Zmarł Gabriel García Márquez

Gabriel García Márquez zmarł – uchodził za najpopularniejszego pisarza Ameryki Łacińskiej. Zestawiany często na równi z Markiem Twainem i Charlesem Dickensem. Był jednym z najwybitniejszych twórców tzw.: realizmu magicznego. W 1982 roku zdobył Nagrodę Nobla za powieści i opowiadania, w których fantazja i realizm łączą się w złożony świat poezji, odzwierciedlającej życie i konflikty całego kontynentu.

Autora Stu lat samotności, nazywanego w całej Ameryce Łacińskiej „Gabo”, przyjęto do szpitala dnia 31 marca 2014 r. ponoć z objawami odwodnienia oraz z infekcją dróg moczowych i płuc. Szpital opuścił on w dniu 9 kwietnia w „delikatnym stanie”, miał wracać do zdrowia i sił już w domu. W czwartek zaś wieczorem międzynarodowe media poinformowały nas o śmierci tego zacnego noblisty, który pozostawił nas z poniższym, jakże pięknym i pozytywnym, przesłaniem, czy też wręcz z osobliwym i wzruszającym testamentem:

List Pożegnalny

 

          Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię. Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią.

          Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę. Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości! Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie. Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z zapomnieniem (opuszczeniem). Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi… Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę. Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy, palec swego ojca, trzyma się go już zawsze.

      Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł. Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył. Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz. Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem. Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym „kocham cię”, a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz. Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę.

         Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć „jak mi przykro”, „przepraszam”, „proszę”, „dziękuję” i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz.

       Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni.

         Prześlij te słowa komu zechcesz. Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj. I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie. Teraz jest czas.

 

Pozdrawiam i życzę szczęścia!

Gabriel Garcia Marquez 

Dostałem ten list od przyjaciół z Chile. Wynika z niego jasno, że autor chce, aby list został rozpowszechniony. Dlatego przetłumaczyłem go szybko i rozesłałem do redakcji i osób zajmujących się Ameryką Łacińską – powiedział prof. Zdzisław Jan Ryn z Katedry Psychiatrii Collegium Medicum UJ, ambasador RP w Chile i Boliwii w latach 1991-96.

—————————————————

Gabriel García Márquez (ur. 1928 r.) był pisarzem kolumbijskim, dziennikarzem, autorem scenariuszy filmowych… Laureat Nagrody Nobla z 1982 r. Jego twórczość literacka uważana jest nieustająco za kardynalne osiągnięcie nurtu, jakim jest realizm magiczny, łączy ona elementy fantastyczne i realistyczne, szeroko wykorzystuje wątki biblijne, mitologiczne, ludowe. Najbardziej znanym dziełem pisarza jest na pewno Sto lat samotności, ale wymieńmy również inne świetne dzieła: Jesień patriarchy, Szarańcza, Zła godzina, Nie ma kto pisać do pułkownika, Kronika zapowiedzianej śmierci, Miłość w czasach zarazy i Generał w labiryncie, jak i zbiory opowiadań: W tym mieście nie ma złodziei, Dialog lustra, O miłości i innych demonach.

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (0)
  • w porządku-niezła grzanka (0)
  • potrzebny-smaczny tost (0)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

5 komentarzy

  1. Powinni czytać ten list, zamiast kazań w Kościele

    • Otóż właśnie, drogi Romku – też jestem podobnego zdania, a wkrótce mam zamiar odnieść się szerzej do tego wspaniałego listu. Będzie można poczytać o tych refleksjach już niedługo na Tosterze, w moim dziale Literatura. Pozdrawiam serdecznie, świątecznie – z nutą oczywiście pewnej goryczy z powodu śmierci tak cudownego pisarza, ale jednocześnie z uśmiechem podziwu dla jego twórczości, z dziękczynieniem namalowanym na twarzy, z radością, iż był, istniał…

  2. piękny list pożegnalny

  3. To bardzo smutne kochałam jego książki

    • To zawsze jest smutne, gdy znika z doczesności Człowiek. Lecz cieszmy się z dzieł, które nam po sobie pozostawił; wspominajmy ze szczęściem na twarzach, jak to dobrze, że był.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *