nie pozbywa się tego, z czym nie potrafi walczyć. Np.: złych ludzi potrafiących poprzez swoje wpływy i pieniądze manipulować SYSTEMEM, czy emigrantów cofających go w rozwoju, nie asymilujących się ani kulturowo, ani cywilizacyjnie.

Nie realizowany drugi poziom również dość mocno nas wkurza – kiedy bandyci bezkarnie zaczepiają normalnych ludzi na ulicach. Gdzie jest wtedy policja – czemu nas nie chroni, skoro to jej podstawowa funkcja? Dochodzenia mogą nie być przeprowadzone, a sprawy w sądach mogą się toczyć latami – wybaczymy, ale ludzie muszą się czuć na ulicach bezpiecznie. Inaczej SYSTEM wraca do poziomu polis – gdzie jedna grupa społeczna pacyfikuje drugą na podstawie rasy, koloru skóry, czy narodowości. Z powodu braku działań policji dochodziło już w wioskach do samosądów.

Nie trudno jest sobie wyobrazić prawidłowo funkcjonujący SYSTEM. Nawet przeciętny człowiek bardzo dobrze czuje jego powinności. Rady dla SYSTEMU można streścić w kilku punktach:

  1. Wyrzuć poza swoje ramy to, z czym nie potrafisz sobie poradzić.
  2. Zabij, bądź zniszcz to, co ci szkodzi i z czym sobie radzisz.
  3. Jeśli szkodzi słaba jednostka – zastosuj prewencję.
  4. Notoryczne szkodliwe jednostki izoluj do czasu poprawy.
  5. Bądź wspaniałomyślny – działaj tylko w ostateczności.

Przy punkcie piątym dochodzimy w końcu do pewnej projekcji tego, jak SYSTEM powinien wyglądać w przyszłości. Nie jest to futurologia, a zwykła ekstrapolacja trendów. Pod warunkiem, że wszystkie cztery pierwsze punkty są spełnione – możemy pokusić się o eliminację „kary”. Po co „gryźć” yorka, skoro do szyi SYSTEMU nie doskoczy.

W rozwiniętym SYSTEMIE przyszłości „kara” jako pojęcie i zjawisko społeczne służące tylko i wyłącznie odstraszaniu – nie powinna w nim istnieć prawie wcale. Jeśli będzie to SYSTEM ŚWIADOMY, głównie tego, jak jednostka zachowywała się w przeszłości, odejście od kary będzie uzasadnione. Wystarczy, że SYSTEM będzie wszystko pamiętał i przez to zdoła być na eskalację prób szkodzenia najzwyczajniej w świecie gotowy.

Zbigniew Galar

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *