Życie i dzieło Mahometa – Historia islamu. Część VI – ostatnia

 

Życie i dzieło Mahometa vi

Dzieło Mahometa…

Dlaczego powinniśmy interesować się życiem Mahometa i jego dziełem; dlaczego mamy się interesować akurat tą religią?

Ponieważ ta religia – interesuje się nami. Interesuje się, dlatego że to nie jest tylko religia, lecz również system prawno-polityczny – ideologia, którą muzułmanie starają się narzucić każdemu, w tym tobie. Jeśli jesteś muzułmanką, muzułmaninem, także tobie, bo nigdy nie jesteś wystarczająco religijna/religijny i nigdy wystarczająco nie będziesz. Stuprocentowe naśladowanie człowieka żyjącego prawie czternaście wieków temu – w dzisiejszych czasach jest po prostu niemożliwe…

Jak ocenić dzieło proroka w kontekście historycznym? Jak odnieść się do wydarzeń związanych z historią islamu, w kontekście życia Mahometa?…

Nie interesuje nas historia życia jego potomków czy ocena moralna kolejnych muzułmanów – taka ocena dotyczyłaby bowiem ludzi, a nie ideologii…

Dlaczego ideologia islamu powinna być moralnie oceniana?

Bo to ona czyni z ludzi muzułmanów, czyli naśladowców osoby, która nie jest wzorcem cnót dla całej ludzkości, a tylko jej części. Żeby dowiedzieć się o islamie wszystkiego, co ważne, nie należy studiować żywotów muzułmanów, pytać się ich samych, co i jak myślą, dowiadywać się, jak żyli; to tylko studia nad muzułmanami. Zamiast tego – powinno się poznać islam, czyli historię Mahometa: muzułmanina idealnego. W Koranie jest 91 wersów, które mówią, że muzułmanin musi naśladować Mahometa we wszystkim, co ten zrobił.

Trzeba to powiedzieć głośno każdemu wyznawcy mahometanizmu:

„Nie wiem, kim jesteś, więc nie mam prawa Cię oceniać, ale będę oceniać, a nawet potępiać to, do czego nakłania Cię Twoja religia, bo dobrze poznałem wypływającą z niej totalitarną ideologię, która mnie niewiernego (kafira) dotyczy. Znam żywot Mahometa, więc mam kompletną wiedzę o tym, czym jest islam i co prawdopodobnie chcesz mi zrobić”.

Opisując dzieło Mahometa, należy przytoczyć te fragmenty z historii świata, które były odzwierciedleniem nakazów islamu. Pokazać – ujawnić, do czego one doprowadziły i jakie są ich konsekwencje dla ludzkości. Trzeba odnaleźć w kolejnych latach rozwoju islamu naśladowców Mahometa – poszukać odzwierciedlenia jego czynów w postępowaniu wyznawców tej religii…

… gdyż religia islamu nie odnosi się jedynie do sfery duchowej. Jeżeli sfera duchowa wpływa na zachowania ziemskie już nie tylko samych wiernych, lecz również otoczenia, to ten jej wycinek – ten aspekt wiary – należy do sfery publicznej. Sama istota pogłębienia wiary w islamie, polega na lepszym naśladowaniu proroka, co bezpośrednio przekłada się na czyny ludzkie i oddziałuje na zewnątrz. Jeśli sfera prywatna człowieka wpływa na zachowania publiczne wobec innych osób, niewyznających tej religii, to te zachowania (ten wycinek religii) należy nazywać systemem politycznym. To ten system polityczny należy oceniać, mierzyć jego wpływy; poddawać krytyce oddziaływanie ideologii na rzeczywistość. W kontekście życia proroka – to właśnie ten system polityczny: szariat, jest „jego dziełem”.

„Walczcie z tymi, którzy nie wierzą w Allacha (…) ani nie zabraniają tego, co zabrania Allach i jego Posłaniec”. Koran (9:29).

Islam nakazuje wypełniać prawodawstwo – stosować się do prawa szariatu, zrównując ten system prawny z właściwym centrum, istotą tej monoteistycznej religii. To jest nie tylko wiara; zamiast niej, „przestrzeganie prawa” stanowi substytut wiary w Allacha. Ten, kto wierzy, że jest jeden Bóg Allach, ale nie przestrzega prawa szariatu, nadal może być legalnie zabity przez muzułmanina – jakby był niewiernym. To dlatego szariat jest istotą islamu, i nie da się uciec w tej religii od kształtu i postaci jej ideologii.

Islam wywiera presję na wiernych, aby byli podobni człowiekowi (Mahometowi), a nie Bogu. Szariat to stawianie sobie proroka islamu za wzór cnót wszelakich i naśladowanie go. Presja na niewiernych z kolei, nazywanie ich gorszymi – dhimmi, to swego rodzaju sankcja rozsiana, która zmusza do zachowań sprzecznych z ich przekonaniami, w imię własnych interesów, nieraz finansowych, aż do ostatecznego podporządkowania się w postaci znoszenia upokorzeń albo przyjęcia islamu.

Historia Mahometa oparta jest na tekstach religijnych, a nie historycznych; było bowiem kilka wczesnych, różniących się nawzajem wersji Koranu, które ujednolicił trzeci kalif Uthman ibn Affan, paląc wszystkie wcześniejsze dzieła, tak by nie było rozbieżności. Lecz po ujednoliceniu doktryny, nie było sytuacji zaginięcia któregoś z fragmentów. Dlatego wszędzie na świecie ideologia islamu będzie miała wspólne źródło i pomimo tego, że muzułmanie mogą pozostawać ignorantami, na temat tego, co jest w niej zapisane, nie mogą zaprzeczyć temu, co jest w niej zawarte. Mimo wielu odłamów wierzeń muzułmańskich, każde z nich uznaje – bez zmiany przecinka – islamskie wyznanie wiary: „Nie ma Boga nad Allacha, a Mahomet jest jego prorokiem”; i właśnie ten aspekt, że to oto Mahomet jest Jego Prorokiem (interpretatorem woli i życzeń Boga), sprawia, że islam jest jeden.

Umierający Mahomet nie wyznaczył nikogo na swojego następcę. Jego państwo było więc zagrożone upadkiem, jak każde inne królestwo pozbawione sukcesji. Jedynie Abu Bakr, jego teść, dostąpił zaszczytu bycia namaszczonym osobiście przez proroka, do kierowania rytualną piątkową modlitwą.

W mowie pogrzebowej Abu Bakr postanowił podtrzymać mit świętości proroka jako wysłannika samego Boga, mówiąc: „O ludzie! Jeżeli ktokolwiek z was czci Mahometa, to Mahomet umarł, lecz jeżeli ktokolwiek z was czci Boga, to Mahomet nie umarł i jest żyjący!”.

Ideologia islamu nie umarła wraz z prorokiem, ponieważ po nim jego dzieło kontynuowali kalifowie.

Pierwsze słowa Abu Bakra po wybraniu go pierwszym kalifem (był tytułowany „następcą wysłannika Boga”, z arabskiego: chalifat rasul Allah) i odebraniu przysięgi wierności od poddanych, czyli wiernych z gminy muzułmańskiej, brzmiały: „O ludzie! Zostałem wyznaczony, aby wami rządzić (…). Jeśli jakiś lud uchyli się od walki w świętej wojnie dla Boga, Bóg dosięgnie go poniżeniem”.

To nie są słowa przywódcy religijnego – tylko dygnitarza wojskowego, tyrana i dyktatora; absolutnego politycznego władcy, który właśnie wybiera się na wojnę. Abu Bakr musiał wojować już w kilka miesięcy po „koronacji”, bo wielu lokalnych przywódców arabskich, zaraz po śmierci Mahometa, ogłosiło się kolejnymi prorokami islamu. Jednak doświadczona i sprawdzona w bojach armia, którą wykuł w trakcie swojego życia sam Mahomet, poradziła sobie z buntownikami, i głównie dzięki geniuszowi wojskowemu Chalida ibn Walida zjednoczyła szybko wszystkich muzułmanów pod jednym berłem.

Życie i dzieło Mahometa vi1

W trakcie bratobójczych walk pomiędzy muzułmanami zginęło wielu z tych, którzy znali osobiście Apostoła Allacha. Dlatego już w rok po jego śmierci, Abu Bakr zlecił skrybie Zajdowi ibn Sabicie, który spisywał dzieje Mahometa jeszcze za życia proroka, opracowanie pierwszej wersji Koranu. Pierwszy kalif, po uporaniu się opozycją wewnętrzną w przeciągu roku, rozpoczął kolejne podboje, poszerzając wpływy tej religii na ziemiach arabskich. Dziełem jego życia było zjednoczenie wszystkich ludów pustyni całego Półwyspu Arabskiego pod kontrolą islamskiego państwa wyznaniowego.

Rządził zaledwie dwa lata, ale w tym czasie oprócz podbicia całej Arabii – najechał Persję, gdzie zdobył Al-Hirę oraz Bizancjum, które pokonał w bitwie pod Adżnadajn, co przełożyło się na zdobycie Tyberiady, Baalbek i Hims. Zmarł podczas dalszych podbojów, w trakcie oblegania syryjskiego Damaszku…

Trzecim kalifem był Umar ibn al-Chattab, zięć Mahometa, który ożenił się z jego córką, Hafsą. To on, wraz z sześcioma innymi imigrantami z Mekki, chronił i eskortował rannego Mahometa, w trakcie bitwy pod Uhud. W rezultacie dzieło proroka kontynuowali nadal jego najbliżsi współpracownicy; jego rodzina.

Trzeci kalif rządził przez 10 lat, do 644 roku, podczas których to lat miał wiele sukcesów – wyłącznie militarnych. Rządy islamu zaczęły przenosić się na tereny niearabskie, terytoria Mezopotamii, ziemie basenu Morza Śródziemnego i Bizantyjską Syrię. W 638 roku – pod naporem Arabów padła Jerozolima, w 640 r. Cezarea, w 641 r. Aleksandria w Egipcie. Na drugim froncie przeciwko imperium Persów  – muzułmanie również święcili same sukcesy, poczynając od pierwszej zwycięskiej bitwy pod Al-Kadisijją w 637 roku. W 641 roku zdobywają oni Mosul, a w 643 roku docierają aż do granic Indii…

W przeciągu kilkunastu lat po śmierci proroka – jego przyboczni dowódcy, najbliżsi znajomi i jednocześnie rodzina (teść wraz z zięciem), prowadzą dalej jego świętą wojnę o zapanowanie islamu na świecie. W ciągu dwunastu lat – wykuli imperium ludów pustyni, jakiego nie było do tej pory w całej arabskiej historii…

Ale dlaczego armie muzułmańskie, przeciętni żołnierze, byli tacy skuteczni?…

To zasługa unikalnej, wzmacniającej poziom waleczności, ideologii. Sekret tkwił w pośmiertnej gratyfikacji, wedle nauczania teologii islamu.

„Umar wysłał muzułmanów do wielkich krajów, żeby walczyli z poganami. Gdy dotarli na ziemie wroga, przywódca Persji wyszedł na spotkanie, prowadząc czterdzieści tysięcy wojowników. Ich tłumacz zawołał: Niech któryś z was przemówi! Al-Mughira odpowiedział: Nasz Prorok, posłaniec naszego Boga, nakazał nam walczyć z wami, aż zaczniecie czcić tylko Allacha albo zapłacicie dżizję. Ponadto nasz Prorok powiedział nam, że nasz Bóg zapewnił, że ktokolwiek z nas zginie w boju, uda się do Raju, żeby prowadzić życie tak luksusowe, jakiego jeszcze nie widział, a ktokolwiek z nas zachowa życie, zostanie waszym Panem” – Hadisy: część 4., księga 53., hadisa 386. autorstwa Sahih Al-Bukhari, tłumaczona przez dr Mahometa Muhsin Khana.

Historia świata przed pojawieniem się wojującego islamu, to dżahilijja, czyli „czas nieświadomości i ciemnoty”.

„Byliśmy w dżahilijji, czcząc bożków, karmieni martwymi zwierzętami, czyniąc niemoralność, opuszczając nasze rodziny i łamiąc okresy przymierza, a silni spośród nas gnębili słabych. Taki był nasz stan do czasu, kiedy Allach zesłał nam posłańca spośród nas samych, którego przodkowie są nam znani i którego prawdomówność, wierność i czystość uznajemy”. Ibn Hiszam.

Skąd wiemy, że odejście od czasów nieświadomości oznaczało początek jihadu?

Stąd, że punktem przełomowym była przemiana z nauczania teologicznego – z nauczania o religii – na proces pozyskiwania władzy. Historia świata po narodzeniu się proroka, to nadal dżahilijja; historia świata po objawieniu się Mahometowi archanioła i moment rozpoczęcia nauczania o islamie, to nadal dżahilijja. Czas negocjacji pomiędzy jego ludźmi w Mekce a plemionami w Medynie, w trakcie którego jego nauczanie rozprzestrzeniało się już w nowym miejscu, to nadal dżahilijja. Dopiero gdy Mahomet objął swój pierwszy polityczny urząd, dopiero na tę chwilę datuje się początek islamskiego kalendarza, co mówi nam o tym, że o początkowych, nieudanych i pokojowych początkach mahometanizmu prorok zapewne chciał jak najszybciej zapomnieć, wstydząc się w owych pierwszych trzynastu latach swojej słabości.

Życie i dzieło Mahometa vi 2

Islam jest silnie nakierowany na życie po śmierci, mające być nagrodą za bycie dobrym muzułmaninem, nie uznając życia doczesnego za ważne. To dlatego w islamie było tak wielu męczenników za wiarę. W chrześcijaństwie natomiast przypadki męczeństwa są tak wyjątkowe, że powiększają one zwykle poczet błogosławionych świętych. Zamachowcy-samobójcy, to normalność w islamie.

„Prorok powiedział: nikt, kto umarł i doznał dobra Allacha, nie życzyłby sobie powrotu na ten świat, nawet jeśliby mu dać cały świat i wszelkie jego bogactwa za wyjątkiem męczenników, którzy widząc wyższość męczeństwa, woleliby powrócić na świat i zginąć ponownie (w imię Allacha). (…) Jeden zabieg (akt walki) za sprawę Allacha poczyniony po południu albo przed południem, jest wart więcej niż cały świat i wszelkie jego bogactwa” – Hadisy: część 4., księga 52., hadisa 53. autorstwa Sahih Al-Bukhari, tłumaczona przez dr Mahometa Muhsin Khana.

Istnieją cztery rodzaje jihadu: jihad pióra, jihad pieniędzy, jihad słowa i ten ostatni, który w XXI wieku odbywa się z użyciem terroru – to jihad wojny. Jihad to wszystkie działania mające na celu opanowanie świata przez islam. Tylko w ciągu ostatnich 200 lat z 1400-letniej historii, gdy islamiści są wojskowo wyjątkowo słabi, mamy do czynienia z działaniami terrorystycznymi z ich strony. Kiedy się wzmocnią, w świętej wojnie będą używać bomb i regularnych oddziałów wojskowych, bo one są po prostu skuteczniejsze, a zwycięstwo jest ostatecznym celem.

Jihadem jest protest przeciwko przedstawieniom Mahometa, w Zachodniej Kulturze niwelujący wolność artystycznej ekspresji. Jihadem jest niszczenie zabytków przedstawiających innych Bogów lub bożków. Jihadem jest niepodawanie ręki kobietom czy niewiernym. Jihadem jest domaganie się jedzenia halal – bo jihadem jest każde narzucanie normy szariatu.

Wykupywanie instytucji, takich jak gazety, czy uniwersytety, żeby cenzurować dyskurs publiczny i naukowy, to jihad pieniędzy. To również blokowanie dyskusji i wolności słowa oraz formułowanie pozwów sądowych za obrazę uczuć religijnych. Jihad to wreszcie notoryczne i systemowe okłamywanie niewiernych, np. w epoce militarnej słabości, powtarzanie jak mantra, że „islam jest religią pokoju”. Każde kłamstwo jest uświęcone przez samego Mahometa – działaniami przeciwko kuffarom.

W islamie istnieje również pojęcie walki wewnętrznej, która polega na dążeniu do stania się lepszym muzułmaninem, lecz taki jihad jest stosowany dopiero na końcu, dopiero gdy możliwości normalnej, otwartej walki się wyczerpią, np. z braku siły u wiernych, bądź z powodu braku pozostających jeszcze przy życiu niewiernych, którzy nie chcą się ukorzyć i stać się dhimmi.

Pojęcie dhimmi było wykorzystywane do nawracania na islam, bo upokarzało niewiernych. Islam naucza, że wierny jest lepszy od niewiernego, nie w znaczeniu pozytywnym – że muzułmanin wznosi się na wyżyny człowieczeństwa, wyznając Allacha – lecz negatywnym: że bycie dhimmi czyni z człowieka „coś gorszego”.

Wykorzystując tę ideologię, trzeci kalif Umar ibn al-Chattab upokarzał niewiernych w Jerozolimie (od 638 roku – w sześć lat po śmierci proroka). Naśladując działania proroka w Medynie, który podpisał „pakt” z Żydami, Umar również sygnował traktat w Jerozolimie, świętym mieście dwóch monoteistycznych religii – judaizmu i chrześcijaństwa. Oznaczało to między innymi:

1.       Zakaz budowy nowych chrześcijańskich kościołów, wysokość wież w obecnych nie może być większa niż pięć metrów;

2.       Zakaz dla chrześcijan wznoszenia w domach głośnych modlitw, które można usłyszeć z poziomu ulicy (chrześcijanie nie mogli używać nawet głośnych dzwonków);

3.       Zakaz dla chrześcijan wznoszenia domów wyższych niż sąsiadujących domów muzułmanów;

4.       Chrześcijanie nie mogli sprawować urzędów ani wydawać poleceń żadnemu wyznawcy islamu;

5.       Chrześcijanie nie mieli prawa głosu na zebraniach miejskich, ani statusu obywatela (status civitatis – rzymskiego prawa do posiadania pełni zdolności do czynności prawnych);

6.       Chrześcijanie nie mogli wstępować do armii, ani służyć w policji;

7.       Chrześcijanie nie mogli być świadkami w sądach szariackich, ich zeznania nie były brane pod uwagę, nie mogli też podawać muzułmanów do żadnych innych sądów;

8.       Chrześcijanie nie mogli dawać schronienia wrogom islamu; ani w domach prywatnych, ani w kościołach;

9.       Chrześcijanie nie mogli nauczać swojej religii żadnego muzułmanina, ani próbować nawracać nikogo na swoją wiarę;

10.   Chrześcijanie nie mogli wyznawać swojej wiary publicznie, wszelkie rytuały na ulicach były zakazane;

11.   Chrześcijanie nie mogli powstrzymywać czy przestrzegać nikogo przed przyjęciem islamu;

12.   Chrześcijanie nie mogli nosić ani posiadać żadnej broni;

13.   Chrześcijanie nie mogli ukazywać treści swoich ksiąg na targu;

14.   Chrześcijanie muszą płacić dżizję, podatek od niewiernych, w wysokości 50 % dochodu – raz w roku przekazywany innym muzułmanom;

15.   Raz w roku każdy chrześcijanin musiał ogolić głowę i uklęknąć przed muzułmaninem, kiedy oddawał dżizję.

Wszystkie te upokorzenia znikały jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – po staniu się muzułmaninem. Przy takim dyktacie przedstawiciele innych religii mogli albo nawrócić się na islam, albo odejść, przenosząc się na niemuzułmańskie ziemie.

Nieważne jest więc, jak pokojowo nastawiony jest muzułmanin, obok którego mieszkasz. Z czasem, dzięki opłacalności prawodawstwa szariatu, nawet najbardziej pokojowy człowiek da się skorumpować. Przeciętny muzułmanin z kolei będzie chciał wprowadzenia na danym terenie prawodawstwa szariatu – bo mu się to opłaca – preferując go ponad niewiernymi. Bycie wiernym daje przewagę nad kuffarami, których można wykorzystywać i upokarzać. Każdy niedowartościowany człowiek chce rządzić i gardzić innymi, aby poczuć się lepszym. Bycie muzułmaninem daje bezpośrednie korzyści materialne, polityczne i seksualne nad nieislamskim otoczeniem. Rozgrzesza również za wszelkie złe czyny dokonane na niewiernych, tłumi sumienie żądające zadośćuczynienia za niemoralny akt, usprawiedliwiając go jihadem, czyli walką o ostateczne zapanowanie islamu w umysłach wszystkich ludzi. Walka jest obowiązkiem, bo tak naucza Koran i nie ma w nim pokojowych fragmentów, które obowiązywałyby jakiegokolwiek muzułmanina na świecie.

Życie i dzieło Mahometa vi3

Koran jest absolutem, bo tworzony był przez „Absolut”. Koran określany jest terminem „matki książek” (arab. Umm-ul-Kitab). Tylko inna fraza Koranu, sprzeczna z tą pierwszą, może odwołać jej postanowienia i, o dziwo – robi to bardzo często.

Co kluczowe, ważność fraz jest tutaj odwrócona. Święta Księga islamu, ma chronologiczną strukturę hierarchiczną, w przeciwieństwie do znanego nam z Biblii układu równoważnego. Innymi słowy: w Biblii wszystko jest tak samo ważne – w Koranie liczy się kolejność.

Im później (chronologicznie) w Koranie znajduje się dany fragment, tym jest on ważniejszy i odwołuje wcześniejsze. Oto doktryna „uchylenia” (arab. naskh). Jest to dziwne, i nawet w czasach Mahometa wydawało się nie do końca zrozumiałe, dlatego w wersie Koranu, który mówi o tej zasadzie jest (ostatnie) zdanie w postaci pytania mówiącego o wszechmocy Boga i zakazujące szukania wyjaśnienia. Wygląda to, jakby pisał tę księgę człowiek pozbawiony możliwości poprawienia wcześniejszych fragmentów, który przyjął za zasadę, że to, co napisze potem, jeśli jest sprzeczne, odwołuje to, co sam napisał wcześniej. Pomimo tego, że imputuje to omylność, wedle doktryny islamu – autorem Koranu jest sam Bóg.

„Jakikolwiek wers uchylamy i skazujemy na zapomnienie, wprowadzamy na jego miejsce lepszy albo podobny. Nie wiedziałeś, że Allach jest zdolny do robienia takich rzeczy?” – Koran (2:106).

Ponieważ początkowy, słaby politycznie i rozwijający się dopiero islam był pokojowy i pełen tolerancji, muzułmanie używają początkowych fragmentów Koranu, jako zasłony przed zarzutami o agresji przekazywanej w ich świętym piśmie; gdyż można oszukiwać niewiernych, jeśli przyczynia się to do wzrostu potęgi islamu.

„Nie ma przymusu w religii” – Koran (2:256).

Podnosząc powyższy cytat, okłamują przy tym niewiernych, co nie jest grzechem, a wręcz powinnością religijną jihadu słowa. Jednak muzułmanie dobrze wiedzą, że te późniejsze, wojownicze fragmenty niwelują wszystkie początkowe, łagodne tezy. W teologii islamu te poprzednie, pokojowe – określane są jako puste, anulowane i pozbawione znaczenia (bez mocy prawnej). Ostatnia sura Koranu – dziewiąta – jest dlatego najważniejsza i to ona jako jedyna nie zaczyna się słowami „w imię Boga miłosiernego, litościwego…”  (arab. b-ismi-llāhi r-raḥmāni r-raḥīmi), bo jest surą jihadu i wojny.

„Zabijaj niewiernych gdziekolwiek ich znajdziesz – porywaj ich, oblegaj ich i przygotowuj zasadzki na wszystkich i każdego z osobna. Lecz gdy będą żałować za grzechy i przyjmą islam (…) puść ich wolno” – Koran (9:5).

Allach ma 99 imion, w tym jedno z wiodących, w wolnym tłumaczeniu brzmi – „najlepszy z oszustów”; inne również są interesujące, jak – „najlepszy intrygant” czy „najlepszy spiskowiec”.

Muzułmanie mają kłamstwo i oszustwo zaszyte w wewnętrznej organizacji swojej religii. Nie oznacza to wcale, że wszyscy muzułmanie to kłamcy i oszuści, lecz że ich ideologia wymaga od nich takiego zachowywania się. Oszustwo jest usankcjonowane i ma swoją nazwę – taqiyya, czyli „uświęcone oszustwo”.

Hadisy jasno określają ramy islamskiej etyki nauczając, że „muzułmanin nie oszukuje innego muzułmanina w interesach, muzułmanin nie zabija innych muzułmanów, muzułmanin nie bierze sobie żony innego muzułmanina, muzułmanin nie okłamuje innego muzułmanina”. Wszystko powyższe nigdy nie odnosiło się do kuffarów, dlatego tak często powtarzane jest uszczegółowienie do samych wiernych.

Kiedy ktoś weźmie do ręki Koran, zobaczy, że nie został on ułożony chronologicznie. Jego struktura posortowana jest od najdłuższego rozdziału do najkrótszego, żeby tym bardziej zaciemnić obraz prawdziwej natury jego przekazu. To dlatego muzułmanie nie są zachęcani do samodzielnego czytania swoich tekstów religijnych. Zamiast tego, wszystkie zawiłości i wątpliwości ma rozwiewać im lokalny agent islamskiej kultury, struktury politycznej – imam. To on, w zależności od aktualnej sytuacji, dobierze odpowiednie fragmenty. Naśladując początki nauczania proroka, będzie dobrym muzułmaninem, będzie uczył o tolerancji, gdy kuffarzy będą silni, a o jihadzie i wojnie napomknie dopiero wtedy, gdy będzie szansa na to, aby narzucać islam siłą.

Jihadyści robiący zamachy na terenach wroga – golą brody, zachowują się w sposób dostosowany do standardów innej kultury, są grzeczni, a nawet nie chodzą do meczetów i nie przyznają się do swojej wiary. Wedle Koranu ci, którzy wierzyli a przestają wierzyć, poczują gniew Allacha i doznają strasznej kary – za wyjątkiem tych, którzy muszą to zrobić, dla dobra świętej wojny.

„Nie ma kary dla tych, którzy zmuszeni są zaprzeć się Allacha w słowach, lecz w sercach pozostają wierni” – Koran (16:106).

„Wierni nie mogą brać kafirów za przyjaciół swoich, preferując ich ponad innych wiernych. Ktokolwiek tak czyni, nie ma już relacji z Bogiem, chyba że robi to, by chronić się, czyniąc to z ostrożności” – Koran (3:28).

Dlatego muzułmanin może zachowywać się przyjaźnie wobec niewiernych, lecz nigdy nie będzie, bo nie może być, ich prawdziwym przyjacielem, dopóki nie porzuci swojej wiary. W Koranie jest 12 fragmentów mówiących o tym, że pobożny muzułmanin nigdy nie jest i nie będzie przyjacielem kafira.

W hadisach również możemy znaleźć poparcie dla działań skrytobójczych, które wymagają oszustwa. Kiedy Mahomet zapytał: „Kto zabije Kaba ibn Ashrafa, który obraził Allacha i jego Proroka?”, jeden z wyznawców odpowiedział: „Ja to zrobię Mahomecie. Mam tego dokonać?”. „Tak” – odpowiedział prorok. „Żeby to zrobić, będę musiał go oszukać, czy mogę to zrobić?” – kontynuował muzułmanin. „Tak” – potwierdził Mahomet. Kab ibn Ashraf zginął, bo tak zachował się wzorzec do naśladowania islamu.

Wedle hadisów są trzy sytuacje, w których muzułmanin może skłamać. Pierwszym jest jihad, czyli potrzeba świętej wojny. Drugim, osobista walka przeciwko kuffarom – w jakiejkolwiek sprawie, np. pomnażania własnego majątku. Trzecim powodem, co szczególne w tym przypadku, dozwolone jest również kłamstwo przeciwko wiernym – próba doprowadzenia do lepszego rezultatu. Mąż może więc okłamywać żonę, jeśli ma to doprowadzić do lepszych relacji pomiędzy nimi.

Pierwsze 25 lat rozprzestrzeniania się islamu przyniosło jej wyznawcom wiele sukcesów. Pod muzułmańskim naporem padły dwa ważne centra – Egipt i Syria. Egipt był głównym źródłem zboża, a więc żywicielem dla całego basenu Morza Śródziemnego. Najeźdźcy nie umieli wykorzystać tego faktu, bo nie potrafili uprawiać ziemi, więc zniszczyli pola uprawne północnej Afryki (za pomocą swoich stad kóz i owiec). Archeologowie znaleźli duże ilości kozich odchodów pomiędzy żyzną rolniczą ziemią i nawianym nieco później piaskiem z kolejnych epok, który znalazł się tam dlatego, że zabrakło późniejszej rekultywacji i uprawy. Arabowie zniszczyli też rzymskie drogi, nie podlewając rosnących wzdłuż nich drzew. Utrzymanie dróg nie kosztowało władz rzymskich – cesarz nawet na nich zarabiał, dzierżawiąc ich fragmenty lokalnym rolnikom. Po wykupieniu prawa do kawałka drogi, lokalny rolnik miał obowiązek utrzymania drzew oliwnych (dających cień podróżującym) i utrzymania w dobrym stanie samej drogi, a w zamian za to mógł zatrzymać owoce ze wszystkich drzew – oliwki. Oliwa z oliwek stanowiła podstawę gospodarki starożytności, będąc źródłem pożywienia i higieny (używano jej jako mydło), więc była dla każdego wiele warta.

Życie i dzieło Mahometa vi5

Starożytny Rzym, czyli klasyczna kultura Europy, to nie były Włochy i Grecja – to było Morze Śródziemne. To przez ten akwen wodny przeprawiano szybko i sprawnie towary z Rzymu, żywność z Egiptu oraz ludzi. Morze wewnętrzne cesarstwa było największą autostradą świata starożytnego. Oczywiście Rzymianie znani byli ze swojej pomysłowości w budowaniu rozległej sieci dróg, lecz to nie one były najbardziej opłacalne. Przeprawienie towarów statkiem jest kilkadziesiąt razy tańsze i wielokrotnie szybsze niż drogami. Dla przykładu – w czasach cesarstwa podróż statkiem z Kartaginy do Włoch trwała 10 dni. Ta sama podróż, dobrze utrzymaną drogą lądową (część z rzymskich dróg po przykryciu asfaltem wykorzystywana jest we Włoszech nawet do dzisiejszego dnia – przyp.: Z.G.) zajmowała 140 dni.

Rozprzestrzenianie się islamu – to masowe piractwo. Opanowanie przez nich portów i wybrzeża oznaczało koniec swobodnej wymiany handlowej świata starożytnego, gdyż muzułmanie dzięki dobrej znajomości zasad i opłacalności handlu – dobrze wiedzieli, że żeby zniszczyć imperium, trzeba uderzyć w jego handel. W rezultacie napadali nie tylko na karawany, lecz również ścigali i zatapiali statki handlowe, a ich załogi brali do niewoli, przez co zupełnie zamarł, najbardziej opłacalny, morski handel. Wiemy to stąd, że było znacznie mniej zatopionych statków – po nadejściu islamu. Od ich przybycia musiał zmniejszyć się znacznie ruch na wodach morza wewnętrznego. Rzym bardzo polegał na Mare Nostrum – Morze Śródziemne było określane terminem „nasze morze”. W samym Konstantynopolu cumowało swego czasu ponad 500 statków handlowych. To dzięki połączeniom morskim Egipt był częścią Europy, a nie Afryki, bo podróż statkiem z Egiptu do Rzymu zajmowała w tym czasie kilka tygodni, a z Egiptu do Nigerii – około roku.

Syria była drugim centrum opanowanym przez wojujące plemiona. Stanowiła zaplecze intelektualne (podzielonego wtedy na dwa obozy) Cesarstwa Rzymskiego, bo miała na swoim terytorium spuściznę pięciu tysięcy lat cywilizacji z doliny Mezopotamii. Nimb pierwszeństwa, jako kolebki wiedzy i kultury rzymskiej, przejęła Grecja, bo muzułmanie spalili 90 % klasycznych tekstów, jakie pozostały po wcześniejszych imperiach z Bliskiego Wschodu.

Podejście muzułmanów do wiedzy najlepiej opisuje pogardliwe słowo „dżahilijja”, którym określa się świat przed okresem podbojów proroka. Tym światem gardził Allach, a więc wiedza o nim powinna zostać zniszczona. Naśladownictwo takiej doktryny prowadzi do braku poszanowania do starszej niż muzułmańska kultury.

Takie nastawienie przełożyło się na los największej biblioteki świata – biblioteki miasta (dużo większej od Wielkiej Biblioteki Aleksandryjskiej) – buddyjskiego sanktuarium naukowego w mieście Nalanda w Indiach. Ten kampus naukowy był ogromny; oprócz wielu świątyń i miejsc medytacji, znajdowały się na jego terenie jeziora i parki. Miał też mnóstwo budynków użyteczności badawczej – przekazywało w nim wiedzę ponad 2000 nauczycieli dla niezliczonej rzeszy uczniów. Kompleks wielu budynków bibliotecznych przechowywał setki tysięcy zwojów o religii buddyjskiej, gramatyce, logice, literaturze, astrologii, astronomii i medycynie.

Po zdobyciu Nalandy, do przywódcy najeźdźców, Mahometa ibn Bakhtiyar Khilji’ego, przybyła delegacja z pytaniem, co mają zrobić z tak ogromną wiedzą. Jego odpowiedź była następująca:

„Jeśli wiedza ta jest już w Koranie, to nie jest nam potrzebna – spalić! Jeśli wiedzy tej nie ma w Koranie, to znaczy, że jest ona fałszywa – spalić!”.

Pierwsza fala islamu trwała około stu lat i bardzo szybko opanowała całe południe Cesarstwa Rzymskiego, zajęła Hiszpanię i została zatrzymana dopiero po bitwie pod Poitiers we Francji (w 732 roku). Pod panowaniem muzułmańskim w Hiszpanii każdy chrześcijanin miał status dhimmi. Z drugiej strony dostępu do Europy bronił Konstantynopol, którego grube mury przez bardzo długi czas zatrzymywały najazdy arabskie. Miasto padło dopiero po opanowaniu przez islam potęgi prochu (w roku 1453). Lecz w czasie blokady najazdów lądowych blokowanych na linii Pirenejów i Bosforu, muzułmanie prowadzili działania morskie. Włochy były obiektem nieustannych napaści, celem pozyskiwania niewolników, gdyż niewolnictwo było kołem napędowym gospodarki Allacha – tak właśnie czynił Mahomet.

Amerykanie, tak dobrze znani z przemysłowej skali swojego niewolnictwa do XIX wieku – do czasu wojny secesyjnej przywieźli do Stanów Zjednoczonych łącznie około 4 miliony niewolników. Z kolei niewolnictwo VII, VIII i IX wieku ze strony wojowników islamu objęło swoim zasięgiem około miliona chrześcijan. Całe miasta były ogołacane z ludzi, głównie z terenów Zachodniego Cesarstwa, dzisiejszych terytoriów Włoch i z Sycylii. Z powodu tak licznych ataków na Italię, w ciągu trzech wieków odbyło się prawie 60 bitew, i to islam i jego najazdy obarcza się odpowiedzialnością („Początki europejskiej ekonomii od 300 n.e. do 900 n.e.” – 1100 stron tekstu; przyp.: Z.G) za degradację klasycznej kultury rzymskiej na tych terenach, a nie wcześniejsze działania Wandalów i Wizygotów. Co więcej, to właśnie muzułmanie, biegli w rzemiośle pozyskiwania niewolników, dostarczali białym handlarzom „ludzki towar” do przewozu w XIX wieku. Warunki transportu ludzi do Ameryki były okropne, lecz znacznie więcej śmierci pochłaniał proces wyłapywania niewolników, a był on prowadzony właśnie przez muzułmanów.

Tak opisał te działania David Livingstone, w swojej książce z roku 1888, który widział na własne oczy skutki pozyskiwania niewolników, gdy był misjonarzem w centralnej Afryce:

„Gdziekolwiek szliśmy, wszędzie były szkielety. Widok na tę pustynię, jeszcze 18 miesięcy wcześniej, gęsto zaludnioną dolinę, przejmował do kości. Jasno ukazując, że utrata ludzkiego życia w trakcie przeprawy (pomiędzy wybrzeżem Afryki a USA), jak by nie była ona duża, była zaledwie ułamkiem rozmiarów tej straty.(…) Minęliśmy zwłoki niewolnicy, leżące wzdłuż drogi, która została dźgnięta i zastrzelona. Powiedziano nam, że Arab przechodzący tą drogą tego ranka zrobił to w gniewie, z powodu utraty jej wartości, bo nie mogła już iść dalej”.

Wedle jego relacji tylko jeden na pięciu z pozyskanych niewolników docierał do docelowych portów, gdzie był sprzedawany do niewolniczej pracy.

Określenie „Arab” oznacza muzułmanina, gdyż czytamy dalej:

„Prowadziliśmy długą dyskusję o handlu niewolników. Arab powiedział – Moim celem jest nie tylko zarobek, w postaci dostarczenia złapanych do miejsca przeznaczenia, lecz również konwersja ich na naszą religię”.

Od czasu śmierci Mahometa były tylko cztery dwudziestolecia bez masowego mordu i wojen prowadzonych przez muzułmanów. Lata 1320-1340 oraz 1380-1400, to jedyne dwudziestolecia bez większych bitew muzułmanów z niewiernymi w średniowieczu. Kolejne, trzecie, dwudziestolecie pokoju zdarzyło się między 1600 a 1620 rokiem, zaś ostatnie w okresie między rokiem 1720 a 1740.

Z punktu widzenia obszaru kontrolowanych terytoriów, od 632 do 1720 roku, za wyjątkiem ewenementu w postaci odzyskania Hiszpanii oraz krótkiego istnienia królestwa Jerozolimy, z powodu wojen krzyżowych (ogłoszenie przez Papieża pierwszej krucjaty było odpowiedzią na błagalny list od cesarza bizantyjskiego) islam miał pasmo ciągłych sukcesów i nieustannie parł naprzód. Stopniowa utrata jego znaczenia – to dopiero XVIII wiek.

Największym osiągnięciem teokracji islamskiej było imperium otomańskie, lecz to państwo – potężne militarnie, nie było nadzwyczaj rozwinięte, jeśli chodzi o swój poziom intelektualny. Poziom analfabetyzmu przekraczał w nim 97 %, a na pustyniach arabskich, poza bezpośrednią kontrolą imperium, było jeszcze gorzej. Co więcej, większość z tych 3 %, która potrafiła czytać i pisać, należała do prześladowanej mniejszości religijnej: chrześcijan i żydów.

Życie i dzieło Mahometa vi6

Niedługo po roku 1740 doszło do przesilenia związanego z nową technologią wojskową Europy; islam, niezdolny do dotrzymania kroku Europie w jej rozwoju intelektualnym, w końcu zaczął się cofać. W obliczu karabinów samopowtarzalnych, zaczął słabnąć jego oręż.

Na przestrzeni czternastu wieków ciągłego jihadu, było tylko dwanaście dekad jego pozbawionych (zaledwie 9 %). Kogo najbardziej dotknął jihad? Tych, których islamiści zabili najwięcej. W ciągu prawie 1400 lat od śmierci Mahometa, jihad zabił 120 milionów Afrykańczyków, 80 milionów hindusów, 60 milionów chrześcijan i 10 milionów buddystów – łącznie na przestrzeni wieków było to 270 milionów ludzi.

System polityczny może być zły lub dobry dla społeczeństwa, dlatego należy go dyskutować i krytykować; jeśli jest zły – nie pozwolić, by był przykryty źle rozumianą tolerancją religijną. Gdy krytykujemy nie religię, tylko system polityczny, jaki z niej wynika – wtedy nie krytykujemy cudzej religijności, tylko ideologię, którą osoba ta stara się narzucić innym – i to nie jest już tej osoby prywatna sprawa.

Są takie ideologie, które wydobywają z nas bardzo wiele z tego, co warto naśladować. Są również ideologie, które czynią nas gorszymi…

Pokój z islamistami nigdy nie nastąpi, bo wedle teologii islamu, wojna ta będzie trwać aż do czasu, w którym ostatni człowiek wypowie zdanie przyjęcia wiary:

„Nie ma Boga nad Allacha, a Mahomet jest jego prorokiem”.

Wojnę tę zaczął sam Bóg i tylko Bóg może ją zakończyć.

Koniec części szóstej i ostatniej.

Zbigniew Galar

Życie i dzieło Mahometa – Część I

Życie i dzieło Mahometa – Część II

Życie i dzieło Mahometa – Część III

Życie i dzieło Mahometa – Część IV

Życie i dzieło Mahometa – Część V

Życie i dzieło Mahometa – Historia Islamu. Część VI – ostatnia

Chronologia ofensywnych działań islamu:

Historia podbojów islamu.pdf – plik do pobrania za darmo, objętość 8,5 Mb

VII wiek:

– Mahomet wysyła Khalida do plemienia Jazima z ofertą przyjęcia islamu, kiedy ci odmówili, zostali zamordowani co do jednego

– Po bitwie pod Olayis w dzisiejszym Iraku przez dwa dni Khalid zbierał ciała przegranych. Położył je w suchym strumieniu i odciął im głowy, aż strumień spłynął krwią

– Khalid odciął głowę perskiego dowódcy i pozwolił krwi wsiąknąć w ziemię i na tej właśnie ziemi zgwałcił jego żonę (wcześniej to samo robił Mahomet po bitwie pod Khaybar)

VIII wiek:

– masakra 26 000 Hindusów w Sind

– szlachta ormiańska po debacie została zamknięta w kościele, który potem podpalono

– w Efezie wzięto 7000 Greków do niewoli (typowy morski rajd po niewolników)

IX wiek:

– burzenie wszystkich nowych kościołów

– powstanie Koptów przeciwko dżizji (podatek od niewiernych) – wówczas Koptowie stanowią ogromną większość w Egipcie (prawie 100 %)

X wiek:

– masakra chrześcijan w Sewilli

– wzięcie do niewoli 22 000 Greków w Salonikach (kolejna wyprawa po niewolników)

– zniszczenie 30 000 kościołów w samym tylko Egipcie i Syrii

XI wiek:

– masakra 6000 Żydów w Maroku

– masakra 4000 Żydów w Granadzie

– masakra setek Żydów w Kordobie (dokładna liczba nie została ustalona)

– masakra 15 000 osób w Hindustanie + 500 000 wziętych do niewoli

XII wiek:

– Żydzi w Jemenie otrzymali ultimatum – przyjmują islam lub zginą

– chrześcijanie z Granady zostali deportowani do Maroka

– wiele zniszczonych miast w Indiach

– niewola 20 000 Hindusów w jednym tylko mieście

XIII wiek:

– 50 000 hinduskich niewolników staje się wolnymi po konwersji na islam

– masowe mordy chrześcijan w Damaszku i Safedzie

– masakra Żydów w Marakeszu

– przymusowe konwersje Żydów w Tabrizie

XIV wiek:

– zamieszki w Kairze, palenie kościołów (dokładnie to samo co współcześnie)

– masakra 90 000 Hindusów na rozkaz Tamerlana

– 180 000 Hindusów popada w niewolę

XV wiek:

– zniszczenie 700 wiosek w Indiach przez Tamerlana

XVI wiek:

– hinduskie kobiety zaczęły masowo praktykować sati – rytualne samobójstwo by nie stać się seksualnymi niewolnicami w haremach sułtanów

XVII wiek:

– przymusowe konwersje Żydów z Jemenu i Persji

– przymusowe konwersje Greków

– 600 000 Hindusów zamordowanych przez Akbara

XVIII wiek:

– prześladowania zaratusztran

– wypędzenie Żydów z Dżiddy

– prześladowania Hindusów

– masakra Żydów w Maroku

XIX wiek:

– przymusowe konwersje Żydów w Iranie

– masakra Żydów w Bagdadzie

– masakra 250 000 Ormian w Turcji

XX wiek:

– zagłada 1,5 miliona Ormian w Turcji – pierwszy holokaust w historii

Bibliografia i źródła:

Od Mojżesza do Mahometa; Edward Szymański; Mahomet; Iskry; Warszawa; 1970

Edward Sell; The life of Muhammad; Madras; 1913

Michael McCormick; Origins of the European Economy: Communications and Commerce AD 300 – 900; University Press; Cambridge; 2002

Truth About Islam. What The ‚West’ Needs To Know; https://www.youtube.com/watch?v=mllMkm8pcVU; dostęp 2016.09.18.

Center for the Study of Political Islam; https://www.politicalislam.com/; dostęp 2016.09.18.

Dr Bill Warner; https://www.youtube.com/channel/UC0Uu4XnRS1hiz3JCpNFIuUg; dostęp 2016.09.18.

Wyszukiwarka Koranu: http://koran.apologetyka.com/;dostęp 2016.09.18.

Center for the Study of Political Islam:

https://www.politicalislam.com/

The Life of Muhammad – Edward Sell – Madras 1913

 

Truth About Islam. What The ‚West’ Needs To Know:

 

Kanał Youtube dr Billa Warnera:

https://www.youtube.com/channel/UC0Uu4XnRS1hiz3JCpNFIuUg

Wyszukiwarka Koranu:

http://koran.apologetyka.com/

Wikipedia:

https://pl.wikipedia.org/

 

B
Co myślisz o tym artykule? Wyraź swoją opinię - zgrilluj tosta!
  • bardzo ciekawy-wypieczony tost (4)
  • w porządku-niezła grzanka (2)
  • potrzebny-smaczny tost (2)
  • średni-przeciętny tost (0)
  • nie podoba mi się-spalony tost (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *